Niech mnie która oświeci

16.10.08, 23:30
Tak się tylko zapytac chciałam, może najlepiej nauczycielek, bo pewnie one bardziej w temacie, czy to reguła, że w szkole, liceum ogólnokształcące, w sekretariacie za ustawioną w poprzek szafą, siedzi pan dyrektor, tegoż liceum, pani sekretarka oraz trzech nauczycieli i kopcą fajki. Byłam tam dzisiaj w godzinach załatwiania "spraw uczniowskich". W pomieszczeniu 3m na 3m okna zamknięte, bo chłodno na zewnątrz, normalnie komora gazowa. Myślałam, że dywan udekoruję im kolorawym pawiem, bo mnie zemdliło. Czy takie coś praktykuje się w każej szkole? Czy sekretariat = palarnia?
    • liberata Re: Niech mnie która oświeci 16.10.08, 23:59
      U nas się paliło w kanciapie sprzątaczek.
      Teraz jest tam szatnia, więc nauczyciele wychodzą - uwaga - do
      swoich samochodów smile
    • dorianne.gray Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 00:01
      Palenie na terenie szkoły?...

      A bar tam mają?
    • majmajka Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 00:31
      U nas w szkole mam takie wrazenie, ze nikt nie pali. W sekretariacie? Dziwne zwyczaje.
    • alabama8 Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 09:51
      Sie z choinki urwała ... mi to szczena opadła jak leżałam z
      dzieckiem w szpitalu przy ul.Leszno w Wawie. Korytażyk, na końcu
      kuchnia a w kuchni paliły salowe i lekarz dyżurny - przy otwartych
      drzwiach ...
      • alabama8 Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 09:51
        "korytarzyk" miało być
      • przeciwcialo Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 09:55
        O, to ja tak miałam w przychodni. A rejestratorki z pielęgniarakmi
        kopciły że hej!
        Opieprzyłam osobiści i jeszcze przeszłam sie do kierownik przychodni
        uznając to za skandal- byłam z chorym dzieckiem który w tym dymie
        zaczął mi się dusić od kaszlu.
        Od tamtego razu w przychodni nie czułam dymu papierosowego.
    • wieczna-gosia Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 10:07
      znaczy to mnie zawsze rozbrajalo. Dzieci palic nie moga- tak? a dorosli moga. W
      gimnazjum czy podstawowce to pol biedy bo towarzystwo nieletnie. Ale technikum?
      Liceum? Ostatnie klasy sa pelnoletnie i mozna im nagwizdac. Albo siem nie bawimy
      w hipokryzje i robimy palarnie- dla nauczycieli i uczniow pelnoletnich. Albo
      wszyscy solidarnie laza na faja na wiatr mroz i deszcz i ta opcja do mnie
      przemawia najbardziej. A palacy nauczyciele przy jednoczesnym totalnym zakazie
      palenia dla uczniow to nie wiadomo czy bardziej oburzajace czy zalosne.
      • babcia47 Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 11:17
        miałam nauczycielkę w liceum.. stara juz była, ale straszna zyleta i
        wszyscy się jej bali, choć nauczyć juz nie umiała..potrafiła zapalić
        w czasie lekcji np przy odpytywaniu..oj ale nas wtedy skrecało
        (połowa klasy paliła) mało, ze stres to jeszcze dołączyc się do niej
        nie można było
        • mamabuly U nas się paliło, aż kolega nie zachorował na raka 17.10.08, 11:32
          Na szczeście już jest zdrów, tylko biedny nie ma połowy języka. Choć
          sam nie palił.

          W biurze legalnie się paliło! Około 40 palaczy w jednym
          pomieszczeniu. Bo połowa była uzalezniona. Więc jak wracałam do domu
          to brałam prysznic, a cuchnące ciuchy włącznie z bielizną
          neutralizowałam w pralce. Sama popalam, ale w racy nie było takiej
          potrzeby. Bo się non stop "inhalowałam"wink
          Dopiero pół rolu temu wprowadzili zakaz. No i wybudawali akwarium dla
          palącychsmile

          pozdrawiamwink

          www.mamabuly.pl




    • iwoniaw To chyba nielegalne? 17.10.08, 14:07
      W szkołach - jeśli w ogóle wolno palić gdziekolwiek - musi to być wydzielona
      palarnia. Na pewno nie w miejscu, w którym ludzie są zmuszeni załatwiać różne
      sprawy, czyli np, sekretariacie.
      U nas w liceum była wydzielona część pokoju nauczycielskiego - taka bardziej
      wewnętrzna, żeby nie musiał nikt przez nią przechodzić, jeśli ktoś z pracowników
      palił, to musiał tam pójść, nauczyciele-palacze tam "rezydowali" (znaczy w tej
      części mieli swoje stoliki, szafki, wieszaki na płaszcze i inne śmierdzące
      utensylia).
      • haja197222 Re: To chyba nielegalne? 17.10.08, 14:52
        No i co z tym zrobic, jeżeli nawet pan dyrektor siedział w sekretariacie z papierosem?
    • ib_k Re: Niech mnie która oświeci 17.10.08, 15:36
      To nie jest reguła! A co ważniejsze jest to łamanie prawa zagrożone grzywną do 5000. Na terenie placówek oświatowych obowiązuje całkowity zakaz palenia poza wydzielonymi pomieszczeniami (ważne słowo pomieszczenie! czyli coś zamkniętego, wydzielonym pomieszczeniem NIE JEST przejście w drzwiach wejściowych, czy kawałek podwórka szkolnego)
      Ja osobiście jestem zdania że należy tępić takich palaczy!
Pełna wersja