Co znaczy dziadowac?

13.11.08, 10:59
Tak mi jakos lysawo. Ide w sobote dac prezent z okazji 18urodzin
(pisałam juz o tym).Meza nie ma a ja nie pojde sama.
Kupiłam piekna pamiatke- dyplom zamowilam bukiet z 18 roz, wlozylam
w koperte 200zł i mowie to mezowi. A ten mi mowi ze dziaduje i nie
mam robic z nas biedakow. Wkurzylam sie na niego bo wedlog mnie to
wystarczajacy prezent.

ps.
Dziewczyna zjawila sie w wtorek z zaproszeniem i informacja ze sa
przesuniete o 2dni.Nie pojde bez meza bo to on jest chrzesnym a dla
niego juz za pozno na przekladanie terminow.
    • moofka Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 11:03
      spytaj meza co to znaczy
      bo wg mnie 200 w prezencie urodzinowym to calkiem okazala kwota
      zadne dziadowanie
      • ipola Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 11:05
        No, ja to bym chciała dostać dwie stówki.
    • sebaga Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 11:06
      to może znaczyćże masz męża, który chcialby zgrywać wielkiego pana i dąc kupę
      kasy dziewczynie, która ma go w d.. Jak dla mnie panna zaprosiła Was dla kasy i
      będziecie frajerami dając ją jej. Ale to moje osobiste zdanie.
      • asiaiwona_1 Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 12:50
        Widzę, że mąż z tych "postaw się a zastaw się". Ja daję w prezencie
        tyle na ile mnie stać i nie obchodzi mnie czy to dla kogoś mało czy
        dużo...
    • mozambique Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 12:51
      a co znaczy "chrzesny"?
      • jodi20l Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 12:58
        mozambique napisała:

        > a co znaczy "chrzesny"?
        chrzesny to taki ktoś, kto nie chodzi na urodziny ale chętnie
        zagrałby wielkiego pana dając tysiaka, a co tam od razu samochód i
        wypad do afryki

        • e.logan Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 18:42
          Wow na podstawie jednego połknietego "T" oraz stwierdzenia ze nie
          mam dziadowac z 200zł stwierdziliscie ze on wielki pan.No gratuluje.
          • doral2 Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 18:56
            aa, szanowny małżonek chce przyszpanować??
            ciekawe czy nadwyżkę ponad 200 zł z własnej kieszeni wyjmie i do tego z
            przyoszczędzonych zaskórniaków?

            dziadowanie (dla mnie przynajmniej) to jest wtedy, kiedy naprawdę się ma kasę, a
            zabiera do domu na wigilię resztki z imprezy firmowej, co pracownicy nie
            zjedli...albo przynoszenie resztek z własnego wesela, w tym nadgryzione ogórki i
            zeschniętą wędlinę...
            albo obiecując komuś pokrycie kosztów wyżywienia w delegacji, kupować mu żurek
            za dwa złote.
            albo obwieszenie się złotem, zajechanie furą za słoną kasę i dawanie batonika za
            dwa zety, tłumacząc się że tak skromnie, bo się nie ma pieniędzy...

            zastaw się, a postaw się - uważam za żałosny zwyczaj... daję tyle ile mogę, nie
            muszę się tłumaczyć z tego że tyle, a nie więcej, nie będę przez to do końca
            miesiąca żyć na chińskich zupkach, ale też nie rżnę hrabianki i nie zadzieram nosa.
            bo jak hrabiankę rżnę i nocha mam do sufitu, to i daję.

            tak mi się przynajmniej wydaje. ale mogę się mylić.
            • e.logan Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 19:23
              Sens w tym ze swoje poglady co do kwoty z weryfikowalam po
              odpowiedziach na forum. 400- 500 tak planowalismy dac. Nie mamy
              klopotow finansowych ani nie musze rok predzej oszczedza. Chociaz
              wole wiedziec ze taki wydatek (dodatkowy)mnie czeka. A ona zaprosila
              nas troche na ostatnia chwile stad moje mieszane uczucia.

              Sadzilam ze 200zł to wystarczajaco on uwaza ze to za malo i mowił ze
              a)jestem skapa
              b)dziaduje.

              Ot cała zawila historia.
    • mic-hag Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 13:19
      skarbie to i tak baaaaardzo dużo liczy się pamięć a nie dawanie nie wiadomo jak
      wielkich prezentów. sory ale ja to marze o takim chrzestnym co dziaduje w ten
      sposób.jak twojemu mężowi spada z nieba to niech tobie kupi mały prezent albo
      zabierze cię na kawę .
    • sir.vimes A mnie ciekawi 13.11.08, 18:56
      mąż nie idzie bo ma coś nagrane na sobotę czy dla zasady (że za późno na
      przekładanie)?

      Nie pojde bez meza bo to on jest chrzesnym a dla
      > niego juz za pozno na przekladanie terminow.
      • e.logan Re: A mnie ciekawi 13.11.08, 19:28
        MOj maz pracuje w terenie.Urodziny wypadaja jutro.On po przekladal
        sobie terminy tak by byc w domu .I mial byc ale ona przyniosla
        zaproszenie w wtorek ze zaprasza na sobote. No i zonk bo w sobote
        rano to on juz jest umowiony na 16 w Krakowie i nie ma mozliwosci
        przelozyc.
        • sir.vimes Re: A mnie ciekawi 13.11.08, 19:40
          Aha.

          IMO 200 zł i piękne róże to ładny prezent. Ale może oni maja w rodzinie zwyczaj
          jakoś "wyposażać" na 18 urodziny? Dokładać się do przyszłej nauki, czy
          samochodu, czy mebli, czy czegokolwiek?
          No ale niejasne dla mnie czemu mąż sam nie zaplanował prezentu...
          • e.logan Re: A mnie ciekawi 13.11.08, 19:49
            smile)

            Planowanie prezentu, nie rozumiem dlaczego mialby SAM to
            planowac.Mamy wspolny budzet.Owszem rozmawialismy o tym ale nie
            ustalilismy nic precyzyjnie .Ot dyskusja Monika ma trzeba cos kupic,
            dac.A PO 2 to moja dzialka w naszej rodzinie.Pamietanie o datach o
            tym co kto ma ktorego nie stanowi dla mnie problemu.

            Myslalam ze te 200zł to wystarczajaco .On uwazal inaczej .I chcialam
            poznac wasze zdanie .
            • sir.vimes Re: A mnie ciekawi 14.11.08, 08:45
              Jeżeli w rodzinie męża są szczególne zwyczaje dotyczące osiemnastek lepiej
              byłoby gdyby poinformował cię o tym i zaplanował zgodnie z tymi zwyczajami,
              nieprawdaż?

              A wychodzi na to, ze mimo wszystko jakieś zwyczaje są - bo "Monice coś kupić"
              oznaczać by mogło równie dobrze książkę za 40 zł lub szlafrok za 100zł a jak
              widać mąż jakąś konkretną, większą sumę miał na myśli od początku...

              Tak BTW - znałam laskę w której rodzinie kupowało się na 18 bieliznę "dorosłą"
              czyli bardziej sexy. Drogą. Nie wiem czy nie byłabym skrępowana gdybym dostała
              srebrny stanik od chrzestnegowink Różne ludzie mają pomysły na 18.
    • burza4 Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 20:05
      Dla równowagi - w wielu weselnych watkach mowa o dawaniu na prezent kwoty 200-300 zł.
      Jak dla mnie - na 18tkę kogos, z kim praktycznie nie macie kontaktu to i tak za dużo.
    • volta2 Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 20:18
      my byliśmy zaproszeni zdaje się, że w niedzielę-sobotę na następną
      sobotę na 18-tkę, tak też dlatego raczej, że wypada(choć mąż nie
      jest chrzestnym)
      poszłam sama, bo dzieci i mąż się rozchorowali - nie kupiłam
      kwiatów, bo to chłopak i tak jakoś zapomniałam w biegu o tych
      kwiatach, na prezent dałam bon z empiku w wysokości złotych 100.
      do biednych nie należymy, ale nie uważam, by z tej okazji należało
      się więcej.
      i teksty, że daję na tyle ile mnie stać, są z lekka bez sensu...
      bo w sumie mogłabym dać bez bólu 500 zł czy nawet 1000. pytanie, po
      co miałabym to robić?
      • baba06 Re: Co znaczy dziadowac? 13.11.08, 20:33
        " Chociaz wole wiedziec ze taki wydatek (dodatkowy)mnie czeka. A ona zaprosila
        nas troche na ostatnia chwile stad moje mieszane uczucia."


        - 18 urodziny nie wypadają raczej niespodziewaniesmile
    • lubie.garfielda Re: Co znaczy dziadowac? 14.11.08, 00:28
      Sądzę, że mąż po prostu się wkurzył że go impreza ominie to się po
      prostu na tobie odgrywa. Bo skoro to ON jest chrzestnym to ty w
      ogóle idąc na na przyjęcie BEZ NIEGO jesteś beee. I tu nie chodzi o
      kwotę w kopercie czy kwiaty tylko robienie "cyrku" (czyli delegacja
      bez najważniejszej osoby).
      Tak to mi wygląda.
    • mika_p Re: Co znaczy dziadowac? 14.11.08, 01:09
      Nie idź, nie idź, jeszcze se dziewczyna pomysli, że ktos o niej pamiętał i
      chciał jej sprawić przyjemność.
      • asiaiwona_1 Re: Co znaczy dziadowac? 14.11.08, 08:42
        volta2 napisała: "i teksty, że daję na tyle ile mnie stać, są z
        lekka bez sensu... bo w sumie mogłabym dać bez bólu 500 zł czy nawet
        1000. pytanie, po co miałabym to robić?"

        Ja napisałam, że daję tyle na ile mnie stać. Fakt, nie
        doprecyzowałam, że kwota musi być adekwatna do sytuacji. Tzn. jeśli
        byłabym w sytuacji autorki wątku i miała taką chrześnicę, co nawet
        dzień dobry nie powie to też nia dałabym dużej kwoty, mimo, że było
        by mnie na to stać. Miałam na myśli "normalną" sytuację rodzinną. I
        tak, np. 11 lat temu zostałam chrzestną córki mojej siostry. I
        ponieważ wtedy byłam tylko studentką bez pracy nie dałam w prezencie
        nic. Ale gdy rok temu mój mąż został chrzestnym drugiej córki tej
        samej mojej siostry mogliśmy dać kilka stówek, bo po prostu na tyle
        było nas stać. I nigdy nie było żadngo problemu, że nic nie dałam
        bądź dałam za mało. Autorka wątku w innym wątku opisała dokładniej
        sytuację i na tej podstawie wyrażam swoją opinię, że te 2 stówy to
        zdecydowanie wystarczająco, a nawet jestem skłonna powiedieć, że za
        dużo. I ciekawa jestem, czy po tych urodzinach ona dalej będzie
        omijać was wzrokiem i nie będzie mówiła dzień dobry? A na przyjęciu
        urodzinowym będzie mówić ciociu, wujku? Moim zdaniem obłuda. I tak
        teraz sobie myślę, żę chyba wogóle nie poszłabym na te przyjęcie i
        po prostu wysłała kartę z życzeniami.
        • aguskin Re: Co znaczy dziadowac? 14.11.08, 08:51
          dla mnie jak chrzestny małemu na chrzest dał używany łańcuszek z
          popsutym zapięciem, i tu chyba nie ma znaczenia jego sytuacja
          materialna, to jest nieprzyjemne, ale mały jest mały i nie kuma,
          a ja staram sie o tym nie myśleć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja