sir.vimes
26.09.08, 10:59
Wątek Oksanki o córce , która nie jest przepełniona entuzjazmem na myśl o
przyrodnim rodzeństwie zrobił się nieco ogromniasty więc...
Czy naprawde brak zachwytu dla pomysłu przyrodniego rodzeństwa jest dziwny?
Czy znacie więcej niż 2 osoby, które reagowały z entuzjazmem na wieść o nowym
dziecku mamy/taty z ojczymem/macochą?
Czy 16 latka rozgoryczona pomysłem nowego dziecka mamy nie-z-jej-tatą to
naprawdę potwór?
Czytam tamten wątek i się dziwię... bo większość postów skupia się na tym, ze
nie należy pytać dziecka o zdanie w tej sprawie (co zresztą nieco dziwi na
forum , gdzie wiele osób deklaruje , że kolejne dzieci trzeba mieć dla
pierwszego, bo być jedynakiem tragedią wielką jest

) a nie na tym DLACZEGO
córka Oksanki zareagowała aż taką paniką. Dlaczego odczuwa plany matki jako
"odejście" i chce przypieczętować to wyprowadzką do taty?
I jeszcze jedno - czy WSZYSTKO co myślą i czują nastolatki to tylko fanaberie
dorastających, oszalałych przez hormony już-prawie-dorosłych osób? Czy zawsze
jak nastolatka jest w rozpaczy to po prostu kaprysy trudnego wieku?