Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka

19.11.08, 11:10
Trochę mnie wczoraj poniosło za sprawą jednej mamusi, chociaż sama
nie wiem, jak bym na jej miejscu zareagowała, z drugiej strony....
zdenerwowała mnie.
Pojechałam z moim 5,5 latkiem na salę zabaw. Chyba największą w
Warszawie. dzieci było jednak bardzo malo, może 8 w danej chwili.
Siedziałam przy sttoliku co jakiś czas "rzucając okiem" na syna. I w
pewnym momencie widzę, jak jakaś babka trzyma mojego syna w pól i
coś mu perswaduje, on kiepsko słucha ( ale widzę, że jest
zdenerwowany, ma autyzm i nie lubi, jak ktoś obcy go dotyka ) a obok
nich dwie dziewczynki, mmniej więcej w jego wieku. Myślę sobie: o,
pewnie którąś dziewczynkę albo walnął, albo jej coś zabrał. Zanim
podeszłam, mamuśka sobie poszła. Podchodze do syna i pytam: udezyleś
dziewczynkę? odpowiada, że tak. Pytam, dlaczego, on na to, że
rzucała w niego piłeczkami. Tłumaczę, że bić nie wolno, bo pójdziemy
sobie, że ma uważać itp. Pytam: przeprosiłeś? Tak. Mowię: to idż
jeszcze raz przeproś. I widziałam, że poszedł. Koniec, uważałam
sprawę za zamknietą, szczególnie, że mały raczej dzieci nie bije,
chyba że sprowokowany.
Po jakimś czasie baba do mnie podchodzi i pyta, czy ja jestem mamą
owego chłopca. I mówi mi, ze " pani syn poddusił moją córkę" i
mówi, że powinnam go nauczyć przepraszania i grzeczności a mała jej
wtóruje: mógł mnie zranić! Trochę wkurzona odpowiadam, że przecież
nic się nie stało, syn przeprosił i widzę, że dziecku nic nie jest.
( nigdy się nie tłumaczę, że chory czy nie chory, szczegolnie, że
syn zasady zachowania się zna i generalnie przestrzega, a jeśli
chodzi o zwroty grzecznościowe to ma wręcz obsesję na tym punksie i
przeprasza, nawet gdy to jego ktoś walnie ) Ona na to, że nie
przeprosił. Ja na to, że powiedział, że przeprosił i ja mu wierzę. A
ona, że jestem agresywna i że nie dziwi się po agresji dziecka po
takiej matce. Dobrze zdenerwowana stwiedziłam, że jej dziecko
żyje ,nic mu nie jest , sprawę uważam za zamkniętą i nie życzę sobie
uwag ani pod adresem zachowania dziecka ani pod moim. Znowu
usłyszałam, że jestem agresywna,( i walnęłam,że jak ja agresywna to
ona beszczelna ) dziecko źle wychowane a ona nie będzie ze mną
dyskutować ( na co zreszą odetchnęłam z ulgą ) i odeszła, sycząc do
koleżanki, jakie ze mnie chamstwo.
Nie bronię dziecka - źle zrobiło bijąc inne. Ale... w takich
skupiskach dzieci nie raz coś sobie wyrywają czy biją się ( bo w to,
że syn dusił dziewczynkę jakoś nie wierzę ). Uważam też, że
zareagowałam prawidłowo: zwróciłam synkowi uwagę, zresztą potem już
do tej dziewczynki nawet nie podchodził. A mamuśką nadal uważam za
nadgorliwą, złośliwą i myślę, że koniewcznie chciała się popisać...
    • lola211 Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 11:21
      Skoro twoje dziecko jrest w stanie uderzyc inne, to po prostu go
      pilnuj, a nie zakladaj, ze inni klamia, a tak w ogole to nic sie nie
      stalo.Ano stalo sie widocznie.
      Nie wszystkie dzieci bija, popychaja inne, wiec nie jest to norma,
      na ktora w ogole nie ma co zwracac uwagi.
    • zebra12 Dobrze postapiłaś 19.11.08, 11:22
      Nie widzę powodu, dla którego ta mamusia przyszła do Ciebie. Syn
      przeprosił? Przeprosił. Dał jej spokój? Dał. No to po co jeszcze
      zawracała głowę? Ja zwykle zwracam uwagę dziecku, które napastuej
      moje, ale do matki podeszłabym tylko, gdyby moja rozmowa z dzieckiem
      była nieefektywna.
      • id.kulka Re: Dobrze postapiłaś 19.11.08, 11:25
        Gdybym wiedziała, że moje dziecko może kogoś grzmotnąć, to jednak
        miałabym je na oku. Zresztą tak czy siak mam, bo ma 3 lata i czasem
        głupie pomysły.
        Pyskówek szczerze nie znoszę, a gdy się w nie włącza dziecko, to już
        w ogóle porażka...
    • moofka Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 11:25
      nie dziwie co sie
      tez bym sie wkurzyla
      a jezeli juz doszlo do konfrontacji to nalezalo i dziewczynce kazac go
      przeprosic za rzucanie pileczkami
      w konflikcie dzieci rzadko kiedy winna jest jedna strona
    • myga [...] 19.11.08, 11:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • liwilla1 Re: chwila, chwila 19.11.08, 15:51
        wg relacji syna to dziewczynka byla prowodyrka konfliktu, po ką cholere rzucala
        w niego pileczkami? fakt, ze matka powinna pilnowac swojego synka tak czy siak,
        wiedzac, ze zdarza mu sie trzepnac inne dziecko (konia z rzedem rodzicowi,
        ktorego dziecko NIGDY nie naduzylo sily wzgledem rowiesnikow), ale uwazam, ze
        mala tez powinna przeprosic.
    • dido_dido Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 11:33
      Sama przyznajesz, że nie widziałaś zajścia. To, że syn wcześniej
      czegoś nie robił nie oznacza, że właśnie wtedy tego nie zrobił.
      Być moze tamta kobieta też przesadziła. Moim zdaniem, skoro nie
      widziałaś co się stało to nie powinnaś tak się goraczkować.
    • pola.cocci Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 11:38
      A czyje dziecko jest na tyle idealne ze "nie jesst w stanie drugiego
      uderzyc"??? Dzieci sa nieprzewidywalne i kazdego moze coz
      wyprowadzic z rownowagi i wtedy potrafi uderzyc pod wplywem emocji,
      chocby na codzien bylo aniolkiem. Dzieci bawiace sie same rzadko
      bawia sie w calkowitej zgodzie i konflikty nalezy lagodzic, a nie
      obrzucac sie wzajemnie pretensjami - jaki dajemy im wtedy przyklad???
      • lola211 Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 12:08
        > A czyje dziecko jest na tyle idealne ze "nie jesst w stanie
        drugiego
        > uderzyc"???

        Np. moje.Ma 10 lat i ani jednego takiego wystepku na swoim
        koncie.Nieprawda jest, ze bicie, awantury dzieciece to norma.Sa
        jednostki agresywne i takie, ktore w inny sposob rozwiazuja problemy.
        Uderzenie dziecka, szarpniecie, duszenie, itp musi zostac
        napietnowane i koniec.
        Mama tej dziewczynki zareagowala, zas mama chlopca wyszla z
        zalozenia, ze przeciwZ nic takiego sie nie stalo.No to swietnie-
        znaczy sie, ze dopoki nie ma ofiar w ludziach, wszystko gra?
        • pola.cocci Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 12:17
          lola211 napisała:

          > Np. moje.Ma 10 lat i ani jednego takiego wystepku na swoim
          > koncie.Nieprawda jest, ze bicie, awantury dzieciece to norma.Sa
          > jednostki agresywne i takie, ktore w inny sposob rozwiazuja
          problemy.

          No to gratuluje, jestes niewatpliwie idealna matka skoro dochowalas
          sie tak idealnego potomka. A wg. mnie dzieci to sa dzieci, a
          nie "jednostki" i nie da sie ich ustawic tak jak by nam sie to
          podobalo, bo sa nieprzewidywalne w swoich reakcjach i czesto
          niezrozumiale.

          > Uderzenie dziecka, szarpniecie, duszenie, itp musi zostac
          > napietnowane i koniec.
          > Mama tej dziewczynki zareagowala, zas mama chlopca wyszla z
          > zalozenia, ze przeciwZ nic takiego sie nie stalo.No to swietnie-
          > znaczy sie, ze dopoki nie ma ofiar w ludziach, wszystko gra?
          >
          A mama tej dziewczynki mam nadzieje zareagowala tez na to ze tamta
          rzuca w dzieci pileczkami. No i przeciez mama chlopca tez
          zareagowala, wyraznie o tym pisze.
          • lola211 Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 12:36
            jestes niewatpliwie idealna matka skoro dochowalas
            > sie tak idealnego potomka.

            O, nie wiedzialam, ze brak agresji to ideał..Ale jesli tak, to
            faktycznie - obie jestesmy idealne.Niech ci bedzie.

            bo sa nieprzewidywalne w swoich reakcjach i czesto
            > niezrozumiale

            I dlatego nalezy wlasnego dziecka PILNOWAC.A takie, ktore maja
            sklonnosc do agresywnych zachowan w dwojnasób, zamiast poprzestac
            na "rzucaniu okiem".

            > rzuca w dzieci pileczkami

            Matka dziewczynki powinna zwrócic dziecku uwage.Moze to wlasnie
            zrobila,czego matka chlopca nie wie, bo w ogole nie miala o calym
            zajsciu pojecia.


            ----------------------------------------------

            www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
            • lubie.garfielda Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 13:49
              Naprawdę sądzisz, że "agresywnego" dzieciaka wystarczy pilnować? Kobito! To
              chyba to twoje jest naprawdę krynicą spokoju bo nie wiesz co mówisz! Jak
              dzieciak ma takie zapędy to możesz go trzymać za jedną rękę a od drugą wsadzi
              komuś do oka!
              • gryzelda71 Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 14:00
                lubie.garfielda napisała:

                > Jak dzieciak ma takie zapędy to możesz go trzymać za jedną rękę a od drugą
                wsadzi komuś do oka!

                Ale jak go pilnujesz,to tylko jedną wsadzi,nie dwie.
                • id.kulka Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 14:04
                  gryzelda71 napisała:

                  > lubie.garfielda napisała:
                  >
                  > > Jak dzieciak ma takie zapędy to możesz go trzymać za jedną rękę
                  a od drug
                  > ą
                  > wsadzi komuś do oka!
                  >
                  > Ale jak go pilnujesz,to tylko jedną wsadzi,nie dwie.

                  big_grin
                  • agnieszkatk Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 17:39
                    Nie da się dziecka pilnowac cały czas. Jak bym chciała mieć go
                    ciągne na oku to bym co najwyżej mogła w ogóle nie pójśc. W sali
                    zabaw ( ogromnej ) nawet jesli zobaczę, że coś się dzieje to zanim
                    wbiegnę na "trzecie piętro" zabawki to i tak będzie po wszystkim.
              • id.kulka Tak sobie jeszcze myślę... 19.11.08, 14:03
                .. że rzucanie piłeczkami rzucaniu piłeczkami nierównewinkBywa
                złośliwe i agresywne, bywa, że to taka delikatna zaczepka -
                zaproszenie do zabawy. Moje dziecko nie raz zostało obrzucone
                piłeczkami, ale właśnie w sposób rozrywkowy, nie agresywny. Twój
                synek ma autyzm, więc pewnie może nadwrażliwie reagować na pewne
                sytuacje, ale przecież tego matka dziewczynki ani tym bardziej sama
                dziewczynka, nie mogły wiedzieć.
                Prawda jest taka, że nie wiesz, jak było smile Być może mała nawalała
                w Twoje dziecko kulkami, on ją szturchnął, a mama dziewczynki
                zrobiła aferę, mimo przeprosin. A może dziewczynka rzuciła piłeczkę
                w kierunku Twojego dziecka, a on ją z lekka poddusił wink
                Według mnie wniosek jest jeden: patrzeć, co się dzieje, bo potem, w
                razie konfrontacji, wiesz, co zaszło i nikt Ci byle bzdury nie
                wmówi. A tak wyjęłaś sobie wszystkie argumenty z ręki i w zasadzie
                trzeba było przeprosić i zakończyć dyskusję.
                • agnieszkatk Re: Tak sobie jeszcze myślę... 19.11.08, 17:35
                  fakt, nie wiem, jak bylo i nie dowiem się, bo mi maly nie umie
                  powiedziec. Dlatego z gory zakładam, że jest winny, ma przeprosić i
                  więcej tak nie robić - jesli nie rozumie, że zrobił źle ( a często
                  nie rozumie ) to rozumie, że jesli zrobi daną rzecz jeszcze raz
                  wyjdzie z sali zabaw.

                  Ni emogę patrzeć na niego cały czas: sala zabaw jest bardzo duża,
                  zabawki piętrowe i czesto dzieci po prostu nie widac.

                  A przepraszać? na rany, za co??
      • sanna.i Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 15:39

        > A czyje dziecko jest na tyle idealne ze "nie jesst w stanie drugiego
        > uderzyc"???

        Moje.Może nie idealne,ale strasznie pokojowe wobec ludzi i świata.Jeśli już ktoś
        obrywa,to on niestety,ale pracujemy nad tym intensywnie...
        Generalnie z moich obserwacji na placach zabaw, zajęciach dla dzieci wynika,że
        są dzieci z wyraźną tendencją do agresji i te spokojne.Kwestia temperamentu i
        pewnie stylu wychowania (bądź braku wychowania).
        • lubie.garfielda Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 16:01
          >Kwestia temperamentu i pewnie stylu wychowania (bądź braku wychowania).

          Przede wszystkim temperamentu. No chyba że za "wychowanie" się uważa przełożenie
          dzieciaka przez kolano (bo taką radę na poskromienie żywego i rzutkiego dwulatka
          usłyszała moja znajoma). Chociaż szczerze się przyznam, że mnie by już dawno
          nerwy puściły...

          Chociaż często agresja bywa wynikiem rozpuszczenia.
        • myga [...] 19.11.08, 16:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • sanna.i Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 18:12
            No mój też taki jest-spory i silny,a jednak bierny,kiedy ktoś go zaczepia. Przez
            jakiś czas było ok,nauczył się mówić: nie zaczepiaj mnie.
            A teraz znów...Echhhh,martwię się o to małe cielątko wink
          • dzoaann Myga, Sanna:) 19.11.08, 19:39
            mamy tego samego syna;P
            moj tez duzy, silny i gapa. Nigdy na nikogo reki nie podniesie. tez trzeba go
            uczyc sie bronic- czasem chcialabym, zeby w jakiejś konfliktowej sytuacji
            potrafil oddac.
            • myga [...] 19.11.08, 19:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • czarnataka Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 11:56
      ,,mógł mnie zranić"- ten tekst mnie rozbawił.
      nie cierpię takich małych mądralińskich dziewczynek, które an
      dodatek się wtrącają w rozmowę 2 starszych osób. jaka matka taka
      córkatongue_out
      a uważam, że tak jak zrobiłaś jest oksmile
    • e.logan Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 12:07
      To dam wam inny przyklad z takiego placu zabaw. Mam dwoch
      synow.Dzieli ich 4lata. No i poszli na taki plac zabaw.Siedzialam z
      boku i patrzylam jak sie bawia.Na placu 4dzieci. JEDNO Z DZIECI
      WYRYWA DRZWICZKI Z DOMKU.
      • e.logan Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 12:16
        Sorki za szybko mi sie kliknelo.

        I chlopiec tymi drzwiczkami bez powodu , uderza moje mlodsze
        dziecko. Ten sie odsowa ale agresor upodobal go sobie i goni z tymi
        drzwiczkami. Cala sytuacje asekuruje starszy syn nie pozwalajac bic
        mlodszego ale sam obrywa. Niby nie mocno ale co on chlopiec do
        bicie.A jego matka z boku lekko wola.. Kubuś nie wolno...
        No i co zwracacie matce uwage by uspokoila syna/zabrala go jesli nie
        daje rady czy milczycie?
        • mamabuly Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 12:25
          Drę sie na cały głos żeby dzieciaka uspokoić, a jak matka nie reaguje
          to jeszcze na agresora krrzyczę!!!

          A do autorki tekstu, jeżeli mały przeprosił, a ty jesteś tego pewna
          to sprawa załatwiona.

