Czuję,że nie wiem co mam zrobić...

09.10.08, 12:28
Witam!
Piszę do Was o poradę, bo ja już nic nie wiem i nie rozumiem.
Mam propozycję fajnej pracy (biurowa z akcentami sprzedaży wink, czyli coś co
zawsze chciałam robić.Nowo otwarta firma powstaje dosłownie 3 ulice od mojego
domu.Bardzo mam ochotę podjąć tą pracę!
No ale jest to "ale"- w postaci mojego 2 latka.
Nie wiem co mam począć.Babcie odpadają zupełnie, żłobki w moim mieście
zapełnione-miejsce w jednym jest koło września, wtedy syn skończy 3 lata i
muszę myśleć o przedszkolu.Mam możliwość w siostrze, która z kolei chce
400-500zł (przez telefon kierownik żłobka mówiła o cenie 200-300zł).
Jednak jak mam jej płacić tyle pieniędzy za godziny, które będą tylko wtedy
gdy oboje z mężem akurat będziemy w pracy (mąż ma 3 zmiany), lub gdy mąż
będzie w szkole (weekend)?
Powiedzmy że mąż pracuje na popołudnie i wychodzi o 13, ja kończę koło 17- u
siostry syn jest 4 godziny.
Innego tygodnia mąż jest na noc i jest w stanie zająć się małym do mojego
powrotu-pobyt u siostry=0 godzin.
Szkoda mi tyle pieniędzy dawać.
Może Wy wymyślicie jakiś system płatny od godziny?
Proszę Was o pomysł, bo czuję się pod ścianą.Tu szkoda mi,a jednocześnie tak
bardzo chcę pracować sad
Dziękuję!
Pozdrawiam!
    • dzidzia1975 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 13:12
      skoro trafiła Ci sie pracą, która "przypadłą Ci do gustu" to moim
      zdaniem: żłobek odpada-bezsensu na te parę m-c, siostrze bym
      zaproponowała stawkę za godz. pracy a jeżeli sie nie zgodzi to
      poszukaj niani, której taki układ bedzie odpowiadał ( u nas jest
      dużo chetnych niań co własnie biorą za godz pracy) no a sama idz do
      pracy i zobacz jak to sie sprawdzi w "praktyce"

      • martini0202 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 16:56
        Bez urazy, ale twoja siostra to żdzierca. Wykwalifikowana niania nie
        bierze tyle za tak mało godzin. Popytaj znajomych może polecą Ci
        jaką opiekunke. Moja znajoma zatrudniła studentke pedagogiki i
        płaciła jej 5 zł, wiem że w mieście stawki są wi ększe ale taka
        studentka wezmie max 15 jeśli szuka pracy. popytaj znajomych może
        kogoś Ci polecą. powodzenia.
    • mama-ola Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 13:33
      Na Twoim miejscu dałabym w pierwszym miesiącu siostrze wymagane
      przez nią pieniądze, czyli powiedzmy te 400 zł. Po całym miesiącu
      przeliczyłabym, ile była godzin i zobaczyłabym, jak to wyszło.
      I dopiero wtedy bym oceniała, czy dostała dużo czy mało.

      No i po pierwszym miesiącu też zorientujesz, jak wygląda ta opieka
      od innych stron - ubieranie, karmienie, spacery, zabawy, czułość,
      miłość. Bo może się okazać, że siostra stwierdzi, że się nie nadaje,
      np. że ją to nudzi i męczy, i wtedy rozmowa o pieniądzach (zwykle
      chyba niemiła, jeśli są targi) Wam w ogóle odpadnie, jeden zgrzyt
      mniej. A jak się okaże się siostra jest super, no to warta tych
      pieniędzy, prawda?
      • sylwiawenta Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 13:49
        400zł to nie wiele za opiekę nad dzieckiem, niania skasuje cie o wiele więcej,
        swoją drogą to siostra egoistycznie postępuje biorąc od ciebie pieniądze za
        opiekę nad dzieckiem, ja sama mieszkam wśród ludzi gdzie rodziny pilnują dzieci
        brata, siostry czy kogoś tam i nikt za to kasy nie bierze, ale skoro twoja
        siostra już musi dostac to 400zł to nie jest dużo.
        • starapokrzywa Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 14:44
          najbardziej boli,że ta Matka Chrzestna syna uncertain
          Jeśli chodzi o płatne za godzinę-jaka stawka będzie odpowiednia?
          Chcę płacić siostrze, bo nie chcę być nic nikomu winna.
          (Jedzenie, przekąski itp. będę zabierała z domu).
          Dziękuję za pomoc!
          • ciri_77 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 15:29
            dlaczego boli Cie ze to matka chrzestna Twojego syna?? Czyżbyś oczekiwała STAŁEJ
            opieki za darmo?? Za prace sie płaci i tyle.
            • dorota.alex Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 15:59
              no pewnie - to nie jest jednorazowa przysluga a stale zobowiazanie!
              Nie masz prawa wymagac od siostry stalej darmowej gotowosci do
              zajmowania sie Twoim dzickiem
              • joannaiwa Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 16:04
                stawka godzinowa w Warszawie - Ukrainka 12 zł minimum, Polka wiecej
                (wieści od znajomych, którzy maja nianie). A matka chrzestna to jest
                zobowiązana zająć się Twoim dzieckiem, jeśli Tobie i mężowi coś by
                się stało. Jak jesteście zdrowi i zdolni zapewnić opiekę, to też
                uważam, że raczej powinniście zapłacić, jeśli ona tego wymaga.
        • krolowanocy Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 16:32
          sylwiawenta napisała:

          Cytat siostra egoistycznie postępuje biorąc od ciebie pieniądze za
          opiekę nad dzieckiem,


          a co w tym egoistycznego? gdyby chodziło o przypilnowanie od czasu do czasu to
          może i tak, ale w sytuacji jak to ma być stała praca? też bym zażądała pieniędzy
          na miejscu tej siostry i nie widzę w tym nic egoistycznego, tym bardziej, że
          niania kosztuje dużo więcej, więc siostra i tak robi przysługę.
          a przecież skoro autorka wątku idzie do pracy to stać ją będzie na zapłatę -
          więc o co w ogóle chodzi?
          • sylwiawenta Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 16:55
            może i macie racje, może porostu wy to widzicie inaczej jak ja. ja po prostu
            jestem wychowana wśród ludzi gdzie każdy pomaga sobie bezinteresownie, najwyżej
            na zasadzie załatwienia czegoś w urzędzie czy taniej z hurtowni, rozumiecie tam
            gdzie kto pracuje, ale w życiu u nas w rodzinie nie było mowy o płaceniu za
            opiekę nad dzieckiem z rodziny, dlatego jestem tym faktem zdziwiona, oczywiście
            zgadzam się z faktem że lepiej dac siostrze 400zł niż obcej kobiecie powiedzmy
            ten 1000zł.
            • ciri_77 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 09.10.08, 17:04
              bezinteresownei zajmuje sie pasierbem szwagierki - co jakis czas, w miare
              wlasnych możliwości. Ale zajmowanie sie dzieckiem siostry, STALE jest
              zobowiązaniem dośc ciężkim, szczególnie gdy np samemu za jakiś czas zechce sie
              szukac pracy albo dorobienia. I dlatego ja wolałabym zapłacić, albo jakos sie
              odwdzieczyć, i naprawde nie widze powodów do zdziwienia smile
            • jakw Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 10.10.08, 20:50
              Sylwianeta, ale jednak jest pewna różnica w dorywczej opiece a
              takiej dość regularnej. I mogę zrozumieć, że babcia nie bierze kasy
              za etatową opiekę nad wnukiem - babcie zwykle nie chą brać tej kasy.
              (Btw wolałabym zapłacić babci - aby tylko babcia zechciała przejść
              na emeryturę...wink)
              Ale chęć zarobienia pieniędzy za imho kilkadziesiąt godzin pracy w
              miesiącu to żadna fanaberia.
    • starapokrzywa Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 10.10.08, 07:55
      Po pierwsze-nie chodzi o opiekę stałą-tylko jak mówiłam, w sytuacji gdy złoży
      się iż mąż ma na tą zmianę co ja.
      Po drugie-bardzo się cieszę że przyjmie ode mnie pieniądze, bo jak mówiłam-nie
      chcę być nic nikomu winna.Tylko szkoda że to ona na każdym kroku mi jest coś winna!
      Jeśli chodzi o tą chrzestną- to sama mi mówiła że żłobek bierze te 200 zł,a ona
      chce 400zł!Chodzi tylko o te kilka godzin w miesiącu, gdy mąż będzie miał ranną
      zmianę, lub popołudniową gdy wychodzi o 13 a ja wracam o 17!No i wekeendy-mąż w
      szkole (też sporadycznie, gdyż to ostatni rok i mają nacisk na pisanie pracy),a
      ja od 9-14 w pracy.Powtarzam-to jest tylko kilka godzin w miesiącu, a ona chce
      podwójnej kasy niż żłobek gdzie dziecko mogę zostawić przez cały miesiąc i na 9
      godzin!
      Z resztą nie o to tu chciałam prosić-o jakąś ocenę czy coś.Proszę mi
      poradzić-jaki system płacenia za godzinę będzie odpowiedni?Nie chcę jej urazić
      marnymi groszami,a ponieważ nie znam się-napiszcie proszę ile Wasze nianie biorą?
      Dziękuję!
      P.S:Nie powierzę obcej kobiecie dziecka!Nie mam zaufania.
      • sylwiawenta Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 10.10.08, 08:15
        może porozmawiaj z siostrą od serca, powiedz jej że 400zł za kilkanaście godzin
        w miesiącu to trochę dużo, może da się z nią coś utargowac, ja zrozumiałam że
        ona chce 400zł za cały miesiąc, za kilkanaście godzin w miesiącu to faktycznie
        dużo, jak uda ci się wynegocjowac jakąś stawkę za godzinę to powierz dziecko
        siostrze a w między czasie złóż podanie do żłobka, jak miejsce się zwolni to
        zrezygnujesz z usług siostry, a jeżeli chodzi o stawkę za godzinę dla twojej
        siostry to nie mam pojęcia, nigdy nie była w takiej sytuacji, jak ja pracowałam
        na sezonie moją małą opiekowali się teściowie i nawet nie proponowałam zapłaty
        bo by się śmiertelnie obrazili.
      • monis250 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 10.10.08, 08:47
        Usiądź z siostrą przy dobrej kawie i ciachu i spokojnie porozmawiaj.
        Przedstaw jej swoje argumenty. Nie wiem jakie są do końca relacje
        między Wami, ale wnioskuję, że skoro chcesz jej powierzyć swoje
        dziecko pod opiekę to są OK (chociaz piszesz, ze "to ona jest mi
        stale cos winna"). Przelicz wcześniej ile mniej więcej godzin to
        wychodzi w m-cu, kiedy dziecko byłoby u siostry. Nie wiem czy
        siostra pracuje? Może to było powodem zażądania takiej stawki.
        Najlogiczniejsza moim zdaniem oczywiście byłaby stawka godzinowa.
        Ale jaka? Tego niestety nie jestem Ci w stanie doradzić. Ja mam od
        biedy do pomocy babcię, więc nie wiem jakie są stawki dla niani itd.
        A co bedzie jak Twoja siostra po np. 2 tyg. powie że już nie chce,że
        się rozmyśliła. Wiem, że powrót do pracy to fajna sprawa. I szczerze
        powiedziawszy nie bardzo wiem, co konkretnego Ci doradzić. Chyba
        musicie z siostrą same dojść do jakiegoś kompromisu. powodzenia
      • ciri_77 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 10.10.08, 15:35
        Ja płace niani 8 zł za godzinę (opieka nad dwojka dwulatków, 5-6 godzin
        dziennie) - ale kazdy Ci powie ze stawki sa różne w zaleznosci od regionu.
        Policz ile jest tych godzin, zaproponuj jakis kompromis. Pogadajcie na spokojnie
        - moze się okazac ze Ty i siostra macie zupełnie inne wizje tej opieki smile
      • jakw Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 10.10.08, 20:39
        Jeśli to RZECZYWIŚCIE kilka godzin w miesiącu to poszukaj sąsiadki.
        Ale jeśli mąż ma całą tydzień na popołudnie , a ty wracasz o 17-tej
        to mi wychodzi co najmniej 20 godzin w tygodniu...
    • jakw Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 10.10.08, 20:33
      starapokrzywa napisała:

      >Mam możliwość w siostrze, która z kolei chce
      > 400-500zł (przez telefon kierownik żłobka mówiła o cenie 200-
      300zł).
      Hm, mi się nie wydaje to jakoś tak strasznie dużo. Któraś dziewczyna
      pisała o zatrudnieniu za 5 złotych na godzinę - ale to dużo zależy
      gdzie. Bo 5 złotych to już z 10 lat temu, jak szukałam niani do
      starszej, to była stawka za niska.

    • flowerbomb5 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 11.10.08, 07:49
      Siostra duzo lepsza niz zlobek. W zlobku moze taniej, ale nie ma
      nawet porownania, pod opieka jest duzo dzieci, a tu jest opieka
      indywidualna. Poza tym w zlobku dzieci choruja, zarazaja sie jedno
      od drugiego itp. Wydasz wiecej na lekarstwa niz na siostre. I
      dziecko sie umorduje. To dla takiego malucha ogromny stres w obcym
      miejscu przebywac, z obcymi dziecmi i osobami. Zlobek to
      ostatecznosc.
      400 zl to nie jest tak duzo, a dziecko bedzie mialo indywidualna
      opieka, opiekunke tylko dla niego i to kogos z rodziny, a nie obcej
      osoby, ktora nie wiadomo co robi i kim jest. Same plusy. Jezeli
      siostra jest odpowiedzialna osoba i ma dobre podejscie do dzieci to
      daj spokoj. Trzeba sie cieszyc ze masz kogos takiego kto chce sie
      zajac. I nie ma co robic kwasow o pieniadze. Dziecko wazniejsze.
      Ustalcie stawke taka ze obie bedziecie zadowolone i nie ma co sie
      obrazac.
    • brookeforrester Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 11.10.08, 12:15
      400 zł- dużo czy niedużo, to zależy ile godzin będzie poświęcać. Na Twoim miejscu zrobiłabym tak jak radzi mama-ola, wzięła ją na miesiąc a potem zobaczyła. Najlepiej byś płaciła za godz np. 10-15 zł, albo więcej jeśli Cię stać i żeby ona coś z tego miała. Jeśli nie chcesz obcej kobiety, to w zasadzie nie masz wyboru, prócz żłobka, o ile zwolni się w nim miejsce. Co do żłobka- jakość usług jest proporcjonalna do kasy jaką za niego się płaci. Być może panie są miłe, ale na jedną z nich przypada parę dzieciaczków, tak więc nie ma mowy o opiece indywidualnej. Mój mały w żłobie był 1 dzień i był tak nieszczęśliwy, że serce się krajało, toteż musiałam zatrudnić 4 razy droższą opiekunkę. Przyzwyczaił się do niej i ok, ale potem była jeszcze jedna.. i jeszcze jedna... i jeszcze.. w ciągu zaledwie paru miesięcy. Dziewczyny, które mówią "weź nianię" może nie zdają sobie sprawy, że czasem jest to bardzo trudne bądź graniczące z cudem. Jednak każda nawet najcudowniejsza opiekunka będzie zawsze gorsza niż ktoś z rodziny, oczywiście jeśli jest to normalna rodzina, nie patologia. Dlaczego- chyba nie trzeba odpowiadać.
      • gabrielle76 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 11.10.08, 14:05
        Współczuję pazernej siostry uncertain
    • sara2073 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 12.10.08, 13:13
      Fakt twoja siostra to materjalistka , powinno sie ja wyslac do
      jakies mafi tam by sobie kroila kolesiow a oni potem by jej
      zafundowali jednosc w klatce z lwem.Jest naprawde tyle osob jako
      niania do pracy ze glowa boli ale to nie jest sztuka wziac poprostu
      kogos z ulicy bo taka osoba musi kochac dzieci i byc
      cierpliwa.Dzieci sa rozne a nasze nianki rezygnuja po paru razach bo
      cos tam.Pracy tez jest duzo ale tylko wtedy gdy chcesz
      pracowac.Przemysl wszystko na spokojnie i porozmawiaj z mezem bo to
      nie jest tak ze to tylko twoje dziecko ale tez twojego meza.Musicie
      na spokojnie razem to przemyslec co jest dla was dobre a co zle.
      Pozdrawiam
      • wyma Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 13.10.08, 00:40
        nie rozumię dlaczego uważacie ,ze siostra to materialistka i powinna
        siostrzeńcem opiekować sie za darmo.Nie znacie ej sytuacji. A.ze ona sie
        muczy,jest studentk,a , a potrzebuje pien,edzy i woli w ten spo9sób pomóc
        siostrze zamiast iść do pracy w której zarobiła by mo,ze wi,,,,,ecej.I napewno
        zapewni lepszą opiekę niż w żłobku, a pozatym dziecko jest pewnie doniej
        przyzwyczajone.Ja bym sie tak nie oburza.bao,to jasny ,przejrzysty układ
    • kol.3 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 12.10.08, 18:08
      Wg mnie niepotrzebnie porównujesz opłatę za żłobek do opłaty za
      nianię, bo Twoja siostra będzie faktycznie nianią. To są zupełnie
      różne płatności.
      Jesteś na prostej drodze do nieporozumień, bo wg mnie umniejszasz
      liczbę godzin opieki. Jeśli mąż pójdzie na noc do pracy, to musi w
      dzień pospać, więc nie będzie się mógł zająć dzieckiem, tylko będzie
      to musiała zrobić siostra, a więc tych godzin może wcale nie być tak
      mało.
      Wg mnie powinnaś realnie wyliczyć liczbę godzin w miesiącu łącznie z
      dojazdami do pracy i z pracy i policzyć sobie ile to wypada za
      godzinę. Jeśli uważasz, że to za drogo, szukaj niani.
      Godzin może być mało, ale opieka wypada w środku dnia, czyli cały
      dzień siostra jest uwiązana w domu. To też się liczy i niania też
      weźmie to pod uwagę.
    • joasia401 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 13.10.08, 10:57
      W zeszłym roku miałam nianię do odbierania małego z przedszkola. Był
      w 3 latkach i nie chciałam, żeby spędzał poza domem cały dzień.
      Niania przychodziła na 2 godziny dziennie- tygodniowo 10 godzin po
      10 zł. i już jest 400 zł. za miesiąc. Za przedszkole płaciłam jakieś
      350 zł. Nie ma co tego porównywać. Poza tym w przedzolu dzieci
      chorują i albo idziesz na zwolnienie albo płacisz niani i już koszt
      jest dużo większy. A siostra zostanie z dzieckiem niezależnie czy
      będzie zdrowy czy chory i nie martwisz się już o dodatkową opiekę.
      Poza tym Twój mąż pracuje na 3 zmiany, czyli:
      I zmiana- dziecko u siostry od 9 do 13-4 godzinyx 5 dni-20 godzin
      II zmiana-od 13 do 17-4h x 5 dni=20 godzin
      III zmiana- mąż idzie na noc i nie sądzę żeby cały tydzień nie spał,
      a tak zaprowadzasz siostrze na 4 godziny x 5 dni=20 h
      i znowu I zmiana czyli 20godzin.
      Miesięcznie daje to 80 godzin, jeśli mąż nie będzie spał po nocy to
      60 godzin. I masz koszt za godzinę opieki: wariant I 5 zł/h, wariant
      II 6,70 zł/h. Nadal uważasz,że to za dużo? To dolicz jeszcze weekend
      kiedy mąż jest w szkole. Tobie wydaje się to tylko kilka godzin, ale
      jak policzysz w skali miesiąca to wyjdzie tych godzin duuużo. Wydaje
      mi się,że raczej ciężko by Ci było znależć nianię za 5 zł za godzinę
      w różnych porach dnia i jeszcze w soboty.
    • adzia_p Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 13.10.08, 11:20
      myślę,że siostra zdecydowanie lepsza niz złobek/przedszkole.
      nie wiem w jakim miescie mieskzasz-ja blisko Warszawy-opiekunka
      wezmie 3 razy wiecej,miejsc w zlobkach panstowych jak na
      lekarstwo,złobek prywatny to 1200 pln. przy opiekunce dziecko moze
      nie ma tyle kontkatu z rowiesnikami,ale oszczedzasz mu przynajmniej
      na trochę chorowania,spadku odpornosci.

      nie uwazam,zeby twoja siostra była materialista. za pracę powinno
      sie placić,a zajmownaie się dzieckiem wcale nie jest najlzejsza
      praca.
      moja sisotra zajmuje się nasza corką-placimy jej 500pln
      miesiecznie.mieszka z rodzicami,ale studiuje zaocznie wiec
      potrzebuje pieniedzy dla siebie-dla mnie to oczywiste. mam nawet
      wyruzyty sumienia,ze za mało jej płacimy,ale na razie na wiecej nas
      nie stac sad ona to akceptuje bo tak sie umowilismy; nie przeliczamy
      tego na godziny bo az trudno wyobrazic sobie ta stawkę ...
      jest z małą od 7 do 17,czasem ktoras z babc wezmie mała na
      spacer,sisotra ma wtedy luz,ale wcale nie odliczamy jej tego od
      pensji. nie jest dobre oczekiwanie,ze skoro to rodizna,to nie
      powinna brac ani grosza za opiekę.przeciez w czas poswieci
      dziecku,nie dorobi nigdize indziej. poza tym - wynagrodzenie
      moytwuje do lepszej racy wink
      • sara2073 Re: Czuję,że nie wiem co mam zrobić... 13.10.08, 13:54
        Tu teraz niechodzi o to ze jest materialistka naszej kolezance z
        problemem tylko o to ze siostra traktuje ja jak obca podajac taka
        kwote.Rodzina , dobre siostry powinny zawsze sobie pomagac.To ze
        obydwie wyszly zamaz to co juz nie rodzina? To dwie rozne osoby i
        rodziny,Takie jest wasze myslenie.Ale z drugiej strony ze z rodzina
        wychodzi sie tylko dobrze na zdjeciu.To fakt.Mozna dopasowac prace
        do potrzeb ale ktos musi odpuscic ty lub maz.Stawialabym na
        meza.Czemu? bo w kazdej firmie mozna robic na dwie zmiany lub jedna
        zmiane.Wiem co mowie bo ja pracuje tylko na pierwsza czyli rano.A ty
        zeby sie wykazac musisz sobie wypracowac dana rzecz. Powodzenia
Pełna wersja