Paniczny lęk przed drugą ciążą.

08.10.08, 16:10
Mam 24 lata, niecałe 8 mcy temu urodziłam synka, ciążę przeszłam bez najmniejszych problemów, z porodem było już niestety gorzej, to była dla mnie trauma. Nie chcę się na ten temat rozpisywać, ale ujmę to tak, że poród sprawił iż kategorycznie stwierdziłam że nie chcę mieć więcej dzieci. No i tutaj zaczyna się problem. Pojawił się u mnie niesłychany lęk przed kolejną ciążą. Od porodu w ogóle nie współżyłam z mężem. Tabletki brałam jako młoda dziewczyna przez 3 lata i nie posłużyły mi, nie chcę również żadnych spiral i innych metod tego typu. Pozostaje prezerwatywa, której nie ufam... Czuję się strasznie, bo nie wiem na ile mój mąż może być jeszcze cierpliwy. Każdy inny facet już chyba zacząłby nalegać, mój mąż też już parokrotnie coś wspominał o zbliżeniu, a ja poprostu nie mogę. Nie chcę mieć więcej dzieci, a przynajmniej nie teraz. Dlatego nie wiem co robić.
    • tolka11 Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 08.10.08, 16:19
      Nie chcesz antykoncepcji, nie chcesz współżyć, nie chcesz więcej
      dzieci. A męża wiernego pewnie chcesz?
      • petto Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 08.10.08, 16:29

        -ilez ten mąz bedize wierny? rok, dwa, ale to ja pokarm facet
        potrzebuje, nie oszukumy się. 8 miesięcy to chłop moze juz był...
    • gooochab Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 08.10.08, 16:20
      antykoncepcja hormonalna dla mężczyzn
      • gooochab Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 08.10.08, 16:22
        albo podwiązanie jajników
        • gooochab Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 08.10.08, 16:24
          a z reszta pogadaj o tym z ginem, albo seksuologiem najlepiej.
          • izazdo Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 08.10.08, 16:34
            mimka,

            jak wiesz, nie ma metody skutecznej na 100%, poza amputacja jajnikow
            i/lub macicy, ktora jest w Polsce zabroniona. Nawet przy podwiazaniu
            jajowodow zostaje ulamek % szansy na ciaze. Jesli przezylas traume,
            to i tak bedziesz sie schizowac, ze znajdziesz sie w tym ułamku
            zawodnosci kazdej metody.

            Uwazam, ze zadna antykoncepcja nie rozwiaze twoich problemow i
            powinnas skorzystac z pomocy psychologa.
        • cygarietka Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 09.10.08, 10:13
          Na podwiazanie jajników nie ma szans, przynajmniej drogą oficjalną. Dziewczyna
          jest na to za młoda. Moja koleżanka w wieku 35 lat po urodzeniu trzeciego
          dziecka chciała, żeby jej podwiązać jajniki to lekarz powiedział, że absolutnie
          nie może tego zrobić, że jest jeszcze na to za młoda.
          Zresztą o czym my tu mówimy, skoro w rodzinach patologicznych po urodzeniu
          kilkorga dzieci, gdzie bieda aż piszczy lekarze nie stosują tego rodzaju
          antykoncepcji to na pewno nie zrobia tego 24 letniej dziewczynie z jednym
          dzieckiem z normalnej rodziny.
    • gooochab i jeszcze jedno... 08.10.08, 18:07
      ja na pewno bym Cię już zdradziła. Skończ z rozmyślaniem i zacznij działać. Albo
      będzie za późno
      • mijaczek Re: i jeszcze jedno... 08.10.08, 18:25
        pora udac sie na rozmowe do lekarza...psycholog?psychiatra?

        taka obsesja nie jest normalna...mi to wyglada na utojny tsrach
        przed seksem po porodzie... a wszystko inne to podkladka...
        • mimka23 Re: i jeszcze jedno... 09.10.08, 09:52
          Może i masz rację...możliwe że poprostu nie chcę współżyć i szukam usprawiedliwienia, wymówki. Szczerze mówiąc nawet nie mam ochoty na seks, nie czuję podniecenia, wcześniej, tzn. przed porodem, nawet w czasie zaawansowanej ciąży było zupełnie inaczej. Ale to się zmien iło, tak nagle, szukałam nawet wyjaśnienia w hormonach, bo wciąż karmię piersią, ale teraz już karmię rzadziej a i tak nic się nie zmieniło. A co do zdrady męża, to takim gadaniem typu "ja bym już cię dawno zdradziła" ktoś chce chyba zasiać we mnie kolejną schizę smile ale nie będę się tym pzrejmować bo na razie jestem pewna na 100% że mąż jest mi wierny. Chyba skorzystam jednak z porady specjalisty.
          • agusia79-dwa Re: i jeszcze jedno... 09.10.08, 09:56
            a może to depresja poporodowa?
            Skorzystaj z porady specjalisty
          • krzysztof-lis Re: i jeszcze jedno... 09.10.08, 10:13
            > A co do zdrady męża, to takim gadaniem typu "ja bym już cię dawno
            > zdradziła" ktoś chce chyba zasiać we mnie kolejną schizę smile

            I słusznie, może oprzytomniejesz i przypomnisz sobie, że nie tylko Ty i Twoje
            potrzeby liczą się w Waszym związku.
            • mimka23 krzysztof-lis... 09.10.08, 10:34
              ...nie jestem w tym związku egoistką, nie uwzględniam tylko swoich potrzeb, bo piszę o współżyciu a nie o wszelkich innych formach przyjemności, więc jeśli nie znasz do końca sytuacji to się łaskawie nie wypowiadaj. To że konkretmnie nie współżyję, nie oznacza że mąż zupełnie "nic" ze mnie nie ma. Mam problem konkretnego typu, to wszystko.
              • krzysztof-lis Re: krzysztof-lis... 09.10.08, 10:50
                > To że konkretmnie nie współżyję, nie oznacza że mąż zupełnie
                > "nic" ze mnie nie ma.

                Wystarczy, że się o seks dopomina. To oznacza, że jednak ma za mało.
    • anulkau Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 09.10.08, 11:09
      Moim zdaniem potrzebujesz czasu.Ja po urodzeniu pierwszej córki (ma już 4 lata, urodziłam jak miałam 24) też się zarzekałam, że absolutnie, kategorycznie zadnych więcej dzieci! Także minęło trochę czasu zanim w ogóle pomyślałam o seksie! Nie powiem, na początku było ciężko, był ból, zero podniety, zero doznań. Poprosiłam męża o jakiś dodatkowy "pakiet" pieszczot, o więcej czasu na grę wstępną... Pomogło. I z każdym dniem było coraz lepiej! Teraz po 4 latach notorycznie myślę o drugim dziecku, wręcz pragnę być drugi raz w ciąży. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się to pragnienie zrealizować. smile

      Życzę Ci powodzenia.
    • triss_merigold6 Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 09.10.08, 11:16
      hm, niech zgadnę...pewnie chciałabyś żeby mąż nie bzykał na boku?
      Idź do psychiatry a potem do ginekologa, przyzwoicie dobrane
      tabletki nie mają przykrych skutków ubocznych.
      • falka32 Re: Paniczny lęk przed drugą ciążą. 09.10.08, 11:56
        Mnie się też wydaje, że potrzebujesz czasu.
        Tabletki trzeba sobie dobrać, to czasami trwa, ale na ogół jest możliwe. I
        faktycznie skorzystałabym z psychologa albo psychiatry (choć psychiatra może się
        ograniczyć tylko do podania leków).
        Jeżeli macica ci jeszcze zaśpiewa, to są jeszcze inne rozwiązania, niż poród sn
        w jakiejś rzeźni. A z każdą traumą warto sobie spróbować poradzić, zamiast ją
        pielęgnować i uciekać w destrukcyjne rozwiązania, które na dłuższą metę są
        bezsensowne i szkodliwe, również dla ciebie.
    • sir.vimes Jeśli oboje nie planujecie więcej dzieci może 09.10.08, 14:23
      warto rozważyć wazektomię?
      • anulkau Re: Jeśli oboje nie planujecie więcej dzieci może 09.10.08, 14:47
        Jak można, w wieku 24 lat i 8 miesięcy po porodzie, być pewnym na 100%, że nie chce się i nigdy już nie będzie się chciało mieć więcej dzieci??? Moim zdaniem nigdy nie jest się tego pewnym!
        • sir.vimes Re: Jeśli oboje nie planujecie więcej dzieci może 09.10.08, 14:58
          moim zdaniem można być pewnym. chociaż w sytuacji autorki wątku zajęłabym się na
          początek wyleczeniem tej poporodowej traumy a potem innymi sprawami.
          • izazdo Re: Jeśli oboje nie planujecie więcej dzieci może 09.10.08, 15:09
            Moim zdaniem nie mozna sie nieodwracalnie pozbawiac mozliwosci
            zajscia w ciaze, bo moze sie okazac, ze:
            - dziecko zachoruje na bialaczke i potrzebny bedzie dawca szpiku, a
            wy nim byc nie mozecie - takie przypadki sie zdarzaja (inna sprawa,
            czy etyczne jest powolywanie do zycia dziecka tylko po to, zeby jego
            szpik byl lekarstwem dla starszego, ale to temat na osobna dyskusje)
            - dziecko moze umrzec, nawet i majac 15-20 lat; znam przypadki, ze
            dopiero po smierci doroslego juz jedynaka ludzie decydowali sie na
            kolejne dziecko
            - mozesz zmienic meza i chciec miec z nim dziecko
            - drugi maz sam moze chciec, bo nie bedzie mial wlasnego
            - za 10-15 lat moze ci trauma minąć i mozesz zapragnac drugiego
            ponad zycie

            Sugeruje psychoterapie, to z psychika masz problem, nie z
            plodnoscia.
            • sir.vimes no rzeczywiście mnie przekonałaś ;P 09.10.08, 15:43
              > - dziecko moze umrzec, nawet i majac 15-20 lat; znam przypadki, ze
              > dopiero po smierci doroslego juz jedynaka ludzie decydowali sie na
              > kolejne dziecko

              Rany, jak można coś takiego w ogóle rozważać? Umrze mi dziecko to sobie nowe
              zrobię??

              Koszmar, horror, dno i 100 metrów mułu.

              A co co dawcy szpiku - nawet po zastosowaniu 100% metody antykoncepcji jest
              opcja in vitro.

              Autorka powinna wyleczyć traumę poporodową ale niekoniecznie skończy się chęcią
              mienia większej ilości dziatek. Rozgraniczam w tym wątku traumę Autorki i
              nieplanowanie większej ilości dzieci. Jeżeli zaś ktoś naprawdę nie chce mieć
              więcej dzieci niż ma - nie ma nic złego w rozważeniu naprawdę skutecznej metody.
              • izazdo Re: no rzeczywiście mnie przekonałaś ;P 09.10.08, 16:18
                > Rany, jak można coś takiego w ogóle rozważać? Umrze mi dziecko to
                sobie nowe
                > zrobię??


                Coz, myslenie o smierci moze nie jest trendy, niemniej jednak ludzie
                giną, chorują i umierają. Nie wiem, co mysla rodzice takiego
                dziecka, ale znam dwa takie przypadki.

                > A co co dawcy szpiku - nawet po zastosowaniu 100% metody
                antykoncepcji jest
                > opcja in vitro.

                100% metoda jest tylko amputacja macicy i/lub jajnikow, czego nikt w
                tym kraju nie robi u kobiet zdrowych. Podwiazanie jajowodow ma
                wskaznik pearla 0,5, co oznacza ze w ciagu roku zajdzie w ciaze 5
                kobiet na 1000, czyli porownywalnie z pigulka.

                mediweb.pl/data/print.php?
                id=1427&keepThis=true&TB_iframe=true&height=300&width=600
                • sir.vimes Re: no rzeczywiście mnie przekonałaś ;P 09.10.08, 17:00
                  nie chodzi mi o myślenie o śmierci tylko o planowanie "zapasowego" dziecka.
                  Substytutu tego zmarłego. Szokujące.

                  > Coz, myslenie o smierci moze nie jest trendy, niemniej jednak ludzie
                  > giną, chorują i umierają. Nie wiem, co mysla rodzice takiego
                  > dziecka, ale znam dwa takie przypadki.

                  Podwiazanie jajowodow ma
                  > wskaznik pearla 0,5, co oznacza ze w ciagu roku zajdzie w ciaze 5
                  > kobiet na 1000, czyli porownywalnie z pigulka.
                  >

                  Nie proponuję podwiązywania jajowodów.
                  • izazdo Re: no rzeczywiście mnie przekonałaś ;P 10.10.08, 09:20
                    > nie chodzi mi o myślenie o śmierci tylko o planowanie "zapasowego"
                    dziecka.
                    > Substytutu tego zmarłego. Szokujące.

                    Czy ja napisalam o substytucie? Napisalam, ze jesli dziecko umrze,
                    moze chciec urodzic kolejne.


                    > Nie proponuję podwiązywania jajowodów.

                    Wazektomia ma wskaznik Pearla 0,1 (10 ciaz na 10 000 kobiet), wiec
                    tez mozna zajsc, poza tym nie wiadomo, czy maz kobiety sie na to
                    zgodzi (to ona sie boi ciazy, nie on). 100% skuteczne jest TYLKO
                    wycięcie macicy.
Pełna wersja