gooochab
30.09.08, 20:47
dziś byłam świadkiem gotowania sąsiadki. Musiała zrobić obiad dla 5 osób, a
jej dziecko dziś wyjątkowo nieznośne było, wiec poprosiła mnie, żebym
posiedziała u niej z maluchami.
Ja nigdy specjalnie zdrowo nie gotowałam... ale to co zobaczyłam przerosło
moje najśmielsze wyobrażenia.
Do ziemniaków dodała prawie całą kostkę margaryny (takiej zwykłej, Kasia chyba)
Kotlety kładzione były na zimny olej i dopiero jak dobrze się napiły, to
zaczęły się smażyć
A do zupy (w 3 litrowym garnku) wylądowała cała 1/2 litrowa śmietana 18%
Aha... i na polewkę do kartofli służył jeszcze dodatkowo tłuszcz ze smażenia
kotletów
Brrrrr
No to czekam, zaraz znów mi się dostanie

)
Jak to jest u was???