dunia71
29.10.08, 22:20
ja zazwyczaj robie zakupy, ale sie pochorowałam, wiec dzisiaj małżonek
pojechał na większe zakupy ....
wrócił, zaglądam do reklamówek, a tam : soczki dla najmłodszego i deserki,
wszystkie ok. 20 sztuk z jabłkiem w różnych kombinacjach, a przeceiż młody
jest uczulony na jabłko, juz od pół roku !!!!
dla starszej córki : serki czekoladowe, świetnie, ona jest uczulona na cacao i
to od 2 lat !!!!!
dla najstarszego kupił skarpetki, fajowo, tylko czemu o dwa rozmiary za małe ????
co ja mam zrobic z takim egzemplarzem ?
czy wasi męzowie tez są ciagle nieobecni duchem lub ciałem na łonie rodziny ?
nie widzą co dzieci lubią jesc, na co sa uczulone, jaki rozmiar aktualnie
noszą itd. ??