Mam problem...może wy wiecie...?

15.10.08, 23:32
Dziewczyny mam pytanie.Idę na premierę do teatru,występuje w niej moje
dziecko.Chciałabym przekazać kwiaty za kulisy,aby dziecko otrzymało je na
scenie po spektaklu.Dowiedziałam się,że należy je przekazać bileterce lub pani
sprzedającej programy.I tu zaczyna się mój dylemat poniważ nie wiem czy wypada
dać tej pani napiwek czy też nie,nie chciałabym popełnić gafy bo nie wiem
jakie panują w tej materii zwyczaje.To pierwsza premiera mojego dziecka i
bardzo zależy mi na tym aby dostało kwiaty.Bywając wcześniej w tym teatrze
zauważyłam,że niektóre panie z obsługi są bardzo nie miłe,więc tym bardziej
boję się,że popełnię jakiś nietakt; nie dam napiwku to nie przekażą
kwiatów,dam to się obrażą bo to ich obowiązek...Jeśli wiecie jakie zwyczaje
panują w teatrze dotyczące wręczania kwiatów to proszę podpowiedzcie mi jak
się w takiej sytuacji zachować.Dzięki.
    • majenkir Re: 16.10.08, 13:56
      Pojecia nie mam, ale serdecznie gratuluje smile!
      Pochwal sie troche: co to za sztuka, jaka rola, ktory teatr? moze
      sie ktoras z e-mam wybierze...
    • majenkir Re: Mam problem...może wy wiecie...? 16.10.08, 13:58
      P.S. Spytalabym po prostu u zrodla, czyli w samym teatrze. Jest tu
      tez forum <Teatr>, ale malo tam ludzi zaglada, a sprawa jest, hmmm,
      dosc nietypowa wink.
      • puzonistka Re: Mam problem...może wy wiecie...? 16.10.08, 14:48
        Ja pracuję w teatrze- w każdym teatrze jest tzw. kierownik obsługi
        widzów lub bileter/bileterka główna. Zwyczajowo takie sprawy z nimi
        się załatwia i przynajmniej u nas nie ma problemu z tymi sprawami;
        na premierze przewaznie jest tak że na scenę jest wnoszony kosz z
        kwiatami od dyrekcji oraz pojedyńcze bukiety dla aktorów, po prostu
        podejdż do biura obsługi widzów lub działu organizacji widowni i tam
        przedstaw swoją prośbe oraz poproś o pokazanie osoby której
        zostawisz kwiaty dla dziecka- powodzenia.
    • aniazm Re: Mam problem...może wy wiecie...? 16.10.08, 14:43
      A nie możesz sama dać kwiatów?

      5 lat temu byliśmy z mężem na przedstawieniu, w którym grał jego ojciec
      (przyjechał z teatrem na gościnne występy) i Piotrek wszedł na scenę i dał ojcu
      bucikismile) aż się teściu popłakał smile a Piotrek dostał brawa. to tak OT.
      • mwiktorianka Re: Mam problem...może wy wiecie...? 16.10.08, 17:49
        Dziewczyny dzięki za odpowiedzi.Wiem,że pytanie jest dośc nietypowe i
        spodziewałam się,że będą z tym problemy.Najlepiej zrobię jeśli poszukam
        kierownika obsługi widzów tak jak jedna z was radziła.Jeśli chodzi o chwalenie
        to cóż,ta premiera to balet,a mój syn- uczeń szkoły baletowej tańczy w tym
        przedstawieniu.Jeśli chodzi o osobiste dawanie kwiatów to raczej w tym
        teatrze(Teatr Wielki) się tego nie praktykuje.Jestem niezwylke dumna z mojego
        dziecka.Dzięki za wszystkie odpowiedzi.Pozdrawiam was serdecznie.
        • majenkir Re: Mam problem...może wy wiecie...? 16.10.08, 18:29
          Och, skoro to balet, to gratulacje tysiackrotne big_grin! Koniecznie
          musimy kiedys pogadac na privie - ja tez mam w domu "balerine". W
          tym roku bedzie mala mysza w "Dziadku do orzechow" smile.
          • ciociacesia w teatrze wielkim? 16.10.08, 18:36
            hohoho, to sie artysta uchował. serdeczne gratulacje!
          • mwiktorianka Re: Mam problem...może wy wiecie...? 18.10.08, 15:17
            majenkir mój syn też występuje właśnie w "Dziadku..."w choreografii Giorgio
            Madia.Koniecznie musimy pogadać.Pozdrawiam.
Pełna wersja