przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ?

21.11.08, 08:25
sprawa jest taka - corka wziela do przedszkola pare tyg temu
ksiazke. ksiazka zniknela. szukanie nic nie dalo. przebolalam -
mloda powinna bardziej pilnowac, moze gdzies wychodzili na dwor,
moze wziela, moze zgubila, trudno.

wczoraj corka znow wziela ksiazke - kazalam pilnowac. przychodze po
dziecko - ksiazki brak. szukamy, szukamy, ksiazka duza - a4, twarde
okladki, wiec dosc widoczna. nie ma. rozplynela sie. nie wychodzili
na dwor, nie chodzili po innych salach, corka ksiazki nigdzie nie
wynosila.

no i teraz juz jestem zla. bo skoro tamta do tej pory sie nie
odnalazla, to smiem przypuszczac ze ktos sobie te ksiazke po prostu
wzial. corka dostala kazanie, ze nie pilnuje (wiecej nie dam jej
ksiazek do przedskzola, a zabawki jak zgina to trudno, ale na
gubienie ksiazek nie pozwole), ale co dalej? ja chce te ksiazki
odzyskac.
stwierdzilam ze jak ksiazka sie dzis jednak nie znajdzie to napisze
kartke na drzwi ze prosze o zwrot ksiazek.
tylko teraz mam zagwozdke jak to napisac zeby bylo w miare
kulturalnie, ale tak zeby ktos (jesli ktos je wzial) to faktycznie
oddal.
nie napisze przeciez 'jesli ktos ukradl nasze ksiazki to do cholery
ma oddac'...

i jeszcze zeby nie bylo zem wstretna - rozumiem ze jakies dziecko
moglo wziac ksiazke, bo ladna, bo chcialoby taka, bo moze nie ma,
moze nie stac, no rozumiem. ale rola rodzica jest sprawic by dziecko
te ksiazke oddalo!!

przeciez nie rozplynely sie w powietrzu. jestem zla.
    • moni.ka32 Re: przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ? 21.11.08, 08:30
      prologica napisz tak:Zwracam sie z uprzejma prosba do osoby,ktora
      byc moze znalazla ksiazke{taka a taka]Corka przez nieuwage
      pozostawila ksiazke w przedszkolu i bardzo rozpacza.Z gory bardzo
      dziekuje.Wiecej niedawaj malej nic do przedszkola.
    • dlania Re: przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ? 21.11.08, 08:33
      Napisz "zaginęła książka" itd., a na końcu "znalazcy będę bardzo
      wdzięczna".

      Brzmi zgoła inaczej niż: "ukradziono ksiązkę" i "złodziejowi
      przetrące kości"wink
      • dlania Re: przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ? 21.11.08, 08:35
        Inna sprawa, że rzeczy pozostawiana w przedszkolu mają tendencję do
        znajdowania się po dłuzszym czasie. Moja córka znalazła pluszowego
        psa po roku, a czapkę po 2 miesiącach. Ulubionego płaszczyka z
        kaczuszkami do dziś nie znalazła;-(
    • pade Re: przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ? 21.11.08, 08:36
      Wiesz, ja wszystkie rzeczy które daję córce do przedszkola podpisuję
      markerem, książki też, długopisem, tylko w mało widocznym miejscu.
      I dzięki temu odzyskałam piżamkę córcismile Też napisałam karteczkę na
      drzwiach sali: proszę o zwrot rożówej piżamki, w serduszka, na
      wzrost taki a taki. Po dwóch tygodniach się znalazła, do tej pory
      nie wiadomo kto ją wziął. Ale ja po prostu nie odpuszczałam,pytałam
      o nią prawie codzienniesmile
      • prologica Re: przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ? 21.11.08, 08:45
        no ja tez nie odpuszcze, zwlaszcza ze lubie te ksiazki i corka
        tez...

        dzieki dziewczyny za propozycje, cos z tego sklece na spokojnie.
        • asiaiwona_1 Re: przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ? 21.11.08, 08:51
          Jeszcze może "dla znalazcy słodki upominek". No i faktycznie możesz
          dać czekoladę. Tylko jeżeli ktoś celowo ukradł tą książkę, to może
          potem mieć sposób na wycyganianie czekolad, bo będzie nadal to
          robił, ale po to, żeby jako "uczciwy" znalazca dostac czekoladę.
    • osa551 Re: przedszkole - kradziez? jak sie upomniec ? 21.11.08, 09:35
      Córka jest w 3 grupie, ostatnio znalazłam bluzkę, która zginęła na początku
      drugiej grupy, czyli w wrześniu 2007.

      Znalazł się też stój gimnastyczny, który zginął na wiosnę i o który pytałam w
      czerwcu. Panie przetrząsały jakąś zapomnianą skrzynię i wyjęły ubrania na szafki.

      Książka nigdy córce nie zginęła mimo tego, że nosi do przedszkola książki co
      najmniej raz w tygodniu. Zabawka żadna też. Po prostu upierdliwie pytaj panie,
      czy ktoś nie znalazł. Karkę możesz powiesić następującą:

      "Zrozpaczona Zuzia szuka swoich książek: ............ Znalazcy bardzo dziękujemy"
Pełna wersja