zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady

07.11.08, 21:39
Myłam sobie dziś płytę kuchenną i równiez przycisk zapalniczkę (nie
wiem jak to się nazywa) i od kilku godzin, co 10 sekund zapalniczka
strzyka. Cyk, cyk, cyk. Daje iskrę. Co zrobić? chłopa brak. Jak ja
sie dotknę goła ręką, to mnie prąd razi. Gmerałam nożem i łychą
drewnianą do oporu naciskałam a ta debilka krzesi i krzesi. pomocy!
jutro wyjeżdżam na cały dzień i inie moge tej iskry tak samopas
zostawić ....
    • beata985 Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 21:43
      jak prąd razi tzn. gdzieś jakieś "przebicie" jest, żle podłączone.
      wyłącz z prądu na czas Twojej nieobecności.
    • gryzelda71 Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 21:43
      Cóż polecam odłączenie kuchenki od prądu.Jest szansa,ze podczas nieobecności
      wyschnie i będzie ok.
    • beata118 Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 21:45
      To wyłącz kuchenkę z prądu, może się zresetuje?
    • sylwiamc Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 21:51
      właśnie - może wyłącz i włącz i się zresetuje.
      • fantasmagorii Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 21:56
        wpadłam na to, ale niestety mam do tego przedłuzacza podłączoną
        jeszcze lodówkę, której nie sposób ruszyć. tzn. ja nie mogę. Ale
        mówicie, że wyschnie? To ona tak krzesi, bo mokra? cholera - korek
        se wykręce chyba...
        • gryzelda71 Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 21:59
          A jak korki wyłączysz to co z lodówką
        • beata985 Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 22:00
          korek jak wykręcisz to lodówkę też odłączysz,
          próbuj z prądu. co nie idzie...wszysto idzie jka sie chce, kobieta
          potrafi zwłaszcza jak mus jest
    • figrut Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 22:02
      Włącz piekarnik, to wysuszy wodę która wleciała za pokrętło i zwarcie robi.
      • fantasmagorii oooo dobra, włączam piekarnik 07.11.08, 22:17
        ale lodówy nie ruszę.... ciężka i wyzsza ode mnie o trzy głowy. juz
        wolę ja odłączyć, bo ma funkcję no frost, czyli, ze sie chyba nie
        rozmnaża smile
        • babcia47 Re: oooo dobra, włączam piekarnik 07.11.08, 22:23
          bo ma funkcję no frost, czyli, ze sie chyba nie
          > rozmnaża smile
          ja bym tą funkcje wyłaczyła i załozyła sklep agd..taka rozMnażajaca
          sie lodówka to skarb!!..a tak na serio to lodówki tylko wygladają na
          takie wielkie i ciężkie..zazwyczaj maja co najmniej dwa kóleczka i
          łatwo dają się przesunąć nawet gdy są zapchane po sam dach..ja
          przesuwam bez problemu a większa ode mnie o dwie głowy
          • fantasmagorii Re: oooo dobra, włączam piekarnik 07.11.08, 22:27
            moja lodówa nie ma kółeczek, moja jest chyba z betonu. nie mam jej
            nawet ja dobrze złapać, bo wbudowana cholera jest. Ale walczę -
            właśnie ja opróżniłam i pohybotałam lekko.
            pisząc "rozmnaża" - chciałam sobie tylko zażartowac, bo sama
            rechocze jak sie przytulam do lodówki o 10 w nocy i myślę: dam radę!
            • babcia47 Re: oooo dobra, włączam piekarnik 07.11.08, 22:28
              uwazaj, bo jak małż się dowie to moze byc zazdrosny wink
              • fantasmagorii Re: oooo dobra, włączam piekarnik 07.11.08, 22:31
                nie dowie się! nie moze sie dowiedzieć! jak się dowie, że zepsułam
                kuchenkę, to mi obetnie kieszonkowe! idę chybotać.
    • e.logan Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 22:26
      Ej wiesz umnie tak jest jak za mocno wcisne pokretlo .Moze u ciebie
      tez sie wcisnelo?.. W sumie mam kuchenke a nie plyte ale zasada
      pewnie ta sama.
    • fantasmagorii Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 22:40
      dzięki za rady dziewczyny. Ona krzesi nadal. lodówka durna nie
      ruszyła się z miejsca. wyłączam jutro korek, chyba, że debilka do
      rana oprzytomnieje.
      • babcia47 Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 22:43
        a moze suszarką podsuszyć ten przycisk?
        • fantasmagorii Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 22:55
          dzięki babciu, ale mam dosyc śmiechu z siebie na dziś wink jeszcze
          bedę sterczec z suszarką po nocy nad kuchenką... A jak mnie prąd
          kopnie jakiś wielki? Najpierw walczę z lodówką jak w zapasach, teraz
          mam suszyć centymetrowy przycisk - płaczę ze śmiechu big_grinDD a ona tam
          cyk cyk cyk. miała bym kuchnię kaflową i nic by mi nie cykało, tylko
          świerszcze....
          tylko ja się cały czas zastanawiam, czy tam sie jaki paproch nie
          dostał do wnętrza tej zapalniczki. może uwiera? łechce? co za syf,
          ciekawe ile za prądzabule jak mi tak cykac będzie non stop. A tu
          jeszce długi weekend i magików od kuchenek nie będzie sad
    • ka_ag Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 23:06
      Miałam to samo z moją płytą gazową.
      Szlag mnie trafiał, a że wtyczka jest pod blatem schowana, musiałabym wyjąć
      piekarnik, żeby samej płycie odciąć zasilanie. Wyłączyłam bezpiecznik (taki mam
      układ w domu, że nie działała wtedy
      płyta, odciąg i zmywarka). Jak potrzebowałam coś gotować, to musiałam znosić to
      pieprzone cykanie... i tak do przyjazdu serwisu. Po roku chyba sytuacja się
      powtórzyła. Wtedy wymienili tę część znowu (naprawa gwarancyjna była, bo mam
      boscha a oni dają 2 lata gwarancji na części) i jednocześnie zaproponowali takie
      jakieś dziwne gumowe osłonki, żeby układ był szczelniejszy. Od tego czasu mam
      spokój. Fakt, że w miarę upływu czasu cykało coraz rzadziej i facet z serwisu
      mówił, że jest szansa, że mogło to samo wyschnąć (tylko jak długo można to
      znosić ???). Włącz bezpiecznik, tak chyba będzie najprościej.
      • ka_ag Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 23:08
        Faktycznie, pamiętam, ze facet z serwisu mówił, że można spróbować trochę
        suszarką, byle nie za blisko wink))
      • ka_ag Re: zepsułam (?) kuchenkę - proszę o szybkie rady 07.11.08, 23:11
        miało być wyłącz bezpiecznik "y" mi zeżaro.
        A z tą suszarką to na serio, spróbuj, tylko delikatnie
        • fantasmagorii idę z suszarką, bo z piekarnikiem klapa 07.11.08, 23:20
          dzięki. koszmar jakiś. cyk cyk cyk
          • fantasmagorii Alleluja 07.11.08, 23:39
            Przestała... uff. Dzieki wielkie - nie zapomnę Wam tego...
            • beata985 Re: Alleluja 08.11.08, 15:05
              dzięki. koszmar jakiś. cyk cyk cyk
              no i na co Ci piec kaflowy i świerszcze jak masz taką kuchenkęwink
              swoją drogą co Ty masz za lodówkę????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja