Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś innego?

09.10.08, 15:19
Zacznę od początku..
Rok temu kupiliśmy z mężem nowe mieszkanie od dewelopera (pisze ze nowe zeby
nie było ze mieszkał tam ktos przed nami i teraz jego duch daje znac o sobiewink
wprowadzilismy sie tam na koniec marca i nie wiem czy to zwykły przypadek czy
co, ale jeszcze nie było rzeczy w tym mieszkaniu ktora by sie nie popsula, a
wszystko nowe z markowych firm.
Od początku..
-lampa w łazience kilka minut po zamontowaniu rozsypała sie w drobny mak..
- mikrokuchenka nie uzywana, przy pierwszej probie podgrzania wody wedlug
instrukcji pierwszego uruchomienia sie zaczela palic..
- telewizow LCD rowniez dobrej firmy po tyg mial wymieniona płyte głowna czyli
"serce telewizora"
- kilka razy serwis do pieca gazowego dwufunkcyjnego,
- paneli nie chcieli nam zamontować bo podloga ponoc taka krzywa,
- kafeli poprzywozili w roznych odcieniach (ten sam model) zamienili za jakis
tydz ale coz jak juz kafelkarz byl zamowiony od pol roku..
- tydz temu lampa spadła nam prawie na głowe w sypialni (spadla naszczescie na
lozko i potem na podloge - szklana, wiec juz jej nie ma)
- sufit nam przeciekał w salonie bo zle zrobili balkon u sasiada nam nami,
A dzis to przeszło moje oczekiwania, w lodowce zaczelo cos cykac, nie wiedzac
co sie dzieje zadzwonilam juz do serwisu ze cos cyka, to pani odpowiedziala ze
we wtorek najblizszy termin ktos podjedzie, ale za jakas godz patrze na
wyswietlacz na lodowce miga od zamrazarki, zagladam do zamrazarki a tam...
pływa sobie miesko, pierogi, i lody i wiele innych rzeczy uncertain
dzwonie znow do serwisu ze potrzebuje szybciej bo wszystko mi plywa, ale
niestety terminu brak, wiec poprosilam numer do jakiegos pana serwisanta zeby
mi powiedzial ze moze cos wystarczy nacisnąc bo w instrukcji nic nie pisze, to
przez tel zdiagnozowal ze kompresor sie zepsul, trzeba przyjechac zobaczyc, i
dopiero zamowic, wiec pewnie z dwa tyg conajmniej poczekamsad(((((
Buuu i co czy to normalne ze wszystkie nowe rzeczy sie psują? rozumiem jedna
wadliwa moze sie zdarzyc, ale w naszym mieszkaniu jeszcze pralka zostala ze
zepsucia? juz tylko czekam, pewnie niebawem i ja cos złapie

    • nombrilek Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 09.10.08, 15:28
      Aha i jeszcze wanna miala taki przeswit ze trzeba bylo reklamowac przed montazem
      • puellapulchra Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 09.10.08, 15:35
        Wezwij elektryka, najlepiej tego od dewelopera, na moje oko coś z
        instalacją elektryczną - głównie agd, rtv się psuje?... A krzywa
        podłoga - tak teraz budują, niestety, wanna - zwykły pech smile))
    • mrowkojad2 Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 09.10.08, 15:49
      Nie to nie fatum, to po prostu jakość obecnego sprzętu i fatalna
      obsługa klienta i wykonawstwo się kłania.
      Spóxnienia, przywozenie nie tego co trzeba albo popsutego
      wyposażenia, źle wykonane prace to chyba norma
    • emwu55 Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 09.10.08, 19:21
      ja też się czasem zastanawiam, czy sie do egzorcysty nie wybrać, bo
      chyba tylko mnie zdarzają się rzeczy, o których sie innym nie śniło.
      Oczywiście te raczej mało wesołe.... niestety. A nie np. wygrana w
      totka.
      • dlania Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 09.10.08, 21:17
        O matko, starszne! Pozostaje mi zyczyc Wam duzo pieniedzy, skoro juz szczęścia
        do sprzętu i wyposażenia domu nie macie...wink Jak na mój gust - stanowczo za
        duzo tych katastrof.
    • nombrilek Chłodziarkę również szlak trafił :( 10.10.08, 08:19

      Buuu

      A do katastrof zapomnialam dodac jeszcze baterii łazienkowych do
      ktorych zaraz po zamontowaniu był serwis wzywany bo ciekła głowica sad
      Ehh az trudno uwierzyc..
    • dee.angel Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 11.10.08, 08:30
      Nie chce cie straszyc (sama zaczelas wink), ale to, ze dom nowy nie oznacza, ze
      nie moze w nim byc duchow. Zalezy na czym wybudowano osiedle... Widzialas w
      latach 80-tych film "Duch"? smile
      A tak na serio, to ja bym jak najszybciej sprzedala to mieszkanie. Albo zawolala
      fachowcow od elektryki, poki masz jeszcze prawo do wymiany instalacji
      elektrycznej w ramach gwarancji. Moim zdaniem jest zwalona kompletnie. Chociaz
      balkon sasiada, krzywe podlogi i spadajace lampy nic z tym wspolnego nie maja...
      Nieeee, sprzedalabym i uciekla gdzie pieprz rosnie!
    • lola211 Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 11.10.08, 13:29
      Zaden pech czy fatum tylko najzwyklejsza w swiecie fuszerka.
      • hellious Re: Zwyk ły pech, fatum czy moze jeszcze coś inne 11.10.08, 14:05
        Nie Najzwyklejsza fuszerka, tylko fuszerka jakich malo. Ktos sie postaral, zeby wam zycie uprzykrzyc uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja