soemi
14.11.08, 17:20
Poprosiłam męża by wracając z córką od lekarza wstąpił do sklepu z art.
dziecięcymi i kupił nosidło. Wstąpił a i owszem, kupił i przyjechał do domu.
wyrzucał ( i tu już się nie powstrzymam) baran kwadratowy potwierdzenie
zapłaty kartą za owe nosidło, zerknęłam i coś za dużo jedynek było w kwocie do
zapłaty, przyjrzałam się a idiota potwierdził 1115 zł za to cholerne nosidło.
jakim idiotą trzeba być żeby nie patrzeć jaka kwota jest wbita na terminalu. a
prosiłam kretyna żeby nie płacił owa kartą która zapłacił, bo druga mu nie
przechodziła-i debil nie domyślił się dlaczego mu karta nie przechodzi tylko
wyciągną taką co przepuściła tą chorą kwotę.
a najgorzej boli mnie że frajer nie myśli! nie patrzy co k....a robi!
i nie jest ostatnią sierotą bo zajmuje dość wysokie stanowisko a jeśli chodzi
o sprawy związane z domem i nasze finanse to fajfus kompletnie nie myśli co
robi. Idiota!!! już nie mam słów!
a i jeszcze wziął od lekarza kartkę ale co na niej lekarz nabazgrał to już nie
doczytał i teraz o jasny aniele domyśl się jak leczyć dziecko
Kretyn k...a skończony.
i dziękuję