anetuchap
06.10.08, 21:00
Dziś mojej córce zrobiło się nie dobrze i nie zjadła obiadu.
Gdy poczuła się lepiej,to chciała jeść,ale coś lekkiego.
Dałam jej tosta z masłem. Zjadła dwa i humor jej się poprawił.
Według mojej mamy powinnam jej dać coś ciepłego, np.kisiel albo
kaszkę manną. W ogóle ciepły posiłek,to dla mojej mamy świętość.
Obiad być musi choćby się waliło i paliło! A zupa,to już w ogóle
dobro największe. A ja zup nie gotuję (poza pomidorową) i to jest
tragedyja - biedne te moje dzieci.