"Czy to kobieta, czy wielbłąd?"

10.10.08, 14:17
OSOBY:
Kobieta- lat 28, 10 cm obcasy, matka półtorarocznego dziecka
Mężczyzna - lat 29, ojciec półtorarocznego dziecka
Dziecko - półtora roku, niewiele świadome.

MIEJSCE:ulica
Kobieta idzie ulicą w 10 cm obcasach, niesie półtoraroczne dziecko,
zakupy na cały tydzień z pobliskiego hipermarketu. Przy niej idzie
Mężczyzna z rękoma w kieszeniach.

DIALOG:
Kobieta: "Kochanie, pomógłbyś mi. Jest mi naprawdę ciężko, nie
jestem w stanie tego wszystkiego utrzymać."
Mężczyzna: "Mówiłem Ci już, że boli mnie kręgosłup!"

MORAŁ: WIELBŁĄDY nie powinny chodzić w szpilkach!
    • iwoniaw Morał: 10.10.08, 15:21
      Nie bierz se chłopa bez kręgosłupa wink
      • gacusia1 Nie bierze sie chlopa bez jaj ,-) 10.10.08, 15:46

    • aluc Re: "Czy to kobieta, czy wielbłąd?" 10.10.08, 16:01
      raczej "weź wózek"
      • skarolina Re: "Czy to kobieta, czy wielbłąd?" 10.10.08, 17:22
        aluc napisała:

        > raczej "weź wózek"

        Albo zostaw chłopa z dzieckiem w chałupie.
    • kali_pso Re: "Czy to kobieta, czy wielbłąd?" 10.10.08, 17:43
      Skoro facet wczesniej stwierdził, że kregosłup go boli, to:

      - nie robi się samej zakupów na cały tydzień, jesli je trzeba nieść
      a nie z wózka do samochodu. Mozna przynieść mniejsze porcje z
      pobliskiego sklepu
      - jak sie robi zakupy i w perspektywie jest bycie jedynym tragarzem,
      to ubiera sie człowiek wygodnie i bezpieczniewink
      - jak chłopa boli to się go z dzieckiem w domu zostawia a nie po
      sumeramarketach ciąga- co z niego za pozytek?wink
    • mruwa9 piszesz o sobie? 10.10.08, 17:50
      czy o kims obcym?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja