Czy wy w ogole wiecie, co znaczy...

21.10.08, 22:47
kulturalna dyskusja ???
Mamy rozne poglady, staramy sie innych do nich przekonac, ale
ludzie !!! Bez wyzywania sie od nieukow itp. itd. Na coz to ???
Zawsze uwazalam, ze od innych mozna sie czegos nauczyc, czegos
nowego dowiedziec, do czegos innego przekonac. Ja wierze w boga, ty
nie... Czy ktos z nas jest z tego powodu gorszy ??? Ja karmie swoje
dziecko czipsami, ty nie... Czy to znaczy , ze ktoras z nas jest
gorsza matka ??? Ty mozesz mi cos podpowiedziec, ja tobie. Dzieki
temu poznajemy troche inny swiat, inne zycie, inne poglady. czy
gorsze ??? Nie, nie zawsze. Przede wszystkim inne, czesto bardzo
wartosciowe.
    • e.logan Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 22:50
      No wiem co znaczy dyskusja ale czy ta informacja warta jest postu?A
      mozesz jasniej co Cie tak zabolalo ze zalozylas ten watek?
      • larua Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 22:53
        cenie sobie po prostu kulturalna wymiane zdan, ktora czegos mnie
        uczy, cos wnosi do mojego zycia. cos pozytecznego, pozytywnego.
        dzekuje, dobranoc.
        • sir.vimes No , po otwierającym poście 22.10.08, 12:47
          nie sposób się tego domyślić.

          > cenie sobie po prostu kulturalna wymiane zdan,

    • aurinko Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 22:52
      Kulturalna dyskusja to także szacunek dla interlokutorów, a z szacunku dla czytających powinno się spojrzeć w to, co się napisało i przed wysłaniem poprawić błędy oraz stylistykę.
      • larua Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 22:56
        czepiajmy sie, czego sie tylko da smile
        • aurinko Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:00
          larua napisała:

          > czepiajmy sie, czego sie tylko da smile

          Czepiajmy? Nie, dziękuję. Sama się czepiaj. Zwłaszcza czego się da.
        • sir.vimes belki w oku swoim nie widzisz... 22.10.08, 12:48
    • fajka7 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 22:56
      Jak mniemam nawiazujesz do swojego postu o Heraklicie smile
      Ale widzisz - tam nie ma miejsca na dyskusje, bo nie ma o czym
      dyskutowac.
      Tak sie pechowo zlozylo, ze zalozylas watek prezentujac niewiedze na
      poziomie elementarnym, wiec zostalas wysmiana. Naturalna reakcja smile
      A najlepsze jest to, ze jeszcze sie stawiasz i robisz z siebie
      ofiare, a na koniec probujesz medrkowac pozujac na znawczynie
      filozofii smile
      Kazdy sie moze pomylic, ale szanuje sie tylko tych, ktorzy potrafia
      sie do bledu przyznac. Life wink
      • wilma1970 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 22.10.08, 12:38
        Brakuje jeszcze : Mam w Efezie twojego Heraklita.
    • fantasmagorii Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 22:56
      ojej, nie denerwuj się. Będziesz źle spała. hieraklit pewnie tylko
      moczył nogi w tej rzece i g... widział. daj spokój.
      • fajka7 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 22:58
        nogi brudne, woda metna, skad mial wiedziec czy ta sama
        • kali_pso Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:01
          miała być kulturalna dyskusja, na poziomie a Wy tutaj o brudnych
          nogach..a fe..
        • fantasmagorii Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:02
          a na dodatek to było bardzo daleko... ja tam nie wiem, jak tam woda
          jest...
          • fajka7 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:05
            i czy tam w ogole jest woda
            moze to nie byl Heraklit tylko hektolitr?
            • fantasmagorii Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:11
              i czy tam w ogóle mozna wstępować?
              a jak hektolitr, to na pewno w ksiegach jest przepis na bimber i on
              wymyślił rock and rolla. A elvis to był jego pseudonim.
              Nie wchodzi sie dwa razy do tej samej wody - raz sie chrzci - BINGO!
              • fajka7 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:14
                Skoro elvis to ja juz wiem o co chodzilo. Ona nie uzywa polskich
                znakow. Mialo byc hektolitr wódy! A hektolitr wódy nie wchodzi nawet
                elvisowi!
                • fantasmagorii Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:19
                  ale na chrzcinach wchodzi. patrz Fajka, rozkminiony i heraklit i
                  larua po królewsku! smile
                  • fajka7 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:20
                    larua merlę?
                    wink
                    • fantasmagorii Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:21
                      merlę absolumą
                      • fajka7 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:23
                        o absoluta znaczy chodzi
                        mial elvis upodobania no
    • narsen Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:02
      Wybacz, ale sama się podłożyłaś. Nic do Ciebie nie mam proszę tylko - nie rób z siebie kogoś kim nie jesteś.


      "Ha ha! I'm using the internet!"
    • kali_pso Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:08
      No proszę cię...gdybyś napisała ten post mniej więcej tak, "Czy
      uważacie, że H. miał rację mówiąc....", ale Ty nie, wyszłaś od razu
      z fochem, że błąd, sodoma i gomoria i dzikie węże..no więc
      uświadomiono Ci co nieco i tyle.
      Wyśpij się, wróć jutro i załóz kolejny watek do "kuluralnej
      dyskusji"..cos czuję, że masz potencjał i jeszcze nie raz
      dostarczysz uciechywink
    • narsen Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 21.10.08, 23:40
      Oj czuję się wywołana do odpowiedzi. Albo nie, wiesz co? Prześpij się z tym, ochłoń. Nic Ci nie odpowiem. Jeśli jutro nadal będziesz nabuzowana - to pogadamy. Poczytaj o Heraklicie, o filozofii. OK? Dasz radę. Ja poczekam.
    • demonii.larua Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 22.10.08, 08:33
      No weź przestań smile Nie masz czym się przejmować? smile
      • dlania Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 22.10.08, 09:04
        Taka specyfika dyskusji w internecie - radykalizacja poglądów i wypowiedzi,
        biegunowośc światopoglądów, odwaga wynikająca z anonimowiści - czas przywyknąc
        albo zapisac się do kółka różańcowego (w realu, nie on-linewink)
    • moofka Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 22.10.08, 09:21
      kochana, jezeli ty mowisz o watku filozoficznym to cie zapewniam, ze
      to jest bardzo kulturalna dyskusja
      przy tym zabawna, o ile ktos sie rozumie na poczuciu humoru smile
      dla porownania polecam niemowla - tam niuńki piany na ustach dostają i robią pod
      siebie jak ktos sie z nimi nie zgodzi w temacie smoczka i sloiczka tongue_out
      co tez ma poniekąd swój forumowy urok big_grin
    • smerfetka8801 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 22.10.08, 09:54
      kulturalna dyskusja ok...ale jak tu nie odesłać kobiety do ksążek jak np nie zna fizjologii swojego organizmu i się pyta czy w ciąży można mieć okres????
      ktoś tu ma taki fajny podpis bez litości dla bezmyślności...są granice glupoty jak ktoś je przekracza to ...dla jego dobra wypada uświadomić a czasem trudno się powstrzymać przed uszczypliwością...
      co do wychowania dzieci...jedne metody mi odpowiadaja inne nie ,ale każdy robi w tej kwestii to co lubi.przynajmniej poki nie szkodzi-
      wpędzenie dziecka w otyłosć bulimię lub anoreksję powinno być karalne a na forum krytykowane.
      z drugiej strony kultura kulturą,a niektóre tematy są zyczajnie mocno kontrowersyjne i łatwo dać się ponieść-zdarza się najlepszym.
      • ela82 Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 22.10.08, 10:10
        Ale jak na e-mame, to to byla bardzo kulturalna dyskusja smile
    • daga_j Re: Czy wy w ogole wiecie, co znaczy... 22.10.08, 12:23
      A jeśli inne, ale bezwartościowe?
      Ja sama nie wyzywam nikogo, ale jeśli by faktycznie ktoś "chwalił" się, że daje
      dziecku (malutkiemu) chipsy, albo jeździ bez fotelika bo tylko "kawałeczek" to
      nie mogę oprzeć się i komentuję niemiło. I tak - jestem wtedy w stanie
      powiedzieć "jesteś gorszą ode mnie matką, bo dajesz dziecku niezdrowe chipsy i
      wozisz je bez fotelika, a to grozi zdrowiu lub życiu Twojego dziecka" Więc nie
      powiem "jesteś inną matką" ani "masz ciekawe podejście do wychowywania", lecz
      stwierdzę w duszy (bo wprost napiszę coś innego) "jestem lepszą od niej matką".
      A napisać mogłabym, że postępuje nieodpowiedzialnie i nie pochwalam takiego
      zachowania.
      Forum jest do wyrażania swojego zdania - nie tylko przyklaskiwania autorom
      postów, czasem można wylać na nich wiadro zimnej wody, ALE nie pomyje, mówiąc
      metaforycznie.
    • sir.vimes Dajcie linka do tego heraklita! Proszę:))) 22.10.08, 12:54
      • dlania Re: Dajcie linka do tego heraklita! Proszę:))) 22.10.08, 13:04
        Jesli jescze nie znalazłaś:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=86194139
        • sir.vimes dzięki, słodki ten wątek 22.10.08, 14:56
Inne wątki na temat:
Pełna wersja