niki271
22.10.08, 08:01
otoz wczoraj przezylam straszny wstyd..moj maz przyszedl
zawiany..zanim jednak wlazl do domu..niestety oddal mocz w klatce
schodowej na dole ,potem poszedl na lawke pod blokiem zapalic
papierosa..ja bzlam z dziecmi w domu...naraz slzsze pukanie do drzwi
+sasiadka..no i do mnie z krzykiem ze moj maz to i to ze mam
natzchmiast sprzatac bo ona po policje zadzwoni.ja
oslupialam...powiedzialam ze posprzatam jak wysusze wlosy...w
miedzyczasie maz wrocil..i dostalo mu sie...i znow kobita do mnie
puka z ryjem ze co ja sobie mysle,ze nie mam zamiaru posprzatac i w
ogole...i tak sobie kurcze mysle..chlop zachowal sie obrzydliwie.ae
kurcze w imie czego baba wzdziera sie i policja mnie straszy...ze
niby co ja mam zrobic.odpowiadac za doroslego chlopa,pilnowac
go...posprzatalam to w koncu..wsciekla i przekonana ze to nie ja
powinnam...