starapokrzywa
17.11.08, 22:15
Witam!
Piszę,a emcje jeszcze we mnie się burzą!
Jadę na szkolenie, przystanek po moim wsiada babka, na oko 55l., wchodzi i pierwsze co-kieruje się do mnie i mówi: "chcę usiąść", i powiedziała to takim tonem, że odparowałam: "Chcę zobaczyć Pani skasowany bilet" (wiedzą że owego nie ma),dama na to : "ma Pani legitymację kontrolerską?","Może i nie mam,ale mam bilet i zapłaciłam za to miejsce!".Ja jestem grzeczną osobą, ale nie lubię takiego traktowania!Po prostu wkurzyła mnie ta baba!
Po dwóch przystankach i tak wychodziła,a ja jadę prawie że 45 min!
Czy powinnam ustępować wiedząc że nie mają biletu?Przecież kupując bilet-serio czuję że mam większe prawo do wyboru usiąść czy postać.
Może to głupie,ale powiedzcie mi jak Wy się widzicie w takiej sytuacji?
Pozdr.