Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr...

12.11.08, 07:13
Teraz śmieję się ale pewnie w piątek do śmiechu mi nie będzie .
Przychodzi do nas teściowa,muszę zrobić kawke ,ciasto i kolacje.
I zawsze to tak wygląda ,że ja wymyślam jakieś smakołyki,trace na to
kupe czasu a teściowa nałoży sobie ciasto na talerzyk ,skubnie i
zostawia.Nadchodzi kolacja ,teściowa ładuje sobie na talerz ,po czym
90 składników z danej potrawy wyrzuca na bok.
Szlag mnie trafia bo tak jest zawsze.
I jak takiej dogodzić ? ???

Ps.dodam jeszcze ,że piec i gotować naprawde potrafie i wszyscy
zawsze wcinają.....
    • lubie.garfielda Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 07:29
      Czy to są odwiedziny matki twojego męża czy najaz inspekcji
      gastronomicznej?

      Odpuść sobie, widać akurat ten model po prostu lubi dziubać a nie
      jeść. A może boi się że masz trucicielskie zapędy? Może ona należy
      do osób które stawiają na tradycyjną kuchnię a ty na nowoczesną i
      zwyczajnie jej nie odpowiada twoje "wydziwianie"?
    • irmaaa Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 07:40
      Proponuję najprostszą babkę i kolację jednoskładnikowąsmile
    • chicarica Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 07:44
      Miałam kiedyś taką kumpelkę, co sobie nakładała na talerz, a potem wydziubywała
      z tego jakieś kawałki, resztę zostawiała na talerzu rozgrzebaną tak, że
      wyglądało to jak rzygi. I to autentycznie wygrzebywała takie rzeczy jak np.
      wiśnie z masy w torcie (tort rozwalony oczywiście niezjedzony), pieczarki z
      risotta itp. Normalnie mi się na pawia zbierało jak to widziałam. Na szczęście
      już u mnie nie bywa.
    • marsjanka1999 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 07:48
      proponowałabym przestać się tak przejmować, wyluzować - a wizyta stanie się
      znacznie przyjemniejsza dla wszystkich

      skoro - jak twierdzisz - zawsze tak jest, to nie wymyślaj żadnych cudów na kiju,
      które nie będą docenione

      poza tym proponuję zmianę nastawienia - dla mnie przynajmniej presja słowa
      "muszę zrobić" jest koszmarnie demobilizująca tongue_out
    • nangaparbat3 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 07:53
      Olac babę.
      Niech je co chce i ile chce, co Ci do tego.
    • marzeka1 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 08:15
      Ale dlaczego się tak przejmujesz i spinasz???? Dlaczego uważasz,że musisz jej dogodzić? Zrób proste ciasto, które nie wymaga wiele pracy + prostą sałatkę i tyle.Jeśli znowu pogrzebie i zostawi, powiedz: "szkoda, że mamie nigdy nie smakuje, inni lubią jeśc to, co zrobię",ot, cały komentarz i po sprawie.
    • dirgone Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 08:25
      Ale czy teściowa się skarży, że jej nie smakuje? Czy jakieś pretensje ma, że w
      jej gusta nie trafiasz? Bo jeśli nie, to nie rozumiem, czym tu się przejmować. A
      może chodzi o marnotrawstwo, że ty się tak narobiłaś, a jedzenie ląduje w koszu?
      Tym bardziej należy wyluzować i następnym razem zrobić coś, za czym się płakać
      nie będzie.
    • mruwa9 to po co sie spalasz? 12.11.08, 08:30
      zrob kawke, postaw na stole talerz z kanapkami, szklanke z
      paluszkami albo upiecz najzwyklejsza babke lub drozdzowke, zamiast
      miotac sie w kuchni nad wyszukanymi potrawami.
      Tez masz problemy...
    • kali_pso Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 08:33
      I jak takiej dogodzić ? ???

      A co, dogadzanie mamusi to Twój obowiązek?
    • chicarica Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 08:33
      Tak jak Ci radzą powyżej, zrób zwykłą babkę czy murzynka, talerz kanapek, a
      resztę czasu przeznacz na pomalowanie sobie paznokci i relaks przy kawce.
      Wypoczęta i zrelaksowana będziesz bardziej wyrozumiała dla dłubaniny teściowej,
      a jak Ci teściowa zarzuci że tak skromnie ją podejmujesz, to wytłumacz, że
      myślałaś że mamusia dba o linię, bo zawsze tak skubie ociupinkę jak ptaszek.
      Możesz dodać jeszcze coś o tym, że ją rozumiesz bo Ciebie też mama uczyła, że
      elegancka kobieta w towarzystwie jada symbolicznie. wink
    • batsi81 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 08:46
      Moja teściowa jak przyjeżdża do nas to zabiera ze sobą jedzenie, nawet chleb, musztarde itp. Nie tknie niczego innego, tylko to co wzięła ze sobą. Gdybym nie postawiłą na stół tego co przywiozłą to nic by nie zjadła. Ja suię tym nie przejmuję , nie obchodzi mnie to, niech sobie je co chce, ja robię obiad dla wszystkich a to czy ktoś zje czy nie to nie moja sprawa.
      • kali_pso Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 08:59
        Moja teściowa jak przyjeżdża do nas to zabiera ze sobą jedzenie,
        nawet chleb, musztarde itp



        smile)))
        Ale artystka...
    • bea.bea Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 09:12
      a po co chcesz jej dogadzać, zrobiłaś, ok..nie chce jeść ..jej sprawa...
      jak masz potrzebe zemsty, to zrób tak samo na obiedzie u niej, i dodaj, o znowu
      mamie te kotlety nie wyszły
      • maxi3 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 10:52
        bea.bea napisała:

        > a po co chcesz jej dogadzać, zrobiłaś, ok..nie chce jeść ..jej
        sprawa...
        > jak masz potrzebe zemsty, to zrób tak samo na obiedzie u niej, i
        dodaj, o znowu
        > mamie te kotlety nie wyszły


        Zabawne ale ja nigdy u niej nie byłam na obiedzie ...a mężatką
        jestem 8 lat....
    • amilos to jak będziesz z wizyta u niej 12.11.08, 09:13
      zrób tak samo, nałóż kupe jedzenia na talerz, podziubaj troszke i zostaw, moze
      zobaczy jak to wyglada ze strony gospodyni robiacej imprezę...
    • kajak75 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 09:24
      moj ojciec do takich rozdlubujacyh mowil: moze PAN /Pani jesc, juz odzalowalismywink
      • maxi3 Dzięki dziewczyny 12.11.08, 11:00
        Normalnie to miałabym ją głęboko w d..... ale to są urodzinki mojego
        dziecka więc chce aby było odświętnie.
        Sprawa wygląda tak ,że kiedyś teściowa przychodziła razem z innymi
        zaproszonymi ale jeśli urodziny wypadały w tygodniu to robiliśmy z
        wiadomych przyczyn w soboty.
        Teściowa przychodziła w dzień urodzin i w te soboty ale swoim
        zachowaniem psuła humory innym i stwierdziłam ,ze teraz wystarczy
        aby przyszła tylko w ten dzień urodzin a w sobote niech siedzi w
        domu i nie psuje imprezy.
        Jej ulubiony sposób to zaciśnięte usteczka ,zbolała mina ,zero
        rozmów oprócz wścibskiego wypytywania innych o wszystko gdy
        podsłucha rozmowe.
    • hrabina_murzyna Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 12:19
      smile Moja jeszcze lepsza. Jak do nas przyjeżdża to nawet obiad w
      garach przywozi, bo jej nic u nas nie smakuje. Ja już przywykłam,
      olałam i przestałam gotować na przyjazd teściowej. Mało tego skoro
      przywiozła to niech i sama ten obiad poda. Ja leżę i pachnęsmile Tobie
      radzę to samo.
    • asia_i_p Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 12:38
      A jesteś pewna, że ona tak złośliwie?
      Mam kuzynkę, zresztą uroczą, która zawsze tak jadła - sałatkę lekko
      rozdzielała widelcem na składniki z miną mocno sceptyczną, wyglądało
      to, jakby szukała robaka czy czegoś. Nikomu to specjalnie nie
      przeszkadzało. Inna rzecz, że ona to potem wszystko zjadała.
      W sumie to teściowej problem, czy się naje, może się odchudza?
    • malila Nie mogę zrozumieć 12.11.08, 13:12
      zaglądania ludziom do łóżka, portfela i do talerza. Po jakie chomąto
      potrzebne Ci jest wyczyszczenie talerza przez teściową? Ona nie może
      sobie zjeść tego, co lubi, w ilości, jaką lubi? Ludzie jedzą głównie
      dla siebie a nie po to, zeby zademonstrować, jak bardzo kogoś lubią
      albo jak bardzo go nie lubią. Żyje się głównie swoim życiem. Nie
      podporządkowuje się swoich zajęć, upodobań czy poglądów na kwestie
      istotne cudzej samoocenie.
      • toniesamowite Re: Nie mogę zrozumieć 12.11.08, 13:30
        ale czy tesciowa jest zaproszona na kolacje,czy po prostu
        zapowiedziala sie ze wpadnie z wizyta?? jesli to drugie, to ja
        podalabym kupne ciastka i kawe.Nie to,ze olewalabym ja...ja tak
        zawsze czestuje goscismile)nie pieke ciast na okazje odwiedzin
        kogokolwiek,nie robie obiadu,ani kolacji jesli ktos po prostu wpada
        w odwiedzinki.
        • maxi3 Re: Nie mogę zrozumieć 12.11.08, 15:31
          Teściowa przychodzi na urodziny swojej wnuczki....
          • wieczna-gosia Re: Nie mogę zrozumieć 12.11.08, 15:43
            w zwiazku z tym powinna wylizac talerzyk?

            jako czlowiek gmerajacy w ciastach (rodzynki i skorka pomaranczowa brrr), w
            daniach obiadowych (pieczarki, sliwki, cebula) oraz w salatkach (groszek
            zielony) bede okropna tesciowa smile
    • anulka0as Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 15:38
      Moze problem w tym ze zaduzo jej nakladasz, nie wiem czy stosujesz
      metode ze dajesz wszystko na stol i niech sobie sama naklada. Jesli
      chodzi o ciasto to zrob takie zeby niemogla nic wygrzebac, jak mowia
      prosta babkesmile albo postaw kupne herbatnikibig_grin a co do obiadu to moze
      zrob salatke z tych wszytskich zeczy co zawsze wyciagabig_grin jak mowisz
      ze to ma byc kolacja to lekka sałatka tez moze byc no dwu
      skladnikowa hehe ryz i kukurydza z puszki jak wydziubie cos to
      drugiego niebedzie szkoda wyzucac
      i rozumiem cie ze czujesz sie niedoceniona, ale jak ona ma taki
      charakter to nic niepomoze moze je duma niepozwala np jest
      zaskoczona ze takie dobre robisz ale nie chce tego pokazac nie
      przejmuj siewink)
      • maxi3 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 17:23
        U mnie każdy sam sobie nakłada na talerz ile chce.
        W sumie to już mi to zwisa co tam sobie zje.Mąż stwierdził ,że mam
        zrobić spagetti i się nie wysilać.
        Ostatnio wyrzucała kawałki podsmażonego fileta z kurczaka to teraz
        pewnie makaronik.

        W sumie najlepsze jest to ,że każda osoba która zamieni choć słowo z
        jej byłym mężem zostaje jej śmiertelnym wrogiem.
        Ostatnio zobaczyła na mieście matke swojej drugiej synowej z moim
        teściem jak rozmawiali (2 minuty)i już z kobietą nie rozmawia.....
        • dorianne.gray Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 17:41
          Teść to od rozwodu szczęsliwy człowiek, co nie?
        • babcia47 Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 12.11.08, 17:51
          hmm ..to może postaraj się by Ciebie zobaczyła z teściem to będziesz
          miała ją z głowy? Wydziubywanie lub okrawanie pożywienia na talerzu
          to cecha "osobnicza"a nie przypisana do teściowych (zjadam wszystko
          co sobie nałożę), ja mam tak z bardzo lubianą kuzynką..i nie wieszam
          na niej za to psów, czy ona zje z takerzyka do czysta czy wyrzucę po
          niej resztki do śmieci albo oddam psom raczej mnie "grzeje"..sprawę
          robienia nieciekawej atmosfery na Twoich przyjeciach zdaje się juz
          wczesniej rozwiązałaś i tesciowa przychodzi w innym terminie..my tak
          robiliśmy zawsze i w gronie rodzinnym urzadzaliśmy imprezy osobno,
          choćby dlatego, że niekoniecznie nasi rodzice dobrze się bawili lub
          mieli wspólne tematy z naszymi rówieśnikami, muzyki słuchali innej,
          onne poczucie humoru itd. Swobodniej mozna też było pogadać o
          sprawach typowo rodzinnych, przy których osoby obce by przeszkadzały
          lub nie powinny uczestniczyć, dzieci miały "dziadków" tylko dla
          siebie i na odwrót. Mam wrażenie, że teściowej nie lubisz z zasady i
          utrzymywanie z nią kontaktów sprawia Ci sporą przykrość, więc jak na
          poczatku postu jeszcze raz poradzę..postaraj się by Cię zobaczyła
          rozmawiajacą ze swoim exem i będzie po peoblemie lub nie pojawi sie
          u Ciebie przez długi czas
    • tol.ka Re: Czeka mnie przeprawa z teściową....brrrr... 13.11.08, 12:00
      na kolację podaj zupkę chińską a do kawki paluszki
      i tak nie zje a po co na darmo się wysilać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja