Jutro stuknie mi 30stka i...

31.10.08, 15:53
...nie robi to na mnie żadnego wrażenia. Nie mam poczucia, że wchodzę w jakiś nowy etap życia, że czas płynie bezlitośnie naprzód i inne takie wink.
A jak to jest z Wami, dziewczyny? Czy lubicie mieć urodziny, czy raczej dołuje Was upływ czasu, szczególnie przy przejściu w kolejną dekadę? Robicie sobie jakieś postnowienia i podsumowania?
Ja zawsze lubiłam świętować swoje urodziny, teraz bardzo mi brakuje specyficznego klimatu tego dnia (emigracja- nie ma tu Wszystkich Świętych, rodzina i przyjaciele daleko i na dodatek muszę sobie sama kupować prezenty, bo mąż twierdzi, że nie potrafi i nienawidzi tego robić).
Więc jednak trochę mi smutno...
    • bweiher Re: Jutro stuknie mi 30stka i... 31.10.08, 15:56
      Ja się cieszę z wszystkich urodzin.Chociaż nie mam jeszcze 30 stki ale mąż już
      jest "po" i jakoś się nie zmienił smile) czasami mu tylko przygaduje że ma
      smarkule za żone bo ja mam JESZCZE 20...
    • svierkov Re: Jutro stuknie mi 30stka i... 31.10.08, 16:43
      Gdy stuknęła mi 30tka, byłam w dziewiątym miesiącu ciąży. Bliźniaczej i długo
      oczekiwanej. Tak byłam tym zaaferowana że urodziny zeszły na dalszy plan...i
      jakoś poszłosmile Za to kolejne obchodziłam i obchodzę choć z roku na rok coraz
      skromniej. Podświadomie?
      W tym roku wybiło mi 34 i ...teraz będzie o mężu...dostałam od niego książkę
      "perfekcyjna pani domu". Pewnie gdyby nie dzieci, wepchnęłabym mu ją do
      gardła...byłam wściekła. Może czasem lepiej że nie kupują prezentu?
      Tak czy inaczej, warto jest porozmawiać z facetem o naszych oczekiwaniach. Ten
      niefortunny prezent był pretekstem do szczerej rozmowy i teraz mój mąż dokładnie
      wie, czego od niego oczekuję w dniu urodzin. Polecam taką rozmowę. Powiedz mu o
      tym, że chciałabyś, by zadał sobie ten trud i kupił ci coś, co sprawi ci
      prawdziwą (nie udawaną) radość. Informacja że "nie umiem kupować prezentu" to
      pójście na łatwiznę - niech pogłówkujesmile, zapyta, wpadnie na pomysł...
      • magdowi Re: Jutro stuknie mi 30stka i... 31.10.08, 16:51
        Ha! Rozmawialiśmy o tym wiele razy i skutek zawsze ten sam, nawet kwiatka nie kupisad
        Wg mnie jest właśnie tak, jak piszesz, ale on ma inne zdanie na ten temat i cóż- przykro mi tak czy owak przy każdej prezentowej okazji. Tak naprawdę ucieszyłoby mnie najbardziej, gdyby zrobił cokolwiek z własnej inicjatywy, nawet, gdyby prezent był średnio udany.
        • svierkov Re: Jutro stuknie mi 30stka i... 31.10.08, 21:07
          Nie składaj broni, mów o uczuciach- z nimi się nie dyskutuje. Jest mi przykro
          bo...Jestem smutna bo... bez wyrzutów, bez oskarżeń..kropla drąży skałę. Dla
          ciebie urodziny są ważne i fajnie by było, gdyby najbliższa ci osoba to
          podzielała - i tego ci życzęsmile
    • deodyma Re: Jutro stuknie mi 30stka i... 01.11.08, 09:59
      nie mam takich rozterek ani co roku przy kolejnych urodzinach, nie
      mam takich przemyslen. wkrotce po Nowym Roku skoncze 34 lata i
      bedzie to kolejny dzien, ktory praktycznie niczym sie nie rozni od
      innych. dzien, jakich wiele. na codzien jestem radosna osoba, ktora
      cieszy sie z zyciasmile zreszta jest ono zbyt krotkie, zebym miala sie
      przejmowac czyms takim, jak uplywem czasu.
      • bea.bea Re: Jutro stuknie mi 30stka i... 01.11.08, 10:13
        smile
        pierwszego szoku doznalam gdy kończąc 18 lat..smile..swiat sie nie zatrząsł, i nic
        nie wybuchlo..i było jak zawsze..smile

        kiedy kończyłam 30 powiedzialam ,ze nikogo nie chce widziec..smile
        przy 40 było mi juz ganc....i tylko zal, ze tak szybko ucieka ten czas......
        i tylko po spodniach mojego dziecka i klejnej zmarszczce na szyi to widac..smile

        wiec w wieku 35 warto strzelic sobie dziecko...to taki hamulec czasowy..smile

        wszystkiego najlepszego...
        • magdowi Re: Jutro stuknie mi 30stka i... 01.11.08, 11:45
          Dzięki za życzenia!
          A mój mąż podarował mi rano kartkę (wielką kartę raczej)z bardzo miłymi
          życzeniami. Ucieszyłam się, bo wreszcie wykazał jakąś inicjatywę smilePozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja