elske
10.10.08, 10:53
...cos takiego?
Miesiac temu dowiedzialam sie ,ze w Norwegii (mieszkam tutaj),mozna odplatnie
oddawac swoj pokarm do szpitala.A ze jestem matka karmiaca,mam sporo
pokarmu,pomyslalam sobie ze bede mogla karmic syna i dodatkowo odciagac pokarm
dla szpitala.W szpitalu beda zadowoleni,a ja wesprę budżet rodzinny.
Ostatnio bylam z dziecmi w przycodni rodzinnej i zapytalam o ta
mozlwosc.Polozna bardzo sie uciezyla ze o to ptam,bo chciala m to sama
zaproponowac .Za tydzien lece do Polski ,wracam na pozatku stycznia.Przez ten
czas w przycodni maja sie wsystkiedo dowiedzec (na jakiej zasadzie to wszystko
dziala)i przy nastepnej wizycie wszystko mi wyjasnia.
Znajoma mojej kolezanki przez 3 lata oddawala tak swoj pokarm.Czy ktoras z mam
zdecydowala by sie na cos takiego?W Norwegii to mlekopodaje sie alergikom i
wzesniakom.Wczesniej jest przebadane w szpitalu.
Pytam tak z ciekawosci.Jak powiedzialam o tym kolezance,to stwierdzila ze ona
by tak nie mogla,bo czula by sie jak krowa

)A ja juz zdecydowalam i decyzji
nie zmienie.