andziulec
23.09.08, 10:43
Jakiś czas temu chwaliłam się, że młody polubił ćwiczenie z
raczkowaniem. Wałkowaliśmy i nadal je wałkujemy ile się da. Cały
czas wygląda na to, że niewiele brakuje żeby sam zaczął raczkować. I
tu mam problem bo tylko wygląda. Nie garnie sie wogóle do tego. Woli
pełzać a raczej czołgać sie jak w wojsku. I tak mi się smutno robi,
że takie mamy malutkie postępy. A może ja za dużo od niego oczekuje?
Moę on potrzebuje więcej czasu? Taka mnie chandra dopada, ze brak
sił...