ipola 30.10.08, 10:37 Nie wiem jak o tym napisać, niezręcznie mi, ale muszę się wygadać. Chodzi o to, że mężowi pierwszy raz zdarzyło się nie zareagować na moje pieszczoty. Teraz to już naprawdę zaczęłam się martwić. Tylko mnie nie wyśmiejcie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asiaiwona_1 Re: Głupia sprawa 30.10.08, 10:48 Może po prostu był zmęczony i nie miał ochoty? Odpowiedz Link Zgłoś
ipola Re: Głupia sprawa 30.10.08, 10:51 Wiesz, chodzi o to, że pomimo moich usilnych starań, jego "sprzęt" kompletnie nie zadziałał. Odpowiedz Link Zgłoś
mania2424 Re: Głupia sprawa 30.10.08, 11:54 może to wina tej twojej fryzury ala "fala lata 40" moze mu sie skojarzyłaś z ŚP babcią? Odpowiedz Link Zgłoś
tosina Re: Głupia sprawa 30.10.08, 12:06 Moze i Twoje odpowiedz bylaby smieszna ale autorka prosila wyraznie ze temat dla niej zenujacy i prosi bez hihow smichow. Wiec twoja reakcja naprawde nie na miejscu. Ipola.Nie wiem kiedy kochaliscie sie po raz ostatni(im dluzsza przerwa tym łatwiej reaguje sie chyba).Moze zbyt czesto jak dla niego.Wazne bys nie zrobila z tego wielkiego halo bo inaczej maz moze zaciac sie i wtedy dopiero bedzie problem.Daj mu kilka dni spokoju i wtedy sprobujcie. No i nie rob mu wyrzutow ze juz na niegonei dzialasz itd.Daj mu troche czasu a jak i wtedy nie zaskoczy to rozmowa szczera i bez kurtyny. --- ...Nawet ja nie jestem tak durna by przejmowac sie , glupim gadaniem innych ..(R) Odpowiedz Link Zgłoś
ipola Re: Głupia sprawa 30.10.08, 12:12 Nie kochamy się aż tak często. Było mi strasznie głupio. Powiedział: wiesz, chyba nic z tego nie będzie. Odpowiedziałam mu, że w porządku, nic się nie stało. Byłam zażenowana. Jeśli to powiążę z jego ogólną obojętnością, to jest mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Głupia sprawa 30.10.08, 12:41 WOW. Mam nadzieję, że Twój mąż nie wie, że tak szeroko i dogłębnie się na jego temat rozpisujesz na forum. Nie sądzę, żeby jakiś facet cieszył się z tego, że jego chwilową niedyspozycję omawia się publicznie. Ba! Niektórzy mogliby przez taką presję całkiem zamknąć się w sobie Odpowiedz Link Zgłoś
ipola Re: Głupia sprawa 30.10.08, 12:44 Pewno, że nie wie, a ja nie mam komu o tym powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: Głupia sprawa 30.10.08, 13:10 To jeszcze wyczyść historię... Tak na wsiaki słuczaj... Jednak bardziej bym poobserwowała... Bo coraz więcej tych niepokojących drobiazgów... Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Głupia sprawa 30.10.08, 13:59 > Pewno, że nie wie, a ja nie mam komu o tym powiedzieć. W takim razie znajdź kogoś z kim możesz o takich rzeczach porozmawiać. IMHO właśnie brak własnego życia, przyjaciół itp. jest Twoim głównym problemem. Ciągłe pretensje wobec męża, które tu na forum wylewasz to sprawa wtórna. Odpowiedz Link Zgłoś
ipola Re: Głupia sprawa 30.10.08, 14:02 A czy forum nie jest właśnie po to, by sobie "pogadać"? Odpowiedz Link Zgłoś
marcowa_anula Re: Głupia sprawa 30.10.08, 14:27 Forum właśnie po to jest! Myślę, że trzeba podejść do tego spokojnie, przyczyn mogło być wiele. Jeśli ogólnie jest jakoś nie tak, czujesz, że coś się nie układa a teraz zdarzyło się jeszcze, że nie zareagował na Twoje pieszczoty to może spróbuj spokojnie o tym z nim porozmawiać, ale nie na zasadzie pretensji i wyrzucania żali, ale tak po partnersku. Ty najlepiej będziesz wiedziała jak to zrobić, znasz swojego męża. A jeśli całokształt jest w miarę ok a to jednorazowy brak reakcji to coś takiego może zdarzyć się każdemu, wystraczy, że był zmęczony/przejęty czymś/ miał problem...cokolwiek. My kobiety przecież też tak czasem mamy. Głowa do góry. A co do innych problemów z mężami/niemężami to musimy pamiętać o tym, że miewają inne spojrzenie na świat i nie zawsze muszą/potrafią docenić to jak wyglądamy, czasem brakuje im empatii, nie każdy chce rozmawiać z brzuszkiem i niektórzy jakoś nie radzą sobie z tym, że często oczekuje się od nich, że będa nosić na rękach swoją ciężarną żonę i rozpływać się w zachwytach nad jeszcze nienarodzonym dzieckiem. O ile my kobiety mamy silne poczucie własnej wartości, podobamy się sobie i lubimy siebie to łatwiej nam przyjdzie zrozumienie/zaakceptowanie "inności" naszych mężczyzn i przestaniemy doszukiwać się ukrytego sensu w ich braku umiejętności reagowania wg przyjętych przez nas norm. Poobserwuj go, ale tak obiektywnie (w miarę możliwości) i oceń całość (a nie wybiórczo) jego zachowania względem siebie. Nie bądź za bardzo drobiazgowa. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
montechristo4 Re: Głupia sprawa 30.10.08, 14:52 jeżeli to jednarazowa niedyspozycja, to nie robiłabym problemu. Zdarza się. Przyczyną może być choroba, zmęczenie, stres. A mąż mógł po czymś takim nie mieć ochoty na czułości, bo dla niego to też niekomfortowa sytuacja. Spróbuj dzisiaj albo jutro. A najlepiej byłoby, żebyście po prostu porozmawiali o tym, co się dzieje. Bo dzieje się na pewno - sama piszesz, że jest chłodny i nieobecny. Niestety, z niektórymi facetami nie da się porozmawiac, trzeba przeczekać. Nie wiem, jaki jest Twój typ. Przychodzi mi do głowy jeszcze jedno, ale to raczej czarny scenariusz.... Odpowiedz Link Zgłoś
cora73 Re: Głupia sprawa 30.10.08, 15:08 "przychodzi mi do glowy jeszcze jedno ale to raczej czarny scenariusz..." Poczytaj wczesniejsze watki autorki, w tym malzenstwie od dawna nie jest kolorowo....twoj czarny scenariusz niestety moze okazac sie prawdziwy Do autorki watku: kobieto porozmawiaj wkoncu z mezem powaznie, szczerze az do bolu jezeli to konieczne......zamiast snuc domysly na forum, niestety wrozek (mysle) tu nie znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ipola Re: Głupia sprawa 30.10.08, 15:32 Kiedy ja próbowałam wiele razy otwarcie porozmawiać, bez wyrzutów, podejrzeń. Według niego nic złego się nie dzieje. No co, mam go śledzić? Myślałam, że może nie jestem dla niego atrakcyjna, stąd nawet ten pomysł na zmianę fryzury. Odpowiedz Link Zgłoś
nombrilek Re: Głupia sprawa 30.10.08, 15:51 Przeczytałam wszystkie Twoje ostatnie wątki i faktycznie Twoj mąż sie dziwnie zachowuje, najpierw ze fryzura nienowoczesna, potem zamyślony i teraz TO. Gdybys nie pisala tamtych watkow to odpowiedzialabym ci, ze nie ma sie czym martwic, ze to normalne, moze mial gorszy dzien, mysli o czyms z pracy, albo poprostu jest bardzo zmeczony. Ale biorąc pod uwage tamte sprawy to ciekawie to juz nie wygląda, jest kilka mozliwosci, myśle że Cie nie zdradza, bo pewnie wtedy by sie zachowywal super zebys czegos nie podejrzewala, ale zakładam mozliwosc ze sie zauroczył w kims, wiesz z kim on pracuje, kogo spotyka? Inna sprawa moze ma jakies problemy w pracy albo i nie? a moze dowiedzial sie o czyms złym, moze zrobil badania w tajemnicy bo sie zle czul i wyszlo ze cos mu jest? Problemow i zmartwien mozna wymyslac tysiące ktorymi moze sie przejmowac a nie chce ci mowic co by Cie nie martwic. Nie chce Cie namawiac do czegos, ale ja na Twoim miejscu napewno bym sie bardziej zainteresowala, i pewnie bym przejrzala komorke czy laptopa, albo konto w banku zeby sprawdzic gdzie wykorzystywal karte kredytowa np i na co. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś