umasumak
28.10.03, 00:02
Wiele już wyczytałam dziwnych historii na temat karmienia piersią na naszym
forum. Spotkałam się z opinią, że karmienie naturalne to przejściowa moda,
ktoś tam twierdził, że to lenistwo ( z tym się mogę ostatecznie zgodzić bo
leniwa jestem i wolę rano wziąść dziecko do łóżka i dać cycka, niż zrywać się
i gnać do kuchni by wśród wrzasków małego glodomora przygotowywać butelkę),
ale że szkodliwe... przyznam że to mną wstrząsnęło... Podobno chodzi o ołów
zawarty w organiźmie czlowieka i który to ołów miałby przedostawać się z
mlekiem matki do organizmu dziecka. A może to prawda? Może żyjemy w jakiejś
ciemnocie i trujemy własne dzieci? Co wy na to? Acha... odrazu mówię że to
nie jest wątek na temat WYŻSZOŚCI karmienia piersią, a jedynie na temat jego
SZKODLIWOŚCI
Pozdrawiam i liczę na opinie
Uma