zrezygnowała :( ...

15.10.08, 10:39
...nam niania.
Wczoraj zadzwoniła, powiedziała, że ma dość naszej córki. Że mamy przyjechać i
ją odebrać bo krzyczy. Rzeczywiście jest głośnym dzieckiem. Ale to nie jest
krzyk ze złości. To trochę tak, jakby zbyt głośno rozmawiała, bo ona krzycząc
się świetnie bawi. Wiem, że to może być trochę uciążliwe, ale przecież nie
zaknebluję dziwięciomiesięcznego dziecka!!! No i tyle ją widzieliśmy. Oddała
kasę za pół miesiąca i powiedziała do widzenia. Ale nie wiem, czy chcę ją
jeszcze widzieć sad
    • koala500 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 10:44
      Zachowała się bardzo nieodpowiedzialnie, długo była nianią waszego
      dziecka?
      Ja na twoim miejscu nie chciałabym jej więcej widzieć.
      • mamaisi Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 13:17
        Zajmowała się naszą pierwszą córką. Starsza poszła od września do przedszkola a
        niania zajęła się małą....
        Mam niezłego doła. Jako znajoma rodziców nie brała od nas za dużo. I tu problem
        - nie stać nas na "rynkowe" ceny niań, a na miejsce w żłobku nie mamy co liczyć sad
        • iw1978 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 16:01
          Niania zachowała się uczciwie, choć mogła Was uprzedzić, że wytrzyma np. do końca miesiąca albo do czasu aż coś znajdziecie. Nie wiem, w jakim mieście mieszkasz, ale może żłobek uda się załatwić - ludzie często rezygnują, kiedy dziecko dużo choruje. U syna w paździrniku przyjmowali dziecko, którebyło we wrześniu 20 na liście rezerwowych(ubytki były w trzech grupach). Teraz w przedszkolu już też grupa mniejsza. Zawsze możesz wpisać się na liste rezerwową i pomyśleć, co zrobić do tego czasu. Jeśli to kwestia tygodni, to może niania rozważy powrót, a możę uda się inaczej to rozwiązać. Dasz radę.
    • minkapinka Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 10:48
      to chyba dobrze, ze zrezygnowała
    • travka1 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 11:05
      Ale nie wiem, czy chcę ją
      > jeszcze widzieć sad

      jak zrezygnowala to i tak juz jej chyba nie bedziesz musiala
      ogladacsmilewiec jeden problem mniej a teraz do dziela i szukaj nowej...
    • luxure Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 11:41
      Kochana, ale wszystko wskazuje, że to ona nie chce was więcej
      widzieć. Twoje chcenie nie ma tu nic teraz do rzeczy. Oddała
      dziecko, oddała kasę. Dziękuję. Dowidzenia.
      Takie czasy. Rynek pracy pracownika.....
      • dlania Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 12:27
        Wiesz, inna niania zamknęłaby twoja cókę w pokoju obok i puściła
        telwizor, żeby jej nie złyszeć. Moim zdaniem to dobrze - także dla
        dziecka - że stwierdziwszy u siebie nerwicę z powodu krzyku waszej
        córki, sama doszła do wniosku że nie może się nią dłużej zajmować.
        • bsl Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 13:28
          pewnie jest Ci przykro , ale myślę za niania postąpiła uczciwie
          • joanna266 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 13:48
            a ja uwazam przeciwnie.moim zdaniem niania jak najbardziej postapiła
            odpowiedzialnie.stwierdziła ze nie da rady odwiozła dziecko i
            jeszcze oddała pieniadze.czego chciec wiecej.nastepna nianie na
            wstepie uprzedz ze corka jest dosc głosna.swoja drogą to normalne że
            dziecko w tym wieku lubi modulowac głosiksmile
    • przeciwcialo Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 13:48
      W sumie uczciwie choc może mało grzecznie załatwiła sprawe.
      Lepiej że zrezygnowała zanim straciłaby cierpliwość.
    • coronella Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:21

      Ja tez mam głośne dziecko, i nie mogę znieśc tego hałasu. Nie musisz kneblowac ust, ale mozna nauczyć dziecko, że krzyk to nie zabawa. Rozumiem nianię. Ja jestem osobą nadwrażliwą na hałas, jesli niania tez to tak odczuwa, to rozumiem ją bardzo. Dla mnie pół godz siedzenia w hałasie jest koszmarem, a co dopiero cały dzień. Dlatego unikam miejsc, gdzie jest duzo dzieci, bo większośc z nich krzyczy.
      Ja swojego syna szybko nauczyłam bawić się cicho. Da się.
      • kropkacom Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:25
        Rozumiem że opiekunkę przerosły pewne rzeczy ale z drugiej strony jak ktoś nie
        lubi dzieci które często są głośne to nie zostaje opiekunką takiego malucha.
        • sir.vimes no Kropka 15.10.08, 18:51
          można lubić dzieci, ale niekoniecznie te najbardziej hałaśliwe.

          Uważam , że niania postąpiła uczciwie - sporo osób dla kasy nie miałoby oporów
          by dziecko "uciszać" na różne dziwne sposoby, np. klapsami... I pewnie sporo
          niań, tak jak sporo rodziców właśnie tak postępuje.

          • kropkacom Re: no Kropka 15.10.08, 18:57
            > by dziecko "uciszać" na różne dziwne sposoby, np. klapsami... I pewnie sporo
            > niań, tak jak sporo rodziców właśnie tak postępuje.

            Masz rację oczywiście ale przeczytaj jeszcze raz pierwszy post i powiedz czy to
            było fer w stosunku do matki dziecka.

            > Wczoraj zadzwoniła, powiedziała, że ma dość naszej córki. Że mamy przyjechać i
            > ją odebrać bo krzyczy.

            No i pytanie ile zajęło jej żeby stwierdzić że ma dość dziecka? Dzień, tydzień,
            miesiąc?
      • dlania Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:26
        8-miesięcznemu dziecku da sie wytłumaczyć, że wrzask to nie zabawa? Jak?
        • coronella Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:29

          myslisz, że 8 miesięczne dziecko nic nie rozumie?
          oczywiście, że się da. Tak samo, jak uczysz nie bić, nie dotykać kuchenki, itp. Nie będzie efektu z dnia na dzień, ale konsekwencja duzo może zdaiałać. Ja sie bawiłam w króla milczka, bawiłam się pacynkami, które bardzo bolała głowa. Mój syn zrozumiał dośc szybko. Zdazało mu sie potem jeszcze krzyczeć, ale zazwyczaj szybko przestawał.
          • dlania Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:35
            POwidziam inteligencje Twojego dziecka. Moje córki w wieku 8-miesięcy dopiero
            sie uczyły wrzeszczeć, milczeć nauczyły się tak z 1,5-2 lata późniejwink
          • kropkacom Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:36
            > myslisz, że 8 miesięczne dziecko nic nie rozumie?
            > oczywiście, że się da. Tak samo, jak uczysz nie bić, nie dotykać kuchenki,

            Z tego co ja pamiętam to ośmiomiesięczne dziecko przede wszystkim nie naraża się
            na zetknięcie z kuchenką smile)
            • dlania Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:38
              kropkacom napisała:

              > Z tego co ja pamiętam to ośmiomiesięczne dziecko przede wszystkim nie naraża si
              > ę
              > na zetknięcie z kuchenką smile)

              No moje w tym wieku to nie potrafiły sie jeszcze samodzielnie przemieszczać,
              nawet na czworaka, faktwink
    • triss_merigold6 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 18:51
      Zbadaj dziecku słuch. Często dzieci z niedosłuchem mówią głośniej
      niż normalnie.
    • burza4 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 19:09
      każdy ma prawo zrezygnować z pracy, ale tak się po prostu nie robi!
      nie z dnia na dzień, co ja mówię - z godziny na godzinę.

      rozumiem argumenty niani, sama dostaję apopleksji jak jakieś dziecko
      się wydziera, ale w życiu nie postąpiłabym tak nieodpowiedzialnie.
      Bo to jest nieodpowiedzialność - podjęła się zadania i nagle, bez
      uprzedzenia zrezygnowała, załatwiając rodziców koncertowo, bo
      przecież to potrwa zanim kogoś znajdą. Tak trudno było uprzedzić, że
      nie daje rady i powiedzieć szczerze, że z końcem miesiąca chciałaby
      odejść - dając im czas na inne zorganizowanie opieki?
      • betty_julcia Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 20:24
        Nie no oczywiście. Powinna powiedzieć ze za miesiąc odejdzie bo ma dziś dość dziecka i przez miesiąc zamykać je w pokoju obok lub kneblowaćsmile
        Ja tam uważam że jak nei dawała rady to zrobiła dobrze i uczciwie. Oddała pieniądze i szczerze powiedziała że ma dość. Skoro z pierwszym dzieckiem nie było problemów a tu zaszła taka sytuacja to może ten maluch rzeczywiście jest trudny do zniesienia. Swoją drogą żadne z mojej dwójki nie wrzeszczało bez powodu. Ale ja szczęściara jestem, moej w ogóle nie wrzeszczały ani nie modulowały głosem, za to teraz nadrabiają, buzie im się nie zamykają.
    • jamajka1612 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 20:48
      U mnie tak zrobiła....teściowa, po 3 dniach opieki nad wnuczką. Po 3
      dniach dosłownie trzasnęła drzwiami i powiedziała, że mamy sobie
      radzić sami. Rozumiem, nie dała rady. Ale trzeba było
      powiedzieć "sorry, przeliczyłąm się, ale będę tak długo , dopóki nie
      znajdziecie opieki" . Ja bym tak postąpiła. Ciesz się ,że Ciebie
      potraktowała w ten sposób osoba obca. Nie muszę mówić jak z tym się
      czuł mój mąż. Tym bardziej, że.....teraz wyjechała na stałe do
      Londynu , by się opiekować swoim najkochańszym wnuczkiem.
      • verdana Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 21:19
        Nie wierzę, ze ktoś, kto zawodowo opiekuje się dziećmi nie może
        wytrzymac jeszcze dwoch-trzech dni. Podejrzewam, ze krzyk dziecka
        nie ma nic do rzeczy, tylko niania dostała lepsza propozycję pracy,
        albo swiadomie zrobila na złość. Może poczula się czymś obrazona?
        • mamagapka Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 23:04
          zgadzam się z verdaną. pewnie o czymś nie wiesz. może dostała lepszą
          propozycję- sama piszesz że nie płaciliście jej zbyt dużo a była u
          was długo. to co, nagle jej się odwidziało?
    • net79 Re: zrezygnowała :( ... 15.10.08, 23:38
      podpisuję się pod Dlanią, to pierwsza myśl jaka mnie naszła, widocznie to była
      nieprzekraczalna dla niej granica i w porę się wycofała, zanim obie mogłybyście
      żałować, a dziecię mieć traumę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja