Co robicie z zabawkami?

03.10.08, 12:15
Co robicie z zabawkami, gdy dziecko z nich "wyrasta" i przestaje sie bawić?
Oczywiście pytanie dotyczy zabawek nieuszkodzonych.

Moja mama trzymała dobre zabawki przez kilkadziesiąt lat i teraz dla mojego
synka większość z nich to ulubione rekwizyty. Ale mnie przeraża tworzenie w
mieszkaniu magazynku zabawek sad

W pobliżu naszego miejsca zamieszkania nie ma żadnych instytucji typu Dom
Dziecka, gdzie można by to oddać, a poza tym nawet nie wiem, czy chcieliby
takie "używańce".
    • mama-ola Re: Co robicie z zabawkami? 03.10.08, 12:19
      > Co robicie z zabawkami, gdy dziecko z nich "wyrasta" i przestaje
      > sie bawić?

      Część rozdałam, trochę poszło do piwnicy, niby dla drugiego. Ale nie
      wiem, czy to ma sens, czy dam maluchowi zabawki z piwnicy. Pewnie
      ostatecznie zostaną wyrzucone.

      > W pobliżu naszego miejsca zamieszkania nie ma żadnych instytucji
      > typu Dom Dziecka, gdzie można by to oddać

      Na pewno jest... Jak nie całkiem blisko, to w promieniu 100 km na
      pewno.

      > a poza tym nawet nie wiem, czy chcieliby takie "używańce".

      Myślę, że tak.
    • rechercher Re: Co robicie z zabawkami? 03.10.08, 12:29
      1. a do przychodni /u nas jest kącik dla dzieci, zanim doczekają się na wizytę
      bawią się dostępnymi zabawkami/
      2. szpital - oddział pediatryczny /tam planuje oddać książeczki jak synek wyrośnie/;
      3. albo wystaw do oddania na:
      www.dwukropek.pl/0,0.htmlalbo
      gratyzchaty.pl/
    • mamabuly Re: Co robicie z zabawkami? 03.10.08, 12:33
      A może do czerwonego krzyża oddać? Przekręć do nich pewnie ktoś po
      nie podjedzie, a oni już te zabawki oddadza potrzebujacym. Ja
      mieszkam za granicą i tutaj jest taka procedura, że przyjeżdzaja jak
      są w okolicy. pozdrawiam
    • zombi39 Re: Co robicie z zabawkami? 03.10.08, 17:01
      mozesz te zabawki dac mi
    • kitka20061 Re: Co robicie z zabawkami? 03.10.08, 20:59
      Ja sprzedaję na allegro. Kiedys chciałam oddać do domu małego dziecka w Warszawie, ale jak zadzwoniła, to mi powiedziała że używanych nie przyjmują.
Pełna wersja