lekarz odmowil uspienia szczeniakow.

23.10.08, 15:47
Weteryniarz odmowil uspienia szczeniakow.
Moja corka przyniosla przyblede, po tyg a dokladniej dzis urodzil
szczeniaki. POniewaz wiem ze nie znajde dla nich domow to zanioslam
do weterynarza by uspil. Myslałam ze wysterylizuje psa i problem
nigdy sie juz nie pojawi . Ale okazalo sie ze weterynarz odmowl mi
uspienia . Co jest bardziej humanitarne uspienie nie chcianych
sszczeniakow czy oddanie ich do schroniska bo innego wyjscia nie mam.

    • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 15:49
      I bardzo dobrze zrobil.Zglos sie do osób - wolontariuszy, ktorzy
      zajmuja sie adopcjami zwierzat, pomoga.
      • czerwonaoranzada Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 15:56
        Lola mieszkamy na wsi . Tutaj nie ma takich osob. Tutaj gospodarz
        jak mu sie urodza mlode to je poprostu zabija SAM. (pytałam sasiada)
        Corka przyniosla przyblede bo lezal pod szkola i wszyscy go
        kopali.Myslalam ze mu pomozemy a tymczasem mam klopot. Jeden pies ok
        ale nie 5.
        • stillgrey Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 15:59
          jesli to nie jakas durna prowokacja to podaj mi swoje dane na maila gazetowego,
          zorganizuje pomoc w adopcji szczeniakow... z tym, ze albo oddasz takze suczke do
          adopcji, albo przez kilka tygodni szczeniaki zostana u Ciebie, zeby suczka mogla
          je odchowac.
        • jacek226315 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 20:06
          czerwonaoranzada piszesz ze gospodarz na wsi tak poprostu zabija SAM
          szczeniaki, a potem pewnikiem zasuwa do kosciolka jaki to
          on "dobry"uczynek spelnil.I Polska to nie sredniowiecze
        • aazz67 Proponuję pomoc - napisz do mnie, zajmuję się 27.10.08, 09:21
          bezdomnymi zwierzętami. Mój mail ewakinga@interia.pl. To, że nie
          mieszkamy w pobliżu nie jest problemem. I jeszcze coś - masz
          wspaniałe dziecko i pewność, że na starość będzie Ci podporą.
          Gratuluję, a kłopot jest przejsciowy. Trzeba być przecież
          człowiekiem, a nie burakiem smile
      • iskierka40 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:44
        a dczego miał zabić pieski?
    • dirgone Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 15:51
      Wieszczę burzę z ostrym gradobiciem.

      Nie jestem pewna, ale wet nie może sobie ot tak uśpić szczeniaków. Uśpić może
      zwierzę, które jest chore i nie ma szans na wyzdrowienie.
      • siasiuszek Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:20
        Zaraz zacznie się wojna wink

        > Nie jestem pewna, ale wet nie może sobie ot tak uśpić szczeniaków.

        owszem może,nie jestem pewna czy musi, ale może na pewno

        Moim zdaniem bardziej humanitarne jest uśpienie niż oddanie do
        schroniska
    • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:03
      Jesli odmawia uspienia ślepych szczeniaków to nalezy się skarga do
      Izby weterynaryjnej. Znajdx innego lekarza.
      Albo zadzwoń do schroniska, powinni pomóc w uspieniu szczeniaków.
      Tak dla nich bedzie lepiej.
      • ibulka Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:04
        czekamy na rozwinięcie wątku, zapowiada się ciekawie smile
      • men_53 Noworodka też ? 26.10.08, 18:19
        Jasne, to dla nich bedzie lepiej.
        A dla noworodka też pewnie lepiej bedzie go zabić niż oddać do
        dopcji ?
        • ludwigvanbeethoven Re: Noworodka też ? 26.10.08, 22:39
          men_53 napisał:


          > A dla noworodka też pewnie lepiej bedzie go zabić niż oddać do
          > dopcji ?
          Niestety sa mamuski i tatuski ktorzy pakuja w torby plastikowe i
          wyrzucaja na smietnik.Ale czym sie øurwa rozni zycie noworodka od
          tych szczeniakow?Tylko dlatego,ze natura pozwolila nam isc po
          drabinie ewolucji nie daje nam absolutnego prawa do decydowania o
          losie innych stworzen na Ziemi.Wiele osob zappomina,ze my rowniez
          jestesmy zwierzetami nalezacymi do grupy ssakow.Zeby bylo ciekawiej
          to nasz niby rozwiniety mozg stawia nas na szczycie,wg wersji np
          KK.Ale jakie inne zwierze maltretuje swoje male uprawiajac
          pedofilie,glodzac,przypalajac papierosami,duszac,kopiac,trzymajac
          przez 24 lata w wiezieniu,mordujac itd...itp.!!!!Nie pindolcie wiec
          o czyms takim,ze weterynarz nie mial prawa uspic tych niechcianych
          szczeniakow bo ta jego psi obowiazek!W przeciwnym razie powinien sam
          wziac na siebie obowiazek albo znalezienia domu albo zatrzymania ich
          u siebie.A sasiad to ma prawo zabic niehumanitarnie i potem
          zapieprzac do kosciolka?Prawda jest taka,ze Polska,a szczegolnie
          polska wies to sredniowiecze i to glebokie.I bedziemy dotad w tym
          bagnie tkwic dopoty KK nie zdechnie to ostatniego mohera,a ludzie
          nie zaczna myslec inaczej i dalej niz koniec wlasnej dupy.
          • sanna.i Re: Noworodka też ? 28.10.08, 15:18
            Mam ci wymienić wszystkie zwierzęta, które potrafią zabić swoje młode?
            • lola211 Re: Noworodka też ? 28.10.08, 15:37
              Pewnie kazdy gatunek tak czyni, łacznie z człowiekiem.
    • majenkir Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:32
      Watek raczej na forum <zwierzeta>.....
      Wydaje mi sie, ze nie mogl odmowic, ale nie jestem biegla w
      prawie.... Wiem, ze kiedys usypiali za darmo.
      • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:36
        Eutanazji mozna poddac zwierze chore lub slepe mioty.
        Usypiane były za darmo kiedy były państwowe lecznice. Teraz sie
        płaci.
      • dummnypaw Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:39
        Zdrowe szczenieta chcesz uspic?musial bys byc bez serca,ale wiedze
        ze jakis uczucia masz skoro powstal ten watek.
        oddaj suke i szczeniaki do schroniska i miej czyste sumienie
        • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:40
          Taaa...ale czyste sumienie. A tam to maja strasznie duzo szans na
          przezycie.
          • siasiuszek Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:48
            i szczesliwe życie, szczególnie suka
            A teraz może drogie Panie, zaczną robić mężowi na kolacje kanapki z
            szynką?
    • liliankaa77 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:54
      Sorki, ale jestes okrutna. Jak można ot tak zabić sobie zwierzę???
      • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 16:59
        Rozumiem ze wg ciebie zabicie na kotlety jest ok- w sumie tez zdrowe
        zwierze się zabija. I nie jest okrucieństwem tego kotlecika zjeść.
        • liliankaa77 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:22
          Jest okrucieństwem.
    • liberata Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:03
      Aborcja jest ok, ale uśpienie ślepych szczeniąt już be.
      Oj, ludzie.
      Wiem dobrze jak się zabija szczenięta na wsi. Rzuca o ścianę.
      Idź do innego weterynarza.
      • lola211 [...] 23.10.08, 22:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mandolinka.bramborova [...] 27.10.08, 01:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • daria_nowak Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 09:11
        Jeśli wiesz, to zgłoś do TOZu, a nie propaguj postawę, ze to normalne! To, ze
        nasza wieś jest ciemnogrodem, nie oznacza, ze mamy to uważać za normalne. Przy
        takim społeczeństwie i postawach zawsze będziemy zaściankiem. I dzielnie się
        będziesz do tego przyczyniać 'bo to takie normalne'.
        To jest bezrozumne okrucieństwo.

        Porównanie do aborcji jest głupie. To czy wierzysz, ze zbitek komórek 'czuje' to
        Twoja prywatna sprawa. Nauka mówi co innego. Ale to tak na marginesie.
      • hella_79 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 19:14
        tak, aborcja jest ok, podobne jak wysterylizowanie suki lub sterylizacja aborcyjna. ale jeżeli juz stworzenia się pojawiają na tym świecie, to należy zadbac o to, zeby miały dobre życie - takie to trudne do zrozumienia? widocznie dla wiesniaków (i to określenie nie dotyczy tylko i wyłącznie ludzi ze wsi) jest to nie do ogarnięcia.
    • katia.seitz Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:07
      Wszystkim zbulwersowanym i miłosiernym polecam wziąć do domu któregoś z tych
      szczeniaków. Najlepiej całą piątkę wraz z suką, żeby je mogła wykarmić. Łatwo
      się mówi, jak nie trzeba się podjąć tego zadania samemu...

      Autorce postu polecam wejść na www.dogomania.pl/forum/ - tam są ludzie,
      którzy pomagają znaleźć chętnych do adopcji.

      Może też poszukać innego weterynarza, który zgodzi się uśpić miot - zgodnie z
      prawem, można uśpić szczenięta, póki są ślepe.
      • stillgrey Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:11
        halo, ja oferuje konkretna pomoc, ale jakos autorka postu nie reflektuje...
        • majenkir Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:15
          stillgrey napisała:
          > halo, ja oferuje konkretna pomoc, ale jakos autorka postu nie
          reflektuje...

          To pomoz tym wszystkim DOROSLYM psom, ktore gnija latami w
          przepelnionych schroniskach.
          • stillgrey Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:31
            uwazasz, ze uspienie to najlepsze wyjscie?
            ja oferuje wykastrowanie tych szczeniakow i znalezienie im odpowiedzialnych
            opiekunow... zreszta nie bede dyskutowac z kims kogo stac tylko na ironizowanie...

            btw. ja MAM psa adoptowanego ze schroniska, a ty?
            • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:35
              ja mam psa ze schroniska, wziełam 10 letnią suke.
              I dlatego uważam że w sytuacji gdy schroniska pekają w szwach
              lepszym wyjściem jest uspienie szczeniaków.
            • siasiuszek Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:41
              miałam psa ze schroniska DOROSŁEGO psa. Rozsądniej jest szukać domu
              dla dorosłych psów niż dla niewidomego miotu
              • owocoskala Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:07
                > miałam psa ze schroniska DOROSŁEGO psa. Rozsądniej jest szukać
                domu
                > dla dorosłych psów niż dla niewidomego miotu
                Zupełnie się nie zgadzam. Znacznie większe szanse na adopcję mają
                młode szczenięta niż 7 - 10 letnie i gorzej psy, które często
                trafiają do schronisk. Został załozony wątek, pewnie szczeniaczki
                mogłyby znaleźć domki przez internet, ale widocznie założycielka
                wątku nie chce sobie robić w ogóle najmniejszego kłopotu i poszła
                szukac mniej wrażliwego weta. Przyszłość suki w tym domu tez widze
                kiepsko skoro nie raczyła zauważyć że to w ogóle jesy "ona" i wciąż
                pisze o niej bezosobowo "pies". A rada przeciwciało żeby złożyć na
                weta skarge do izby Weterynaryjnej ... po prostu nie mam słów.
                Składaj sobie do woli, juz wiedzę ukaranie wieta smile Ludzie potrafią
                być naprawdę wredni. Co do reszty, alurat tak się składa że niestety
                jesteśmy też mięsożerni (mamy m.in. kły a nie uzębienie np. krowy) i
                mięsko jest nam potrzebne do prawidłowego rozwoju, ale nie zabija
                się tego czego się nie zje. Ot, proste.
            • majenkir Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 21:08
              stillgrey napisała:
              > btw. ja MAM psa adoptowanego ze schroniska, a ty?

              To co? bedziemy sie teraz licytowac?
              Ja tez mam psa ze schroniska.
              • stillgrey Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 21:28
                faktycznie adopcja greyhounda kiedy jest sie pasjonatem chartow to poswieceniesmile
                ale nie bedziemy sie licytowac.
                powiedz mi tylko co mialo na celu uzmyslowienie mi "bezsensu" pomocy autorce
                watku? ty nie miewasz ludzkich odruchow?

                ostatnio glosno jest o kobiecie, ktora wrzucila szczeniaki do pieca, osobiscie
                bardzo mnie to poruszylo i kiedy teraz mam szanse zareagowac zawczasu - reaguje,
                proste. wiem, ze w schroniskach jest mnostwo doroslych psow potrzebujacych domu,
                ale czy to znaczy, ze tym konkretnym, bezbronnym szczeniakom nie mozna pomoc
                jesli ma sie mozliwosc? grunt to zadbanie o to zeby z tych szczeniakow, ktore
                juz sie urodzily nie wyrosly dorosle psy produkujace kolejne niechciane psiaki.
                • majenkir Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 14:13
                  stillgrey napisała:

                  > faktycznie adopcja greyhounda kiedy jest sie pasjonatem chartow
                  to poswieceniesmile
                  > ale nie bedziemy sie licytowac.
                  > powiedz mi tylko co mialo na celu uzmyslowienie mi "bezsensu"
                  pomocy autorce watku? ty nie miewasz ludzkich odruchow?
                  > ostatnio glosno jest o kobiecie, ktora wrzucila szczeniaki do
                  pieca, osobiscie bardzo mnie to poruszylo i kiedy teraz mam szanse
                  zareagowac zawczasu

                  LOL! a dla Ciebie adopcja psa to POSWIECENIE?? Jakbym sie
                  chciala "poswiecac" to bym do zakonu poszla, albo adoptowala
                  dzieci. Tak, to dla mnie byloby poswiecenie.

                  Ludzkie odruchy miewam, ale od ladnych juz paru lat wiem, ze nie da
                  sie uratowac wszystkiego co zyje. Ludzkosc nie jest jeszcze na tym
                  poziomie.... A kierujac sie zasada mniejszego zla i wybierajac co
                  uspic: slepe szczenie czy doroslego psa z jakas tam swiadomoscia,
                  zdecydowanie wybieram to pierwsze.

                  Ktos wczesniej napisal, ze dziwnym trafem ludzie "znajduja"
                  ciezarne zwierzeta. Ale taka jest prawda. Wlasciciel, kiedy
                  zorientuje sie, ze suka/kotka bedzie miec mlode, po prostu wyrzuca
                  ja z domu! Pare lat temu, w mrozny dzien lutego, weszla do nas do
                  garazu kotka. Nie przeszkadzaly jej psy ani koty, ktore u nas byly,
                  tak byla zdesperowana. Oczywiscie przygarnelismy ja, a po tygodniu
                  juz byly mlode sad. Uspilismy wszystkie oprocz jednego. I na tego
                  jednego nie moglismy znalezc chetnych, mimo duzego kregu znajomych.
                  W koncu WCISNELISMY go mojej ciotce. A co by bylo, gdyby zostaly
                  wszystkie?

                  I na koniec: przesadzilas chyba porownujac Autorke do jakies
                  sadystki palacej zywe stworzenia w piecu???
                  • stillgrey Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 15:55
                    majenkir, zagalopowalam sie, mea culpa.
                    chcialam pomoc, wyszlo jak wyszlo... zreszta autorka watku widac wcale pomocy
                    nie potrzebuje.

                  • soyokaze Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 01:45
                    > Jakbym sie chciala "poswiecac"
                    > to bym do zakonu poszla, albo adoptowala
                    > dzieci. Tak, to dla mnie byloby poswiecenie.

                    No comment.
                    • majenkir Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 28.10.08, 17:53
                      soyokaze napisał:
                      > No comment.

                      Wlasnie skomentowales, zreszta nie bardzo rozumiem, w jakim celu.
      • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 22:15
        Mam na koncie kilka uratowanych zwierzat, znam osoby, ktore z duzym
        poswieceniem pomagaja kotom i psom, wiec naprawde jest mozliwosc
        znalezienia domu dla tych pieskow- wystarczy POSZUKAC.
      • daria_nowak Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 09:25
        Miło z Twojej strony, tyle, ze ja i moi znajomi mamy już maksymalna liczbą
        zwierzaków. Ale zawsze kogoś by się jeszcze znalazło. Koleżanka z pokoju obok
        wzięła wczoraj bezpańskiego kota. Dziwne?
        Dla mnie normalnie, w przeciwieństwie do opcji uśpienia dla własnej wygody, z
        usprawiedliwieniem 'a inni to jeszcze gorzej robią'.

        Koci Świat Kasi Strzeleckiej przyjmuje też psy, są oddziały TOZu, które pomogą.
        Wystarczy trochę uszyć głową.
    • deodyma Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 17:58
      i dobrze zrobil. zaden wet przy zdrowych zmyslach, nie uspi zdrowego
      psa.
    • dziewczyna_kolegi Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:04
      Lekarz może, ale nie ma obowiązku usypiać wszystkiego co ludzie
      przyniosą, jeżeli jego wrażliwość mu na to nie pozwala. Powinien
      jednakże wskazać inny gabinet, gdzie można to zrobić. Nie ma tu co
      zgłaszać do izby, bo lekarz nie zrobił nic co by było niezgodne ze
      sztuką lekarską.
      Poza tym wyobraźcie sobie, że 99% osób twierdzi że przygarnęło sukę
      w ciąży, a w ilu przypadkach jest to prawda?
      To jednak dość nieprzyjemna czynność w zawodzie, to nie to samo co
      sprzedanie kolejnej pary butów np.
      Może czasem warto o tym pomyśleć.
      • jomamma Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:16
        MOja mama przygarnęła i psa, i kota. Zwierzaki były tuż przed rozmnożeniem. 5
        psów i 5 kotów. Zastanawialiśmy się. Uśpienie nie wchodziło w grę. Próbowaliśmy
        i przez internet (choćby allegro) i przez ogłoszenia w mieście, przychodniach
        weterynaryjnych "rozprowadzić" to całe towarzystwo, ale nici. Nikt się tą drogą
        nie odezwał.
        Dopiero siotra pojechała na ...giełdę samochodową i tam sprzedała (!) po 20 i 30
        zł. za sztukę. No inaczej się nie dało. Nie wiadomo w jakie ręce zwierzuliny
        trafiły, ale mam nadzieję, ze choć części jest dobrze.
        Piszę, bo sytuacja analogiczna...
        • sanna.i Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 28.10.08, 15:28
          Moja ex-tesciowa przygarnęła ciężarną kotkę, a raczej kotka się sama
          przygarnęła. Teściowa i bez niej miała 5 czy 6 kotów i 2 psy ze schroniska.Sami
          nie jedzą jak trzeba, za to zwierzęta mają wszystko, ale tu już mój teść
          postawił weto.Kotka urodziła pięcioro kociąt,wszystkie przeżyły no i problem.
          Nikt ze znajomych dalszych i bliższych nie chciał,bo albo już miał,albo nie lubi
          (jak ja).W końcu napisałam ogłoszenia ze zdjęciami m.in. na forum gazety i paru
          innych. Koty się rozeszły! Ludzie sami po nie przyjeżdżali,a teściowie nawet
          czekolady zarobili winkMoże też tak zrób?
          Jedno mnie tylko zawsze zastanawiało,abstrahując od wątku: moja teściowa jest
          cudowna dla zwierząt, ale w stosunku do ludzi,nawet miłych i życzliwych, jest
          straszną ch...rą...
    • luxure Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:09
      Jeśli były zdrowe to bardzo dobrze zrobił. Ciekawe co by to było jakby po
      porodzie przyszła do mnie matka, która urodziła trojaczki z prośbą o ich
      "uśpienie" bo w domu już ma dwójkę? Aaaa...że to niehumanitarne? Bo pies to
      "tylko" pies a człowiek to aż człowiek. I że jest różnica...Dla mnie? Nie ma żadnej.
      Im lepiej poznaję ludzi tym bardziej kocham zwierzęta.
      • moninia2000 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:17
        luxure, pieknie powiedziane!
        Dodam jeszcze tylko, ze Wasze gdybanie, ze na pewno nie znajda domu,
        czy ze slepe (co to ma do rzeczy?? Ze slepe to nie zyje, nie czuje?!)
        SA po prostu nie ma miejscu, przykre, ze ludzie tak mysla..sad
        Wspolpracuje z wieloma osrodkami adopcji i nie takie "przypadki" sie
        ratowalo, ba!, wlasnie szczenieta maja najwieksze szanse na
        znalezienie domu..
        Prosze, pozwol suce je wykarmic, to bardzo wazne, a w tym czasie ze
        spokojem poszukaj im domow.
        Choc watek wyglada na durna prowokacje, lecz to dobry moment do
        podjecia tematu i przekonania sie jak sie mysli..
        Ja mieszkam w Hiszpanii, gdzie dzialam i pomagam, wiec nie pomoge Ci
        konkretnie, ale zaproponowala sie juz jedna dziewczyna, prawda?
        Poszukaj na forum, w internecie jest masa miejsc w PL na pewno,
        gdzie pomagaja adoptowac sczeniaki, psiaki..
        Poza tym jak urodzila to suka, a nie pieswink
        A corke masz kochana..
        • roksanaa22 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:26
          Autorko-chciałaś dobrze,rozumiem...Ale te psy mają prawo żyć...
          Zaloguj się na www.dogomania.pl
          Tam NA PEWNO Ci pomoga znaleźć domy dla psów a nawet mogą
          zorganizować zrzutę na ewentualnego weta w razie potrzeby.
          Wiem,że to problem w domu ale spróbuj wytrzymaćsmile
        • siasiuszek Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:27
          moninia2000 napisała:

          > Wspolpracuje z wieloma osrodkami adopcji i nie takie "przypadki"
          sie
          > ratowalo, ba!, wlasnie szczenieta maja najwieksze szanse na
          > znalezienie domu..

          Taa i każdy adoptowany szczeniak zmniejsza szanse na adopcje
          dorosłego psa
          • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:30
            Kurcze, ile z tych zachwycających się szczeniakami było w schronisku.
            Suczce trzeba pomóc, wysterylizowac, znalexc dom jesli trzeba.
            A aborcja tak łatwo zyskuje zwolenników...eh.
            • ciociacesia no bo przeciez to dla dobra 23.10.08, 18:33
              dziecka ze sie nie urodzi a szczeniaczki sa taaaki słodkie i maja prawo zyc
              • lola211 Re: no bo przeciez to dla dobra 24.10.08, 12:27
                Te szczeniaki juz sa na swiecie- co ma z tym wspolnego aborcja?
                Jesli porownujecie to porównajcie smierc szczeniakow i
                noworodka.Aborcja zarodka ludzkiego czy psiego to nie zabicie zycia,
                ktore juz istnieje samodzielnie.
                • przeciwcialo Re: no bo przeciez to dla dobra 24.10.08, 12:42
                  No a aborcja kilka dni wczesniej byłaby do przyjecia? Takie
                  szczeniaki z aborcyjnej strylki tez się usypia albo pozwala umrzec w
                  misce nerkowatej.
                • ciociacesia porównuje dlatego ze one slepe 24.10.08, 12:50
                  i przez to troche jak płody jeszcze
                  • daria_nowak Re: porównuje dlatego ze one slepe 24.10.08, 14:00
                    Trochę robi widać różnicę.
                    Swoja drogą trzeba mieć narąbane, zeby od problemu ze szczeniakami dojść do
                    aborcji...
                    • ciociacesia dlaczego narabane? 24.10.08, 14:05
                      przeca ałkiem niedaleko problemu szczeniakow jest problem sterylki aborcyjnej.
                      gdyby pani zaniosła suke do weta na taka sterylke dzien czy dwa przed porodem
                      wszystko byloby przeciez ok, nie?
                      • lola211 Re: dlaczego narabane? 24.10.08, 18:51
                        Nie, nie byloby ok.Aborcja jest mniejszym zlem, o ile dotyczy
                        niskiej ciazy.Tak samo w przypadku ludzi jak i zwierzat.Usuniecie
                        zarodkow to nie to samo, co mordowanie juz podrosnietego płodu.
                        • liberata Re: dlaczego narabane? 25.10.08, 00:44
                          Różnica jest tylko taka, że psie oseski WIDAć. Uśpiłabyś 4 ludzkie
                          zarodki, gdybyś trzymała je w ręce, czuła jak się ruszają, żyją?
                          Teraz ratuje się życie dzieci z 6 mc. Może za kilka lat można będzie
                          uratować już 3 miesięczne zarodki?
                          • lola211 Re: dlaczego narabane? 25.10.08, 11:49
                            Uśpiłabyś 4 ludzkie
                            > zarodki, gdybyś trzymała je w ręce, czuła jak się ruszają, żyją?
                            Do pewnego momentu to one w ogole nie czuja, po co czekac, az zaczna
                            nerwy przewodzic impulsy?

                            > Teraz ratuje się życie dzieci z 6 mc.

                            Tak, tak, wiem.Czasami i niektore.Mojego 7 miesiecznego syna nie
                            potrafili uratowac, bo brak sprzetu i wyposazenia w szpitalu dla
                            ratowania wczesniakow.Wiec swietnie akurat wiem jak to w praktyce
                            wyglada.I nikt sie tym zbytnio nie przejmuje, wiec doprawdy nie
                            widze powodu by przejmowac sie nadmiernie centymetrowym zarodkiem.

                            A co do uratowanych wczesniakow- ile do konca pozostaje uposledzona,
                            kaleka- faktycznie jest sie z czego cieszyc.
                        • daria_nowak Re: dlaczego narabane? 27.10.08, 21:40
                          Nic dodać, nic ująćsmile
    • kiddy Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:32
      Prawo gwarantuje możliwośc uśpienia ślepych miotów. Oczywiście
      lekarza może postąpić tak, jak mu podpowiada sumienie.
      Czy uspienie jest badziej humanitarne niz schronisko? Trudne
      pytanie. Schronisko to piekło. Żadnej gwarancji, że pies znajdzie
      dom, za to duże, że złapie nosowke i umrze w cierpieniach.
      Wyjscia sa dwa:
      - uśpić maluchy
      - na własną rękę szukac domów.

      Schronisko to najgorszy wybór.
    • kiddy Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 18:38
      Czy te, które najgłośniej krzyczą, że autorka to prowokatorka i
      osadzają ją od czci i wiary: czy byłyście kiedyś w schronisku? Ale
      nie takim dużym, miejskim, jeszcze nienajgorzej dotowanym, choć
      biednym, ale w prowincjonalnym schronie, gdzie zwierzęta jedzą raz
      na kilka dni, nie są szczepione, zagryzają się, bo żyją na małej
      powierzchni, a szczenięta giną od chorób? I nie zawsze jest tak, że
      to wszystko wina dyrektora czy właściela. Zwierząt jest za dużo, bo
      ludzie są nieodpowiedzialni. Decyzja o uśpieniu jest bardzo trudna,
      ale czasem to najlepsze, co można zrobić...
      • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 22:20
        CZY SCHRONISKO TO JEDYNE WYJSCIE? Mozna znalezc im domy- to naprawde
        jest mozliwe.
        • homohominilupus Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 23.10.08, 23:26
          tak, wcisnac szczeniaka byle komu, bo sliczna, puchata kuleczka no i
          dzieci beda szczesliwe. Jak z kuleczki wyrosnie juz nie taki slodki
          tylko zwykly wiejski kundel a dzieci sie znudza to jak wyglada potem
          zycie takiego psa? Ludzie, co za hipokryzja. Moze sterylizacja
          suczki tez jest niehumanitarna?
          A moze lepiej bylo wrzucic szczeniaki do pieca? Dzis o tym
          przeczytalam, jeszcze sie nie moge otrzasnac.




          • daria_nowak Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 09:44
            A możesz mi powiedzieć, czemu zakładasz, ze szczeniaka wciska się byle komu? To
            jakaś obligatoryjnie obowiązująca zasada?
          • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 10:53
            Ty chyba nie wiesz, jak wyglada profesjonalna adopcja, z umowa i
            dokladnym wybraniem kandydata na opiekuna.
            • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 10:57
              Lola- to wyadoptuje najpierw te co juz siedza w boxach w
              schroniskach.
              • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 12:25
                Mam na koncie 2 psiaki zabrane ze schroniska.

                Uspienie tych szczeniat nie spowoduje, ze chocby 1 pies ze schronu
                znajdzie dom.Ja nie widze tu zadnego zwiazku.Wiekszosc ludzi psy
                schroniskowe uwaza za zbyt problematyczne, by sie nimi zajmowac, zas
                szczeniaka domowego mozna duzo łatwiej ułozyc w ich mniemaniu.i
                dlatego albo wezma psa od kogos albo wcale.
    • jowita771 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 09:38
      Autorko wątku, szukaj innego weterynarza.
    • daria_nowak Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 10:09
      82532.webhosting32.1blu.de/wauzi-welpen-hilfe.de/
      tłumaczenie byle jakie, ale jeśli nie znasz niemieckiego, to moze pomóc.
      translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=de&u=http://wauzi-welpen-hilfe.de/&sa=X&oi=translate&resnum=1&ct=result&prev=/search%3Fq%3Dwauzi-welpen-hilfe%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG
      Stronę prowadzi min. moja blogowa przyjaciółka - Marga
      (margasobczak.blox.pl/html).
      Moze warto spróbować?
    • seniorita_24 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 10:54
      Powiem wam, że chociaż ja sama nie uśpiłabym ślepego miotu tzn. nie zaniosłabym
      do uśpienia to nie potępiam autorki i rozumiem jej dylemat. Z daleka łatwo
      oceniać, że robi źle, ale mając na co dzień styczność ze zwierzakami i to nie w
      ilości pojedynczych sztuk, widząc co sie dzieje ze szczeniakami, dorosłymi
      psami, kotami i małych szans na adopcje ja jak najbardziej jestem za
      sterylizacja w tym aborcyjną.
      Szczeniaki można odchować i zrobić ogłoszenia adopcyjne, ale to zależy od
      autorki postu - czy ma siłę, środki i cierpliwość od odchowywania młodych.
      Jeśli uważacie, że można odchować szczeniaki to możecie zaproponować np.
      wsparcie materialne, adopcje wirtualną szczeniaka do czasu adopcji tzn. pokrycie
      kosztu utrzymania, jedzenia, odrobaczenia i zaczepienia choćby jednego malucha.
      Sądzę, że to dobra alternatywa a przy tylu osobach koszt byłby niewielki. Same
      chęci na pomoc zwierzakom zderzają sie z brakiem realnej możliwości pomocy
      często z tak prozaicznej przyczyna jak brak czasu, pieniędzy lub umiejętności.
      • katia.seitz Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 11:12
        Popieram senioritę w 100 procentach, od początku do końca jej wypowiedzi smile

        Mogę zaoferować jakąś - choć niewielką - pomoc finansową, jeśli będzie taka
        potrzeba. Ale chyba autorka wątku tu już nie zagląda...

        Tak czy inaczej, jest wiele szczeniaków i kociaków, a także dorosłych psów i
        kotów, które możemy zaadoptować wirtualnie - do czego wszystkich miłośników
        zwierząt zachęcam. Zwierzęta poszukujące tego rodzaju pomocy można znaleźć na
        dogomanii, forum.miau.pl czy też stronach fundacji takich jak Canis lub Sphinx.
        • seniorita_24 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 11:24
          Sama miewam w domu nie psie ale kocie "tymczaski" czyli różne mniejsze lub
          większe kocie bidy. Organizuję im "ekstremalną metamorfozę" przede wszystkim
          odkarmiając i z przestraszonych, dzikich lub dzikawych,chudych, brudnawych,
          zapchlonych pyszczków po zapewnieniu dostępu do jedzenia, odpchleniu,
          odrobaczeniu, itp. przemieniają się stopniowo w ufne, czyste i mruczące
          nieśmiało (a potem coraz głośniej)futra smile Potem takiemu delikwentowi szuka się
          odpowiedniego dla niego domu. Satysfakcja gwarantowana!
          Czasami mam możliwość umieścić kota u siebie i sama nim sie zajmują a czasami
          ktoś inny ma czas i miejsce, serce lecz pusty portfel - wtedy można mu pomóc
          kupując żarcie, żwirek, i finansując weta. Również zachęcam do odwiedzenia forum
          miau i drobnej pomocy.
    • lineczkaa Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 11:25
      ale się zrobiło gorąco...
      problem też w tym, że te śliczne i słodkie szczeniaczki trzeba
      pomóc suczce odchować, karmić, odrobaczyć i pilnować. Coraz cieplej
      się nie robi, więc raczej kocyk na dworze odpadam. Zanim dalej
      będziecie tak warczeć, obliczcie sobie ile odchowanie szczeniąt
      kosztuje. A co jeśli suka odrzuci młode albo sobie nie będzie z
      nimi radziła? My musieliśmy matkować 10 pieskom, bo ich matka na
      nie słabo reagowała. A najmłodszą i najsłabszą suczkę prawie
      zabiła. Bywa i tak. Buteleczki, smoczki, mleczko, mieszanki
      podawane do pyszczków itp. Bardzo dużo kosztownej roboty.

      Może w podanych organizacjach i linkach uda Ci się znaleść pomoc.
    • babcia47 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 11:40
      miałam suke wilczura, którą dwa razy zdecydowalismy sie "dopuscić".
      Była cały czas pod opieka weterynarza, który zajmował się równiez
      hodowlą i "szkółką" psów strazy granicznej. Suka za kazdym razem
      rodziła 12 szczeniąt..i sami weterynarze zalecili uśpienie w
      pierwszym dniu po porodzie szczeniaków, których suka nie byłaby w
      stanie wykarmić. Za pierwszym razem zostawiliśmy 6 i mało sie
      wszystkie nie wykonczyły a suka przypominała szkielet, mimo, ze
      wczesnie zaczelismy dokarmianie..za drugim zostawiliśmy 8..ale co
      dwie godziny cała rodzina dokarmiała butelkami maluchy praktycznie
      od pierwszych dni. Uspienie maluchów odbyło się po dokładnej
      selekcji..zostały uspione te, które miały wady i były najsłabsze.
      Odbyło sie to w higienicznych warunkach przez podanie srodka
      uspakajajacego a potem usypiajacego..maluchy po prostu zasneły na
      zawsze..nie było to miłe przezycie bo byłam z nimi do końca, tuliłam
      i trzymałam na rekach..ale to było wybranie mniejszego zła, wet
      pobrał za to opłatę, zapłaciłam za oba zastrzyki. Pozostałe
      szczeniaki były "zamówione"..a i tak zdarzało się ze potencjalni
      własciciele się rozmyslali i ich nie odbierali..na szczęście
      znaleźli sie inni, których starannie dobieralismy, ale jak widac aż
      tylu chetnych nie było!! a oddać gdzies na wieś na łańcuch nie
      chcieliśmy, wszystkie trafiły do domów gdzie były kochane i do konca
      swoich dni traktowane jak członkowie rodziny..za psiaki pobieralismy
      zwrot kosztów utrzymania suki w ciąży i szczeniaków do odbioru(suka
      w ciąży jadła 2x wiecej, w czasie karmienia 4x wiecej..a maluchy
      zostały zaszczepione, odrobaczone,obciete wilcze pazury jadły 3x
      dziennie kaszkę z mlekiem i kalorycznymi dodatkami (wątróbka, mieso,
      żółtka)dostawały witaminki..było to ok 10% ceny rynkowej, ale nie
      zarabialiśmy na szczeniakach. Robiliśmy to z premedytacją w myśl
      zasady, ze to na co wydało się pieniądze bedzie bardziej przemyslane
      i lepiej później traktowane. W mojej okolicy i w promieniu
      kilkudziesięciu kilometrów żadnego schroniska wówczas nie było..a do
      tego, które istnieje obecnie psa bym nigdy nie oddała, bo mrą jak
      muchy z głodu i chorób..i to w okropnych warunkach a nie jak "moje"
      szczeniaki bezboleśnie. Teraz mam 2 psy i 3 koty..z tego psy i 2
      koty "adoptowane", wyrzucone przez ludzi, którym kiedys się
      spodobały a kiedy zaczęły sprawiac problemy lub chorować wywalone za
      drzwi lub wręcz z samochodu (mieszkam na granicy miasta)
      • babcia47 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 11:51
        ps. w hodowli profesjonalnej (szkółka psów dla strazy granicznej)
        wszystkie szczeniaki powyzej 6 sztuk były automatycznie usypiane, bo
        tyle suka mogła sama wykarmić..moja widac była słabsza (chociaz była
        dobrze karmiona i wyjątkowo duza) albo maluchy
        bardziej "żarte"..adarzało mi sie też odchuchać i znaleźć dom dla
        innych przybłęd kocich i psich..ale dotyczyło to zwierząt juz
        większych (nie slepych osesków) a pozatym znalezienie dla nich domów
        było zadaniem prawie karkołomnym..wbrew pozorom nie ma tylu chetnych
        jak niektórym tu się wydaje
    • karambol45 to nie jest takie proste... 24.10.08, 11:46
      lekarze weterynarii nie chcą podejmować się eutanzji zwierząt
      ponieważ aby tylko wywęszył to jakiś dziennikarz albo działacz na
      rzecz ochrony zwierząt to gość ma sprawę w sądzie i przegrywa ,
      niestety
      zajrzyjcie sobie do ustawy o ochronie zwierząt z 2003r. Dz. U. Nr
      106 poz. 1002
      Ilekroć w ustawie jest mowa o:
      1) (uchylono)
      2).....
      3) "konieczności bezzwłocznego uśmiercenia" - rozumie się
      przez to obiektywny stan rzeczy stwierdzony, w miarę możliwości,
      przez lekarza weterynarii, polegający na tym, że zwierzę może dalej
      żyć jedynie cierpiąc i znosząc ból, a moralnym obowiązkiem człowieka
      staje się skrócenie cierpień zwierzęcia;
      Rozdział 10 mówi o uśmiercaniu zwierząt
      generalnie usypiać nie wolno , a sąd uzasadnia wyrok że jednak było
      jakieś inne wyjście , mogła Pani oddać do schroniska itp.
      • volta2 Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 12:56
        my zawsze mieliśmy na stanie w domu kocicę, nawet jak ze starości
        lub pod kolami padła, to braliśmy następną.
        zawsze kociczkę, bo koty znaczą teren a kastrować nikt nie zamierzał

        kocica obdarowowywała nas 2 razy do roku ślicznym potomstwem i chyba
        tylko raz ojciec zlikwidował miot, zostawiając jednego kociaczka na
        wychowanie(ryczał ojciec przy tym jak dziecko, ale po 10 latach
        szukania dla kociaków domów naprawdę nie było komu wręczyć
        zwierzątek)
        potem już szukaliśmy dla kotki antykoncepcji
        • seniorita_24 Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 13:01
          Wystarczyło kotki kastrować i ich nie wypuszczać żeby kolejne nie musiały ginąc
          pod kołami i ojciec nie musiałby "ze łzami" w oczach mordować.
          • babcia47 Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 13:17
            w zasadzie masz racje..ale u nas w Polsce nie istnieje odgórny nakaz
            sterylizacji zwierząt, które nie są przewidziane do rozrodu..w
            efekcie zwierzków mnożących się dziko lub półdziko jest znacznie
            wiecej niz osób chętnych do ich "adopcji"..sama mam małe stadko i
            zdarzało mi sie "odchuchać" znajdy, którym po wielkich trudach
            znajdowałam dom, ale znalezienie domu dla wszystkich jest po prostu
            niemożliwe..czesto osoby, które zdecyduja sie na bezmyslne
            adoptowanie takiego zwierzaka potem bez litosci pozbywaja sie go gdy
            tylko zaczyna stwarzac jakieś problemy skazując je na poniewierkę i
            smierć z głodu, zimna lub chorób (sama mam takie znajdy).
            Schroniska, które są w gminach na "prowincji" równiez pozostawiają
            wiele do życzenia..cześciej jest to rodzaj umieralni niz prawdziwy
            dom dla zwierzaków, jeszcze daleko nam do standardów z innych krajów
            pokazywanych na Animal Planet..a póki to nie ulegnie zmianie to
            lepiej poddac ślepy miot eutanazji niż skazywać zwierzaki na powolną
            śmierć w mękach z głodu, chorób i ..z braku miłości człowieka, który
            uczynił je bezradne przez udomowienie..a teraz ma je najczęściej
            głęboko..
          • volta2 Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 15:25
            ale jak sobie wyobrażasz niewypuszczanie kota z domu. mieszkaliśmy w
            willi z fajnym ogrodem, ogrodzonej. kocica sobie swobodnie
            paradowała po okolicznych sąsiedzkich podwórkach(tam, gdzie nie
            mieszkały psy i inne koty), przez sąsiadów dość lubiana była.
            mieliśmy jej te (również nocne) spacery ograniczać?
            trzymanie kota na smyczy, załatwianie się w kuwecie a nie w
            ogrodzie, i karmienie jej puszkami wiskasa to ja za dręczenie
            zwierząt uważam, a nie za raj.
            widok wróbla upolowanego i złożonego jako trofeum pod drzwiami nie
            był może dla mnie najpiękniejszy, ale błysk w oku kocicy -
            niezapomniany.
            schroniska też nie było, a jak się pojawiło, to zaraz był tam
            prokurator, jak się interesujesz tematem, to pewnie wiesz, o czym
            piszę, bo głośno było o sprawie uśmiercania zwierząt w naszym
            miejskim przybytku.
            a o antykoncepcji kociej - napisałam, że ruszyła, gdy
            zapotrzebowanie na koty wykorzystaliśmy wśród znajomych i rodziny
            bliższej i dalszej.
            wyobraź sobie, że są ludzie, którzy na wsi koty trzymają nie tylko
            do ozdoby, ale jak najbardziej dla ich instynktów łowieckich. i jak
            to w przyrodzie, czasem taki kot poległ w walce ze szczurem, czasem
            pod kołami ciągnika, czasem był zaatakowany przez psy. normalny
            łańcuch pokarmowy, itp. itd.
            a zdarzyło się nam nie tylko zamordować kocięta, ale również
            odkarmić maluszki, gdy nasza kocica została zamordowana przez
            niewiedzieć co, czy kogo. widać było tylko ślady walki, poległa,
            ojciec wówczas też płakał, bo to jego ukochana miśka była, a rolę
            kociej mamy, z sukcesem przejęłam ja. więc nie próbuj wzbudzać we
            mnie poczucia winy. lepsze dla kociaków było pożegnanie się z
            życiem, niż skazanie ich na niewiadomo co?
            • katia.seitz Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 16:51
              A słyszałaś o czymś takim jak sterylizacja? Która nie tylko pozwala na
              uniknięcie owego "mordowania kociąt ze łzami w oczach", ale również chroni kotkę
              przed chorobami takimi jak ropomacicze i rak sutka?

              Jeśli nie słyszałaś:
              www.vetserwis.pl./sterylizacja_kot.html
              Co do wyższości wypuszczania kotów nad niewypuszczaniem - Kicia moich rodziców
              była kotem wychodzącym. Obrywała od czasu do czasu od innych kotów, wracała
              poraniona. W końcu wyszła i nie wróciła. Nie wiadomo, co się stało, może zagryzł
              ją pies, może samochód przejechał. Oby tylko nie dorwały jej jakieś
              psychopatyczne małolaty sad

              Jeśli uważasz, że kot w mieszkaniu - żyjący 15-20 lat, radosny, mruczący,
              bawiący się z ludźmi i innymi kotami, jest zwierzęciem udręczonym, a kot
              wychodzący, który może w każdej chwili wpaść pod samochód lub zostać zakatowany
              ma rajskie życie - no to cóż. Równie dobrze można by argumentować, że ludzie
              męczą się w blokach, a jedyne szczęśliwe - bo "naturalne" życie - to życie to
              życie w buszu. Analogia jest dobra, bo koty nie są zwierzętami dzikimi, ale
              udomowionymi.
              • katia.seitz Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 16:55
                I konia z rzędem temu, kto mi wytłumaczy, co śmierć kota pod kołami ciągnika lub
                rozszarpanego przez psa ma wspólnego z "normalnym łańcuchem pokarmowym", jak
                napisała przedmówczyni. Ani pies, ani ciągnik, z tego co mi wiadomo, kotów nie
                jedzą...
              • volta2 Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 17:28
                Jeśli nie słyszałaś:
                www.vetserwis.pl./sterylizacja_kot.html

                nie słyszałam 15 lat temu o tym serwisie, ty pewnie też nie?

                teraz ten link mi nie potrzebny, odkąd mieszkam w bloku a nie w
                willi z fajnym ogrodem nie trzymam kota, kocicy ani innego zwierzaka.
                nie mam zamiaru go unieszczęśliwiać.

                Jeśli uważasz, że kot w mieszkaniu - żyjący 15-20 lat, radosny,
                mruczący,
                > bawiący się z ludźmi i innymi kotami, jest zwierzęciem udręczonym,
                a kot
                > wychodzący, który może w każdej chwili wpaść pod samochód lub
                zostać zakatowany
                > ma rajskie życie - no to cóż.

                ale wolno mi chyba mieć swoje zdanie na temat trzymania zwierząt,
                tym bardziej że nie jestem laikiem w tej sprawie, bo akurat kocicę
                miałam i wychowywałam jak najlepiej. była również radosna, mrucząca,
                bez kuwety i smyczy, mogła wyjść na nocne łowy, mogłą przeżyć upojne
                noce w marcu, mogła robić wiele innych rzeczy, twoje też mogą w tym
                mieszkaniu?. padła jak miała ok 10 lat, więc wiem o czym piszę.
                zdarzyło się nam również zaopiekować kotem, którego nam ktoś
                podrzucił pod furtkę, został z nami/rodzicami, bo ja się
                przeprowadziłam, też na długie lata.
                • katia.seitz Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 17:39
                  >mogłą przeżyć upojne
                  > noce w marcu,

                  Cóż, nie bardzo. Kocice nie mają z seksu przyjemności, jak my - seks jest dla
                  nich bolesny, albowiem penis kocura posiada takie ostre haczyki. Kiedy te
                  haczyki się wbijają podczas współżycia w ciało kocicy, prowokują owulację.
                  Między innymi dlatego koty się tak drą podczas marcowania - to nie jest krzyk
                  rozkoszy. Owszem, kotkę pcha do współżycia instynkt, ale bynajmniej nie jest to
                  dla niej przyjemność.

                  Zdanie własne zawsze można mieć, ale czemu piszesz o unieszczęśliwianiu zwierząt
                  trzymanych w mieszkaniu, skoro sama tego nie robisz i nie masz w tej dziedzinie
                  orientacji? Ja mam porównanie pomiędzy kotami mieszkaniowymi i wychodzącymi -
                  jak nieszczęsna Kicia moich rodziców - i dlatego piszę to, co piszę. Zanim
                  zainteresowałam się wzięciem kotki do domu, też myślałam, że koty wychodzące
                  mają lepiej - bo żyją "bliżej natury". Ale to, co "bliskie natury", nie zawsze
                  jest dobre.

                  Jak myślisz, dlaczego organizacje opiekujące się zwierzętami znacznie chętniej
                  oddają koty do adopcji do mieszkań z zabezpieczonymi oknami, a nie do domów,
                  gdzie koty wychodzą? Super, że twoja kotka żyła 10 lat, ale wiele innych kotów
                  wychodzących nie ma tego szczęścia. Ich średnia życia to 2-3 lata.
                  • volta2 Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 19:19
                    Cóż, nie bardzo. Kocice nie mają z seksu przyjemności, jak my - seks
                    jest dla
                    nich bolesny, albowiem penis kocura posiada takie ostre haczyki.
                    Kiedy te
                    haczyki się wbijają podczas współżycia w ciało kocicy, prowokują
                    owulację.
                    Między innymi dlatego koty się tak drą podczas marcowania - to nie
                    jest krzyk
                    rozkoszy. Owszem, kotkę pcha do współżycia instynkt, ale bynajmniej
                    nie jest to
                    dla niej przyjemność.

                    zanadto poważnie traktujesz temat, przeciętnie to już w liceum
                    młodzież wie, co różni w spawach seksu ludzi od zwierząt, więc
                    kwestia upojnych nocy służyła mi tylko i wyłącznie na oględne
                    nazwanie tematu.
                    co do reszty - nie komentuję, bo to temat na długie rozmowy, a ja
                    nie mam czasu na rozważania
                    kot towarzyszył mi przez całe życie, od lat 8 do 28, potem nabawiłam
                    się alergii i kota nie posiadam, nie tylko jest to kwestia bloku
                    przez te lata ani ja, ani mama weterynarza na oczy nie widziała,
                    poza jedną wizytą w sprawie antykoncepcji, o której wcześniej
                    pisałam. i nie miały te kotki żadnych chorób, a jak miały pchły po
                    tych marcowych przepychankach to mama jakieś zabiegi przy niej
                    robiła - ale raczej bez veta.
                    po pigułkach kocica dostała takiego lnienia, że aż żal było patrzeć,
                    jak to na nią zadziałało, co było potem - nie pamiętam, pewnie
                    kocica zginęła/zaginęła, bo to była ostatnia sztuka w domu.
                    ale była kochana, była zadowolona i była na pewno członkiem rodziny.
                    • katia.seitz Re: to nie jest takie proste... 24.10.08, 22:25
                      >przeciętnie to już w liceum
                      > młodzież wie, co różni w spawach seksu ludzi od zwierząt

                      A co konkretnie wink? Niektóre zwierzęta mają z seksu frajdę. Na przykład
                      szympansy bonobo, te to sobie potrafią poużywać big_grin Tyle że akurat kocice należą
                      do tych pokrzywdzonych przez naturę.

                      A tak poza tym to peace, nie chcę się kłócić, mam dziś dobry dzień - Kicia
                      rodziców się odnalazła smile Wszystkiego dobrego dla wszystkich kotów i ich
                      właścicieli smile
              • mandolinka.bramborova Re: to nie jest takie proste... 27.10.08, 02:08
                Nie wiadomo, co się stało, może zagryz
                > ł
                > ją pies, może samochód przejechał. Oby tylko nie dorwały jej jakieś
                > psychopatyczne małolaty sad
                >

                ojej, nawet jeśli, to takie życie!! rozumiem żal po stracie
                zwierzęcie, ale bez przesady
                ludzie, nie poprzewracało wam się trochę, jeśli chodzi o zwierzęta?
                bo mam wrażenie że niektórzy sobie z żywych istot porobili
                tamagoczi.
                co do niebezpieczeństw - dziecka też z domu nie wypuścisz, bo gdzieś
                kiedyś jakieś dziecko znajomych wpadło pod samochód lub zostało
                pobite przez kolegów?
                • katia.seitz Re: to nie jest takie proste... 29.10.08, 11:39
                  Ryzyko dla kota wypuszczanego z domu na teren niezabezpieczony jest znacznie
                  większe niż w przypadku dziecka w takim wieku, kiedy już można je rozsądnie
                  samemu wypuszczać.

                  Dowód: kot wychodzący statystycznie żyje 2-3 lata. Większość kotów wychodzących
                  ginie w wypadkach, pogryzionych przez inne zwierzęta itp. Słowem, analogia z
                  puszczaniem dwunastolatka na spacer nie ma sensu, bo w tej grupie wypadki
                  zdarzają się bardzo rzadko. W grupie kotów wychodzących - bardzo często. Prędzej
                  można by to porównać do wypuszczania samopas pięciolatka.

                  A jak dla kogoś śmierć kota nie jest specjalny ból, tylko "takie jest życie" -
                  to już jego biznes i jego wrażliwość. Zapewne tutaj dobre byłoby odniesienie do
                  tamagotchi: zawsze można zresetować zabawkę i zacząć od nowa, czyli w tym
                  przypadku wziąć nowego kotka. Co nie?
    • mama007 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 13:22
      skad konkretnie jestes? najlepiej byloby zostawic maluchy skoro juz
      sie urodzily i odchowac, w miedzyczasie szukajac domow w necie np.

      moglabys zarejestrowac sie na dogomanii? masz mozliwosc zrobienia
      fotek maluchom?
      daj znac skad jestes, jak nie chcesz tutaj to na pw. oczywiscie
      JESLI chcesz faktycznie pomocy...
      • andaba Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 14:55
        Daj sasiadowi, załatwi sprawę, pewnie taniej niż weterynarz. Musze przyznać, że jako wiejska ciemnota nie rozumiem o co ta cała dyskusja. Zawsze mnie uczono, ze znacznie lepszym wyjsciem jest uśpienie (w wersji wiejskiej utopienie) szczeniąt czy kociąt, niż pozwolenie na to, żeby wyrosły i plątały się głodne, nieszczepione i prześladowane.
        Schronisko to raczej nie jest hotel, a adopcja zwierząt to ładnie w necie wyglada i może w większych miastach. Na wsi ludzie się pukają w czoło, gdy mowa o czymś takim. Znajdziecie kogoś kto pojedzie po szczeniaka tam gdzie diabeł mówi dobranoc - cudownie, tylko wątpię, czy się wielu chętnych znajdzie - ostatecznie szczeniaki na każdej ulicy są i na co drugim wiejskim podwórku. Po co jechać nie wiadomo gdzie, jak można od sąsiada wziąć?

        Wychodzi na to, że humanitarniej by było, gdyby się córka autorki watku nie ulitowała, zostawiła psa pod szkoła, dzieciaki przy pomocy kopniaków wykonałyby aborcję i problemu by nie było.
        • e_dyta27 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 17:19
          A może szanowni ludzie ze wsi (i nie tylko) wzięliby się za sterylizację swoich
          zwierząt, to wtedy nie musieli by topić ani rzucać o ścianę, no chyba,że lubią...
          • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 19:02
            Za duzo wymagasz od tej hołoty.To nie umie myslec i przewidywac.
        • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 19:00
          Musze przyznać, że
          > jako wiejska ciemnota nie rozumiem o co ta cała dyskusja.

          Zawsze mnie uczono,
          > ze znacznie lepszym wyjsciem jest uśpienie (w wersji wiejskiej
          utopienie) szcze
          > niąt czy kociąt, niż pozwolenie na to, żeby wyrosły i plątały się
          głodne, niesz
          > czepione i prześladowane.


          Tak, zwlaszcza topienie jest super.
          Ludzie o takich swiatopogladach to ciemne
          sredniowiecze,barbarzyncy.Godni pogardy i niczego wiecej.
          Wlasnie jednego takiego postanowilam udupic i poinformowalam
          odpowiednie słuzby.Umile mu tak zycie, ze gorzko pozałuje.
    • betty_julcia Ooooo widzę że dobrze trafiłam 24.10.08, 15:32
      Do wszystkich obrończyń udręczonych zwierzątek: zapraszam do
      odebrania ode mnie 5 tygodnioeych ślicznych kocurków. Mają 5-6
      tygodni, są śłiczne - pręgowane tygryski, potrafią załatwiać się do
      kuwetki. Ja już mam kilka przygarniętych kotków, pieska i 3 koniki.
      Teraz pole do popisu dla tych, ktorzy uważają że lepsze schronisko
      od uśpienia ślepego i nieświadomego zwierzaczka. Po co do schroniska
      jak można zapewnić ciepły dom i miskę mleczka. Zapraszam. Dodam ze
      sama je wykarmiłam strzykawaką przez kilka tygodni.
      • babcia47 Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 24.10.08, 15:40
        chylę czoła!! zdarzyło mi sie wykarmic pojedyncze sztuki
        jednodniowego szczeniaka i kilkudniowego kociaka..karmienie jak przy
        małym dziecku co dwie, trzy godziny przez całą dobe, przewijac nie
        trzeba..ale trzeba wacikiem "odsiusiać" czyli wymasować brzuszek i
        podogonie by sie wypróżniło i żeby jelita pracowały, pozatym
        wyszczotkować miekką szczoteczką, przetrzec wilgotna szmatką sierść
        i podogonie, przetrzec wacikiem na szpatułce wnętrze pyszczka, jak
        to robi mama..ale pięcioro kociaków to musiała być tyrka jak przy
        pięcioraczkach..
        • babcia47 Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 24.10.08, 15:46
          przetrzec wacikiem na szpatułce wnętrze pyszczka, jak
          > to robi mama.
          mama wylizuje oczywiscie własnym języczkiem a nie wacikiem na
          szpatułce smile
          • betty_julcia Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 24.10.08, 15:55
            hi hi, no trochę tyrka była. Karmiłam strzykawką co trzy godziny,
            masowalam brzuszki, wycieralam pyszczki i futerka wilgotną szmatką,
            tyłki też przetarłam. Genaralnie nei bawiłam się jak kocia mama,
            tylko robiłam to trochę taśmowo. Najważniejsze żeby brzuszki były
            pełnesmile Oczywiście nie bawiłam się też w kocie mleka bo bym z
            torbami poszła. Jadły mleko dla niemowląt wymieszane z kleikiem
            ryżowym i świetnie na tym wyrosły. Teraz są śliczne, pocieszne i
            zabawne. Właśnei śpią na dworze, cała piątka zwinięta w kłębek w
            koszu wózka mojego Maksia.
            Zapraszam do mnie do Wrocławia, kotki czekają na ciepły dom....smile
      • stillgrey Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 24.10.08, 16:01
        betty skoro tak jedziesz na te wszystkie obronczynie zwierzat, to czemu sama
        swoich kociat nie uspilas? przeciez to bardziej humanitarne, rozsadniejsze...
        • babcia47 Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 24.10.08, 16:12
          nie "jedzie" tylko daje pole do popisu..widać taki był jej wybór w
          tym przypadku, ja takich tez dokonywałam i nie zawsze to było
          racjonalne, a pozatym na "schody" w postaci chetnych (lub nie) na
          maluchy trafia sie po odchowaniu..a "obrończynie" mogą się teraz
          wykazać..bo pisac każdy moze a papier i net jest cierpliwy..za to
          życie tych zwierzaków niekoniecznie musi byc później rajem..albo
          osoby, która sie ulitowała i wykarmiła, jak sugeruja obronczynie, bo
          zostac potem z tą czeredką to moze byc powazny koszt i problem
          • stillgrey Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 24.10.08, 16:34
            ja tez takich wyborow dokonywalam i dlatego hipokryzja byloby gdybym napisala
            tak jak betty do "wszystkich obrończyń udręczonych zwierzątek" i dala "pole do
            popisu dla tych, ktorzy uważają że lepsze schronisko od uśpienia ślepego i
            nieświadomego zwierzaczka."
            • babcia47 Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 25.10.08, 13:28
              czasem tylko osoba, która ma pojęcie o tym ile zachodu kosztuje
              odkarmienie takiego miotu a potem znalezienie im domu WIE jak jest w
              rzeczywistosci..w rzeczywistosci, która zderza się i -izmami i
              dobrymi chęciami. Osoby, które nie podjęły sie nigdy takiego zadania
              moga pisać duzo i podniośle..ja po takich doswiadczeniach zabroniłam
              małżowi zabierać do domu jakiegokolwiek "znajdka" nawet na chwilowe
              nakarmienie..bo to równa sie z wzięciem za niego pełnej
              odpowiedzialnosci. Kociak, który został u nas nakarmiony i
              napojony..juz nas nie opuscił i tzeba było wziąść do domu, wyleczyc
              odchuchać i znaleźć dom, co nam sie udało praktycznie cudem,
              podobnie było z innymi kotami i młodziutkim psem, zaswierzbionym i
              wyrzuconym przez kogos w srodku zimy z jadącego samochodu..a mój dom
              i mozliwości opieki mają swoje granice..zdrowie mieszkajacych w nim
              ludzi i przyjeżdżającego malutkiego wnuka też jest mi blizsze niz
              ratowanie całego świata i naprawianie wszystkich krzywd wyrzadzonych
              zwierzakom przez ludzi..a chorego psiaka najpierw próbowałam oddać
              do pobliskiego schroniska..zaproponowali uśpienie go, miał ok pół
              roku, nie był ślepym, nieświadomym stworzeniem..więc go zabraliśmy,
              odchuchaliśmy..i jest z nami do dziś, bo nikt inny go nie chciał..
              choc biorąc pod uwage szkody i jego charakter czesto tego
              żałuję..ale dożywocie ma u mnie zapewnione i to nie w budzie, a w
              domu, w ciepełku, z pełna miską i wetem w razie konieczności
              • lola211 Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 25.10.08, 19:46
                Ja wiem jak to wyglada i sadze, ze nie jest to wysilek ponad
                mozliwosci doroslej osoby.Tylko trzeba chciec i miec spore pokłady
                wrazliwosci, ktorej wiekszosci ludzi po prostu brakuje.To tez dobry
                test zycia na przyszlosc, gdy staniemy przed koniecznoscia opieki
                nad rodzicami, malzonkiem.Zreszta- kto jak kto, ale matki wiedza co
                to poswiecenie wlasnej wygody dla innych.
                • babcia47 Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 27.10.08, 10:39
                  > Ja wiem jak to wyglada i sadze, ze nie jest to wysilek ponad
                  > mozliwosci doroslej osoby.
                  czasem to jest wysiłek ponad możliwosci dorosłej osoby jeżeli
                  normalnie pracuje..ja miałam tę dobrą sytuacje, że dzieci były już w
                  takim wieku, ze mogły mi pomóc gdy byłam w pracy (nakarmiły małego
                  kotka, wacikiem wymasowały i "odsiusiały", gdy podrósł i nauczył się
                  sam jeść opiekę i pielegnację kociaka przejęła "wilczyca")..a i bez
                  tego bywało, że musiałam zaangażowac moją mamę, która normalnie
                  zwierzaków nie lubi..ale zrobiła to dla nas, przyszła w czasie gdy
                  małż z dziecmi wyjechali na zaplanowane wakacje a ja byłam w pracy
                  na "nockę"(rano musiałam odespać) i gotowała żarełko a potem karmiła
                  psiaki(8 sztuk) co dwie-trzy godziny, kosztem własnego snu..
                  • babcia47 Re: Ooooo widzę że dobrze trafiłam 27.10.08, 10:50
                    Ps. opiekę nad ojcem umierającym na nieuleczalną chorobe przez trzy
                    lata mam za sobą..
            • owocoskala zgadza się 27.10.08, 13:24
              byloby gdybym napisala
              > tak jak betty do "wszystkich obrończyń udręczonych zwierzątek" i
              dala "pole do
              > popisu dla tych, ktorzy uważają że lepsze schronisko od uśpienia
              ślepego i
              > nieświadomego zwierzaczka."
              Zgadza się tekst był zdecydowanie pejoratywny. Albo ktoś
              chce "opchnąć" kociaki i jest miły albo najpierw obraża a potem niby
              chce pomocy. Równiez brak podstawowej logiki jesli się samemu
              właśnie kociaki wychowało. Polska to taki kraj gdzie przede
              wszystkim dba się by były wykastrowane zwierzeta po 2- 3 tysiaki z
              rodowodem, których potomstwo by opiekunów zawsze znalazło :roll:
        • agnieszka.51 Pomożecie mi 06.03.09, 11:15
          w nocy moja sunia sie oszczenila kundelek ale jakze kochany, ma 7 szczeniat
          musze je dokarmiac nigdy bym ich nie uspila i ogolnie mam to gdzies czy to
          humanitarne czy nie maja prawo do zycia jak ja. I stad tak moja wielka prosba
          czy moglibyscie pomoc mi znalesc dla nich dobry cieply dom moge wyslac zdjecia
          maluchow na maila jak bedzie ktos zainteresowany. Sama nie znajde im wszystkim
          domu a ja mam juz duuuuzo zwierzat wszystkie znalezione i jeden ze schroniska
          wiec nie moge sobie pozwolic na zatrzymanie tej gromady. Mam nadzieje ze sie
          ktos odezwiesmile
    • burza4 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 16:08
      no i dzięki humanitarnemu weterynarzowi ludzie w takiej sytuacji
      będą pozbywać się suki razem ze szczeniętami. Bo mało kto ma ochotę
      na demolkę domu, i odczuwalne koszty - tylko po to, żeby czeredę
      oddać za chwilę do schroniska. Adopcja nie rozwiązuje problemu - bo
      przecież nie wchodzi w grę teraz, parę dni po narodzinach.

      uważam, że większość bezpańskich zwierząt należy po prostu usypiać,
      do adopcji zostawiając najmłodsze i bardziej rasowe. Sorry, to
      powinna być humanitarnie naturalna selekcja. Lepiej dać szansę
      mniejszej ilości takich psów które rokują niż latami trzymać w
      ciasnych boksach sforę przymierających głodem zwierząt.
      • szopiczka Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 17:53
        gratuluje pomyslu oddania psow do schroniska!proponuje osobom ktore maja takie
        mundre pomysly pojechac do takiego schroniska i zobaczyc jak preznie ida
        adopcje!teraz jest taki okres ze ani koty ani psy ani nawet gryzonie nie
        znajduja nowych domow bo zwierzat ogolnie jest juz za duzo a dobrych ludzi za
        malo!no chyba ze dla niektorych wspanialym domem jest buda z lancuchem?

        szczenieta musza byc minimum 8 tygodni z matka myslicie ze znajda sie chetni na
        te szczenieta przez 8 tygodni?a no znajda bo na male kluseczki zawsze sa chetni
        tylko ze zanim te maluchy dorosna owi chetni przemysla sprawe i nawet do autorki
        watku sie nie odezwa ze psiaka juz nie chca!i kto zostanie z
        problemem?oczywiscie ze nie przyklaskiwacze oddania psa do schroniska!

        slepe mioty sie usypia i to jest fakt,zyjemy w polsce gdzie zwierze dla
        wiekszosci ludzi jest rzecza i slepe mioty beda usypianie do czasu az nie zmieni
        sie ludzkie postepowanie!

        w jakiej mijescowosci sa szczenieta?sprobuje znalezc weta jak najblizej ktory
        uspi maluchy
        • stillgrey Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 18:24
          w ktorym miejscu ktokolwiek sugeruje oddanie szczeniakow do schroniska? czytanie
          ze zrozumieniem sie klania.
          • szopiczka Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 19:09
            jesli sugerujesz komus czytanie ze zrozumieniem najpierw sama zacznij od
            siebie,tobie sugeruje czytanie a raczej skladanie literek w wyrazy to moze
            zauwazysz posty o oddaniu psow do schroniska
            • stillgrey Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 19:32
              wskaz mi choc jeden post, w ktorym jest rada zeby oddac te psy do schroniska...
              • betty_julcia Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 21:26
                np tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=567&w=86321038&a=86322886

                jeżeli o mnie chodzi, miałam kiedyś pieski, oddałam dalej, w dobre
                ręce i wiem, ze ci oddali też po pewnym czasie dalej, bo im się
                odwidziało... też oczywiście w dobre ręce. Następny miot zawiozlam
                do schroniska do uśpienia, wolałam to wyjście niż sprzedanie piesków
                na placu niż wciskanie kundelków ludziom. Za wiele ich w
                schroniskach czeka na naowy dom, by dorzucać kolejne. Co do
                adopcji... hm, jezeli nie masz co robić to zajmuj się takimi
                adopcjami, ale świata nie naprawisz, nie znajdziesz domu dla setek
                glodnych i bezdomnych zwierząt. Poza tym, coz tego że znajdziesz...
                bedziesz monitorować co dalej sie z takim zwierzęciem dzieje.
                Kotków nie uśpiłam, bo kot da sobie radę, kot nie jest dla mnie
                dużym problemem, naleję miskę mleka, jak nie naleję to złowi sobie
                mysz, kot chodzi swoimi ścieżkami, jest kilka domów wokół i zawsze
                są jakieś kotki, rozchodzą się po domach, jak im się nie podoba
                wracają. Z psem jest inaczej, psu trzeba znaleźc dom i pies jest
                dużó większym ociążeniem dla właściciela niż kot - nie piszą o
                kotach czy psach w mieszkaniach, w bloku - dla mnie to w ogole
                pomyłka, pisze o zwierzętach na gospodarstwach, na posesjach z dużym
                terenem lub domach jednorodzinnych. Szczeniaki miałam i z ciężkim
                sercem uśpiłam - uznałam ze to jest bardziej humanitarne niż wciskać
                je ludziom i liczyć że się ich nie pozbędą jak już nie będa słodkimi
                małymi szczeniaczkami.
                Ty szukasz włascicieli adopcyjnych a ja zbieram żniwo po takich
                poszukiwaniach. Bo mieszkam w takim miejscy na uboczu gdzie
                zniechęceni wlaściciele wyrzucają, często wbardzo okrutny sposób
                niechciane pociechy...


                No co, jakoś nie widzę chętnych na kotki....
                • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 21:35
                  > No co, jakoś nie widzę chętnych na kotki....

                  Betty, jeszcze miesiac temu szukalam kotka dla mamy- zaadoptowala
                  znajde.Kolejna zreszta.Wolontariuszka, od ktorej mamy kotka, co i
                  rusz znajduje im dom- poprzez ogloszenia- chetnych naprawde nie brak-
                  przebiera w ofertach.
                  • nenia1 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 21:47
                    Lola, czy można w jakiś sposób nawiązac kontakt z tą wolontariuszką, od trzech miesiący szukam domu dla 6 kotów, którymi opiekował się mój tata na ogródkach działkowych, niestety tata zachorował, a ja nie jestem w stanie codziennie dojeżdżac do tej gromadki.

                    Proszę o pomoc, bo idzie zimasad
                    • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 23:32
                      www.kociezycie.pl/?action=strona&site=1
                      Tu masz namiar na fundacje.
                  • salma75 lola211... 24.10.08, 22:28
                    I ja poproszę o namiary na wolontariuszkę. Mamy w tej chwili w fundacji ponad 20
                    kotów, nowe wciąż przybywają. Damy błogosławieństwo na szukanie im domów.

                    Czytając niektóre z postów w tym wątku tracę wiarę w ludzi sad.
                    I nadzieję, że polska wieś wyjdzie kiedyś ze swego zacofania uncertain
                    • lola211 Re: lola211... 24.10.08, 23:40
                      Ja natomiast wierze w ludzka wrazliwosc i mam na to namacalne
                      dowody.Moja znajoma opiekuje sie kotami na dzialkach, codziennie od
                      lat je dokarmia.Moja mama nie tylko przygarnela 3 koty(jeden juz nie
                      zyje), ale znalazla domy dla kolejnych 4.Kolezanki mama przygarnia
                      co i rusz jakas sierote.Takich ludzi jest naprawde sporo, niestety-
                      tych nieczułych na los zwierzat jest wiecej, ale trzeba robic swoje.
                  • siasiuszek Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 25.10.08, 16:26
                    Serio?? To się odezwij na gazetowy, podrzucie ci kilka miotów psich
                    i kocich do zaadoptowania.
              • szopiczka Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 24.10.08, 23:14
                a prosze bardzo cietrzewiu

                "Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow.
                dummnypaw 23.10.08, 16:39 Odpowiedz
                Zdrowe szczenieta chcesz uspic?musial bys byc bez serca,ale wiedze
                ze jakis uczucia masz skoro powstal ten watek.
                oddaj suke i szczeniaki do schroniska i miej czyste sumienie"

                co do przebierania w ofertach domow...fakt jest w kim przebierac bo sami debile
                dzwonia w sprawie adopcji.Ostatnio na ogloszenia psa w typie yorka(bardzo w
                typie a nie rasowego)dostalam telefon czy w budzie moze taki byc bo ladny jest i
                pewnie malo sra...
                • deodyma Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 25.10.08, 15:53
                  bo tych debili jest najwiecej, niestetysad pamietam, jak w zeszlym
                  roku chodzilam ze swoja psica po osiedlu i zobaczylam, jak pies
                  kryje suke a obok stala zgraja psow. wlascicielowi nie chce sie dupy
                  ruszyc, zeby wyprowadzic psa na spacer, wiec pusci sobie suke z
                  cieczka na dwor, zeby sobie pobiegala. a gdy juz jest po ptokach,
                  pies laduje na ulicy, albo jeszcze gorzej...
    • fajnababka3 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 25.10.08, 19:11
      lekarz ma prawo odmówić uśpienia zwierząt - może postąpić zgodnie z
      własnym sumieniem.
      • laik10 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 17:44
        ale jakoś nie odmawia brania kasy niemałej za byle co .Nie ma zadnego interesu
        w likwidowaniu zrodla dochodu.
        • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:14
          Może odmówic uspienia zdrowego zwierzęcia które ma otwarte oczy bo
          się np. komus znudził.
          Uspienia zwierzęcia chorego lub slepego miotu nie może odmówić.
    • naminka Piękny przykład dałaś dziecku... 26.10.08, 17:23
      Wstydź się kobieto! Jak mogło Ci coś takiego przyjść do głowy.Co chciałaś
      powiedzieć dziecku swojemu, że niby jak pieski zniknęły nagle.
      Jak można coś tak fajnego jak pieski zabić.
      Ja jak znalazłam kotka przybłędę a nie mogłam go zostawić (bo pies nie lubi
      kotów) to poprzez internet znalazłam mu fajny dom i odwiozłam go na miejsce.
      Nie boisz się że jak zachorujesz, to córeczka będzie za eutanazją?Bo po co się
      kłopotać.No chyba że da cię do domu starców (jak schronisko dla psów).Przerażasz
      mnie!
      • majenkir Re: Piękny przykład dałaś dziecku... 26.10.08, 17:43
        naminka napisała:
        > Wstydź się kobieto! Jak mogło Ci coś takiego przyjść do głowy.Co
        chciałaś powiedzieć dziecku swojemu, że niby jak pieski zniknęły
        nagle.

        Jak to co? PRAWDE! Ze pieski sie usypia, bo jest ich za duzo na
        swiecie? dlaczego jest ich za duzo? przez glupich ludzi, ktorzy je
        rozmnazaja!!
        Dzieci trzeba uczulac na to od malego, moze kiedys sie wreszcie
        skonczy ta gehenna....
        • laik10 Ciemnota polska 26.10.08, 17:55
          W panstwach zachodnich nikt nie ma skrupulow aby uspac psa ktory nie ma
          wlasciciela.Nie ma ze piekny ,ze mlody ,ze rasowy po 4 tygodniach od znalezienia
          pies jest uspany.
          Nie podejmuje sie oceniac ale nie robia tego ze sa barbarzyńcami.Napewno nie
          .PROSZE RZEMYSLEC .
          Podobna sytuacja w panstwach zachodnich na wsiach nie ma psow podworkowych
          ,lancuchowych ,pilnujacych ,sra.........Przeciez taki pies nie chroni nikogo
          .Wiara polakow wsiowych ze pies go obroni jest niesamowita.Na zachodzie gdzie
          wies i standart zycia ,standart posiadania jest 100 razy wyzszy ,nikt nie wpadl
          na to aby sie obronic przed intruzami poprzez psa.Dzieki temu nie ma tam
          bezmyslnej wylegarni psow i kotow .
          Moze bylby czas na zmiane obyczajow i mentalnosci ludzi gdyz tu jest roblem.
          Czas na nie osadzanie kogos kto slusznie uwaza ze uspienie miotu nowonarodzonego
          jest lepszy od poniewierki przez cale i czesto krotkie zycie.
          Wstyd pseudouwilbiaczki zwierzat zaklamane i nie widzace dalej.
          • przeciwcialo Re: Ciemnota polska 27.10.08, 10:24
            Tym bardziej że te pseudouwielbiaczki ani jednego stworzenia nie
            przygarneły, nie wysterylizowały.
            • mondra Re: Ciemnota polska 27.10.08, 10:47
              Skad bierzesz te informacje? Żeby kazdy czlowiek zrobil dla zwierzakow tyle co
              ja, nie byloby zadnego problemu. Robie co tylko moge by pomoc zwierzakom. Szukam
              dla nich odpowiednich domow, nie ograniczam sie do karmienia i glaskania. Mialam
              w swojej 'karierze' kilka kotek ciezarnych. Gdy tylko przyprowadzaly kacieta
              szukalam dla nich domow. Kiedys nie udalo mi sie oddac dwoch. Nikt ich nie
              chcial. Byly slabe i bardzo zwyczajne. Zostaly u mnie. Kotki sterylizuje a
              najwiekszym dzikusa podaje antykoncepcje. Teraz opiekowalam sie 6 (!!!)
              malenkimi mruczkami. Nie przezyl jednen... Jest to dla mnie ogromna tragedia, ze
              nie udalo mi sie znalezc mu domu na czas. Pierwsza moja porazka. Wiem, ze swiata
              nie zbawie, jest mi ciezko, ale pocieszam sie mysla, ze 4 ma cudowne domy, a
              piaty jest o krok od niego.
              Kotki odeszly kawal drogi od domku, ktory im zbudowalam. Zdarzylo sie to
              pierwszy raz. 2 wpadly pod jeden samochod. Kierowca sie nawet nimi nie
              zainteresowal choc jeden maluch jeszcze zyl (!). Przybiegly do mnie dzieci
              mowiac co sie stalo. Kociak byl po 10 minutach w klinice. Najprosciej bylo Go
              uspic... Maluch jest juz w 3 dzien w klinice i czuje sie dobrze - jest w szoku,
              ale zyje. Mam dla niego odpowiedni dom, jednak oddalony o 500 km od mojego
              miasta. Teraz szukam dobrej duszy, ktora pomoglaby mi Go tam dostarczyc. Nie
              poddam sie za nic w swiecie...
              Kazdy z mojej rodziny ma zwierzaka/ zwierzaki , kazdy bliski mi czlowiek ma
              jakies Bidoki w domu... zeby takich ludzi bylo wiecej to schroniska by nie istnialy.
              • przeciwcialo Re: Ciemnota polska 27.10.08, 11:00
                A czy ja pisałam personalnie do ciebie?
                Nie musisz się chwalic co robisz.
                Krowa która duzo ryczy mało mleka daje. najwięcej robia z reguły ci
                co cicho siedza i nie opowiadaja o tym. Robia to bo tak trzeba, nie
                dla chwały i poklasku. Dlatego że nie umieją obojetnie przejść obok
                zabiedzonego kota, czy rannego psa. Choremu sasiadowi tez pomoga bo
                tak trzeba a nie dla zysków czy uznania.
                • mondra Re: Ciemnota polska 27.10.08, 11:11
                  'Chwale' się dlatego, bo oskarżasz o bezczynność również mnie . Nie możesz tak
                  mówić, gdyż nie masz pojęcia czy rzeczywiście 'obrończynie' nie robią nic. Dla
                  zysków takich rzeczy się nie robi, wierz mi. Można tylko wydać dużo pieniędzy.
                  Dla uznania? Żal mi ludzi, którzy tam myślą. Ale nawet jeśli ktoś robiłby to
                  dlatego to dobrze. Ważne, że pomagają, powody są nieistotne.
                  • przeciwcialo Re: Ciemnota polska 27.10.08, 11:16
                    Mówimy o slepym miocie zabiedzonej, wychudzonej suczki. To jej
                    nalezy sie teraz opieka i uwaga. I sterylizacja w stosownym czasie.
    • mondra Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 20:07
      Przeczytałam cały wątek i oczom nie wierzę... I to jeszcze na 'eMAMA'...
      Niesamowite to jest... Mordowanie kotów z zajebistej willi, wow! Super qrwa raj!
      Topienie szczeniat i kaciat... super. Szkoda,ze w takiej super wypasionej extra
      odjazdowej willi nie znalazlo sie 100 zl na sterylizacje. Rece mi odadaja. Tak
      dla nich bylo oczywiscie lepiej... Nie jestem osoba wierzaca, ale czasem mam
      nadzieje, ze Bog istnieje... wiecie dlaczego? Bo wtedy byscie qrwa odpowiedzialy
      za te okrucienstwa! I zycze Wam z calego serca zebyscie nie trafily na mnie. Bo
      ja zawsze mowie, ze nie odejde z tego swiata sama. I zawsze jestem zla na
      samobojcow, ze przy okazji nie oczyszczaja swiata z tak podlych istot, pie.lona
      strata szansy. A jest juz takie miejsce w Polsce, ktore wystarczyloby tylko
      odnowic, uruchomic i byloby jak znalazl dla was. Jesli wiecie co chce
      powiedziec. Moglabym byc dyrektorem osrodka. Chocbym miala sie pozniej z wami w
      piekle smazyc. Podle babsztyle.
      • gruzlica Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 20:28
        mondra napisalatongue_outrzeczytałam cały wątek i oczom nie wierzę... I to
        jeszcze na 'eMAMA'...
        > Niesamowite to jest... Mordowanie kotów z zajebistej willi, wow!
        Super qrwa raj
        > !
        > Topienie szczeniat i kaciat... super. Szkoda,ze w takiej super
        wypasionej extr
        > a
        > odjazdowej willi nie znalazlo sie 100 zl na sterylizacje. Rece mi
        odadaja. Tak
        > dla nich bylo oczywiscie lepiej... Nie jestem osoba wierzaca, ale
        czasem mam
        > nadzieje, ze Bog istnieje... wiecie dlaczego? Bo wtedy byscie qrwa
        odpowiedzial

        Pisze przeciez, ze corka przyniosla przyblede a po tygodniu urodzily
        sie szczeniaki - wiec dlaczego wyzywasz i bluznisz? Mozesz je
        przeciez przejac na wychowanie jezeli masz takie dobre serce,
        przyjac przyblede, to nie znaczy jeszcze, ze ma sie mozliwosci i
        ochote
        przyjac jej przypadkowe potomstwo.
        Dlaczego tak wulgarnie wrzeszczysz i wzywasz Boga do pomocy skoro
        nie zrozumialas nawet tresci tekstu?
        • mondra Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 20:45
          Proponuje przeczytac to co napisalam jeszcze raz. A najlepiej 2. Albo az do
          zrozumienia. Zajrze za pol roku do watku - moze ci sie uda do tego czasu.
          Tak dla ulatwienia- moj post byl podsumowaniem wszystkich wypowiedzi w tym watku.
          A najbardziej podoba mi sie twoje zdanie :"przyjac przyblede, to nie znaczy
          jeszcze, ze ma sie mozliwosci i OCHOTE przyjac jej przypadkowe potomstwo".
          Chcialam tez zauwazyc , ze nie wzywam nikogo do pomocy... A to 'bluznisz'
          rozbroilo mnie totalnie. Raza twe delikatne serduszko moje przeklenstwa, ze
          spokojem zas czytasz o mordach dokonywanych na zwierzetach... Szkoda mi czasu na
          dyskusje z toba. Wpadne jak ci sie polepszy.

          • gruzlica Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 22:11
            Proponuje przeczytac to co napisalam jeszcze raz. A najlepiej 2.
            Albo az do
            > zrozumienia. Zajrze za pol roku do watku - moze ci sie uda do tego
            czasu.
            Przeczytalam juz 2 razy i doszlam do wniosku, ze albo jestes na
            prochach albo wpita, innej mozliwosci nie ma. Poloz sie spac i jutro
            przeczytaj jeszcze raz co tutaj wypisujesz. Pa!
            • mondra Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 22:17
              Ale przeciez napisalam - do skutku, kobieto, do skutku! smile Powodzenia! Moge byc
              jeszcze nienormalna smile I chyba jestem, bo jak to co tu sie odstawia to jest
              normalnosc to innej opcji nie ma.
          • przeciwcialo Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:27
            A jesz mięso? Jajka? Pijesz mleko?
        • homohominilupus Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 20:51
          ja tych pseudo moralistek i hipokrytek po prostu czytac nie moge!!!
          Uspienie szczeniakow bylo NAJBARDZIEJ HUMANITARNYM wyjsciem z calej
          sytuacji.
          Widzialam wiecej psiego i kociego nieszczescia niz sie loli i jej
          podobnym wydaje. I wiem ze jedynym rozwiazaniem problemu bezpanskich
          psow wyrzucanych z samochodow przed wakacjami lub przywiazywanych do
          drzewa jest ograniczanie liczebnosci, zwlaszcza psow nierasowych.
          Sterylizacja, a jak jest za pozno to usypianie miotu. Niestety.

          Ta cala wrzawa przypomina mi dyskusje o aborcji - podobne argumenty.
          Koniecznie ochrona zycia bez wzgledu na nic a po urodzeniu obroncy
          zycia przestaja sie interesowac dzieckiem i matka. Nie sa rowniez
          zbyt chetni do adopcji niechcianych dzieci.
          Najlatwiej moralizowac i mieszac z blotem siedzac w przytulnym
          mieszkanku z yorkiem na kolanach...

          Drogie moralistki: swoj zapal i energie przeniescie prosze na walke
          z takimi wynaturzeniami jak spalenie szczeniakow zywcem w piecu,
          skatowanie i zakopanie psa - rowniez zywcem, powszechna praktyke
          przerabiania psow na smalec a chociazby uswiadamianie spolecznosci
          wiejsckiej jakim okrucienstwem jest trzymanie spow na lancuchu.
          • mondra Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 21:25
            Powiedz mi prosze co zlego jest w tym, ze szlag mnie trafia jak czytam, ze
            dziewczyna (nie autorka, nie pamietam nicka) pisze, ze swiadomie w pelni
            zdecydowala sie dopuscic swoja suczke 2 razy po to by nastepnie uswiadomic
            sobie, ze nie ma na psiaki chetnych i je zabic?
            Jak mozna... zrozumialabym (moze) jeden raz... ale powtorzenie takiej sytuacji
            jest dla mnie niepojete!
            Chce tez zaznaczyc, ze nie jestem przeciwniczka aborcji. Jednak morderstw tak.
            Czy chodzi o dzieci czy zwierzatka. I to mnie tak oslabia. Jezeli juz
            porownujemy to do ludzi to tak jakby kobieta swiadomie zaszla w ciaze po to by
            noworodka zabic. Obled.
            Autorka watku nie miala mozliwosci wysterylizowania suczki, ani przeprowadzenia
            wczesnej aborcji... wspolczuje jej, bo stanela przed bardzo trudna sytuacja. W
            zadnym swoim slowie nie 'napadlam' na nia, choc uwazam, ze powinna zrobic
            wszystko co w jej mocy by nie musiec podejmowac takiej decyzji. Nie podoba mi
            sie jednak przytaczanie histori sasiada mordercy po to by sie w jakims stopniu
            wybielic. Rownie dobrze mozna napisac, ze sa osoby, ktore mimo ciezkiej sytuacji
            potrafia sobie z nia poradzic, wziasc na siebie odpowiedzialnosc i poszukac
            nowych domow dla psow. Wiem, ze to nie jest latwe, jednak nie jest tez niemozliwe.
            • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 21:46

              > Jak mozna... zrozumialabym (moze) jeden raz... ale powtorzenie
              takiej sytuacji
              > jest dla mnie niepojete!

              Ciagle pokutuje mit, ze suke trzeba choc raz w zyciu dopuscic.Nie
              idzie tego wyplenic z mózgownic.
              • mondra Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 21:53
                Ja robie to samo co Ty, wiem jak trudno jest to przetlumaczyc... Z tym 'jednym
                razem' , o którym napisałam, że może byłabym w stanie zrozumiec nie chodzilo mi
                absolutnie o to, że suczka "musi". Chodzilo mi, o ewentualne zrozumienie dla
                ludzkiej glupoty. Tego, ze wydawalo jej sie, ze chetnych bedzie masa. Mam
                nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi. Oczywiscie nie zrozumialabym po tak
                nieodpowiedzialnym zachowaniu podjecia takich krokow. Gdybym ja cos takiego
                zrobila (jak to dobrze miec mozg smile to stanelabym na glowie, zeby domy dla
                maluchow zdobyc.
              • babcia47 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:26
                > Ciagle pokutuje mit, ze suke trzeba choc raz w zyciu dopuscic.Nie
                > idzie tego wyplenic z mózgownic.
                proponowano mi prowadzenie hodowli dla Strazy Granicznej, bo psica i
                jej potomstwo były wyjatkowo cenne ze wzgledu na posiadane cechy
                fizyczne i psychiczne..ale po doswiadczeniu jak to wygląda w
                rzeczywistości (ile pochłania czasu, energii..i uczuć gdy trzeba
                dokonac selekcji szczeniaków do uśpienia) daliśmy sobie spokój...a
                dopuszczenie tak duzej suki i jej "zajscie" to nie taka prosta
                sprawa..sama zaczełam z zainteresowaniem przyglądac się
                właścicielowi samca zanim ona zdecydowała się psa do siebie
                dopuścić smile
            • babcia47 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:17
              Powiedz mi prosze co zlego jest w tym, ze szlag mnie trafia jak
              czytam, ze
              > dziewczyna (nie autorka, nie pamietam nicka) pisze, ze swiadomie w
              pelni
              > zdecydowala sie dopuscic swoja suczke 2 razy po to by nastepnie
              uswiadomic
              > sobie, ze nie ma na psiaki chetnych i je zabic?

              suka została dopuszczona..ale nikt nie przewidział, ze urodzi 12
              sztuk szczeniaków!..dla Twojej informacji suka ma 8 sutków..ale by
              mogła przeżyć (dotyczy duzej rasy), a z nia jej szczeniaki powinna
              wykarmic góra 6 sztuk co zaordynowali fachowcy zajmujący się tą
              rasą, w tym lekarz weterynarii. Drugi raz suka została dopuszczona
              ponieważ regularnie miewała urojone ciąże oraz całe stado
              dolegliwości z tym związanych i mieliśmy nadzieję, ze odchowanie
              (tym razem przez dłuzszy czas szczeniaków i z nasza pomocą) wyleczy
              ją z tej dolegliwości. Suka była dopuszczana po sprawdzeniu, że na
              ilość szczeniaków, które moze wykarmić jest zapotrzebowanie i
              zgłosili się chętni na nie..przed zapłodnieniem!!!..a to, ze
              niektórzy sie potem rozmyslali to juz inna bajka..i te psy nie
              zostały uspione tylko znaleźliśmy im inne domy...Uspione zostały
              słabe i zdeformowane szczeniaki, które nie miałyby szans na
              przezycie, nawet przy naszej pomocy. Uspione w sposób humanitarny, w
              pierwszej dobie zycia! Podobne zasady (usypiania nadmiernej ilosci
              szczeniaków w miocie, nie wiem czy teraz to się zmieniło) panowały
              wówczas w profesjonalnych i hobbystycznych hodowlach psów rasowych!
              Pozwalało to na zachowaniu w odpowiednim zdrowiu i kondycji matki i
              pozostałych szczeniaków. Nawiasem mówiąc w tamtych czasach
              sterylizacji u psów, a tym bardziej u suk się nie
              stosowało..osiągnieciem było gdy weszły hormonalne środki kontroli
              urodzeń dla psów..
              ..jednak przydało by Ci się nauczyć czytać ze zrozumieniem, co
              zalecała Ci juz inna rozmówczyni
              • mondra Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:24
                Mam nadzieję, że ciąży nie planujesz... Ciekawa jestem co przy twoim mysleniu
                staloby sie w przypadku szescioraczkow. Przeciez sutki masz 2 no i
                przeciez,przeciez max dwojke planowalas ...
                nie mamy o czym rozmawiac bo nigdy nie dojedziemy do porozumienia. Nigdy.
                • babcia47 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:41
                  kochanie..odchowałam i odchuchałam wiecej zwierzaków (znajdek) niz
                  pewnie w zyciu widziałaś..pochwaliłabym Twój zapał gdyby był
                  odpowiednio nakierowany, bo ja równiez uwazam, ze nalezy pomagać
                  stworzeniom, które człowiek udomowił, urodziły sie a potem zostały
                  porzucone na poniewierkę..własnie takie czesto ratowałam..nawet
                  szczeniaka wyciągnietego z rowu ze zwisająca jeszcze pepowiną..ale
                  nie w tym rzecz! W polsce prawo nie nakazuje sterylizacji bezdomnych
                  zwierząt i rzadko robi się to za darmo (u nas była taka akcja)a
                  takze takich, których rozmnazanie nie ma sensu. Ja mam w domu 5
                  zwierzaków z czego 4 przygarniete i odchuchane..chore i wywalone
                  przez dotychczasowych włascicieli..W ten sposób niedługo zabraknie
                  domów dla zwierzaków ..a własciwie już zabrało, bo inaczej
                  schroniska nie byłyby przepełnionei pełne psiej i kociej
                  biedy..Można sie rzucać i gromić..ale w ten sposób swiata sie nie
                  naprawi..ja zrobiłam juz tyle ile mój dom jest w stanie pomiescić..i
                  uwazam, ze lepiej jest ograniczyć ilośc zwierzaków trzymanych w
                  Polsce po domach..mało tego, by ich posiadanie wiazało się ze
                  sporymi kosztami (zakup, podatek) niz doprowadzac do bezmyslnego
                  mnozenia i hodowania.. Sa ludzie , którzy zwierząt nie lubią, nie
                  chca ich miec, a nawet ich sie boją.. ich do adoptowania nie zmusisz
                  a populacja psów i kotów w Polsce jest chyba najwieksza w
                  Europie..tylko nikt z tym nic nie robi pod względem prawnym. Dotyczy
                  to też uciążliwości hodowanych zwierząt, sprzatania po nich,
                  obowiazkowej sterylizacji, rejestracji by mozna było odnaleźć
                  własciciela wyrzuconego zwierzaka itd. Jezeli juz pomagac zwierzakom
                  to z głowa a nie rzucajac się wszystkim do oczu
                  Ps. dzieci planowałam 6-cioro mimo 2 sutków..niestety przeżyło tylko
                  dwoje z pieciu ciąz..tongue_out
          • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 21:44
            Gdybys na spokojnie poczytala, to moze by dotarlo, ze nie
            poprzestaje na slowach, ale ida za tym CZYNY.Mam swoj udzial w
            pomaganiu zwierzetom.I gdyby takich jak ja bylo wiecej, schroniska
            nie mialyby lokatorow.Wiec badz laskawa mi nie zarzucac hipokryzji.
            • homohominilupus Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 21:56
              uwierz mi, nic mnie tak nie rusza jak cierpienie zwierzat. Dlatego
              tak bardzo sie bede upierac przy tym, ze szczeniaki nalezalo uspic.
              Chocbysmy staraly sie nie wiem jak, nie uda nam sie znalezc domow
              dla wszystkich niechcianych psow i kotow. Najczesciej konczy sie to,
              jak napisalam wczesniej, wciskamy komus na sile szczeniaka i pozniej
              ci ludzie sie go w rozny sposob pozbywaja, bo duzy, bo je bo szczeka
              bo nie szczeka itp.
              Przeraza mnie atak na autorke watku ktora super postapila
              przygarniajac sunie. Nie mozna od niej wymagac by zostala z jej
              potomstwem i szukala z roznym rezultatem dla nich domow.

              Mysle ze kolosalne znaczenie ma edukacja spoleczenstwa. Sterylizowac
              suki, a szczegolnie na wsi, uczyc dzieci od malego szacunku dla
              zwierzaka, tego, ze czuje pragnienie, glod, bol, tak jak my. Ksiadz
              mialby tu spore pole do popisu biorac pod uwage jak wielka czcia
              otaczany jest na polskiej wsi.
              A przeciez autorka napisala ze bachory kopaly ciezarna suczke w
              poblizu szkoly. Dlatego jej dziecka ja przygarnelo. Noz sie w
              kieszeni otwiera. Gdzies musialy sie takiego barbarzynstwa naogladac.
              • mondra Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 22:00
                A skad sie biora te bachory? Wlasnie z takich domow, gdzie noramlne jest, ze
                zamiast sterylizacji czeka sie na porod a po mszy idzie topic niechciane malenstwa.
                • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 22:07
                  Ano wlasnie- urodzi i po problemie- przeciez to normalne, ze sie
                  tego czlowiek pozbywa, bo to nic nie czuje..Bo slepe.Wiec po co w
                  ogole jakas sterylka, po co kase wydawac?
          • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 26.10.08, 21:55
            swoj zapal i energie przeniescie prosze na walke
            > z takimi wynaturzeniami jak spalenie szczeniakow zywcem w piecu,
            > skatowanie i zakopanie psa - rowniez zywcem, powszechna praktyke
            > przerabiania psow na smalec a chociazby uswiadamianie spolecznosci
            > wiejsckiej jakim okrucienstwem jest trzymanie spow na lancuchu

            Ale jak niby z takim barbarzynstwem walczyc, hę? Mam sie wyprowadzic
            na wies i toczyc boje z wiesniakami? Edukowac cymbałow? To
            nierealne, dlatego robie to, co jest mozliwe.I jakas czesc
            spoleczenstwa tez robi to , co akurat moze.Niestety, czesc pozostaje
            calkowicie obojetna.I stad sie biora nastepne pokolenia ludzi
            niewrazliwych na krzywde zwierzat.Im to po prostu zwisa- bo to
            wlasnie wyniesli z domu.


            >jest ograniczanie liczebnosci, zwlaszcza psow nierasowych

            No to moze pousypiac jak leci, wszystkie bezdomne psy i bedzie po
            klopocie? Czemu ograniczac sie tylko do slepych miotów?
            ----------------------------------------------

            www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
            • babcia47 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 11:56
              Ale jak niby z takim barbarzynstwem walczyc, hę? Mam sie
              wyprowadzic
              > na wies i toczyc boje z wiesniakami? Edukowac cymbałow?
              a może by tak lobbowac na rzecz zmiany prawa w tym zakresie i
              znalezienie srodków na bezpłatną sterylizację i utworzenie na wzór
              zachodni przychodni weterynaryjnych dla ludzi, których nie stac na
              leczenie i sterylizacje swoich podopiecznych? Znaleźć sponsorów dla
              przepełnioonych i niedofinansowanych schronisk lub załozyc fundację,
              która sie tym zajmie..tak wysoko sobie cenisz posiadaną kasę i
              wysoki standard zycia..moze skierowac ją na realizację postulatów,
              których tu z taką zaciekłoscia bronisz zamiast na "błyskotki"?
              ps. kiedys był cykl filmów opisujacych standardy zycia "na
              zachodzie"..pokazywano w nim m.in. jak usypiane są gazem w Szwecji
              psy w schronisku(sam widok masakryczny). Psy, które po miesiącu od
              przyjecia nie znalazły chetnych do adopcji..i to niezaleznie od rasy
              czy kondycji..nawet zdrowe!..o tym sie nie mówi i nie pokazuje np.
              na Animak Planet..a tak wyglada regulacja populacji niechcianych
              zwierzaków w "cywilizowanych" krajach
              • lola211 Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 13:15
                Babciu- wierz mi, ze wykazuje w tym temacie aktywnosc i
                zaangazowanie i srodkow finansowych nie skąpie.Wystarczy i na
                błyskotki i na pomoc dla zwierzat.
                Natomiast nie mam zadnego wpływu na mentalnosc barbarzynców, od
                jakich ten kraj sie roi, zwlaszcza na wsi.A to wlasnie jest
                najwazniejsze- zmiana podejscia tych "ludzi" do zwierząt.
              • owocoskala Re: lekarz odmowil uspienia szczeniakow. 27.10.08, 14:16
                Wątpię by to była prawdą z tym gazem w Szwecji, jeśli juz to może
                jakis jednostkowy przypadek. Oglądałam za to coś podobnego na
                Planete odnośnie Meksyku i tam rzeczywiście tysiące zwierząt
                miesiecznie sa w ten sposób usypiane, ale sa tez duże akcje ludzi w
                Meksyku przeciwne temu. Jesli Szwecja przypomina tu Meksyk TO NIE MA
                SIE CZYM CHWALIĆ.
                Wiem natomiast że w Szwecji problem bezdomnych wierząt nie istnieje,
                ponieważ każde zwierze musi miec chip lub tatuaż i policja
                przyprowadzi włascicielowi jego zwierze czy tego chce czy nie. Każdy
                się rejestruje bo wtedy ma ubezpieczenie na leczenie zwierzęcia,
                które bez tego jest bardzo drogie i generalnie na świetnym poziomie
                jest. I może to jest rozwiązanie dla nas, niech odpowiedzialni beda
                właściciele a nie przygodne osoby zostajace z miotami kociaków czy
                szvceniaków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja