maxi3
12.11.08, 07:13
Teraz śmieję się ale pewnie w piątek do śmiechu mi nie będzie .
Przychodzi do nas teściowa,muszę zrobić kawke ,ciasto i kolacje.
I zawsze to tak wygląda ,że ja wymyślam jakieś smakołyki,trace na to
kupe czasu a teściowa nałoży sobie ciasto na talerzyk ,skubnie i
zostawia.Nadchodzi kolacja ,teściowa ładuje sobie na talerz ,po czym
90 składników z danej potrawy wyrzuca na bok.
Szlag mnie trafia bo tak jest zawsze.
I jak takiej dogodzić ? ???
Ps.dodam jeszcze ,że piec i gotować naprawde potrafie i wszyscy
zawsze wcinają.....