e.logan
13.11.08, 10:59
Tak mi jakos lysawo. Ide w sobote dac prezent z okazji 18urodzin
(pisałam juz o tym).Meza nie ma a ja nie pojde sama.
Kupiłam piekna pamiatke- dyplom zamowilam bukiet z 18 roz, wlozylam
w koperte 200zł i mowie to mezowi. A ten mi mowi ze dziaduje i nie
mam robic z nas biedakow. Wkurzylam sie na niego bo wedlog mnie to
wystarczajacy prezent.
ps.
Dziewczyna zjawila sie w wtorek z zaproszeniem i informacja ze sa
przesuniete o 2dni.Nie pojde bez meza bo to on jest chrzesnym a dla
niego juz za pozno na przekladanie terminow.