Smutno dzisiaj...

23.09.08, 10:43
Jakiś czas temu chwaliłam się, że młody polubił ćwiczenie z
raczkowaniem. Wałkowaliśmy i nadal je wałkujemy ile się da. Cały
czas wygląda na to, że niewiele brakuje żeby sam zaczął raczkować. I
tu mam problem bo tylko wygląda. Nie garnie sie wogóle do tego. Woli
pełzać a raczej czołgać sie jak w wojsku. I tak mi się smutno robi,
że takie mamy malutkie postępy. A może ja za dużo od niego oczekuje?
Moę on potrzebuje więcej czasu? Taka mnie chandra dopada, ze brak
sił...
    • basi-a-80 Re: Smutno dzisiaj... 23.09.08, 11:18
      Moja córka też nie chciała tylko wolała czołgać się.Ciągle ją zachęcaliśmy a ona
      jakby nam na przekór i nie. Więc dałam za wygraną aż sama któregoś dnia
      poraczkowała za piłką. Więc nie przejmuj się przyjdzie i na niego pora że sam
      zechce.Głowa do góry.
    • daga_j Re: Smutno dzisiaj... 23.09.08, 13:01
      A w jakim wieku jest Twój synek?
      Mój ma prawie 11 miesięcy a pełzać zaczął w wieku 8. Całe lato mi przepełzał
      dbając o czystość podłóg (kosztem swojego ubrania wink ale w końca sam z siebie
      pewnego dnia chyba z 3 tygodnie temu przeraczkował normalnie pół pokoju. Ale
      wcale mu tak nie zostało, chyba jeszcze pewniej czuje się brzuchem przy ziemi,
      czasem więc raczkuje czasem pełza (jak w wojsku-dokładnie)
      Daj spokój, nie jest to powód do zmartwień.
    • hrabina_murzyna Re: Smutno dzisiaj... 23.09.08, 13:06
      Że to dzieci trzeba uczyć raczkować? No to ci dopiero widzimisie.
      Czyli co? dzieciak sam się nie nauczy?? Daj spokój, bo chyba
      przesadzasz. Ja nie raczkowałam wogóle, pełzałam a potem od razu
      sama stanęłam na nogi. Mama mnie nie uczyła, a chodzić potrafię.
      • babowa do nieraczkującej hrabiny :) 23.09.08, 13:22

        Hrabina,ty chyba nie dzieciata?

        Niektóre dzieci nie mają wykształconych prawidłowych odruchów i
        dlatego własnie nalezy je rehabilitować.

        A ze nie raczkowałas to nie ma czym sie chwalićsmile

        od raczkowania dużo zalezy:mowa ,koordynacja,wspólpracją wtedy obie
        półkule mózgu i takie tam
        • zuzka4063 Re: do nieraczkującej hrabiny :) 23.09.08, 13:33
          Nie ma reguły na nic.Zwłaszcza w wieku niemowlęcym,wszystko się klaruje gdy
          dziecko ma 2 latka.Owszem trzeba być pod opieką pediatry i zasięgać opinii.Tylko
          nie można na siłę dziecko ćwiczyć kiedy jego organizm nie jest na to gotowy,bo
          właśnie wtedy można dopiero dziecko skrzywdzić.Ja nie pomagałam mojemu dziecku
          praktycznie w żadnej fazie rozwoju niemowlęcego chyba,żesama coś próbowała.Np.
          jeśli widziałam,że próbuje się sama przekręcać na brzuszek,to wtedy z nią
          ćwiczyłam.Nie próbowałam z nią ćwiczeń,których ona nie zaczynała.
    • zuzka4063 Re: Smutno dzisiaj... 23.09.08, 13:11
      Pamiętaj,że dziecko nie jest na jakichś zawodach sportowych.Wszystko przed
      nim.Nie rób nic na siłę,jego ciałko samo decyduje o tym co na danym etapie może
      już zrobić.To tak jak z dojrzewaniem każdy w innym wieku to przechodzi i
      inaczej.Niektóre dzieci w ogóle nie raczkują tylko z etapu siedzenia od razu
      wstają i chodzą.Natura dziecka sama decyduje co i jak,no chyba,że będzie mieć
      np.18 m-cy i nie będzie samodzielnie chodzić.To wtedy jest potrzebna konsultacja
      z pediatrą.pozdrawiam
    • iska202 Re: Smutno dzisiaj... 23.09.08, 13:32
      Hej!! Daj spokój,głowa do góry.Mój Mikołaj też nie chciał
      raczkować.Pełzał długo,miał śmieszną techinkę.Odpychał się tylko
      lewą nóżką i podciągał na rączkach.Też czekałam kiedy będzie
      raczkował.I wiesz kiedy zaczął?Po tym jak nauczył się chodzić.Po
      prostu dopiero wtedy załapał jak ruszać na przemian nóżkami.I powiem
      ci więcej mój chrześniak wcale nie pełzał i nie raczkował,a na
      dodatek jak już chodził i się przewrócił to sam nie wstał.Trzeba go
      było podnosić.Pozdrawiam
      • guderianka Re: Smutno dzisiaj... 23.09.08, 13:43
        Za dużo oczekujesz
        Przyjmuj postępy takimi jakie są

        Ćwiczycie może na piłce ?
    • andziulec Re: Dziewczyny! 24.09.08, 09:19
      Juz kiedyś pisałam, że synek jest rehabilitowany. Połowiczne
      porażenie mózgowe. Na piłce ćwiczymy i nie tylko.
      I najważniejsze; właśnie wczoraj kiedy mnie dopadły takie czarne
      myśli to młody zaczął powoli wszystko robić samsmile Sam podniósł dupkę
      do góry i naprzódsmile
      • guderianka Re: Dziewczyny! 24.09.08, 09:23
        Pamiętam, dlatego spytałam również o piłkę
        Czyli czarne chmury już odeszły? wink tak trzymaj wink
        • andziulec Re: Guderianko 24.09.08, 09:29
          odeszły. Miałam po prostu chwilę jakiejś załamki. Zdarza się prawda?
          Tym bardziej, że oprócz codziennej rehabilitacji w ośrodku cwiczę z
          nim w domu. Stąd te zmartwienia. Nawet pani doktor powiedziała, ze
          idzie ku dobremu ale jeszcze trochę i nie spoczywać na laurachsmile
          • guderianka Re: Guderianko 24.09.08, 09:32
            Zdarza się
            I dzięki takim dołkom każdy sukces bardzo cieszy a człowiek potrafi
            go docenić
            Twój maluch wczesnie zaczął rehabilitację-a to dobrze rokuje wink
            Moja córka nie powinna chodzic-a chodziła z wadą rdzenia i
            zwichniętymi stawami biodrowymi (ponoć niemożliwe). Potem do 5 roku
            życia jeździła w wózku-bo stale się wywracała i miała słabe mięsnie.
            Dziś chodzi, biega (nie tak ładnie i szybko jak zdrowe dzieci ale
            nie jest wykluczona ze wszystkich zabaw), jeździ na rowerze i
            hulajnodze
            Pamiętaj. Kropla drąży skałę. A ty MUSISZ być po prostu cierpliwa.
            Wiem że to trudne-ja czekałam 6lat w zasadzie zanim mogłam kupic
            córce jasne spodnie, ubrać ją w spódniczkę czy..dac kalosze. Ale sie
            doczekałam. I ty też sie doczekasz!wink
            • andziulec Re: Guderianko 24.09.08, 09:36
              Dziękuję za pocieszenie i przywrócenie do pionusmile
              Prawdą jest, że rehabilitacja zaczęła sie późno na przełomie
              siódmego i ósmego miesiaca a powinna być od urodzenia tylko miałam
              konowałów lekarzy. Ale lepiej późno niż wcalesmile
              • guderianka Re: Guderianko 24.09.08, 09:52
                Pewnie!

                Moja córa zostało zdiagnozowana dopiero w 2 roku życia (częściowa
                diagnoza) i wtedy też zaczęła sie rehabilitacja
                Będzie dobrze! smile
    • niesiah Re: Smutno dzisiaj... 24.09.08, 09:30
      nie przejmuj się mam obecnie 2 letnie bliźniaki - jeden szybko nauczył się
      raczkować a drugi tylko wyrzucał ramiona do przodu i się podciągał za to
      szybciej nauczył się chodzić...a "raczkuje" teraz wink
    • mathiola Re: Smutno dzisiaj... 24.09.08, 09:43
      Kochana, przez kilka miesięcy rehabilitowałam dwójkę i powiem ci z
      własnego doświadczenia tak: każdy sukces świętuj podwójnie, a każdy
      zastój w postepach przyjmuj ze stoickim spokojem, bo ten postęp i
      tak przyjdzie kiedy dziecko uzna za słuszne smile I nie ma się czym
      stresować na zapas smile
      Trzymam kciuki i wiem, że będzie dobrze smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja