Moja tesciowa jest chytra?

10.11.08, 19:09
Mam chytra tesciowa ,juz nie mam na nia sily!No chyby ze przesadzam?
Wogole nic nie kupuje mojej corce a jej jedynej wnuczce ,corka ma 2
latka a jedyne prezetny od babci to na 1 sze urodziny maskotka mis
5cm i na swieta Bozego narodzenia lalka z tym ze lalka byla w
komplecie z buteleczka ,i innymi bajerami to tesciowa rozpakowala
opakowanie i dala jej tylko lalke a reszte to na inna okazje ktorej
jak do tej pory nie bylo. (boje sie ze na te swieta).Nie myscie
tylko ze nie kocha wnuczki lub jej nie akceptuje ,ciagle o niej gada
ze taka podobna do taty lubi sie z nia bawic.Jak przyjezdzamy do
tesciowej to zabawki musze wziasc ze soba bo mala by nie miala nic
do zabawy.Kilka dni temu tesciowa dostala spadek 5tys e.A dzis
spotkalam ja na miescie jak wracala z pracy i ona poszla ze mna do
sklepu zabawkowego bo ja chcialam zobaczyc zabawki dla mojej siostry
na gwiazdke,i tak pomyslalam czy kupi cos malej?inic nie kupila mimo
tego ze wnuczka mowila lala i pokazywala na lale.Jeszcze jak ja
patrzylam na zabawki dla mojej siostry to gadala ze tu tak
drogo,choc to normalny sklep byl.Nie myscie ze chodzi mi o jej
spadek,tylko pomyslalam ze jak juz dostala ta kase to ze kupi jakas
normalna mala zabawke.Acha tesciowa nie jest biedna powiedziala bym
przecietna.No to sie wyzalilam czekam na wasze opinie.
    • maja_sara Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:12
      Najwyraźniej nie rozumiesz znaczenia samego słowa "chytra".
      • psychiatradeeli Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:18
        Skoro nie rozumiem to prosze wytlumacz mi.
        Jak my kupimy zabawke to tesciowa sama sie bawi np taka krowa co
        spiewa i tak smiesznie tanczy to sie tesciowa tak cieszyla ze kazala
        mi zabrac te krowe do jej corki(doroslej siostry meza)zeby
        dziewczyna tez sie pobawila.A sama to nic nie kupi.
        • babcia47 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:44
          > Skoro nie rozumiem to prosze wytlumacz mi.
          chytry to sprytny, przebiegły np chytry lisek..a Twoja tesciowa jest
          najwyżej skąpa, sknera, dusigrosz
          • maja_sara Re: Brawo! dokładnie tak;-) 11.11.08, 12:07
            Wreszcie ktoś, kto zna zneczenie polskich słow.
            Nic dodać, nic ująć.
            Chytry nie równa się chciwy ;p
            • denea Re: Brawo! dokładnie tak;-) 12.11.08, 21:10
              O, przepraszam, babeczki, ale ja też spotkałam się z używaniem
              słowa "chytry" w sensie "skąpy, nieużyty". Może to kolejny
              regionalizm jest? Taki jak "na pole" ?
              • malwa51 Re: Brawo! dokładnie tak;-) 16.11.08, 13:28
                Moze faktycznie regionalizm? Ja pamietam z dziecinstwa na podworku
                (malopolska) "Nie badz taki chytrus (=nieuzyty), daj gryza" smile
    • mathiola Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:12
      ja bym się pochlastała pewnie wink
    • moofka Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:13
      smile
      no troche kutwą jest
      ale moze ona z tych, ktorzy uwazaja ze zabawki dzieci psuja
      albo z tych co twierdza (jak moja tesciowa) ach oni juz wszystko mają tongue_out
      zaraz zbierzesz po glowie, ze jestes roszczeniowym potworem i czyhasz na
      tesciowki spadek big_grin
    • babcia47 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:17
      chytra chyba nie..raczej skąpa
      • kra123snal Re: Moja tesciowa jest chytra? 16.11.08, 14:08
        Wg Słownika Języka Polskiego PWN:
        chytry
        1. «przebiegły, podstępny, też: świadczący o takich cechach»
        2. «chciwy, skąpy»
        3. pot. «pomysłowo zrobiony»

        Jest chytra i skąpa smile)))))))))))))) w końcu to synonimy smile))))
    • biedro_neczka Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:19
      a może teściowa te 5 tyś. ma zamiar w coś zainwestować, a nie tracić
      na zabawki? Mnie ostatnio wpadło 3 tyś. i od razu zrobiłam lokaltę i
      zbieram na cel do którego dążę wink
      • marzeka1 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:22
        Jest raczej dosyć oszczędna, ale nie chytra, poza tym piszesz,że kocha wnuczkę, to chyba ważniejsze niż obdarowywanie zabawkami, które sama możesz dziecku piszesz.
    • gagunia Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:22
      Sknera jak nic wink
      Ale ja porównuje do swojej teściowej. Moja teściowa rozrzutna jest w stosunku do
      jedynego wnuka. Potrafiła na przykład kupić na gwiazdkę samochód za 170zł
      zamiast za 150 tylko dlatego, że jej kolor nie odpowiadał (śmieciara to była i
      musiała być pomarańczowa, a w sklepie gdzie było taniej tylko czerwone mieli smile)




    • gacusia1 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:23
      A czy jest gdzies napisane,ze tesciowa musi kupowac wnuczce
      zabawki????
      • lola211 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:27
        A ty sie stosujesz tylko do tego, co masz na pismie? Bo jest jeszcze
        cos takiego jak niepisany zwyczaj czy po prostu zasady zycia w
        rodzinie.
        Taka babcia to sknera jak nic.
        • gacusia1 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:33
          Jak sknera to trudno.Nic nie poradzisz. A autorka rosci sobie jakies
          prawa do "majatku" tesciowej poprzez zaopatrywanie w zabawki jej
          corki.To tez w ramach "niepisanego zwyczaju czy po prostu zasady
          zycia w
          > rodzinie"?
          • babcia47 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 19:47
            a tam zaraz rości sobie..po prostu tesciowa odbiega od stereotypu
            babci rozpieszczajacej swoje wnuki i nie moze sie z tym pogodzić, bo
            to faktycznie rzadkość
          • lola211 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 20:05
            Normalna babcia obdarowuje wnuczeta materialnie i niematerialnie. A
            jak tego nie robi, to mozna miec jak najbardziej sluszne pretensje,
            ze sie taki model trafil.
          • psychiatradeeli Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 20:07
            Gacusia a co ty wymyslasz?Nie chodzi mi o jej spadek ktory dostala
            tylko wczesniej myslalam ze nie kupi nic wnuczce bo nie ma pieniedzy
            (chociaz bardzo biedna nie jest)a teraz pomyslam ze 5tys euro to
            chyba by starczylo na jedna np zabawke za 30 zl.I ja nie pisalam ze
            kupilam doroslej corce tesciowej zabawke tylko ze ona chciala zebym
            POKAZALA te zabawke owej corce.
            Zgadzam sie ze uzylam zlego slowa chytra lepszym slowem okreslajac
            moja tesciowa jest skapa
            • gacusia1 Wspolczuuje tesciowki ,-) 10.11.08, 23:20
              ale moim zdaniem nie powinnas miec pretensji bo taka juz tesciowa
              jest.Jest Ci przykro a jeszcze bardziej przykro bedzie Twojemu
              dziecku gdy dorosnie i samo zrozumie. Mi tez jest przykro,gdy moja
              WLASNA matka obrzuca prezentami moja corke a mojego synka delikatnie
              rzecz ujmujac-olewa(przysyla dziewczecy kombinezon na urodziny).
              Wolalabym chyba skapa tesciowke ,-)))
              • amanda-pl Re: dla pocieszenia do autorki watku 11.11.08, 14:53
                Znam rodzine gdzie tesciowa oddałaby zycie za wnusie,kupuje
                ciuch ,zabawki,zajmuje sie nia jak jest chora i nie moze chodzic do
                przedszkola.Tesciowa ma okolo 52-55 lat zadbana,wie co ładne i
                badziewia na straganach nie kupi wiec rzeczy zakupione sa w sklepach
                z odzieza dziecieca.Acha,wnuczka tej pani ma 4latka.Na pocztku
                tesciowa tez obdarowyweala synowa ale ta juz z załozenia jejh nie
                polubila bo niechciala w 100% tesciowa przejac obowiazkow by ta
                miala luz.Puisze to bo chce Cie kochana pocieszyc ze ty masz taki
                problem ze tesciowa olewa a tamta tesciowa ma problem bo co kupi to
                wszystko laduje w koszu a pozniej na smietniku.Juz samo dziecko
                teraz jest duze i donosi babce ze mama wywala kazdy prezent do kosza
                i samo prosi by babcia juz jej nic nie kupowala bo mamie sie nic nie
                podoba a prezenty sa naprawde ładne i drogie..
                To jest fakt autentyczny a o innych juz sprawach nie napisze bo nikt
                kto zyje w rodzinie nawet nie akceptujac sie nie zrozumie tej
                dziewczyny.Jest poprostu chora z nienawisci i juz cwiczy dziecko by
                podobnie sie zachowywalo w stosunku do dziadkow a mieszkaja osobno i
                tesciowa z synowa sie w ogole nie widuja.
                • eever Re: dla pocieszenia do autorki watku 12.11.08, 23:31
                  skoro już rozmawiamy na poziomie i ustaliłyście różnicę między
                  chytry a skąpy, to błagam nie ma czegoś takiego jak fakt autentyczny!
    • michalina4 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 20:28
      Podajmy sobie ręce. Moja zawsze była "oszczędna" w stosunku do wnuczków ("bo one
      właściwie wszystko mają" - a to ci nowina, człowiek sam nie wie, że opływa w
      luksusysmile. Ostatnio dostała mega spadek - sprzedała dużą nieruchomość po
      rodzicach. Syn na urodziny nie zobaczył nawet czekolady. Czemu? Eee...nie wiem.
      Może niektórzy nie obchodzą tak trywialnych okazji?
      • conny25 Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 21:04
        To jak moja tesciowa. Wnuczke kocha ponad wszystko a do tej pory
        (corka ma dwa latka) kupila jednego misia.Mieszkamy daleko do
        siebie, ona w Gdansku ja mieszkam w Monachium z mezem, takze widzimy
        sie moze dwa razy w roku,ale nigdy nic.
        Najbardziej mi sie podoba ze bedziemy brac slub koscielny, i bardzo
        chcieli sie dolaczyc do kosztow, jak do tego doszlo ile by mieli dac
        ( koszty sa podzielone na nas, mojich rodzicow i meza rodzicow) to
        teraz powiedzieli ze oni nie widza powodu zeby cos dac dla syna.
        Ale drugi syn co mieszka w domu, wszystko dostaje. Ja moge z tym zyc
        ale nie lubie glupiego gadania przy innych co zawsze robi, a pozniej
        nic z tego sie nie dzieje.

        pozdrawiam
        • koc-iak Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 21:32
          No skapiradlo z tej Twojej tesciowej-tego nie da sie leczyc.
          • zielona.ona Re: Moja tesciowa jest chytra? 10.11.08, 21:38
            tesciowa chytra, a autorka watku - bardzo wścibska i lubiaca mówic innym co
            powinni robic i na co prywatną kasę wydawać smile
        • lubie.garfielda Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 08:31
          Połowa zabawek które kupi moj teściowa nadaje się prosto do śmieci. Zamienimy się?
          • magiczna_marta Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 09:06

            lubie.garfielda napisała:

            > Połowa zabawek które kupi moj teściowa nadaje się prosto do
            śmieci. Zamienimy s
            > ię?

            Znam to, wyjmujemy te zabawki tylko jak ma przyjść i modlimy się
            żeby mały nie zjadł żadnej śrubki ani nic sobie nie zrobił.

            Jak rozmawialiśmy z mężem że kupimy małemu odkurzacz dziecięcy na
            urodziny to moja teściowa, która była przy rozmowie, zadzwoniła 2
            dni później i powiedziała że my już kupować nie musimy, bo ona
            kupiła, mąż wpadł do niej naprawić światło i mu pokazała ten
            odkurzacz to powiedział że on będzie u niej żeby się dziecko miało
            czym bawić jak do niej przyjedzie (raz na ruski rok, ale to tak na
            marginesie). A odkurzacz okazało się że był za 10zł do tego w
            kolorze różowym big_grin
            Poszłam do sklepu i kupiłam mu Pyłka...teraz czekamy do dnia urodzin
            żeby mu wręczyć, jak widzi gdzieś taki to prawie że sika po nogach
            więc będzie jazda coś tak czuję smile

            A teściową olać ciepłym moczem i żyć swoim życiem, po co się
            denerwować? Ja już się nauczyłam, chociaż kiedyś też było mi przykro
            że na Rydzyka to zawsze ma kasę a wnukom dziaduje.
            • asia_i_p Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 09:46
              Mam ten odkurzacz różowy. Jest za 30 zł, nie 10, chiński, a nie
              ruski, i dziecko od pół roku świetnie się nim bawi (to taki biało-
              różówy z fioletowymi elementami i białymi kuleczkami, prawda?)Nawet
              wciąga trochę śmieci. Zabawka naprawdę nie musi kosztować 90 zł,
              żeby być udana.
              • magiczna_marta Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 10:37
                asia_i_p- nie, ten nic nie wciąga, jest cały różowy, na
                jakieś naklejki z serduszkami na górze, generalnie to wielkością
                pasowałby raczej dla półrocznego dziecka a nie dla dwulatka, a co do
                tego czy ruski czy chiński to nie wiem jaki, chodziło mi o ruski
                rok, a nie miejsce produkcji zabawki

                co do ceny to widzieliśmy taki sam na bazarze jak byliśmy po warzywa-
                przynajmniej mój mąż daje sobie uciąć rękę że to ten, a kosztował
                10zł

                nie twierdzę że zabawka musi kosztować nie wiadomo ile żeby była
                udana, ale teściowa słyszała że zaplanowaliśmy już zakup tamtego
                odkurzacza i chciała być taka do przodu i podebrać nam pomysł na
                prezent, trafiła kulą w płot, z resztą jak zwykle

                moi rodzice jak chcą kupić małemu jakiś większy prezent to pytają na
                co ma zajawkę, co mu się ostatnio podobało, ja im daję kilka
                pomysłów i oni już sobie szukają, teraz na urodziny zdecydowali się
                kupić mu zestaw garów dla dzieci, bo mam dość podbierania mi moich wink
                i mogę być pewna że nie kupią mu różowych...
          • psychiatradeeli Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 14:42
            A dla czego zabawki kupione przez Twoja tesciowa nadaja sie do
            smieci?
    • mearulezz jako psychiatra 10.11.08, 21:42

      pogadaj z nia o tym..........smile
    • fajka7 Polonistki od siedmiu bolesci 10.11.08, 22:13
      'chytry' oznacza rowniez 'chciwy' i 'skapy', a nie
      tylko 'przebiegły' - czepiacie sie bez sensu.
      Ale to tak na marginiesie, bo poza tym, to rzeczywiscie tesciowa
      chytra jest zauwazalnie, a po prostu fajnie jest dostac cos od
      babci - sama pamietam jak bylam mala i uwielbialam takie prezenty.
      No ale z tym "nie mam na nia siły" to sie troche rozpedzasz, bo nie
      wyrzadza Wam jakiejs niewyobrazalnej krzywdy. No i nieladnie, ze
      liczysz jej pieniadze, bardzo nie w porzadku.
      To jest jedna z takich rodzinnych spraw, z ktora najzdrowiej jak
      najszybciej sie pogodzic, bo formalnie roszczen wniesc nie masz
      prawa.
      • maja_sara Re: Polonistko -doucz się, a jakże 11.11.08, 17:34
        Dla tych, którzy wyznają zasadę "czepiasz się, wszyscy tak mówią" i
        równają w dół, to tak, jak najbardziej chytry=chciwy.
        Dla tych, którzy znają swój język, bynajmniej.
        • amanda-pl a moze by tak synowe 13.11.08, 10:27
          zaczely sie uczyc znaczenia slow a nie obrabiac dupsko tesciowej .To wam wyjdzie
          na dobre a przy okazji skorzysta dziecko bo wiedzy nigdy za wiele,bardziej niz z
          misia od tesciowej
          • moofka Re: a moze by tak synowe 13.11.08, 10:30
            a moze by tak amanda zrobila poranna kupe?
            bo skacze z watku na watek i szuka komu by tu dokuczyc
      • memphis90 Re: Polonistki od siedmiu bolesci 12.11.08, 21:58
        'chytry' oznacza rowniez 'chciwy' i 'skapy', a nie
        tylko 'przebiegły' - czepiacie sie bez sensu.

        Może na Twoim podwórku, bo w języku polskim- nie.
        • moofka Re: Polonistki od siedmiu bolesci 13.11.08, 07:51
          memphis90 napisała:

          > 'chytry' oznacza rowniez 'chciwy' i 'skapy', a nie
          > tylko 'przebiegły' - czepiacie sie bez sensu.
          >
          > Może na Twoim podwórku, bo w języku polskim- nie.

          do ksiąg polonistki od siedmiu bolesci
          fajka ma racje
          slownik jezyka polskiego podaje
          sjp.pwn.pl/lista.php?co=chytry
        • aneta76 Re: Polonistki od siedmiu bolesci 13.11.08, 10:20
          Na podwórku PWN równiez....
          sjp.pwn.pl/lista.php?co=chytry
          chytry
          1. «przebiegły, podstępny, też: świadczący o takich cechach»
          2. «chciwy, skąpy»
          3. pot. «pomysłowo zrobiony»
          • maja_sara Re: 13.11.08, 23:05
            A jednak nie. Miodek, który dla mnie jest językowym guru, wyraźnie
            zaznacza, że używając "chytry" w znaczeniu "skąpy" idziemy za
            tłumem, który nie wie przez kogo jest prowadzony. "Chytry" przed
            laty nigdy nie oznaczał "skąpy" i tylko dlatego, że przez
            dziesięciolecia używano tego słowa błędnie, dziś ma ono swoje
            społeczne oddolne przyzwolenie. I takie przyzwolenie uważa za
            skandal, ale sam przyznaje z bólem, że językoznawcy swoje, a lud
            swoje...I że oni sami niewiele mogą, skoro język jest żywy, a
            społeczeństwo uczyć się nie chce. Mówiąc tak równasz w dół i,
            nieświadomie, wyrażasz też zgodę na niszczenie swojego języka. Co
            też jest jego ewolucją, niestety...A to, że w złą stronę on
            ewoluuje, to już inny problem. To dokładnie tak, jak ze
            słowem "hetera". Być może już niedługo będzie ono oznaczać tyle
            co "złośnica", "awanturnica", bo w takim znaczeniu jest używane /o
            zgrozo!!/przez osoby niedouczone nagminnie, także w TV, prasie i
            radiu. Na szczęście dziś, jeszcze trzymamy się ostatkiem sił wersji
            poprawnej. Ale jak długo?
            • kra123snal Re: 16.11.08, 14:18
              skoro lud robi swoje a słowo znalazło się w tym znaczeniu w
              Słowniku, tzn., że rada ds języka przyjęła to znaczenie. Na tym
              polega ewoluowanie języka i dlatego dziś nie jedziemy
              sienkiewiczowskim tekstem. Miodek też nie może pogodzić się z
              wymową "keczap", chociaż została przyjęta. Ja też nie mogę, ale
              uznaję, że jest prawidłowa smile))
              Może napisz do niego i się dopytaj jeszcze, czy nie wyrażał swojego
              osobistego zdania...
    • majmajka Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 08:40
      Zrozumiale jest to, ze babcie z reguly obsypuja wnuki prezentami(potrzebnie, czy nie to dtuga sprawa). Twoja tesciowa jest wyjatkiem, potwierdzajacym regulewink.
    • m.i.n.e.s czyzby Agatka wrocila? n\t 11.11.08, 08:51
    • leeloo.dallas Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 09:04
      Teściowa nie ma żadnego obowiązku kupować cokolwiek Twojemu dziecku i zaakceptuj
      to. Może ma ochotę inwestować w dobre kremy albo pchać pieniądze w przysłowiową
      skarpetę czy do banku i niczyja to sprawa.
      • leeloo.dallas *kupowac czegokolwiek (n/txt) 11.11.08, 09:04
      • aneta76 Re: Moja tesciowa jest chytra? 13.11.08, 10:24
        Obowiązku nie ma, ale kupowanie dla dziecka lalki i wyciaganie z
        pudelka butelki i innych akcesoriów, zeby dać przy innej okazji
        (następnych świąt) jest przejawem skąpstwa okrutnego. Jak jej żal,
        to niech kupi zabawkę tańszą/czekoladę/nic nie kupuje...
    • cygarietka Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 09:18
      U mnie jest dokładnie tak samo. Staram się olewać sprawę, ale ja to już z
      takich, którym zawsze jest przykro, że babcia nigdy nie pamięta.

      Córka niedawno skończyła rok, a od mojej "teściowej" nie dostała jeszcze nic. Na
      chrzciny, nawet kartki nie kupiła, brat "męża", który jest ojcem chrzestnym też
      nawet o świece się nie pofatygował. W dniu chrztu to my z mężem za biegaliśmy za
      świecą . A na moje pytanie czy ojciec chrzestny ją kupił, "teściowa"
      powiedziała, że przecież ona ma i dała taką pożółkłą po kimś tam. A kase mają,
      tylko to ludzie wiecznie narzekający i ile by nie mieli i tak będzie mało.
      W 1 urodziny córki nawet nie zadzwonili (mieszkamy za granicą). Oni tylko by
      chcieli, żeby mąż wysyłał kase, chyba tylko po to utrzymują z nim jeszcze kontakt.
      Smutne to. Ahh tylko mi się przykro zrobiło
      Autorce mogę doradzić. Spróbuj się uodpornić, babcia już taka jest i jej nie
      zmienisz, ale doskonale Cię rozumiem
    • kali_pso Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 10:13
      Jak przyjezdzamy do
      tesciowej to zabawki musze wziasc ze soba bo mala by nie miala nic
      do zabawy


      W tym akurat nie widzę nic dziwnego. Może sami byście zostawili u
      tesciowej zabawki dla małej?



      A dzis
      > spotkalam ja na miescie jak wracala z pracy i ona poszla ze mna do
      > sklepu zabawkowego bo ja chcialam zobaczyc zabawki dla mojej
      siostry
      > na gwiazdke,i tak pomyslalam czy kupi cos malej?inic nie kupila
      mimo
      > tego ze wnuczka mowila lala i pokazywala na lale



      Może nie miała pieniędzy przy sobie? 5 tysięcy raczej w kieszeni się
      nie nosiwinkP
      Może kupi za to sensowny prezent na gwiazdkę?
    • zebra12 eee, moja mama też nic nie kupuje 11.11.08, 12:13
      A o teściowej nie wspomnę. Mąż tylko zabawki ze szmateksu. I jakoś żyję i mam
      inne problemy.
    • deela Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 12:14
      twoja tesciowa jest pragmatyczna i tyle
      widze ze wyzej ceni ducha nizli materie :F
      no i wzbudza w dziecku pasje kolekcjonerska
      • doral2 Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 12:56
        a może to nie twoja teściowa jest chytra, tylko ty pazerna??
        co ci do spadku teściowej? i w ogóle do jej kasy?? jakby miała fantazję to by z
        tych pięciu kafli mogła zrobić wycinanki łowickie, a tobie nic do tego.
    • butelnia Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 12:55
      jest sknerą,ale moja i tak ją przebija.
      Czasami moja mama chce podać nam paczkę polskim jedzeniem,a teściowa
      jak się o tym dowiaduje to mówi jej,że np.zrobi pierogi ruskie,ale
      moja mama musi jej dać wszystkie składniki.Mąż generalnie nie ma
      dobrego kontaktu z rodzicami i czasami nie dzwoni kilka tyg.,a oni
      nie zadzwonili do niego nigdy(przez 3 lata).Nawet życzenia
      urodzinowe skladają mu jak zadzwoni np.tydzień pozniej.O prezentach
      nie ma mowy,chyba,że od nas.
      • butelnia Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 12:59
        Wszystkie sprawy w PL zalatwiają nam moi rodzice,a teść zalatwia
        wszystkie sprawy brata męża,ktory jest też w UK.Wyobrazcie sobie,że
        ja ma coś do załatwienia w mieście obok,przychodzi do moich rodziców
        i pyta się kiedy będą tam jechać,bo on musi coś tam K.(bratu męża)
        załatwić i chce się zabrać.
      • cygarietka Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 14:04
        Dokładnie identycznie robi moja "teściowa", bo też mieszkamy w UK. Prezenty i
        składanie życzeń nigdy nie miały miejsca, chyba,że od nas. Telefon również,
        nigdy nie zadzwonili nawet na minutęsad
    • falka32 Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 14:39
      Rozumiem, że nie chodzi o kasę, tylko o gest, prawda?
      Ten motyw z rozpakowaniem lali i zostawieniem buteleczki na inny raz to wygląda
      bardziej na buractwo, niż na czyste w formie skąpstwo, rozumiem, w czym problem.
      Wiadomo, że dziecko 2-letnie ucieszy się nawet z paczki wafelków za złotówkę
      albo baniek mydlanych za 70 groszy. Jeżeli by babcia chciała zrobić małej
      przyjemność i okazać pamięć poprzez podarunek, to i bez kasy by sobie z tym
      poradziła.
      Jeżeli nie chce lub nie uważa tego za potrzebne, to chyba jej nie nauczysz tego
      zwyczaju.
      • psychiatradeeli Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 14:54
        Tak nie chodzi o kase tylko o gest ,moja mama kupuje zabawki w
        lumpeksach i jak by tesciowa 3 razy do roku kupila tez w lumpeksie
        jakies ubranko czy zabawke nie napisala bym mojego pierwszego
        postu.Ale widze ze nie tylko ja mam taka skapa tesciowa no wiec ok
        niech sobie taka bedzie.Pozdrawiam
        • doral2 Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 15:20
          a to każdy musi mieć gest?? hmm...
          • cygarietka Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 16:03
            Doral a uważasz, że babcia nie może mieć gestu raz na jakiś czas np. raz w roku.
            Nie wiem, może to ja jakaś dziwna jestem ale dawanie upominków też sprawia
            frajdę i nie trzeba na to dużej kasy.
          • lola211 Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 16:03
            Nie, nie musi.Tyle ze wowczas bedzie odbierany jako burak i tyle.
            • doral2 Re: Moja tesciowa jest chytra? 12.11.08, 19:02
              lola211 napisała:

              > Nie, nie musi.Tyle ze wowczas bedzie odbierany jako burak i tyle..."

              ciekawe, że ta teściowa MUSI dawać prezenty bo:
              - wyjdzie na buraka
              - bo tak wypada
              - bo wszystkie babcie dają
              - bo dawanie prezentów sprawia frajdę (widać nie tej teściowej, skoro nie daje)
              - bo co ludzie powiedzą
              - bo się synowa obrazi
              - bo się zięć obrazi
              - bo synowa ma postawę roszczeniową
              - bo ksiądz z ambony wyklnie
              - bo gradobicie będzie
              - bo urok albo sraczka
              - bo coś tam innego...

              pytanie - czy ta teściowa w ogóle ma ochotę dawać te prezenty??
              dlaczego wszyscy wiecznie oczekują od niej tych prezentów?? niby z jakiej
              racji?? przymus dawania prezentów jakiś jest??

              to tej teściowej pieniądze i jej widzimisię czy da czy też nie, i nikomu nic do
              tego. da jak będzie miała na to ochotę, a nie dlatego że wypada, ze taki
              zwyczaj, że się oczekuje prezentów, albo że wyjdzie na buraka.
              najwyraźniej ma gdzieś te wszystkie argumenty i da jak będzie miała na to ochotę
              i ani dnia wcześniej.
              • falka32 Re: Moja tesciowa jest chytra? 13.11.08, 22:26
                Doral, pominęłas jedną opcję: teściowa MOŻE dawać prezenty, ŻEBY zrobić wnukowi
                przyjemność.
                I doczytaj, proszę, że nie chodzi o "szeroki gest w wydawaniu kasy" tylko o
                "miły gest wobec dziecka".
                • doral2 Re: Moja tesciowa jest chytra? 13.11.08, 23:11
                  falka32 napisała:

                  > Doral, pominęłas jedną opcję: teściowa MOŻE dawać prezenty, ŻEBY zrobić
                  wnukowi przyjemność.
                  > I doczytaj, proszę, że nie chodzi o "szeroki gest w wydawaniu kasy" tylko o
                  "miły gest wobec dziecka". "

                  nie, nie pominęłam tej opcji.
                  za to wszyscy ominęli opcję MOŻE, ALE NIE MUSI.
                  i w związku z tym przekonują wszystkich na około, że powinna. bo to taki miły
                  gest wobec dziecka.
                  po mojemu - roczny dzieciak nie ma nawet o tym pojęcia.
        • 19_sierpniowa Re: Moja tesciowa jest chytra? 12.11.08, 21:53
          > Tak nie chodzi o kase tylko o gest ,moja mama kupuje zabawki w
          > lumpeksach i jak by tesciowa 3 razy do roku kupila tez w lumpeksie
          > jakies ubranko czy zabawke nie napisala bym mojego pierwszego
          > postu.Ale widze ze nie tylko ja mam taka skapa tesciowa no wiec ok
          > niech

          to ja juz wolalabym zeby nic nie kupowala, nizby smieci do domu znosila.
    • mama-123 Re: Moja tesciowa jest chytra? 11.11.08, 15:53
      Moze troszke zbyt oszczedna, ale moze macie duzo pieniedzy,
      obdarowujecie corke zabawkami. Wydaje mi sie, ze dzieci teraz maja
      zbyt duzo zabawek, ktore albo sie niszcza, albo tez ich sie nie
      szanuje. Z tymi prezentami uwazam troszke przesady w Polsce. Sama
      napisalas, ze tesciowa sie bawi w wnuczka. Mysle tez, ze to jednak
      jest wazniejsze niz prezenty. Sprobuj dostrzec te przymioty
      tesciowej, niz brak prezentow. Nigdy nie wiadomo, moze ma dlugi,
      moze ma taki charakter. Starsze osoby czesto tak maja i nic sie nie
      poradzi.
      Moja mama wie, ze przyjezdzajac do mnie prezentow nie musi
      przywozic, wlasnie ze wzgledu na brak miejsca przy obocnej w domu
      ilosci zabawek. Mojej mamie z kolei sie nie wytlumaczy tego wlasnie.
      Starszym osobom uchodzi wiele rzeczy, bo takie sa prawa tego wieku.
      • myelegans Re: Moja tesciowa jest chytra? 12.11.08, 21:47
        Pytanie, czy to musza byc rzeczy materialne? Dzieci czasami wola
        czas i uwage jaka sie im poswieca niz tony zabawek. Maly lepiej
        pamieta meska wyprawe pod namioty z dziadkiem i tata na 4 dni
        latem, lowienie ryb i ognisko , niz to co dostal ostatnio od babci.

        usiluje pracowac nad tesciowa, ktora nei mieszka z nami, zeby nie
        przywozila za kazdym razem prezentow, bo dziecko juz ma oczekiwania.
        To ona powinna byc jego prezentem i na nia powinien czekac nie na
        prezent. Juz zostal uwarunkowany, jak na razie ona jest
        niereformowalna, pal licho. To jej relacje z wnukiem nie moje.

        To ogolnie do wszysktich babc, beda mialy takie relacje z wnukami na
        jakie sobie zasluza. i nie jest to wykladnia ilosci prezentow.
    • cathy1976 Re: Moja tesciowa jest chytra? 12.11.08, 21:30
      a Ty robisz treściowej prezenty bez okazji?
      jeśli nie, to czemu oczekujesz, że ona będzie?

      a dawanie prezentów przez babcię bez okazji to obowiązek jakiś?
      na urodziny i święta dziecko dostało prezent, więc o co się czepiasz?
      mi by do głowy nie przyszło wymagać, żeby ludzie coś mi dawali ot
      tak.

      jakaś jazda normalnie- babka daje dziecku zabawki, na urodziny,
      święta a tu jeszcze mało!
    • 19_sierpniowa Re: Moja tesciowa jest chytra? 12.11.08, 21:52
      a ty nie mozesz swojemu dziecku kupic zabawek?
      Tesciowej pieniadze, moze wydawac na co chce.
      tez jestem przeciwna zbytniej ilosci zabawek, i materializmowi ktorym sie karmi
      dzieci w tych czasach
    • luska_s Twoja Teściowa jest chytra 12.11.08, 22:29
      a część wypowiedzi powyżej podniosła mi ciśnienie. Nie o teściową tu chodzi, a o
      babcię, a babcia, która nie obdarowuje dziecka prezentami jest co najmniej
      dziwna. I nie chodzi mi tu o rozpieszczanie zabawkami z telewizyjnych reklam
      (babcie nie muszą być trendy), ale prezent, który ucieszy i babcię i dziecko,
      choćby właśnie wcześniej wspomniane bańki mydlane. Która z Was będąc babcią nie
      planuje prezentów dla wnuków? Tylko szczerze? Przecież to nienormalne. Mogą być
      prezenty mniej lub bardziej trafione, albo np. raz dżemik własnej roboty, innym
      razem zabawka wyczekiwana przez dziecko,czy taka którą upolowała babcia,
      nieważne. Czy Wam nie sprawia radości obdarowywanie bliskich? Mam ośmioletnią
      córkę i takimi prezentami jeszcze nikt jej nie rozpieścił. Od dziadków dostaje
      prezenty poniżej 30 zł, ale to one sprawiają jej dużo radości, a są to np.
      naklejki ze zwierzątkami z kioskowej serii za 2 zł(były już pieski, koniki,
      ptaki, teraz czas na kotki), kredki, kolorowanki, farby, paczka gormitti za 8zł,
      we wrześniu dostała np. przybornik na biurko - zupełnie niepraktyczny, ale
      ucieszyła się bardzo bo był z dinozaurami. Przykłady można by mnożyć i nie
      zgodzę się z tym, że na prezenty trzeba wydać kasę.
      Inna sprawa, gdy ktoś wychodzi z założenia, że prezenty rozpieszczają. Tu jednak
      autorka wątku wspomniała o tym, że teściowej niektóre prezenty wnusi wpadły w
      oko, ba, babcia się nawet nimi bawiła, więc raczej zasada o rozbestwianiu
      odpada. Było też o tym, że w jakimś tam sklepie jest za drogo, czyli jednak o
      kasę chodzi, a jak o kasę, to tak jak pisałam wcześniej...
      Nic dziwnego też w tym, że w związku z przyrostem gotówki synowa spodziewała się
      od teściowej prezentu dla córki, zdziwiłabym się, gdyby oczekiwała prezentu dla
      siebie.
      • cathy1976 Re: Twoja Teściowa jest chytra 12.11.08, 22:39
        jasne
        miłość okazuje się dając prezenty..

        nic nie wiemy ile czasu babcia spędza z wnuczką, czy się z nią bawi,
        czy ją zabiera na spacery itd.
        nie ma prezentów- teściowa jest be.
        fajne podejście
        • kropkacom Re: Twoja Teściowa jest chytra 12.11.08, 22:53
          Moja teściowa żadnemu ze swoich wnucząt nigdy nie kupiła prezentu. Nie mam
          pretensji absolutnie. Nie umie kobieta po prostu kupować zabawek i ciuszków.
          Może to brzmi śmiesznie ale to fakt. Akceptuje to bo jest w tym uczciwa smile
    • mic-hag Re: Moja tesciowa jest chytra? 13.11.08, 08:48
      witam . mam dwóch synów którzy dostali kilka razy słodycze starszy na chrzest
      nie dostał nic .najgorsze jest to że cierpi mój mąż dlatego że jego kochani
      rodzice pchają kasę w swojego synka ,brata męża który pracuje w dwóch firmach
      gdzie zarabia tyle że o takiej kasie marzy nie jedna przeciętna rodzina.a co
      lepsze teściowie dają kasę na utrzymanie obcego dziecka ponieważ ich kochany
      synuś znalazł sobie dziewczynę z dzieckiem.widzisz skarbie obce dziecko na
      naszych oczach dostaje prezenty a nasze dzieci nic.
      • kropkacom Re: Moja tesciowa jest chytra? 13.11.08, 08:54
        > widzisz skarbie obce dziecko na
        > naszych oczach dostaje prezenty a nasze dzieci nic.

        Tylko czy mamy prawo tych prezentów wymagać?
        • moofka Re: Moja tesciowa jest chytra? 13.11.08, 08:58
          kropkacom napisała:

          > > widzisz skarbie obce dziecko na
          > > naszych oczach dostaje prezenty a nasze dzieci nic.
          >
          > Tylko czy mamy prawo tych prezentów wymagać?

          prawo wymagac nie
          ale przykro byc moze
          sama z kolei na wlasne oczy widzialam, kiedy rodzona babka
          w obecnosci dwoch wnukow, braci jednemu dawala do lapki banknocik, a drugiego
          poklepala po ramionku
          moze byc przykro? jak dla mnie chamowa
          ale prawo wymagac jest, no jakby nie ma



          • kropkacom Re: Moja tesciowa jest chytra? 13.11.08, 09:00
            > w obecnosci dwoch wnukow, braci jednemu dawala do lapki banknocik, a drugiego
            > poklepala po ramionku

            No to faktycznie chore.
Pełna wersja