pogrzeb prababci- proszę o radę!!!

29.09.08, 19:56
hej
W środe mam pogrzeb babci męża- prababci moich córeczek jedna ma 3m-ce druga
3,5 roku.
Babcia chorowała od 1,5 tyg była w szpitalu i w nim niestety zmarła.
gdy dowiedziałam sie o jje śmierci łzy same popłynęły() nie moja biologiczna
babcia lecz męża- kochana kobieta)córka widząc spytała czemu płaczę ja ż esie
uderzyłam , ale gdy się trochę uspokoiłam to przytuliłam ją i powiedziałam że
babci już nie zobaczy bo poszła do nieba do Bozi.
tłumaczę córce że babcia jest u Bozi a trumna to taki symbol pożegnania osoby
która odchodzi do Bozi
Mam pytanie do Was czy zabrać dziecko na pogrzeb tzn kościół ewentualnie
cmentarz ale tak by nie widziała trumny?
za bardzo nie mamy jej z kim zostawić ( może iść do przedszkola- ale babcia
ją bardzo kochała i kilka dni przed odejściem pytała o nią)

Ja jestem za tym by posła pożegnać babcię, mąż nie bardzo.
Co byście zrobiły?
    • chmurka_257 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:05
      gdy zmarl moj dziadek corka miala 4 latka ,nawet przez chwilke nie pomyslalam
      aby nie zabrac jej na pogrzeb ,oczywiscie nie wchodzilam z mala do kostnicy gdy
      byla otwarta trumna bo uwazam ze tak male dziecko mogloby dostac jakiegos szoku
      ,tak samo na cmentarzu nie stawalam z corka blisko dolu gdzie umieszczaja trumne
      i zasypuja piachem i gdzie stoi najblizsza rodzina ktora w bolu zegna sie z
      bliska osoba .nie chcialam zeby widziala tych wszystkich lez ,ja naleze do osob
      ktore nie placza na pogrzebach ale to nie znaczy ze nie jest mi smutno ,jakos
      tak sama w sobie to przezywam dlatego corka zostala ze mna w tyle .
    • babcia47 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:06
      ja jestem przeciw braniu tak małego dziecka na pogrzeb z bardzo
      wielu powodów..dla niej ta ceremonia bedzie niezrozumiała, jej
      zachowanie moze rozpraszac dorosłych i przeszkadzać im w pożegnaniu
      Twojej babci. Dla tak małego dziecka śmierć jest jeszcze abstrakcja,
      nie zdaje sobie sprawy z jej znaczenia i ta trumna której widoku tak
      sie boisz dla niej jest tylko drewniana skrzyneczką..lepiej
      zaprowadx dziecko do przedszkola ale za potem porozmawiaj z nia o
      prababci i jeżeli bedzie pytac spróbuj jej wytłumaczycco sie stało i
      jakie sa tego konsekwencje..w niedziele lub w inny dzień, juz po
      rozmowie mozecie wziąść kwiatki znicz i pójść na grób by mała
      pozegnała się z prababcią
    • fantasmagorii Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:06
      Myślę, że nie poszłabym ze swoimi dziećmi na pogrzeb osoby mi
      bliskiej. Moje dzieci mają 5 i 2 lata. Starsza zasłania uszy w
      czasie pacierza na slowa: teraz i w godzinę smierci naszej. śmierci
      człowieka nie przezyła, ale smierć psa, ukochanego. To jest dla niej
      za trudny temat.
      Niedługo Świeto Zmarłych. Niedługo, prawdopodobnie, pójdziecie na
      cmentarz do prababci, całą rodziną. Myślę, że to będzie na tyle
      daleka abstrakcja, że dziecko to przełknie. A cmentarno - pogrzebowe
      uroczystosci sa na tyle mroczne i trudne dla dorosłych, ze bałabym
      się o dziecko. Ty sama bardzo to przezyjesz, choć "rozumiesz".
      Ja bym się nie podjęła tłumaczenia widocznego cierpienia
      najbliższych, załoby, tudziesz obrządków, tak małemu dziecku. bez
      najmniejszej gwarancji na zrozumienie....
      Ja bym nie brała. Ale rozmawiała w domu i modliła sie wspólnie.
      Wyrazy współczucia...
      • morgen_stern Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:21
        > Niedługo Świeto Zmarłych.

        Niedługo będzie WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH. Przestańcie wreszcie powtarzać bezmyślnie
        ten komunistyczny dziwoląg językowy.
        • fantasmagorii Masz rację 29.09.08, 20:26
          Niedługo Wszystkich świętych. Skrót myślowy, rzeczywiście stosuję
          zamiennie. Nie o to chodzi. I tak wspominamy zmarłych, prawda? A
          dlaczego komunistyczny? Nie jestem jakimś zacofańcem, ale pierwsze
          słyszę.
          • morgen_stern Re: Masz rację 29.09.08, 20:35
            To nie jest skrót myślowy, tylko określenie, które wymyślili komuniści, żeby
            zeświecczyć religijne, katolickie święto.
            A zresztą za "zmarłych" to się chyba raczej modlimy w Zaduszki, prawda?
            Poczytaj choćby tu:


            pl.wikipedia.org/wiki/Wszystkich_%C5%9Awi%C4%99tych

            Żebym ja, ateistka, musiała katolików ich religii uczyć, świat się kończy wink
            • fantasmagorii Re: Masz rację 29.09.08, 20:41
              Nie jest to miejsce na tego typu nauki. Ja wiem, czego oba te swięta
              dotyczą i komu sa poswięcone. Tak jak pisałam - skrót myślowy. W te
              dwa dni cała Polska wsiada w samochód załadowany zniczem. nie
              wnikam, na prawdę, czy to pierwsz czy drugi, czy sobota, niedziela
              po. Nie chodzi mi o datę. chodzi mi o fakt listopadowy, ok? musisz
              się tak ustawiać niemiło?
              • morgen_stern Re: Masz rację 29.09.08, 20:47
                Muszę. Szczególnie, kiedy widzę, gdy katoliczka daje się nabrać na zaplanowaną
                komunistyczną propagandę, a teraz się nawet do błędu przyznać nie potrafi.
                I chyba deczko mylisz pojęcie "skrótu myślowego". Po prostu używasz błędnej
                nazwy i tyle.

                Nie będę się spierała teologicznie, ale racz sprawdzić dokładnie w załączonym linku:

                Wszystkich Świętych (łac. festum omnium sanctorum) – chrześcijańska uroczystość
                obchodzona 1 listopada ku czci wszystkich znanych i nieznanych świętych, którzy
                już przebywają w chwale zbawionych.

                W dniu tym przypomina się nie tylko osoby oficjalnie uznane za święte i takimi
                ogłoszone, ale przede wszystkim wszystkich ludzi, których życie nacechowane było
                świętością. Jest to także święto wszystkich, dla których celem jest życie
                prowadzące do zbawienia.


                i tu:


                Święto to było również w czasach PRL dniem wolnym, ale oficjalnie starano się
                nadać mu charakter świecki i nazywano go dniem Wszystkich Zmarłych bądź Świętem
                Zmarłych.

                Następnego dnia po Wszystkich Świętych (2 listopada) obchodzony jest dzień
                wspominania zmarłych (Zaduszki). Dla chrześcijan jest to dzień modlitw za
                wszystkich wierzących w Chrystusa, którzy odeszli już z tego świata, a teraz
                przebywają w czyśćcu.

                =======================


                No jakby jest drobna różnica między tymi dniami, prawda?
                • fantasmagorii Re: Masz rację 29.09.08, 20:53
                  Nie bede się z Tobą spierać, widząc, ze nie nie widzisz mojego :
                  masz rację. wink Skrót myślowy dotyczy dni wolnych poświęcony przez
                  wiekszośc Polaków na odwiedzenie grobów.
                  Pozdrawiam
                  • morgen_stern Re: Masz rację 29.09.08, 20:55
                    Oczywiście, że mam rację wink
                    • fantasmagorii no tego akurat byłam pewna;) 29.09.08, 20:58
                      peace big_grin
    • mearulezz Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:07
      ja osobiscie bym zabrala swoje dzieci na pogrzeb bliskiej osoby.
      zstanawia mnie tylko czemu dziecko ma nie widziec trumny???
      przeciea nie musisz jej dokladnie wyluszczac co to jest, po co i kto w niej jest>
      jesli dzieci sa zdrowe, nie ma huraganu, powodzi to ja bym je zabralatym
      bardziej ze jak wnioskuje jest to dla ciebie [osoby wierzacej] bardzo wazna
      chwila pozegnania bliskiej ,kochanej osoby.
    • e.logan Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:11
      Osobiscie nie zabralabym dziecka na taka uroczystosc. 3,5 latka to
      nprawde jeszcze malutkie dziecko i nie wiele rozumie to fakt ale z
      drugiej strony po co jej widok placzacych , czasami
      rozchisteryzowanych ludzi.Myslisz ze tobie , mezowi czy nawet twojej
      tesciowej uda sie nie plakac przy niej? Po co jej juz w tym wieku
      takie doswiadczenia? Jeszcze napatrzy sie na cierpienie innych.Jesli
      chcesz z nia pojsc pozegnac babcie to pojdzcie razem juz po calej
      uroczystosci , wtedy gdy na cmentarzu sliczne kwiatki i bez tej
      otoczki bolu,łez.

      Sorry ale jak dla mnie pomysl podyktowany emocjami ale calkowicie
      poroniony.
      • chmurka_257 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:18
        3,5 roku do wcale nie male i glupie dziecko ,to tylko pozory to najwyzszy czas
        aby dziecko wiedzialo ze jest cos takiego na tym swiecie jak smierc .
        moja 4 -latka rozumiala bo w dzien smierci mojego dziadka wytlumaczylam
        wszystko co teraz bedzie sie dalej dzialo z dziadkiem,a pogrzeb pozwolil jej to
        wszystko zrozumiec bardziej bo slowa to nie to samo co sam obraz .trzeba to
        tylko zrobic z glowa i nie wystawiac dziecko na szokujace widowiska ,dziecko
        powinno widziec tylko to co ty uwazasz za stosowne bo nikt nie zna tak dziecka
        jak ty sama.
    • travka1 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:13
      ja bym nie wziela dziecka,dla mnie pogrzeb a jeszcze tak bliskiej
      osoby to ciezkie przezycie a trzeba w tym momencie myslec o
      dziecku...poza tym poco malej takie wrazenia,przeciez bedzie
      chodzila do babci na cmentarz,bedzie palila znicze,uwazam,ze takie
      sprawy jak wpuszczanie trumny,placz,duzo ludzi,najblizsze dla corki
      osoby beda bardzo smutne- to za duzo do ogarniecia.To moje
      zdanie,niedawno rowniez pozegnalismy moja babcie...
    • b.bujak Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:22
      mój syn uczestniczył w pogrzebie swojej prababci - mial 1,5 roku,
      chodzimy też na cmentarz do mojego taty.... śmierć jest od samego
      początku częścią naszego życia, nie widzę powodu, żeby dziecko
      odstawiać od tematów śmierci - trzeba tylko mądrze tłumaczyć i
      przede wszystkim samemu mieć do tego zdrowe podejście
    • marzeka1 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:25
      Gdy zmarła moja mama, starszy syn miał 4 lata, nawet przez myśl mi nie przyszło, by nie zabrać go na pogrzeb:nie musi oglądać otwartej trumny, ale śmierć jest częścią życia.Teraz zmarła babcia męza, w środę pogrzeb, dzieci starsze- też pójdą na pogrzeb.
      • mearulezz dziwi mnie ze.... 29.09.08, 20:32

        zabranie dziecka na pogrzeb to wedlug was- bardzo zly pomysl. moze zaszkodzic
        dziecku, ze to wrecz traumatyczne przezycie.NO ALE juz zabranie w niedziele
        dzidzi na cmentarz z kwiatkami, zniczusiami to suuuuuper.No nie rozumiem
        -powiecie tu lezy babcia pomodlmy sie. I co dziecko mniej to przezyje niz
        pogrzeb- tak ???? wedlug was to bedzie"zla wiadiomosc podana w wersji light"????
    • morgen_stern Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:28
      No cóż, ja bym wzięła. Śmierć to najpewniejsza rzecz w naszym życiu i nie widzę
      powodu, żeby udawać, że jej nie ma, nawet przed dzieckiem. Prędzej czy później
      się zetknie ze śmiercią kogoś bliskiego, nie lepiej je do tego przyzwyczajać?
      Poza tym wydaje mi się, że to nieraz jest trudniejsze przeżycie dla rodziców,
      niż dla ich dzieci, które często przyjmują takie zjawiska bardzo naturalnie. Nie
      dramatyzujcie. Zresztą od którego wieku zabieranie dziecka na pogrzeb jest
      "bezpieczne"?
      • babcia47 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:47
        Właśnie dlatego, ze jest to przezycie dla dorosłych a dla dziecka
        niezrozumiały spektakl..bym nie zabrała..jeżeli dziecko ma
        uczestniczyc w pogrzebie powinno byc w jakis sposób przygotowane na
        to poprzez rozmowy..kiedy bedzie na to gotowe to może ocenić tylko
        mama dziecka, bo jedno dziecko weźmie udział w uroczystości, nawet
        bedzie zachowywać sie "niekłopotliwie" ale trudno bedzie mówic o
        jego "uczestnictwie" w pogrzebie..inne bedzie rozpraszać wszystkich
        dookoła a jeszcze inne zrobi taka histerie jaka ja urzadziłam na
        pogrzebie mojego dziadka..a właściwie przed pogrzebem, bo w
        rezultacie do koscioła i na cmentarz mnie nie zabrano. Dziecko może
        przyjać do wiadomosci wyjaśnienia matki podane mu w przeddzień..ale
        to nie znaczy, ze zrozumie..ja zrozumiałam znaczenie smierci i
        przemijania dopiero chyba w drugiej klasie i było to dla mnie szok i
        dramatyczne przezycie...owszem. uczestnictwo w pogrzebie może
        dziecko "oswoić" z tym tematem, ale nie powinno sie dziecka
        prowadzić na cmentrz nagle i bez dłuzszego przygotowania,
        szczególnie jeżeli było silnie zwiazane ze zmarłą osobą (choć pewnie
        jest to pierwsza w jego życiu taka okazja i niespodziewana). Dziecko
        łatwiej przyjmie smierć osoby bliskiej, jeżeli ceremonia na
        cmentarzu zostanie mu oszczędzona..a jeżeli i tak nic z tego nie
        rozumie to lepiej zostawic je pod czyjąś opieka lub zaprowadzic do
        przedszkola bo dzięki temu rodzice sami beda mogli pożegnac sie ze
        zmarłym tak jak chcą, bez krycia żalu iłez..no i w skrajnych
        przypadkach dziecko nie będzie zakłócać przebiegu ceremonii i
        rozpraszac załobników
    • mama-sloneczka Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:31
      przepraszam za literówki

      1.nie chcę by widziała wpuszczanie trumny do dołu, tłumaczę e babci tam nie ma
      jest u Bozi.
      2. córka powiedziała że będzie za babcią tęskniła
      3. babcia chciała ją zobaczyć
      4. nie ukryjemy przed nią łez bo to nierealne
      5 myślę tylko o tym by poszła do kościoła( jest grzeczna) cmentarz raczej nie,
      później kilka dni po pogrzebie
      6.trumna nie będzie otwierana
      dzięki za rady,
      smutno mi, w niedziele był chrzest naszej młodszej córki- same rozumiecie jak
      się czuje- pogodzić dwie skrajności w sercu ciężko mi.
      • marzeka1 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:41
        "
        > 1.nie chcę by widziała wpuszczanie trumny do dołu, tłumaczę e babci tam nie ma
        > jest u Bozi."- jeśli zdecydowałaś się na religijne wychowanie, nie zdrabniaj, nie ma "Bozi", koszmarek językowy.
      • b.bujak Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 21:29
        mama-sloneczka napisała:

        > przepraszam za literówki
        >
        > 1.nie chcę by widziała wpuszczanie trumny do dołu, tłumaczę e
        babci tam nie ma
        > jest u Bozi.

        świetny moment na oszukiwanie dziecka... kiedyś i tak bedziesz
        musiala się z tego wytłumaczyc! chyba, że wolisz, żeby ktoś za
        Ciebie pzrekazywał dziecku życiowe prawdy

        > 2. córka powiedziała że będzie za babcią tęskniła

        to normalne...


        > 3. babcia chciała ją zobaczyć

        to żeczywiście ważny argument...

        > 4. nie ukryjemy przed nią łez bo to nierealne

        no tak - kolejne oszustwo - ukryjemy łzy i smutek, bo przecież życie
        jest piekne i radosne! zawsze!

        > 5 myślę tylko o tym by poszła do kościoła( jest grzeczna) cmentarz
        raczej nie,
        > później kilka dni po pogrzebie

        to nastąpi kolejna bajeczka...

        > 6.trumna nie będzie otwierana
        > dzięki za rady,
        > smutno mi, w niedziele był chrzest naszej młodszej córki- same
        rozumiecie jak
        > się czuje- pogodzić dwie skrajności w sercu ciężko mi.


        własnie w ten sposób szykujesz dziecku szok - kiedy w końcu dowie
        się prawdy o śmierci... zapewne nie od własnej matki...

        uważam, że to świetny moment, żeby pokazać dziecku, że życie kończy
        się śmiercią, że jest to smutne wydarzenie;
        tak, jak któraś z emam jyuż pisała - dziecko przyjmuje śmierć
        naturalnie - trzeba tylko madrze tłumaczyc! a kłamstwo prędzej czy
        później wyjdzie na jaw;
        mój syn miał ok 2 lata, kiedy juz miał za sobą śmierć i pogrzeb
        prababci.... odbyliśmy nad grobem mojego taty pogadankę o tym, że
        umarł i że jego ciało jest w grobie - owszem, był spontaniczny
        pomysł "odkopmy dziadka"... ale tłumaczyłam, tłumaczyłam i
        tłumaczyłam - spokojnie i rzeczowo - i niech mi nikt nie pisze, że
        dla dziecka to nie jest zrozumiałe! wszystko zależy od tego, jak
        tłumaczymy i czy nie oszukujemy! świat rządzi się naprawdę prostymi
        podstawowymi prawami - nie komplikujmy ich dzieciom niepotrzebnie
        • mama-sloneczka Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 22:09
          b.bujak napisała:
          świetny moment na oszukiwanie dziecka... kiedyś i tak bedziesz
          > musiala się z tego wytłumaczyc! chyba, że wolisz, żeby ktoś za
          > Ciebie pzrekazywał dziecku życiowe prawdy

          to proszę wytłumacz dziecku co to jest dusza- jeśli jej nie widać, jeśli powiem
          jej że babcia jest w trumnie i włożą trumnę do grobu mam gwarantowaną histerię
          na resztę pogrzebu
          to żeczywiście ważny argument...
          a wierzysz że dusza chodzi po śmierci, bo ja tak babcia już była i myślę że chce
          by prawnuczka do niej przyszła w tą ostatnią drogę

          > 5 myślę tylko o tym by poszła do kościoła( jest grzeczna) cmentarz
          > raczej nie,
          > > później kilka dni po pogrzebie
          >
          > to nastąpi kolejna bajeczka...
          >
          chce jej zaoszczędzić widoku wpuszczania trumny do grobu- dzieci różnie mogą
          zareagować- jedne nic nie zrobią , inne zaczną krzyczeć, jeszcze inne mogą
          chcieć ją odkopać- ktoś może powiedzieć że tam jest babcia
          dla mnie ciało to powłoka w jakiej jesteśmy na ziemi ale dla dziecka to nie jest
          takie oczywiste- to nie jest łatwy temat.
          chce by moje dziecko stopniowo się dowiadywało prawdy o różnych rzeczach a nie
          gwałtownie. Sama pamiętam pogrzeb babci koleżanki gdzie na cmentarzu odkrywali
          trumnę- szok!!! a dzieci są ciekawe i potem mogą byc koszmary.
    • morgen_stern Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:42
      Jako dziecko często uczestniczyłam w pogrzebach i żadnej traumy sobie w związku
      z tym nie przypominam. A nawet - uwaga - mam zdjęcie przy otwartej trumnie
      dziadka (wiem, koszmarny zwyczaj) i teraz najlepsze.. UŚMIECHAM SIĘ na tym
      zdjęciu, no bo zawsze kazali mi się do zdjęcia uśmiechać.. Wszyscy powaga,
      smutne miny, a mała morgen uśmiecha się aż miło, a obok biedny dziadek w
      trumnie.. No cóż, jak widać czarny humor mam od bajtla wink
      • babcia47 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:54
        hmm.. ja tez wchodziłam do pomieszczenia gdzie dziadek "spał", jak
        mi sie wydawało (miałam 4 lata,) ciągnełam go za rękaw chciałam,
        żeby wstał i się ze mna pobawił..jak zaczęto zabijać trumnę
        gwoździami rzuciłam się z pięściami na grabarzy! Mama mi tez mówiła,
        ze dziadek umarł i poszedł do nieba..jakos jej nie uwierzyłam..nawet
        kiedy go ponieśli na cmentarz..
        • morgen_stern Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 20:57
          No ale do kogo pretensje? Właśnie tak to wygląda, kiedy nikt z dzieckiem nie
          rozmawia, nie wytłumaczy, tylko udaje, że nic sie nie wydarzyło.. Przeczysz
          własnej teorii, babciu.
          • babcia47 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 21:19
            ejże..a te Twoje usmiechy przy trumnie to na skutek głebokiego
            zrozumienia? ze mną rozmawiano, tłumaczono, mama płakała,
            mieszkalismy daleko i od momentu powiadomienia do przyjazdu na
            pogrzeb mineło 3 dni..ale tłumaczenie na szybkiego, bo taka jest
            potrzeba nie spowoduje zrozumienia u dziecka, które z taką sytuacją
            się jeszcze nie spotkało a reakcja jest nie do przewidzenia..od
            obojętnosci, przez rozbawienie czy zaciekawienie niespotykaną
            dotychczas sytuacją po histerię..
            • morgen_stern Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 21:22
              Ależ! Ja się nie śmiałam ze śmierci dziadka, było mi smutno oczywiście, tylko do
              zdjęcia! Bo do zdjęcia się kazali uśmiechać..
              A poza tym czy ja napisałam, że ktoś ze mną rozmawiał, tłumaczył, czy podałam
              swoją anegdotę jako przykład?
    • anika772 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 21:34
      Ja bym zabrała.
      • katia.seitz Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 22:08
        Gdy miałam niespełna pięć lat, zmarł mój ukochany wujek, który razem
        z ciocią mnie współwychowywał.

        Jak najbardziej rozumiałam, co się dzieje, byłam świadoma, że wujek
        choruje, pamiętam dzień, kiedy ciocia wraz z mamą wróciły ze
        szpitala zapłakane i oznajmiły, że wujek nie żyje.
        Moja ciocia do dziś wspomina, że jej wtedy powiedziałam: ciociu, nie
        płacz, wujek jest z panem Bogiem - religijnym dzieckiem byłam,
        naprawdę smile

        Na pogrzebie byłam obecna, i w dodatku jak trumnę spuszczali do
        dołu, to podobno pomachałam rączką na pożegnanie (nie pamiętam).
        Żadnej traumy z tego powodu nie mam, wydaje mi się, że wtedy
        uważałam to za wydarzenie smutne, ale jakoś normalne i wyjaśnialne -
        ludzie, jak są starsi lub chorzy, to umierają, a potem ich dusza
        idzie do pana Boga, do nieba, i kiedyś się z nimi spotkamy. A ciało
        trzeba zakopać w ziemi. Tyle. Obecnie również chodzę na pogrzeby
        bliskich bez jakiejś szczególnej traumy - to znaczy, oczywiście że
        jest mi smutno, przykro i płaczę, ale same te obrzędy - trumna,
        zakopywanie w ziemi itp. - nie są dla mnie czymś wstrząsającym.

        I proszę uprzejmie nie nazywać tego rodzaju wyjaśnień (że dusza
        idzie do nieba) bajeczkami, bo dla niektórych ludzi to jest treść
        ich wiary, a więc jakoś tam rozumiana prawda.

        Aha - możliwe, że z dzieckiem 3,5 letnim sprawy się mają inaczej niż
        z 5-letnim, mniej rozumie, ale nie widzę powodu, aby nie iść z nim
        przynajmniej do kościoła.
    • mama_kasi85 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 22:12
      Ja bym nie zabierała. Po co ma kojarzyć babcię z trumną. Niech lepiej zapamięta
      te dobre chwile
      • mearulezz mamo kasi !! 30.09.08, 00:25
        dlugo nad tym myslalas???:
        "Ja bym nie zabierała. Po co ma kojarzyć babcię z trumną. Niech lepiej zapamięta
        > te dobre chwile"
        twoja rada jest doprawdy bezcenna, imo ze to smutny wątek szczerze mnie
        rozbawiłas......
        • aanna6 JA zabrałam 30.09.08, 19:06
          mój syn miał 2 latka jak zmarła moja mama na pogrzebie był , w
          lutym zmarł mój dziadek a jego przadziadek zmarł nagle jak mąż
          wrócił do domu to powiedział ze dziadek poszedł do nieba , mój syn
          tylko nie mógł zrozumiec jak dziadek poszedł do nieba to co jest w
          trumnie( na pogrzebie był , ucałował krzyz na trumnie na pozegnanie
          i wrzucił do grobu kwiat) wiec ja powiedziałam mu ze ubrania
          dziadka . MA teraz 4,5 roku lubi chodzic do babci i dziadka na
          cmentarz zawsze upomina sie o swieczke dla siebie aby on mógł
          zanies cos od siebie . Ja jestem zdecydowanie za braniem dzieci na
          pogrzeby osób bliskich , a przeciwnikiem aby dziecko oglądało
          zmarłego bo to by mogło byc dla niego szokiem .
    • szyszunia11 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 22:22
      ja bym chyba zabrała. Dużo zależy od tego, jak dziecku tą sprawę przedstawisz, a z tego, co piszesz - masz całkiem rozsądny plan, pod warunkiem, że sama wierzysz w to, co mówisz, a nie planujesz za kilka lat przedstawić jej "smutnej prawdy". Ja ewentualnie wytłumaczyłabym jeszcze dlaczego płaczemy, skoro prababcia ma się dobrze i jest u Boga szczęśliwa. Płaczemy, bo się na jakiś czas z nią rozstaniemy, trochę to potrwa zanim znowu się spotkamy no i będziemy tęsknić. Ale pociesza nas wiara, że babcia jest szczęśliwa.
      Jeśli uznasz, że dziecko jest w stanie zrozumieć czym jest dusza, to możesz powiedzieć, że śmierć to odłączenie duszy od ciała i że tylko ciało zostaje w trumnie, ale "prawdziwa żywa babcia" jest w Niebie.
      moje kondolencje i pozdrawiam
    • babsee Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 22:38
      Powiem szczerze ze nie wiem czy podziwac w was odwage do gloszenia
      prawy swoim dzieciom za wszelka cene bo smarkacz i tak musi kiedys
      pojąc czy tez współczuć braku empatii/.Zresztą,znacie swoje dzieci
      lepiej i byc moze taki zimny chów od początku sprawdza sie.
      Ja nie wzielam corci ani na pogrzeb Pradziadka(wowczas miala 3 lata)
      bo sama tę smierc przezylam okropnie bolesnie.Na pogrzeb Prababci w
      tym roku(4 lata)tez nie wzielam.Bo i po co?m,ozecie mi wytlumaczyc
      po co?
      skoro i tak tlumaczycie co to smierc,to po co fundowac dzieciom
      takie smutne przezycie?i tak sie placze w domu,i tak jest wyciszenie
      i wszechobecna zaduma/Dziecko widzi.
      Tradycyjny katolicki pochówek, z trumną i grzebaniem w ziemi jest
      potwornie smutny i dosc przerazający.
      A juz kremacja to w ogole sobie nie wyobrazam jak dziecku bym miala
      wytlumaczyc-ze palą bo miejsca na cmentarzach brak?czy moze zeby
      robaki nie jadły?
      nie jestem zwolenniczką podawania dziecku tylko tego co mile ale
      kompletnie nie widze sensu zabierania malego dziecka na pogrzeb.
      ps.przeklinam tych co wpadli na durnowaty pomysl bym mogla pożegnac
      sie ze zmarlym Ojcem./Mialam wowczas 11 lat i koszmary na nastepny
      rok.Do dzis sni mi sie czasem w tej trumnie...
      • anika772 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 23:07
        > Tradycyjny katolicki pochówek, z trumną i grzebaniem w ziemi jest
        > potwornie smutny i dosc przerazający.
        Moim zdaniem jest również uroczysty.
        A znasz jakiś "niekatolicki" pochówek bez trumny i grzebania w ziemi?
        • fantasmagorii Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 23:16
          może znać mniej tradycyjny, tj. z urną, po kremacji zwłok, kiedy to
          urna trafia do szuflady w scianie marmurowej. Nie czepiaj się
          sformułowań, dobrze wiesz, o co chodzi.... Twoje czepialstwo jest
          nie na miejscu.... wstyd.
    • mammajowa Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 29.09.08, 23:02
      kiedy zmarł mój dziadek ja miałam 7 lat, mój brat 3. mnie wzieto, brat został z
      babcią przyszywana. mnie pod opieka miał drugi dziadek. przeżyłam to
      traumatycznie dosć bo wszyscy płakali a ja nie wiedzialm o co chodzi, bo nikt
      nie był łaskaw mi wyjasnić. takwiec moja sugestia - jesli koniecznie chcesz
      córkę wziac to wyjaśnij jej o co chodzi, że to pozegnanie babci, ze ludzie
      tesknia bo juz jej tu nie zobacza i dlatego płaczą, itp...
    • e_r_i_n Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 30.09.08, 08:24
      Na szczescie pierwszy pogrzeb w rodzinie za czasow mojego dziecka
      mial miejsce, gdy mialo ono 5 lat (wczesniejszy, gdy mial 4 mce, ale
      tego nie licze, oczywiscie). Nie mialam dylematu, czy brac syna na
      pogrzeb (mojej babci). Jest to element zycia, z ktorym trzeba
      dziecko oswoic. Nie poszlam z nim do kaplicy, weszlismy od razu do
      koscioła. Wczesniej rozmawialam z nim o smierci (tak sie zlozylo, ze
      kilka miesiecy wczesniej zmarl nasz pies - i byla okazja ku temu,
      zeby wytlumaczyc, ze tak sie dzieje). Dziecko nie ma traumy - madrze
      przeprowano przez te uroczystosc nie powinno jej przezywac.
    • renatar-d Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 30.09.08, 08:57
      Ja bym nie zabrała. Miałam 7 lat kiedy zmarł mój wójek, mnie rodzice
      nie zabrali, bo ważniejsze było w tamtym momencie zaopiekowanie się
      ciocią i jej małymi dziećmi ( 3 i 1,5 lat). Ja wszystko rozumiałam,
      wójek chorował, byłam w szpitalu i się pożegnałam. Z perspektywy
      czasu moja kuzynka, która w chwili smierci taty miała 3 latka, mówi
      ze to był błąd ze tam była. Pamieta tatę tylko z trumny, cała ta
      straszna i traumatyczna uroczystosć wyparła z jej wspomnień żyjącego
      tatę, Bo mimo tłumaczeń takie małe dziecko za chwilę i tak nie
      kojarzy dlaczego wszyscy np. płaczą. Ja miałam 9 lat jak zmarł mój
      ukochany dziadek, na pogrzebie bylam i jest to najgorsze wspomnienie
      z dzieciństwa, króre odbiło się na moich spokojnych smach,
      przeżywałam pogrzeb jeszcze bardzo długo. I rodzice ze mną
      rozmawiali, chodziłam na religię, wierzyłam ze dziadek jest w niebie
      itp, ale mimo wszystko... Wolałabym pamietać dziadka ze szpitala w
      którym byłam dwa dni przed śmiercią. Nie zabrała bym i nie bedę
      zabierała swoich dzieci na pogrzeby bliskich.
    • karambol45 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 30.09.08, 09:18
      w maju mieliśmy pogrzeb tesciowej , na pogrzeb zabralismy starszego
      syna / 7 lat/ a młodszy 4 lata/ był w przedszkolu , w domu duzo
      rozmawialismy także temat nie był obcy dzieciom, jednak i tak przez
      pare dni młodszy syn w ciągu dnia czasami mówił że on nie chce
      umierać - takie echo emocjonalne
      ja bym nie zabrała 3,5 l. dziecka na pogrzeb ale decyzja należy do
      ciebie ty wiesz najlepiej jakie są relacje między wami a niezyjącą
      już prababcią , czy mała często ja widywała , czy prababcia
      uczestniczyła w waszym życiu?
    • volta2 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 30.09.08, 09:29

      wczoraj pochowaliśmy naszą prababcię, więc mieliśmy dylemat, co z
      dziećmi?
      okazało się, że nie bardzo mamy wybór, bo dzieci nie mają z kim
      zostać i muszą gnać na podkarpacie, 350 km w jedną stronę razem z
      nami.
      była to dla nich pierwsza tego typu uroczystość i prawdę mówiąc
      dzieci zniosły ją bardzo dzielnie. wieczorem dostali garść
      informacji, co się dzieje jak ktoś bliski umiera, i jak w związku z
      tym należy się zachować.
      w kościele dzieci nad podziw były spokojne, młodszy w połowie zasnął
      mi na rękach snem sprawiedliwego
      na cmentarzu staliśmy bliziutko trumny - młodszy wolał zająć się
      kamykami w alejce, ale starszy to stał z rozdziawioną buzią i
      okrągłymi oczkami nawet nie mrugnął, tak był zainteresowany co teraz
      nastąpi. a jak panowie zaczęli zasuwać kryptę/grób i ciocia
      zaproponowała, że może by chcieli wrzucić białe różyczki(trzymane
      przez nich w łapkach) na trumnę już w grobie, to bardzo chętnie
      chcieli to zrobić(ale w końcu nie zdążyli).

      na stypie w restauracji musieli odreagować dwugodzinną uroczystość i
      biegali jak szaleni od krańca do krańca ściany, froterowali podłogę
      i śmiali się donośnie, ale na to już mieli pozwolenie.
      starszy po upływie jakiegoś czasu zapytał, czy już babcia zdążyła
      dojść do nieba, bo on słyszał jak ksiądz tak mówił.
      naprawdę mieliśmy stresa, a okazało się to niepotrzebne. dzieci
      przyjęły fakt śmierci jako w miarę coś naturalnego, cieszę się, że
      nie odizolowaliśmy ich od tego jakby nie było, wydarzenia
      rodzinnego.

      dodam tylko, wiek moich dzieci to 4 i 6 lat(prawie, bo urodzinki obu
      już za chwileczkę)
      • k1234561 Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 30.09.08, 11:03
        Ja bym nie wzięła dziecka na taką uroczystość.Na wszystko jest czas
        moim zdaniem.3- latek to małe dziecko nie wszystko zrozumie,a
        rodzicom będzie trudno jednocześnie skupić sie na całej ceremonii i
        odpowiadać co chwila na zadawane pytania.
        Nie widzę większego sensu prowadzenia dzieci na takie uroczystości.A
        tłumaczenie,że jest to element życia i dzieci muszą się
        przyzwyczajać nie przekonuje mnie.
        Może to drastyczne co napiszę z racji atmosfery samego wątku,ale
        idąc tą drogą,to trzeba tez inne elementy życia dziecku od
        najmłodszych lat pokazywać np. całowanie,sex.No jestem ciekawa czy
        tez na ewidentnych przykładach pokazujecie 3-4 latkom co do czego w
        tych akurat kwestiach,czy raczej staracie się dobrac tłumaczenie
        stosownie do wieku.Myśle,że sytuację z umieraniem i pogrzebem
        analogicznie można odnieść.
        • dropkick_murphys Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 30.09.08, 12:34
          kiedy umarł mój dziadek, miałam 6 lat. gdy umarła babcia - 9. nie byłam na
          żadnym z tych pogrzebów. w obu przypadkach mama wyjaśniła mi i rodzeństwu, że
          dziadkowie nie żyją, długo chorowali i wiedzieliśmy o tym, byliśmy w jakiś
          sposób przygotowani na ich śmierć. jesteśmy niewierzący, więc mama miała cięższe
          zadanie - powiedzenie wprost, że nie ma ich i już nie będzie, nigdy więcej się
          nie spotkamy.
          byłam już dosyć "dużą dziewczynką", więc teoretycznie mogłam iść z mamą. ale ona
          nie widziała w tym sensu. duża część rodziny obraziła się (!) na nią za to, że
          nie przyprowadziła dzieci. ja wiem, że dziś postąpiłabym tak samo.
          mama bardzo przeżywała śmierć rodziców, więc zdawałam sobie sprawę, że cierpi,
          nie byłam asekuracyjnie odsunięta od tego smutku i żałoby.rozmawiałam z mamą,
          żegnałam się z babcią w myślach, śniła mi się krótko po śmierci, przytulała mnie
          i całowała.moim zdanie świadczy to otym, że emocjonalnie przeszłam tę żałobę i
          udział w pogrzebie nie był mi do tego potrzebny.
          • dropkick_murphys Re: pogrzeb prababci- proszę o radę!!! 30.09.08, 12:41
            jeśli chodzi o śmierc dziadka, pamiętam mniej. tylko smutek mamy w zasadzie.IMO
            udział w pogrzebie nie jest konieczny, by oswoić dziecko ze śmiercią. faktem
            jest, że mam dosyć specyficzne poglądy na temat pogrzebów w ogóle, ale to już
            inna kwestia, bardziej światopoglądowa.
            podsumowując, wiele zależy od ciebie, jako rodzica. bo jeśli zostawisz dziecko
            samemu sobie, to nawet po pójściu na pogrzeb nie oswoi się ze śmiercią.
    • mama-sloneczka nasza decyzja 30.09.08, 22:21
      Dziękuje wszystkim za zdanie.
      wspólnie z mężem podjęliśmy decyzję że starsza idzie do przedszkola a młodsza z
      nami do kościoła, potem wróci z moją mamą do domu.
      a w niedzielę pójdziemy na cmentarz z dziećmi i starszej powiemy że tu leży
      babci ciało a jej dusza jest w niebie- może trochę inaczej to ujmiemy.
      aha któraś z Was pytała jak często mała widywała prababcię- codziennie tylko
      oprócz pobytu w szpitalu czyli od 2 tyg.- mieszkałyśmy w tym samym domu.
      Dzięki..sad(((((((((((((((((((((((
Pełna wersja