dziadkowie- zakupy dla wnuków..

31.10.08, 08:24
Czy Wasi rodzice kupuja dla wnuków rzeczy typu ubrania, buty itp,
pomijajac oczywiscie prezenty z jakiejs okazj? Moja mama bardzo
chetnie robi zakupy dla swoich wnukow, w tym roku wymyslila ze kupi
moim dzieciom kombinezony. Drugiej wnuczce kupila buty na zime.
Powiedzcie czy to jest ok? Moj maz sie sprzeciwa i uwaza, ze babcia
nie powinna robic takich zakupow, co innego na jakas okazje. Ja tez
protestowalam ale mama sie upiera i koniec, ze to dla niej radosc.
Dodam, ze mama ma, ze tak powiem dobra sytuacje finansowa. Tesciowa
moja tez prezentuje ubrania dzieciom (z tym maz akurat nie ma
problemu). Jak jest u Was? Nie pisze o zabawkach bo to inna sprawa,
zreszta u nas zabawki akurat babcie kupuja na jakas okazje.
    • e_r_i_n Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 08:27
      Zdarza się. Jak mają ochotę i konsultują zakup z rodzicami, to co w
      tym złego?
      • hellious Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 08:30
        Tesciowa czasem cos kupi. Czy to wyszperane w lumpie, czy gdzies cos jej sie uwidzi. Zazwyczj trafia w rozmiar (o dziwi) choc raczej nie konsultuje. Nie mam nic przeciwko, wkoncu nie zaopatruje naszego dziecka w bog wie jakie cudasmile Jak ma ochote i sprawia jej to przyjemnosc, niech kupuje.
      • sir.vimes konsultują zakup z rodzicami!!1 31.10.08, 08:32
        o tak!!

        Właśnie otrzymałam od cioci kolejne rajstopki w infantylne wzory, które dziecię
        nosić będzie jedynie na wizyty do niejsmile) Ale rajstopki furda - pod spodnie
        będzie można w zimie zużyć, gorzej z większymi rzeczami bo trochę żal ciocinych
        pieniędzy na coś czego dziecko nie założy nawet za dopłatą.
    • ewapoznan Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:03
      Kupują, bez okazji też się zdarza. Czasami konsultują a czasami nie
      ale po paru wpadkach, że ciuch był za mały teraz kupowane są dużo
      większe.
      • roksanaa22 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:09
        Hehe,przypomniał mi się jak teściowa mojej psiapsióły kupiła jej
        dziecku kurtkę na 116.Mały miał wtedy 92smileI jeszcze sie obraziła,że
        nie nosi bo przecież podwinąć rękawy można;P
        • lubie.garfielda Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 16:50
          I jeszcze sie obraziła,że
          > nie nosi bo przecież podwinąć rękawy można;P

          To jest typowe podejście dla pokolenia pokryzysowego: kupowanie na wyrost i podwijanie rękawów/nogawek, ładowanie waty do czubka buta...
    • kotbehemot6 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:16
      oczywiście,ze kupuja. Co w tym złego?????? Ono maja radoche, dziecko ma radiche
      i ubranak, ja mam radoche i ubranka dla młodej.
    • minkapinka Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:19
      Moi rodzice kupuja wnuczce tylko zabawki, drobne typu Pet Shopy bez okazji.
      Dziadkowie są juz na wcześniejszej emeryturze i nie mają wielkich pieniędzy,
      córka o tym wie i nie naciąga dziadków. Ubrań nie kupują, bo córka ma tonę ubrań
      i raczej krzyczą, ze za dużo córce kupuję i w przyszłosci pożałuję wink

      Nie lubię dostawać ubrań dla córki w prezencie, bo mam specyficzny gust - nie
      lubię kwiatków, falbanek, cekinów. Lubie ubrania bardzo klasyczne i raczej
      niewiele rzeczy trafia w mój gust. Jest mi czasami przykro, gdy teściowa się
      wysila i kupuje wnuczce coś do ubrania, bo wiem, ze wydała pieniądze, a ja nigdy
      tego nie założę.
      • bedada Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:34
        Teściowie nie kupują bez okazji,moja mama i siostra tak. Mama po
        uzgodnieniu ze mna,a siostra bez uzgodnienia,ale zawsze trafia i w
        gust i rozmiar.
        Kiedys jak mały miał z rok,póltora przyjechał mój kuzyn i przywiózł
        mu dres na 122smile Mały ma teraz 6 lat ,a dres jest ciągle za dużybig_grin
      • ib_k Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 17:14
        minkapinka napisała:

        >Jest mi czasami przykro, gdy teściowa się wysila i kupuje wnuczce coś do ubrania, bo wiem, ze wydała pieniądze, a ja nigdy tego nie założę.

        Ale to nie ty masz założyć, tylko dziecko! Czy dziecku te ubrania się nie podobają?
        • minkapinka Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 02.11.08, 10:35
          ib_k napisała:

          > minkapinka napisała:
          >
          > >Jest mi czasami przykro, gdy teściowa się wysila i kupuje wnuczce coś do u
          > brania, bo wiem, ze wydała pieniądze, a ja nigdy tego nie założę.
          >
          > Ale to nie ty masz założyć, tylko dziecko! Czy dziecku te ubrania się nie
          podobają?

          corce te ubrania nie podobają się, a poza tym nie założę dziecku piżamy z
          poliestrem!
    • babcia47 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:28
      kupuje, bo to dla mnie wielka radośc i jak wpadne miedzy półki
      z "dzieciowymi" rzeczami, to nie moge i tak się powstrzymać..zakupy
      uzgadniam z synową, bo nie ma sensu kupowac tego czego ma tony w
      szafach..jak trafię na jakąś okazję, to kupuje i bez uzgodnienia
      (najwyżej komus odda lub będzie miała na prezent, ale to juz moje
      ryzyko i nie mam o to pretensji), uzgodniłyśmy, ze nie bedę kupowała
      butów i niektórych sprzetów, bo trzeba je mierzyć lub musza byc
      dostosowane do dziecka..
      • siasiunia1 Re: babcia 01.11.08, 20:53
        babcia taki ot - nie to że narzekam na moją teściową bo to bardzo miła kobieta ale chciałabym mieć taką teściówkę jak Ty.
        ja moja lubię ale nie nadajemy na tych samych falach, mamy dobry kontakt ale to nie "to"
        a co do ciuchów to ja przyjmuje każde w każdych ilościach jak komuś to sprawa przyjemność. jak mi się nie podobają to najwyżej nie nosi w domu tylko na wizyty u tej osoby która sprezentowała wink
    • smerfetka8801 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:38
      mam 20 lat moja babcia jeszcze nie moze zaakceptowac tego ze nie
      chce brac od niej pieniedzy czy prezentow bez okazji natomiast nie
      chce sprawiac jej przykrosci-chce sie czuc potrzebna wiec zostawiam
      jej pelna dowolnosc w kwestii prezentow dla malej.nigdy nie kupuje
      badziewia ubranka najczesciej wybiera moja mama bo ma o nich wiecej
      pojecia od babci ale babcia cala szczesliwa je funduje.
    • ruta.dl Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:43
      Kupuja czasem, ale wieksze zakupy wole zeby byly konsultowane.
      ostatnio Tesciowa strzelila focha, bo kupila mlodej kurtke na zime
      (raczej droga, ok 200zl). I wszystko byloby ok, gdyby nie to ze ze 2
      tyg temu mnie o to pytala i ja jej powiedzialam ze dziecko ma 2
      kurki - jedna taka na teraz, druga cieplejsza i uwazam ze to
      wystarczy.
      Ale ona jak zawsze madrzejsza od papieza i kupila. Najgorsze jest
      to, ze kurtka byla w kolorze gaciowego blekitu (kto to kurde bedzie
      prac co tydzien???) i wyszywana cekinami. Tego moje poczucie gustu
      juz nie zdierzylo. Powiedzialam mezowi ze nie bede z dziecka pajaca
      robic i ma sprawe zalatwic. Kurtka wrocila do sklepu a tesciowa sie
      chyba pogniewala troche.
      • elske Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 09:54
        Moja mama od czasu do czasu cos corce kupowala.Po buty chodzilysmy
        razem,bo cora ma wysokie podbicie,na oko butow sie jej nie
        kupi.Teraz od 1.5 roku mieszkam za granica.Jak juz przyjade do
        rodzicow,to pozwalam dzieciakom kupic, co tylko dziadkowie sobie
        wymysla (ale w granicach rozsadku).A ze przyjezdzam raz w roku,to
        przymykam oko na sporo rzeczy.Chociaz juz teraz powiedzialam zeby
        nie kupowac dzieciom zabawek,bo juz nie mam gdzie ich skladowac.Moga
        byc ubrania,ksiazki z bajkami,puzle,gry planszowe.
    • ewcia1980 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 10:18
      moja mama bardzo czesto kupuje ubranka mojej córce włąsnie bez
      okazji.na róznego rodzaju okazje kupuje jej zabakwi.
      moze sobie na to pozwolic, sprawia jej to przyjemnośc, zakupy zawsze
      sa konsultowane ze mna (w sensie czy ubranko jest dobre, czy mi sie
      podoba - bo jesli nie to ma mozliwosc zwrotu) wiec nie ma problemu.
      czasem szłysmy razem na zakupy ale efekt był taki ze ja kupowałam
      córce 1 rzecz (te po któa poszłam) a moja mama 3 inne wiec staram
      sie tego unikać.
      nie naciagam jej ( w sensie - nie biadole, ze Iza cos potrzebuje a
      ja nie mam na to kasy) ale jesli cos kupi i jest to dobre to mówie
      dziekuje i uzywam bez wyrzutów sumienia.

      juz przed urodzeniem sie mojej córki kupiła dla niej duza czesc
      wyprawki - bo chciała. teraz spodziewam sie chłopca i juz wczoraj
      przytargała do domu ubranka bo przeciez nie bede go ubierac
      w "dziewczynskie" ubrania wink


      tesciowa natomiast robi ten bład, ze ubrania kupuje mojej córce na
      okazje. i niestety nie robia na małej wrazenia. dawałam tesciowej do
      zrozumienia, ze lepsza jest zabawka ale robi jak uwaza.
      te prezenty sa bardziej dla mnie bo generalnie kupuje jej fajne
      ubranka.
    • esi1 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 11:17
      Jeśli mają ochotę, to nie widzę w tym nic złego wink
      Najlepiej oczywiście w konsultacji z rodzicami lub samymi dziećmi, jeśli już
      większe.
      Moja mama w zasadzie ubrań już nie kupuje, bo nie może trafić z rozmiarem
      (wiadomo, co firma to różne rozmiarówki). Woli kupować zabawki. Zafundowała mi
      też meble szafę i komodę do pokoju córki. smile
    • mamkube Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 11:36
      moi nie kupuja bo nie chcą;-( ja zmuszac nie zmuszam i efekt jest
      takie ze wszystko kupuje sama, a nie powiem fajnie by było czasem
      dostać troszkę ciuszków, zawsze to ja bym musiała mniej wydacsmile
      Dzieci dostaja prezenty od teściów zazwyczaj na urodziny i swieta
      Bozego Narodzenia, innych nie ma od nich, moja mama zazwyczaj daje
      pieniążki żebym to ja kupiła to co uwazam za stosowne.
    • fajka7 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 11:40
      Zalezy jaka motywacja za takim kupowaniem stoi.
      Bywa, ze babcie i dziadkowie usiluja cos sobie zrekompensowac,
      zagluszyc jakies poczucie winy wobec wlasnego dziecka albo po prostu
      uwazac, ze sie lepiej znaja na potrzebach wnukow niz rodzice - no
      roznie bywa po prostu.
      Jesli chodzi o typowe okazjonalne prezenty sklanialabym sie chyba ku
      opcji, ze najwazniejsze prezenty powinny byc od rodzicow, ale
      moglabym podyskutowac smile
    • ipola Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 12:04
      U mnie też tak jest, z tym, że raczej są to zakupy typu bluzeczka, rajstopki,
      droższe rzeczy typu buty kupuję sama. Jeśli mama robi to z dobrej woli, stać ją
      na to, to nie widzę problemu.
    • jusytka Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 12:08
      Mama wie, że nasze gusta odnośnie ubrań się nieco róznią, więc
      ubrań, butów nie kupuje. Szaleje jednak z grami i zabawkami. Wygląda
      to tak, że jeśli my coś nie chcemy dzieciom kupić, to babcia chętnie
      kupi. W twojej sytuacji, jesli ubranka są OK, a babci to sprawia
      radość to czemu nie?
    • hratli nic 31.10.08, 12:24
      nie zdarzylo sie o ile mnie pamiec nie myli smile
      • benignusia Re: nic 31.10.08, 23:37
        u nas raczej zdarzylo sie to kilka razy,i to bo byla promocjawink)
        na jakies okazje to owszem-dostajá prezenty.
        Jedni i drudzy majá dobrá sytuacje finansowá,tyle ze moja mama ma
        jeszcze 5 letniego syna...
    • cygarietka Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 12:43
      Ponieważ nie mieszkamy w Polsce moja mama za każdym razem kiedy jest okazja
      (ktoś zanjomy leci do Pl) przysyła coś dla wnuczki i dla nas czasami też.
      Ostatnio było to skarpetki i zabawka, ale przecież nie o wartość tych rzeczy tu
      chodzi. Teściowa nie wysyła nic. Odkąd się córka urodziła nie wysłała nawet kartki.
    • inia33 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 13:34
      mojej mamie czasem coś "zatrybi", że koniecznie coś trzeba dzieciom
      kupić i wtedy zabiera nas na szybkie wielkie zakupy z mierzeniemsmile
      dla mnie bombawink

      teściowa kiedyś parę razy coś dzieciakom kupiła, ale ona ma tak
      totalnie inny gust od mojego, nie wspominając o jakości tych ubrań,
      że teraz, jeśli już poczuje taką potrzebę, to po prostu daje mi
      pieniądze, żebym coś od nich dzieciom kupiła, ostatnio zresztą
      dotyczy to wyłącznie okazyjnych prezentów, głównie zabawek
      (ja tak wolę)
    • bablara Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 15:58
      A moja tesciowa i siostra meza maja fajny gust i czasami kupuja ubrania dla
      mojego syna. Mialam kiedys tylko problem, z tym, ze babcia jak syn byl bardzo
      maly kupowala mu ciuchy przed wszystkim swietami i chciala koniecznie zeby
      zawsze ja ubieral.Bolalo mnie to bo ja jako matka tez czesto w tym czasie
      robilam zakupy, ale kobieta chyab w koncu zrozumiala z nie zawsze z wielkeij
      okazji dziecko bedzie ubrano w to co ona chce. Teraz syn jest juz duzy i czasami
      sam protestuje jak babcia chce cos przeforsowac , a jemu to sie nie podoba. Tak
      bylo z ogrodniczkami. Babcia twierdzila zawsze ze to takie fajne spodnie heheh
      do czasu. Syn bardzo grzecznie jej powiedzial ,ze on ich nie lubi i wymienil
      dlaczego i nie problemusmile))
    • lubie.garfielda Dzisiejsi dziadkowie/babcie 31.10.08, 17:08
      mieli własne dzieci gdy w sklepach wiało pustkami, w związku z tym wcale mnie nie dziwią te szalejące po sklepach babcie smile

      To co kupuje moja mama jest ze mną konsultowane (pozatym w miarę wie jaki ja mam gust).
      Teściowa mieszka daleko, więc co jakiś czas przysyła mi paczkę ciuszków. Na razie ciuchy kupuje zdatne do użytku ale za to zabawki od niej są poniżej wszelkiej krytyki (żal mi jej pieniędzy ale nie jestem w stanie w oczy jej powiedzieć, że śmieci kupuje).
    • volta2 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 19:08
      teściowa kupuje w lumpeksie, i nie miałabym nic przeciwko, gdyby to
      nie były naprawdę zużyte szmaty, zła jestem, bo brak mi miejsca w
      szafkach na to, a wyrzucić jakoś nie mam sumienia(może młodszy
      założy?)

      często obdarowuje dzieci ubraniami nowymi-ale fatalnej jakości, z
      tesco i tego typu i to jeszcze z wyprzedaży posezonowej- wtedy jest
      to nam już niepotrzebne, bo dziecko jest zaopatrzone przed sezonem,
      po sezonie, czyli za rok bedzie już za małe. i tak leżą nowe
      nieprzydatne rzeczysad
      a chętnie bym skorzystała sama nie kupując wcześniej, ale co zrobić?

      moja mama kupuje bardzo rzadko, też nie zawsze trafi z
      romziarem/fasonem, ale zdarza się jej kupić coś, o co proszę, np.
      kup małemu spodnie, rozmiar taki i taki, tylko żeby były bardzo
      szczupłe w talii. i z takich prezentów cieszymy się wszyscy
      najbardziej.
      kupiła też kurteczkę - raczej z targu, więc tanią i nie najlepszej
      jakośći, ale wizualnie ok, też po konsultacji.
    • kontaminacja Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 22:29
      Tesciowa kupuje bardzo duzo ubran moim dzieciom. Zazwyczaj sa to trafione prezenty, choc nadal nie moze zrozumiec, dlaczego moj syn nie chodzi w rozowych ciuchach smile.
    • mika_p Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 31.10.08, 23:40
      Pewnie, że kupują.
      Jak Junior był mały, to - poza pierwszą wyprawką - do mniej więcej 3. urodzin
      kupowałam mu tylko skarpetki i sporadycznie jakiś ciuch, bo obie babcie
      uwielbiały kupować dla niego.
      Przy Małej teściowa przystopowała i nie kupuje, ale moja mama i owszem. To dla
      niej jedyna okazja, żeby zobaczyc wnuczkę w czymś różowym - ja takich ubrań nie
      kupię, ale jak są w szafie, to Małej zakładam. Mama opiekowała się córką, jak
      wróciłam do pracy, teraz odbiera dzieci z placówek edukacyjnych i często Mała
      wraca do domu w czymś zupełnie innym, niz założyłam jej rano, bo babcia uznała,
      że mikroplamka na bluzce dyskwalifikuje ubranie na popołudnie.

      Junior tez od czasu do czasu coś dostaje bez okazji, ot, bo babci w oko wpadło.
      Ba, nawet dla mnie mama kupuje czasem jakies bluzki.
      Lubi to.

      I nie wspominam juz o kolekcji zabawek, która jest u moich rodziców w domu,
      częśc po Juniorze, część kupiona specjalnie dla Małej smile
    • koza_w_rajtuzach Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 01.11.08, 07:12
      Sama kupuję wszystko dla córki. Babcie nie garną się do takich zakupów, zresztą
      widzą, że moje dziecko ma wszystkiego w nadmiarze, więc po co jej cokolwiek
      kupować mają wink. Chociaż faktem jest, że w tym roku moja mama sprezentowała
      swojej wnuczce dwie kurteczki, co jest dość wyjątkową sytuacją.
      Prawdą jest, że jak moja nastoletnia siostra kupi coś dla mojej córki to jest za
      to bluzgana przez mamę, że wydaje niepotrzebnie pieniądze big_grin. Teściowej tylko
      raz zdarzyło się kupić naszej córci bluzeczkę.
      • kea100 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 01.11.08, 09:47
        Babcia mieszka za granicą,więc owszem co chwila paczki z tonami
        ubrań i zabawek a że babcia gust ma świetny w związku z czym
        mój syn jest ubrany lepiej niż mój mąż....
    • dominika8 Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 01.11.08, 10:00
      moja matka kupuje nałogowo ubrania, mimo moich próśb, żeby trochę
      mniej, bo po prostu nie mam tego gdzie trzymać.
      teściowa NIGDY nic nie kupiła bez okazji.
    • gregrolka Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 01.11.08, 10:58
      no to luzzzzwink Juz myslalam ze jestesmy jacys wyjatkowi. Tzn moj
      maz ciagle powtarza, ze on nie chce prezentow tego typu, tzn chodzi
      mu o koszta bo babcia na kombinezony ostatnio 500 zl wydala...No ale
      skoro u was jest podobnie to moze nie powinnam sie tym dreczyc"wink
      • hermion-a Re: dziadkowie- zakupy dla wnuków.. 01.11.08, 11:27
        Moja teściowa odwiedza sklep "wojcik" po każdej nowej kolekcji i
        kupuje full wypas dla mojej corki. Dodam, że materialnie powodzi jej
        sie bardzo dobrze i robi to z własnej ,nieprzymuszonej woli. Nigdy
        więc nie mam problemu z tym, że będą to rzeczy tandetne. Wszyscy są
        zadowoleni(teściowa-że dała wnusi prezent, ja-że mam spokój z
        zakupami ubraniowymi) i chyba o to chodzi.
Pełna wersja