mamabuly
13.11.08, 00:36
Od kiedy robotę świadomie całkiem rzuciłam jest mnie, ponoć, za
dużo

Małżon właśnie z narady służbowej wrócił z kolejna sensacją.
Pomysł jest taki żeby mnie do Afryki na trzy miesiące wysłać co by
sprzedaż jego produktu przyśpieszyć. Tu akurat się zgadzam, że nie ma
lepszych odemnie, szczególnie celuję na rynkach wschodzacych
Jednak nie mógł się małżon mój powstrzymać przed komentarzem, że jak
mnie po Malaronie (to taki preparat uodporniający na malarię)
porządnie układ pokarmowy przeczysci to i umysł się przewietrzy.
Ponoć bezrobotna warjuję
No i co ja mam temu chłopu teraz zrobić?