          Natomiast co do aggresji dzieci no to jednak "jest ssprawa" trzeba
          ostro zwrócic uwagę na takie zachowanie.

          Natomiast jeżeli tamta matka uwazała, że sprawa jednak jest, to ja
          bym jej wysłuchała i przeposiła jeszcze raz. Po co się jeszcze
          awanturowac, babsko zadowolone dało by ci spokój i po sprawie.

          pozdrawiamsmile
    • mearuless rozumiem ciebie i tamta pania tez:) 19.11.08, 12:16
      masz prawo sie wsciekac, jesli jestes pewna ze twoj syn byl sprowokowany a
      nastepnie nieslusznie posadzony o przemoc.


      tylko , ze ja tez naleze do tych co ida zwrocic rodzicielce uwage gdy jej
      dziecko leje mojesmile
      kiedys moja mlodsza szla przywitac sie z kolega i zamiast "czesc" dostala w glowe.
      wkurzylam sie ,zlapalam dzieciaka za reke i powiedzialam ze nie wolno bic mojej
      corki a nastepnie poszlam do odwroconej tylem matki.
      mama byla bardzo zdziwiona ze -jej syn uderzyl<toz to aniol nie chlopiec>
      dobrze ze bylo tam wielu rodzicow, ktorzy wytlumaczyli pani w jakiej jest
      niewiedzy....

      a ty sie nie denerwuj, nic sie strasznego nie stalo-oboje zyja i maja sie
      dobrze. zob sobie herbate i .................ku.....wa moja corka wlasnie zjada
      zupe pomidorowa chusteczka pampersasad
    • iwoniaw A komu należy w takim razie zwracać uwagę? 19.11.08, 12:31
      Zwłaszcza w sytuacji, gdy dziecko - agresor stosunkowo małe, nie dociera do
      niego za wiele ("on kiepsko słucha") a rodzic nie pilnuje.

      No wybacz, ale jak się ma agresywne dziecko, to się nie zakłada, że najwyżej
      "pewnie którąś walnął albo coś jej zabrał" i w zw. z tym NIC SIĘ NIE STAŁO, bo
      skoro tak rozumujesz, to o co właściwie masz pretensję do matki? Wszak ona NAWET
      cię ani dzieciaka nie walnęła ani nic mu nie zabrała, zgadza się? Czyli zrobiła
      dużo mniej niż sama uważasz za akceptowalne zachowania...
      • agnieszkatk Re: A komu należy w takim razie zwracać uwagę? 19.11.08, 17:29
        W tym fakt, że moje dziecko nie jest i w zasadzie nie bywa
        agresywne. Jest raczej ciche, zamknięte w sobie, bawi się samo i nie
        zaczepia innych dzieci ( swoje robi także choroba) i co więcej: nie
        klamie. Nie klamie bo nie umie, nie potrafi zmyślać, kombinować,
        chociażby powiedzenie prawy miało mieć przykre konsekwencje.

        Poza tym nie masz pojęcia, co ja uważam za akceptowalna, a co nie smile
    • alabama8 Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 12:39
      Nie przeprosił tylko powiedział, że przeprosił - różnica zasadnicza.
      Dzieci kłamią i to na potęgę - zwłaszcza w takiej stresowej
      sytuacji. Ktoś się na niego wydarł i myślisz że miał w sobie tyle
      spokoju żeby powiedzieć przepraszam? Może chciał i nie dał rady.
      Po drugie widzę tu "logikę Kalego" - a myślałam że w europie to nie
      występuje smile
      Jak Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść krowę to źle.
      Jak moje dziecko dusić i bić drugie - nie ma problema, jak ktoś bić
      i dusić moje dziecko - wielki ambaras.
      Lepiej go pilnuj skoro ma tendencje do przemocy i tyle.
      • azile.oli Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 13:27
        Jakby autorka wątku patrzyła na bawiace się dzieci,zamiast zerkać,to
        może mogłaby zapobiec całej tej sytuacji i nic by się wogóle nie
        stało.Ponieważ dokładnie nie wie,jak wyglądała rzeczywistość,to
        niestety,należało tamtą matkę przeprosić i zakończyć dyskusję.W
        zasadzie każda matka skłonna jest przyjąć,że jej dziecko mówi
        prawdę,ale nie zawsze tak jest,zwłaszcza jak dziecko jest małe i
        zrobiło coś złego.Tamta matka zapewne obserwowała sytuację cały czas
        i jednak musiała chyba później znów zobaczyć coś niepokojącego,bo
        dziwi mnie,że dopiero jakiś czas po incydencie przyszła z
        awanturą,no,chyba,że taka kłótliwa natura.A wogóle to uważam,że
        jeśli matka znajduje się w pobliżu to należy zwrócić uwagę właśnie
        jej,bo ona odpowiada za wychowanie i zachowanie swojego dziecka.
      • agnieszkatk Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 17:32
        jesli moje dziecko powiedziało, że przeprosilo, to NA PEWNO
        przeprosiło. Tak samo, jak od razu przyznało się, że walnęło
        dziewczynkę.

        Nie ma tendencji do przemocy i nie kłamie - ale najprościej
        przepisać mi "logikę kalego". poza tym w duszenie to nadal nie
        wierzę. Moje dziecko kilka razy przyszło ugryzione i poszczypane - i
        faktycznie, afery nie robiłam, bo to tylko dzieci.
    • misi24 Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 13:44
      Myślę, że mama dziewczynki ma jakiś problem..... Sama widziałaś, że syn
      przeprosił drugi raz dziewczynkę, więc jak mogła powiedzieć, że tego nie
      zrobił.Na siłę chciała zrobić aferę. Ja tam wychodzę z założenia, że każde
      dziecko ma matkę która może(powinna) je pouczać, Ty swoje zrobiłaś a mamauśka??
      Ja rzadko wtrącam się w takich sytuacjach, tak jak dzieci się kłócą, biją tak
      też szybko się godzą. Dopiero kiedy sytuacja staje się napięta wkraczam do
      akcji, ale to też rzadko bo mój mały raczej spokojny.... smile
      • lubie.garfielda Re: Zwracanie uwagi matce za zachowanie dziecka 19.11.08, 14:11
        misi24 napisała:
        > Ja rzadko wtrącam się w takich sytuacjach, tak jak dzieci się kłócą, biją tak
        > też szybko się godzą. Dopiero kiedy sytuacja staje się napięta wkraczam do
        > akcji, ale to też rzadko bo mój mały raczej spokojny.... smile

        Właśnie chciałam napisać, że wszystkie matki trzymają swoje dzieci chyba w
        klatkach kilometr od następnego dziecka. Poza szczególnymi wyjątkami małe dzieci
        zwykle się poszturchują na placach zabaw.
        Nie chodzi mi co prawda o jakieś ostre polowanie, ale takie zwykłe przepychanki.
        Pamiętam sytuację: spotkało dwóch jedynaków (jeden miał przynajmniej kuzynów
        drugi nie) i ten bez kuzynów szarpnął kolegę. Matka "agresora" już leciał
        pacyfikować syna, natomiast ojciec "ofiary" kazał jej się uspokoić bo dzieciaki
        powinny sobie same radzić...

        Jeśli nie wypuścimy dzieciaków do piaskownicy bo mogą się pobić, pobrudzić, a
        potem jeszcze nakłamać że one niewinne to później możemy się obudzić zaskoczeni,
        że nasze pierwszaki nie potrafią się znaleźć w grupie rówieśniczej. I będziemy
        srodze zaskoczeni skąd nasze "dojrzałe" i "dobrze ułożone" cudownie grzeczne
        dziecko ma problemy społeczne uncertain
        • liwilla1 Re: i to jest swietne podsumowanie 19.11.08, 15:59
          podpisuje sie rekoma i nogami.

          Liwia
          • koc-iak Re: i to jest swietne podsumowanie 19.11.08, 19:33
            Ciekawe jak by sie zachowala autorka watku ,gdyby jakies dziecko
            zaczelo dusic jej syna??
            • agnieszkatk Re: i to jest swietne podsumowanie 19.11.08, 21:42
              Wiesz co... pobiegłabym na pewno na skargę do mamusi dziecka ;p do
              tego święcie wierząc ( bo owa mama też tej sytuacji nie widziala )
              że moje dziecko było duszone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja