Jaki mąż/niemąż lepszy?

29.10.08, 11:38
Mnie ciągle "natychają" wątki innych dziewczyn, tym razem wątek
kasikk "czy mój mąż to oferma". Stąd moje megaintelygentne pytanie.
Wolałybyście partnera
1. Mniej zaradnego, nie widzące za bardzo problemu braku pieniędzy,
ale za to bardzo pomocnego w domu, przy opiece nad dzieciakami?
2. Bardzo przedsiębiorczego, dobrze zarabiającego ale mniej
zaangażowanego w domu. I to nie tylko dlatego, że późno wraca, ale
dlatego, że mu ta dziedzina nie leży.
Wiem, że zaraz dopiszecie punkt 3. czyli taki, który zarabia dużo
kasy i pomaga we wszystkim, ale nie wybierajcie takiej opcji.
Ja mam w domu wariant 2. Nie wiem, jak to jest w przypadku wariantu
1. Czasami wolałbym mieć w domu wariant pierwszy, ale może jak bym
musiała obracac każdą złotówkę, to bym zmieniła zdanie.
    • szyszunia11 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:41
      wołałabym wariant pierwszy, zwłaszcza, że jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy to moim zdaniem, oczywiście w miare możliwości, trzeba też liczyć na siebie.
      • gaskama Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:42
        Eee, że trzeba liczyć na siebie, to oczywiste. Ja jako kobieta
        staram się łączyć wariant pierszy z drugim.
        • miacasa Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:45
          mój jest kombinacją (tą pozytywną) obydwu wariantów: pomocny w domu,
          przedsiębiorczy i dodatkowo empatyczny, jestem z tego modelu całkiem zadowolona smile
      • mamapodziomka Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:44
        Posiadam wariant pierwszy. Czasami mialabym ochote na wariant drugi (zwlaszcza
        jak mi sie rano do pracy nie chce wstawac wink ), ale tak naprawde nie
        zamienilabym na zaden inny. Oboje pracujemy po ok. 35 godzin w tygodniu, ale
        mamy czas co wieczor dla siebie i w miare luzne weekendy. Kasa nie zastapilaby
        mi jego obecnosci i dzielenia sie zyciem.
        • gaskama Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:46
          Ale na nie mówię o skrajnościach. Ja i niemąż też nigdy nie jesteśmy
          w pracy niż 40 godzin tygodniowo, czyli nie mówię o powrotach o np.
          19.00 czy 20.00. Tylko chodzi mi o taki punkt ciężkości.
          • mamapodziomka Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 14:31
            U nas jest prawie dokladnie fifty-fifty i jesli chodzi o kase i obowiazki. Takze
            nie wiem pod ktora cyferke sie podpiac, ale raczej jestesmy w kategorii 1.
    • drinkit Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:45
      Zdecydowanie wariant pierwszy. Głównie dla tego, ze ja nie jestem
      typem obsługujacym kogos. Poza tym jestem z kims w zwiazku po to
      zeby zyc, a nie po to zeby byl maszyna do zarabiania kasy. Facet,
      ktory zajmuje sie glownie praca a nie potrafi obidau ugotowac jest
      niewart mojego zainteresowania.
      • gryzelda71 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:49
        A dla mnie może nie umieć gotować.Nie mam nic przeciwko zaproszeniu do restauracjismile
        Wybrałabym model drugi.
    • broceliande Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:50
      Mój mąż i ja jesteśmy przedsiębiorcami.
      Takiego typu tu nie ma.
      Pracujemy, wracamy do domu i zajmujemy sie dzieckiem.
    • kai_30 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:52
      Jako że ja jestem raczej typem drugim, to nie mam nic przeciwko typowi
      pierwszemu, a nawet bardzo sobie cenię to, że nie muszę po pracy odrabiać z
      dziećmi lekcji, bo robi to on (mimo że to nie jego dzieci, tylko moje z
      pierwszego małżeństwa), czy sprzątać (no, z tym gorzej, ale nadrabiamy w
      weekendy, też raczej on). Ja zdecydowanie nie jestem typem idealnej pani domu smile

      Z drugiej znów strony - gdyby dużo zarabiał, stać by nas było na panią do
      sprzątania. Ale problem zajmowania się dziećmi by pozostał.

      Natomiast jedno jest ważne - w przypadku pojawienia się istotnych trudności
      finansowych (w naszym przypadku - gdyby nagle okazało się, że są komplikacje i
      muszę leżeć aż do porodu, a tym samym nie mogłabym zarabiać tyle, co teraz)
      facet musi mieć gotowość, żeby stanąć na głowie i spróbować zarobić więcej.
      Czyli - wszystko zależy od sytuacji.

      Na pewno natomiast nie zniosłabym opcji "mało zaradny, mało zarabia, a przy tym
      nie można oczekiwać od niego żadnej pomocy w domu, bo jest zmęczony po pracy".
      • gaskama Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:53
        He he, takiej opcji nawet nie brałam pod uwagę.
        • kai_30 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:56
          A ja takiego miałam za pierwszego męża, więc mówię z doświadczenia wink Wtedy
          byłam młoda i głupia wink
          • gaskama Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:56
            he, he, no ale teraz masz doświadczenie i jesteś mądrzejsza.
            • gaskama Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 11:57
              sorry, za dużo mi tych "he, he" wyszło.
    • maxxt myślący 29.10.08, 11:53
      przez duże M. to rozwiazuje wiele problemów (np. postawionych w watku o mezu
      ofermie).
      jesli zas musialabym juz wybierac to zdecydowanie wariant 2. ale moze dalatego
      ze lubie wygodne (niekoniecznie rodzinno-dzieciowe) zycie.
      • gaskama Re: myślący 29.10.08, 11:55
        łe, nie pytałam, czy głupek. To że myślącyk, nie alkoholik, nie
        bijący i raczej nie puszczający się to podstawa.
        • maxxt Re: myślący 29.10.08, 11:58
          i ja tez nie odpowiadam na pytanie "czy głupek".
          • gaskama Re: myślący 29.10.08, 12:01
            to pewnie kwestia nazewnictwa. dla mnie osoba niemyśląca, to głupek.
            • maxxt Re: myślący 29.10.08, 12:04
              o z pewnoscia- kwestia nazewnictwa wiele wyjasnia....
              okreslenia "myślacy" w swej wypowiedzi użylam dla faceta który sam z sibie wie
              na jaki wariant moze pozwolic sobie w danym momencie zycia.
              • gaskama Re: myślący 29.10.08, 12:04
                aaa, w takiej sytuacji, to co innego.
    • eilian Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 12:06
      nic w życiu nie jest czarno - białe... ja mam w domu wariant pośredni, tzn.
      faceta, który bardzo dużo pracuje (ale nie jest jakimś mega przedsiębiorczym
      biznesmenem, po prostu wykonuje swój zawód i to zajmuje wiele godzin, czasem
      wraca po 21:00 - czyli wtedy kiedy tamten "oferma" idzie spaćsmile) i zajmuje się
      sprawami domowymi na tyle na ile czas pozwala, tzn. jest zaangażowany i to
      bardzo lubi, ale nie ma na to zbyt wiele czasu.
      • mamaemmy u mnie jak u eilan,wiec nie będę przepisywac :) 29.10.08, 15:08
        A wybrałabym tego w którym byłabym bardziej zakochanasmile
        Miałam taki dylemat-ten co odpadł to własnie był typ pierwszy,który,wychowany z
        siostrami,umiał WSZYSTKO zrobic w domu-i robił to chetnie-łącznie z dokładnym
        sprzataniem co sobota i robieniem pierogow ruskich.Dzieci uwielbiał i był taki
        rodzinny..Za to zero przedsiębiorczosci smileEee rozmarzyłam się teraz tongue_out
      • bacha1979 podobnie jak eilian 30.10.08, 08:01
        mam wariant pośredni, sporo pracuje, całkiem spoko zarabia ale równocześnie do
        początku dużo czasu poświęca Młodej. Dla mnie byłoby nie do przyjęcia, żeby
        facet mało angażował się w opiekę nad dzieckiem.
        Inne kwestie- np. zaangażowania w prace domowe, jest kwestią do ustalenia,
        natomiast brak czasu dla własnego dziecka to moim zdaniem poważny problem...

        Jednocześnie robi zakupy, odkurza, z prac domowych nie umie gotować, ale dla
        mnie to żadna wada.
    • emfj Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 14:17
      Ja mam wariant II i od kiedy urodził się drugi Synek i mam w domu
      dwójke małych Dzieci szlak mnie trafia! Zwłaszcza że widzę, ze on
      czasami się po prostu do tego domu nie śpieszy, bo woli pracować niż
      słuchać płaczu Malucha i permanentnego gadulstwa Starszaka!
    • lena99 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 14:23
      Wolałabym wariant I.
      Pieniądze zawsze można zarobić, charakteru raczej się nie zmieni.
    • maja_sara Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 15:15
      Ja mam w domu wariant 3 ten, którego prosiłaś nie wybierać.
      Szukałam dłuuuugo, wielokrotnie wątpiłam w cały ród męski i siebie
      samą. Ale się opłaciło. Warianty nr 3 naprawdę istnieją. Poza tym,
      to my kobiety kształtujemy mężczyzn. Mężczyzna jest takim, jakim
      pozwoli mu być kobieta.
      • mamaemmy Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 15:29
        maja_sara napisała:

        Mężczyzna jest takim, jakim
        > pozwoli mu być kobieta

        Myślę,że "Jakim wychowają go kobiety",począwszy od matki,przez żonę -az do córki tongue_out
        • maja_sara Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 21:37
          Babcia, matka tak... bo one wychowują małego chłopca na mężczyznę
          lub na ...doopka. Ale już żona, kochanka, czy córka-zdecydowanie
          nie. Wbrew powszechny opiniom dorosły facet, to nie dzieciak i go
          nie wychowasz "po swojemu". No wycowanie jest już za późno. Albo
          bierzesz go takim, jaki jest/potem najwyżej bedziesz płakać, jaki
          to drań i sadysta/, albo dziekujesz i szukasz dalej.
    • lola211 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 16:15
      Typ 2.
    • tol.ka Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 17:56
      najlepszy brak mężawink
    • fajka7 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 18:17
      Nie wolalabym zadnego z tych, ktorych proponujesz. Dla mnie to zaden
      wybor.
      Interesuje mnie wylacznie zarabiajacy i zajmujacy sie i takiego mam,
      bo wlasnie takiego wybralam- tylko nie wiem dlaczego takiej opcji
      nie proponujesz. Wydaje Ci sie, ze jest niedostepna?
    • 18_lipcowa1 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 18:34
      typ 2
      ale na szczescie nie musze wybierac
    • jantarowo Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 18:49
      mam wariant drugi i jest mi z tym dobrze bo...
      aktualnie jestem z dzieckiem w domu wiec w ciagu dnia to nawet z
      nudow robie sobie wszystko sama a i tak tej pracy nie ma tak duzo -
      no bez przesady jak sie robi wszystko na biezaco to co mozna
      jeszcze wymyslicsmiletak wiec jak maz wraca z pracy to i tak nie ma nic
      specjalnego do zrobienia.Dlatego ja bym sie z wariantu pierwszego
      nie cieszyla bo by mnie rozleniwil pewnie a i kasy malo...Do pracy
      wroce za jakis czas co tez nie zmieni mojego podejscia bo praca
      specyficznasmile
    • luxure Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 19:31
      > Ja mam w domu wariant 2. Nie wiem, jak to jest w przypadku wariantu
      > 1. Czasami wolałbym mieć w domu wariant pierwszy, ale może jak bym
      > musiała obracac każdą złotówkę, to bym zmieniła zdanie.

      Dokładnie tak, mam tak samo. Mąż pracuje za granicą a jak przyjeżdża do Polski
      raz na 3 miesiące to i tak od rana do nocy "wisi na telefonie". Czasem
      zastanawiam się mocno czy nie wolałabym żeby był mniej ambitny za to na codzień
      był w domu.
      Co prawda jak juz jest w domu, to fakt, on gotuje, on się "zajmuje" Młodym, na
      tyle na ile można "zajmować się" siedmioletnim urwisem.
      Ale...chyba nigdy w życiu nie widziałam go z odkurzaczem, czy żelazkiem, ciuchy
      zostawia tam gdzie zdejmie, mogą leżeć 2 tygodnie. Są rzeczy u nas w domu
      których jeśli ja nie zrobię - nie zrobi nikt.
      Nie ma ideałówsmile
      • arioso1 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 19:40
        ja mam wariant trochę pierwszy i trochedrugi-czyli mój niemąż-
        jest przedsiębiorczy, zaangazowany w opiekę dzieci w dni kiedy jest
        w domu-tzn bywa tak ze przez 3 dni wyhodzi o 7 i wraca o 22 giej a
        sądni kiedy jest aly dzień w domu i ja mam luuuz-wychodze gdzieś
        itp.
        Jezeli chodzi o prace domowe typu naprawianie-niestety sama to
        robię,moj facet nie zrobitego chyba ze po miesiącu nudzenia mojego.
        Zdecydowanie uzupełniamy się wzajemnie, kazdy ma swoją prace do
        wykonania i swoje obowiazki -zdarza sie ze wyręczamy sie i pomagamy
        sobie.W naszym domu panuje równy podział obowiazków ale nikt tego
        ani nie nazwal ani nie ustalił-samo z siebie tak wychodzi.Nie
        zamieniłabym mojego nm,na zadnego na swiecie innegi i nie
        chcialabym aby byl innym człowiekiem.
    • ewcia1980 Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 20:43
      Ja mam w domu wariant 2.
      I powiem tak - sama pozwoliłam na pewien podzial obowiazków w naszym
      domu wiec teraz nie mam pretensji czy zali. Powiem wiecej - bardzo
      mi to pasuje.

      Dla mnie pewna sytuacja materialna i zabezpieczenia na przyszłośc sa
      ogromnie wazne i nie wyobrazam sobie zebym musiała dwa razy
      zastanawiac sie nad wydaniem kazdej złotówki. To juz byłby dla mnie
      mega problem.
    • kali_pso Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 20:45
      Ja mam w domu wariant 2. Nie wiem, jak to jest w przypadku wariantu
      1. Czasami wolałbym mieć w domu wariant pierwszy, ale może jak bym
      musiała obracac każdą złotówkę, to bym zmieniła zdanie.



      Obstawiam żołedzie przeciw kasztanom, że bys zmieniławink

      Ja mam w domu model 1.
      Chętnie przekonałabym się, jak to jest żyć bez problemów
      finansowych, z kimś kto nie zadowala się byle czym i nie degraduje
      rodziny finansowo spełniając swoje fantazje i kaprysywink
    • e_r_i_n Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 29.10.08, 21:15
      Ja też nie wybiorę z czarno-białego wink.
      Ideał dla mnie to facet ambitny, ale nie pracoholik - czyli taki, który
      obowiązki domowe też ma.
    • nombrilek A ja mam wariant 3:))) 30.10.08, 11:11

      ale ze mnie szczęściara, a czasem nie doceniam i nawet sie wczoraj
      poklociłam, ale gdybym mogla wybierac to by zalezalo od mojej
      pozycji zawodowej, jesli bym dobrze zarabiala to bym wybrala wariant
      1, a jesli malo i mialabym wiecej czasu na zajmowanie sie domem to
      wariant 2
    • olamad Re: Jaki mąż/niemąż lepszy? 30.10.08, 11:30
      No mój mąż to dopiero tragedia..
      Zarabia kupę kasy, nie ma go w domu od poniedziałku do piątku, i
      bezczelniak jeden śmie nie wracać co drugi dzień z drugiego końca
      kraju by zrobić zakupy albo dziecko przewinąć..
      Chyba go zmienię na takiego, co na każde moje pierdniecie o
      równouprawnieniu będzie leciał na łeb na szyję, żeby małżonce pomóc
      w sprzątaniu..
      A tak na poważnie - mój typowy wariant 2. W domu robi niewiele,
      nawet w weekendy, bo większość rzeczy robię w tygodniu, co byśmy
      mogli w sobotę i niedziele razem się polenić smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja