18_lipcowa1
18.11.08, 11:17
Nie wiem czy slyszalyscie bo na forum nic o tym nie bylo.
Ja sie dowiedzialam w pracy bo zbierno podpisy pod petycja ...
Ale od poczatku.
W Londynie zdaje sie, bylo sobie dziecko. Kilkunastomiesieczne,
nazwano je w gazetach Baby P. Dziecko to bylo maltretowane, bite
przez swoich rodzicow albo opiekunow- tego nie wiem. Matka na pewno,
z tego co slyszalam biologiczny ojciec nie byl zamieszany.
Bylo 60 - tak szescdziesiat razy odwiedzane przez pracowikow opieki
spolecznej, urzedow oraz ogladane przez lekarzy.
Nikt nie zauwazyl sincow, sladow, tego ze mialo zlamany kregoslup,
zebra.
Tragiczne co?
I wlasnie tak sie dowiedzialam, zbierali u mnie w pracy podpisy -
byl wielki apel o zwolnienie tychze lekarzy i pracownikow opieki, o
zakaz pracy dla nich z jakimikolwiek dziecmi.