Kasy dla mężów kobiet ciężarnych?

21.11.08, 13:32
Te kasy są dla kobiet w ciąży i dla osób niepełnosprawnych, a nie dla rodzin kobiet w ciąży! Czy mężowie kobiet w ciąży są niepełnosprawni? A może to kaleki (chyba życiowe). Przecież ta kobieta może sobie usiąść i poczekać, a mąż może stać w kolejce. To właśnie mężowie często najgłośniej krzyczą upominając się o ten przywilej. Swoją drogą zawsze mnie to zastanawia, że można godzinami chodzić po sklepie, a 10 minut w kolejce to już wieczność. Jestem matką dwójki dzieci i będąc w ciąży na zakupy do marketów chodziłam sporadycznie. Nigdy też nie korzystałam z przywilejów ciężarnych, choć nie zawsze dobrze się czułam; może dlatego, że ciąża była dla mnie czymś cudownym, a nie wielkim, koniecznym ciężarem.
    • moofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:34
      Nigdy też nie korz
      > ystałam z przywilejów ciężarnych, choć nie zawsze dobrze się czułam; może dlate
      > go, że ciąża była dla mnie czymś cudownym, a nie wielkim, koniecznym ciężarem.

      i zal ci ze ktoras z korzysta?
      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:40
        moofka napisała:

        > Nigdy też nie korz
        > > ystałam z przywilejów ciężarnych, choć nie zawsze dobrze się czułam; może
        > dlate
        > > go, że ciąża była dla mnie czymś cudownym, a nie wielkim, koniecznym cięż
        > arem.
        >
        > i zal ci ze ktoras z korzysta?
        Nie nie żal mi, że któraś SKORZYSTAŁA, tylko nie mogę patrzeć na cwaniaków
        • moofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:42
          > Nie nie żal mi, że któraś SKORZYSTAŁA, tylko nie mogę patrzeć na cwaniaków

          cwaniak to ten, ktory prosi o przywilej dla ciezarnej zony?

          nieśle
          patrz w inna strone
          • ciociacesia albo zamknij oczy :P 21.11.08, 13:51

          • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:26
            moofka napisała:

            > > Nie nie żal mi, że któraś SKORZYSTAŁA, tylko nie mogę patrzeć na cwaniakó
            > w
            >
            > cwaniak to ten, ktory prosi o przywilej dla ciezarnej zony?

            Tyko czy na pewno prosi dla żony, a nie dla siebie? Ty możesz usiąść i poczekać a tatuś może stać jak wszyscy...
            >
            > nieśle
            > patrz w inna strone
        • deodyma Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 21:14
          ja tez nie korzystalam z zadnych przywilejow, nie lazilam po marketech bo tego
          zreszta nie lubie, stalam w kolejkach... a jesli ktoras ciezrna dopomina sie
          swoich praw, to i co z tego? ja z tym problemu nie mamsmile
    • przeciwcialo Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:35
      Czasem maz niezbędny jak wózek wielki i pełny a spory brzuch pod
      nosem. W ciąży pchac ciężary jest mało fajnie tym bardziej że wózki
      sklepowe sterownosć maja kiepską.
      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:39
        przeciwcialo napisała:

        > Czasem maz niezbędny jak wózek wielki i pełny a spory brzuch pod
        > nosem. W ciąży pchac ciężary jest mało fajnie tym bardziej że wózki
        > sklepowe sterownosć maja kiepską.
        Do pchania wózka na pewno się przydają, ale przy kasie nie trzeba ich pilnować - mogą stać sami
        • moofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:40
          > Do pchania wózka na pewno się przydają, ale przy kasie nie trzeba ich pilnować
          > - mogą stać sami

          ale tak szczerze
          co ciebie to obchodzi jak kto sobie zakupy organizuje
          • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:46
            moofka napisała:

            > > Do pchania wózka na pewno się przydają, ale przy kasie nie trzeba ich pil
            > nować
            > > - mogą stać sami
            >
            > ale tak szczerze

            A to, że ja też mam prawo robić te zakupy i wkurza mnie, że ci, którzy uczciwie stoją w kolejce muszą stać dłużej przez cwaniaków. Nie dotyczy to tylko sklepów, ale także jazdy samochodem - na ulicach też pełno cwaniaków. Każdy uważa się za pępek świata i tylko szuka okazji żeby innych wyrolować.
            > co ciebie to obchodzi jak kto sobie zakupy organizuje
        • id.kulka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 13:58
          wektran napisała:


          > Do pchania wózka na pewno się przydają, ale przy kasie nie trzeba
          ich pilnować
          > - mogą stać sami

          A ciężarna żona niech się przepchnie koło wózków za kasę albo zasuwa
          na drugi koniec do wyjścia bez zakupów big_grin
    • deela Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:38
      spadaj
      stan sobie PRZY KAZDEJ INNEJ KASIE i nie siej fermentu
      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:41
        deela napisała:

        > spadaj
        > stan sobie PRZY KAZDEJ INNEJ KASIE i nie siej fermentu
        O właśnie ludzie z taką kulturą jak Twoja korzystają z tych kas
        • moofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:42
          > O właśnie ludzie z taką kulturą jak Twoja korzystają z tych kas

          ty do nich tez stoisz?
          • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:47
            moofka napisała:

            > > O właśnie ludzie z taką kulturą jak Twoja korzystają z tych kas
            >
            > ty do nich tez stoisz?
            >
            Stoję, ale uczciwie czekam na swoją kolej, nikogo nie roluję.
            • moofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:49
              > Stoję, ale uczciwie czekam na swoją kolej, nikogo nie roluję.

              no stawaj do innych
              napisane kasa pierwszenstwa dla kobiet w ciazy
              nie dla samotnych kobiet w ciazy
              kulturalny czlowiek, skoro ty pierwsza o tej kulturze wspomnialas do takiej kasy
              nie staje
              podobnie jak nie parkuje na miejscu dla inwalidow
              • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:52
                moofka napisała:

                > > Stoję, ale uczciwie czekam na swoją kolej, nikogo nie roluję.
                >
                > no stawaj do innych
                > napisane kasa pierwszenstwa dla kobiet w ciazy
                > nie dla samotnych kobiet w ciazy
                > kulturalny czlowiek, skoro ty pierwsza o tej kulturze wspomnialas do takiej kas
                > y
                > nie staje
                > podobnie jak nie parkuje na miejscu dla inwalidow
                Nie no naturalnie nie wolno stawać do kasy pierwszeństwa, bo a nuż Ty do niej przyjdziesz i będziesz musiała chwilę poczekać.
                • moofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:53
                  po to jest kasa pierwszenstwa zeby osoby uprzywilejowane nie musialy w niej
                  dlugo czekac
                  • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:29
                    moofka napisała:

                    > po to jest kasa pierwszenstwa zeby osoby uprzywilejowane nie musialy w niej
                    > dlugo czekac

                    Czy Ty wogóle czytasz co ja piszę. Czy ja twierdzę, że ciężarne mają stać w kolejkach? Twój mąż jest uprzywilejowany, bo Ty jesteś w ciąży?
                    • gryzelda71 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:37
                      wektran napisała:
                      > Czy Ty wogóle czytasz co ja piszę. Czy ja twierdzę, że ciężarne mają stać w ko
                      > lejkach? Twój mąż jest uprzywilejowany, bo Ty jesteś w ciąży?

                      Jeśli jesteśmy razem to tak.
                      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:41
                        gryzelda71 napisała:

                        > wektran napisała:
                        > > Czy Ty wogóle czytasz co ja piszę. Czy ja twierdzę, że ciężarne mają stać
                        > w ko
                        > > lejkach? Twój mąż jest uprzywilejowany, bo Ty jesteś w ciąży?
                        >
                        > Jeśli jesteśmy razem to tak.

                        A jak z nim jedziesz samochodem i on płaci mandat, to płacicie podwójnie?
                        • gryzelda71 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:43
                          Zły przykład.
                          • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:04
                            gryzelda71 napisała:

                            > Zły przykład.

                            Nie do końca, bo skoro jesteście tacy solidarni i tacy scaleni...
                            To jest po prostu przykład na innym poziomie...
                        • gosiapal Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:58
                          a jak samochodem jedzie inwalida i osoba sprawna , to juz miejsce
                          uprzywilejowane nie przysługuje? czy np ta sprawna osoba powinna
                          przyjechac autobusem, zeby co niektorym po oczach nie dawało?
                          a moze wysiada inwalida a ta druga osoba przestawia samochod na inne
                          miejsce? a jak nie ma prawa jazdy to nie nalezy jej zabierac?
                          • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:08
                            gosiapal napisała:

                            > a jak samochodem jedzie inwalida i osoba sprawna , to juz miejsce
                            > uprzywilejowane nie przysługuje? czy np ta sprawna osoba powinna
                            > przyjechac autobusem, zeby co niektorym po oczach nie dawało?
                            > a moze wysiada inwalida a ta druga osoba przestawia samochod na inne
                            > miejsce? a jak nie ma prawa jazdy to nie nalezy jej zabierac?
                            >
                            Co to za przykład, bo teraz to ja nie wiem o co chodzi surprised kobieta w ciąży to nie kaleka
                            • liwilla1 Re: rany, co za poziom... 21.11.08, 15:15
                              przyklad jak najbardziej trafiony w odroznieniu od Twojego belkotu kobieto. wez
                              gleboki oddech i zastanow sie jeszcze raz o czym Ty wlasciwie piszesz.

                              Liwia
                              • wektran Re: rany, co za poziom... 21.11.08, 15:27
                                liwilla1 napisała:

                                > przyklad jak najbardziej trafiony w odroznieniu od Twojego belkotu kobieto. wez
                                > gleboki oddech i zastanow sie jeszcze raz o czym Ty wlasciwie piszesz.
                                >
                                > Liwia
                                Jakbyś przeczytała wszystko co napisałam, to byś wiedziała.
                                • liwilla1 Re: rany, co za poziom... 21.11.08, 15:32
                                  przeczytalam KAZDY Twoj wymeczony intelektualnie post. i niestety wychodzi mi z
                                  tego wszystkiego obraz smutnej, sfrustrowanej zolzy z IQ na poziomie pantofelka
                                  (tego z rzeskami gwoli wyjasnienia), ktora zamiast cieszyc sie tym co ma (dwojka
                                  dzieci, zdrowie itede) wynajduje sobie dziwne tematy zastepcze by dac upust
                                  przelewajacemu sie w niej jadowi. za 30 lat bedziesz jak te stare baby co siedza
                                  w oknach swoich mieszkan w blokach z wielkiej plyty i wrzeszcza na dzieciaki
                                  biegajace po trawnikach.
                                  zawczasu apeluje o opamietanie.

                                  *
                                  Liwia
                                • gryzelda71 Re: rany, co za poziom... 21.11.08, 16:08
                                  Z tego co tu napisałaś wiadomo tylko jedno,ze zawsze(zwykle)stajesz w kolejce do
                                  kasy pierwszeństwa i to jest dziwne.No chyba,ze jest to jedyna kasa w danym
                                  sklepie.Jeśli nie,to nie mogę się nadziwić twemu uporowismile
                                  • zoofka Re: rany, co za poziom... 28.11.08, 13:15
                                    czytam czytam i też się dziwię. Nie byłam w ciaży to stałam w
                                    zwykłych kolejkach bo nie byłam uprzywilejowana. Jestem w ciaży i na
                                    razie tez nie staję, ale jak będę miała potrzebę to do niej stanę.
                                    Bo do tego ta kasa jest.

                                    Nie rozumiem autorki postu, która ma do wyboru 10 kas a staje akurat
                                    przy tej dla uprzywilejowanych (chociaz nią nie jest) i ma
                                    pretensje, że stoją przy niej meżowie ciężarnych!
                • ciociacesia wolno ale jak nazwa wskazuje 21.11.08, 13:55
                  jest to kasa pierszenstwa wiec jesli idzie tam osoba bez prawa pierszenstwa to
                  ma zafajdany obowiazek ustapic osobie co ma pierszenstwo chocby to oznaczalo ze
                  bedzie musiala swoje graty z tasmy z powrotem do wozka wrzucic i czekac godzine tongue_out
                  • moofka Re: wolno ale jak nazwa wskazuje 21.11.08, 13:57
                    ociacesia napisała:

                    > jest to kasa pierszenstwa wiec jesli idzie tam osoba bez prawa pierszenstwa to
                    > ma zafajdany obowiazek ustapic osobie co ma pierszenstwo chocby to oznaczalo ze
                    > bedzie musiala swoje graty z tasmy z powrotem do wozka wrzucic i czekac godzine
                    > tongue_out

                    widac malo kto to rozumie
                    ostatnio watek o kasach pierwszenstwa nabil ponad 100postow
        • deela Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:44
          nie, wlasnie tacy ludzie jak ty staja do kas uprzywilejowanych i sa ciezko
          oburzeni ze musza komus ustapic
          a ja jestem w ciazy i korzystac z takich kas bede nawet jak bede z mezem
          dzieckiem tesciowa tesciem ich znajomymi i kilkoma przypadkowymi ludzmi z
          marketu ktorych zgarne do kompletu
          • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:50
            deela napisała:

            > nie, wlasnie tacy ludzie jak ty staja do kas uprzywilejowanych i sa ciezko
            > oburzeni ze musza komus ustapic
            > a ja jestem w ciazy i korzystac z takich kas bede nawet jak bede z mezem
            > dzieckiem tesciowa tesciem ich znajomymi i kilkoma przypadkowymi
            ludzmi z
            > marketu ktorych zgarne do kompletu

            A ja Ci życzę, kiedy już nie będziesz w tym jakże uciążliwym stanie, abyś za każdym razem kiedy pójdziesz do sklepu napotykała co najmniej jedną kobietę w ciąży. Zobaczymy jak wtedy zmieni się Twój światopogląd.
            • moofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:51
              > A ja Ci życzę, kiedy już nie będziesz w tym jakże uciążliwym stanie, abyś za ka
              > żdym razem kiedy pójdziesz do sklepu napotykała co najmniej jedną kobietę w cią
              > ży. Zobaczymy jak wtedy zmieni się Twój światopogląd.

              w kazdym hipermarkecie w ktorym jest kasa pierwszenstwa jest co najmniej
              kilka-kilkanascie kas zwyklych i tam mozesz sie ustawic
            • deela Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:44
              > A ja Ci życzę, kiedy już nie będziesz w tym jakże uciążliwym stanie, abyś za ka
              > żdym razem kiedy pójdziesz do sklepu napotykała co najmniej jedną kobietę w cią
              > ży. Zobaczymy jak wtedy zmieni się Twój światopogląd.
              dziekuje za zyczenia, to mile ze narod sie rozmnaza, ja tam nie mam problemow z
              ustapieniem, u ciebie widzocznie powoduje to zaparcia
            • narta_80 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 22:57
              rany - czy ty jestes kobieta czy jakims innym zawistnym stworem?
              kasas dla uprzywilejowanych jest i bedzie i jesli ja z brzuchem
              jestem w towarzystwie meza to bynajmniej nie zamierzam stac w ogonie
              do iinych kas. jesli widzisz znak, ze kasa jest uprzwilejowana to
              twoj psi obowiazek ustapic pierwszenstwa kobiecie w ciazy nawet z
              trzema facetami u boku i nic ci do tego! chociazby dlatego, ze jesli
              maz stoi w kolejce a ty siedzisz na lawce to i tak sie na niej nie
              pozolysz, a skoro twierdzisz, zes urodzila dwie pociechy to wiesz,
              ze czasem polozyc sie trzeba, bo boli jak diabli.
              a jak ci sie cos nie podoba to zawsze mozesz zrobic zakupy przez
              internet.
              a jak kiedykolwiek spotkam kobietet w ciazy gdy juz sama w niej nie
              bede, nie dosc, ze przepuszcze to kaze zrobic dokladnie to samo
              wszystkim barankom z kolejki przed soba.

              pozdrawiam
              zona (20 tc.)
        • beata132 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:46
          Jesteś w ciąży, że deneruje Cię, że jakiś mąż stoi razem z ciężarną
          żoną przed Tobą?
          Jeśli nie, to co Cię obchodzi kto stoi przy kasie, przy której Ty
          nie masz prawa stać?
          Mnie z kolei wkurza, że notorycznie przy kasie dla kobiet w ciąży
          stoją ludzie, którzy nie mają do tego prawa i jeszcze są oburzeni
          gdy kobieta ciężarna chce być obsłużona przed nimi.
          • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:08
            beata132 napisała:

            > Jesteś w ciąży, że deneruje Cię, że jakiś mąż stoi razem z ciężarną
            > żoną przed Tobą?
            > Jeśli nie, to co Cię obchodzi kto stoi przy kasie, przy której Ty
            > nie masz prawa stać?
            > Mnie z kolei wkurza, że notorycznie przy kasie dla kobiet w ciąży
            > stoją ludzie, którzy nie mają do tego prawa i jeszcze są oburzeni
            > gdy kobieta ciężarna chce być obsłużona przed nimi.
            >
            To nie są kasy dla kobiet w ciąży - to są kasy pierwszeństwa. Ja mam prawo tam stać, to są kasy ogólnodostępne dla wszystkich. Do takiej kasy ma prawo podejść kobieta ciężarna i ja na pewno ją przepuszczę, ale kiedy widzę jak zachowują się mężowie tych kobiet, to wtedy jestem zła, bo to oni najczęściej wywołują te niezdrowe emocje. Mam po prostu przykre doświadczenie, kiedy to stałam z moim malutkim dzieckiem do takiej kasy i podeszły mi trzy takie pary, bo kobieta była w ciąży. Kobieta była dorasła, a moje dziecko malutkie. Tak się złożyło, że nie miałam go z kim zostawić, a musiałam zrobić zakupy. Był to pierwszy i ostatni raz kiedy poszłamsama z dzieckiem do marketu. Kolejka zamiast posuwać się do przodu cofała się. Stałam 45 minut. Gwarantuję, że nie wiele jest dzieci, które zniosą takie warunki...
            • asiaiwona_1 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:10
              Ale zwykle są też kasy dla matek z małymi dziećmi, więc mogłaś z
              takiej skorzystać.
              • wjw2 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:26
                > Ale zwykle są też kasy dla matek z małymi dziećmi

                a w której sieci są owe kasy, jeszcze nie spotkałam takowej.
                • gosiapal Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:55
                  carrefour ma takie kasy.
                  kiedys stałam z bliźniaczym wózkiem do zwykłej kasy, była kolejka.
                  podszedł do mnie pracownik sklepu i poinformowal o takiej kasie.
                  nawet mnie zaprowadził smile
                  i nikt na mnie nie nakrzyczał ,ze śmiałam sama z dziećmi do sklepu
                  sie wybrac. grzecznie mnie przepuscili ci,ktorzy tam stali.

                  a co do kas dla ciężarnych to oprócz napisu, ze kasa
                  uprzywilejowana nie ma tam instrukcji obslugi nakazującej cięzarnej
                  udanie się na ławeczkę a mężowi ciężarnej udanie się do najbliższej
                  kasy nieuprzywilejowanej.
                  warto tez moze pomyślec ,ze w centrach handlowych nie zawsze jest
                  miejsce na tych ławeczkach. mozna by tam w sumie tablice przyczepic,
                  ze kobietom w ciazy sie ustepuje ale to temat na osobny wątek.
                  • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:15
                    gosiapal napisała:

                    > carrefour ma takie kasy.
                    > kiedys stałam z bliźniaczym wózkiem do zwykłej kasy, była kolejka.
                    > podszedł do mnie pracownik sklepu i poinformowal o takiej kasie.
                    > nawet mnie zaprowadził smile
                    > i nikt na mnie nie nakrzyczał ,ze śmiałam sama z dziećmi do sklepu
                    > sie wybrac. grzecznie mnie przepuscili ci,ktorzy tam stali.
                    >
                    > a co do kas dla ciężarnych to oprócz napisu, ze kasa
                    > uprzywilejowana nie ma tam instrukcji obslugi nakazującej cięzarnej
                    > udanie się na ławeczkę a mężowi ciężarnej udanie się do najbliższej
                    > kasy nieuprzywilejowanej.
                    > warto tez moze pomyślec ,ze w centrach handlowych nie zawsze jest
                    > miejsce na tych ławeczkach. mozna by tam w sumie tablice przyczepic,
                    > ze kobietom w ciazy sie ustepuje ale to temat na osobny wątek.
                    >
                    Widzę, że bardzo się ekscytujecie, a nie czytacie wątków po kolei.
                    Podkreślam, nie mam nic do korzystania przez kobiety w ciąży z przywilejów im przysługujących! Nie zgadzam się jedynie z wykorzystywaniem tego stanu przez jakże zmęczonych tym stanem przyszłych tatusiów!
                    • liwilla1 Re: a dlaczego nie? 21.11.08, 15:23
                      przeciez jest z nim jego kobieta w ciazy? pchasz sie do kasy uprzywilejowanej -
                      ponosisz ryzyko, ze bedziesz musiala ustapic. i co to w ogole za pomysl, by z
                      dzieckiem isc do takiej kasy. sama mam dwu i pol latka, jestem w zaawansowanej
                      ciazy i z kas pierwszenstwa do tej pory korzystalam dwa razy - wyobraz sobie -
                      ani razu nie wymuszajac na stojacych przede mna zdrowych klientach (ktorych
                      zreszta za kazdym razem bylo sztuk dwie) by zabierali swoje manatki i zmykali na
                      koniec za mnie. zanim bylam w ciazy jednak do glowy by mi nie przyszlo pchac sie
                      do kasy uprzywilejowanej z dzieckiem.

                      *
                      Liwia
                    • asia_i_p Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:56
                      Piszesz, że kobieta w ciąży może sobie posiedzieć, a jej mąż postać
                      w kolejce do normalnej kasy. Gosiapal pisze, że czasem nie ma gdzie
                      posiedzieć. Powiedz mi, gdzie tu ekscytacja albo nieczytanie wątków
                      po kolei?
                      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 12:39
                        Chodzi mi tylko o sytuacje, w których jest to możliwe.

                  • zoofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 13:22
                    > a co do kas dla ciężarnych to oprócz napisu, ze kasa
                    > uprzywilejowana nie ma tam instrukcji obslugi nakazującej
                    cięzarnej
                    > udanie się na ławeczkę a mężowi ciężarnej udanie się do
                    najbliższej
                    > kasy nieuprzywilejowanej.
                    > warto tez moze pomyślec ,ze w centrach handlowych nie zawsze jest
                    > miejsce na tych ławeczkach. mozna by tam w sumie tablice
                    przyczepic,
                    > ze kobietom w ciazy sie ustepuje ale to temat na osobny wątek.

                    ale wtedy autorka postu burzyłaby się, że niby z jakiej racji ona ma
                    ustępować kobiecie w ciaży miejsca na ławeczce?
                    wszak kobieta w ciąży ma kasy uprzywilejowane i niech sobie tam
                    stanie bo ma pierwszeństwo, a nie tu jej miejsce na ławeczce zabiera!

                    A męża trzeba wogóle wygonić ze sklepu bo:
                    primo: na ławeczce nie ma prawa siedzieć,
                    secundo: nie ma prawa stac do kasy uprzywilejowanej wraz z żoną,
                    tertio: nie będzie miał sumienia stać do kasy nieuprzywilejowanej,
                    kiedy żona sterczy obok ławeczki bo nie ma gdzie siąść smile)))
              • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:32
                asiaiwona_1 napisała:

                > Ale zwykle są też kasy dla matek z małymi dziećmi, więc mogłaś z
                > takiej skorzystać.
                Nie widziałam jeszcze takiej kasy w markecie
            • deela Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:47
              > e miałam go z kim zostawić, a musiałam zrobić zakupy. Był to pierwszy i ostatni
              > raz kiedy poszłamsama z dzieckiem do marketu. Kolejka zamiast posuwać się do p
              > rzodu cofała się. Stałam 45 minut. Gwarantuję, że nie wiele jest dzieci, które
              > zniosą takie warunki...
              no widzisz biedaku, a jakbys stanela do normalnej kasy to bys byla dawno obsluzona
              • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 12:53
                No właśnie.

                Czasami bywa tak, że nie zastanawiamy się do jakiej kasy stajemy. Wszystkie są długie, a w tej kasie dopiero przy końcu okazuje się, że to np. uprzywilejowana.
                • mamma320 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 13:14
                  Przeczytałam cały wątek. Ja na zakupy starałam się nie jeździć ale czasami trzeba było, bo wiadomo chłop sam wszystkiego nie kupi. Wtedy zawsze stawaliśmy do kas pierwszeństwa. Niech by ktoś spróbował mi powiedzieć, że mi się ten przywilej nie należy bo jestem z mężem...
                  Ale z drugiej strony widząc przed sobą matkę z małym dzieckiem na pewno bym przed nią nie weszła. Wiem ,że mi łatwiej wytrzymać niż niewiele rozumiejącemu malcowi. W sklepiku osiedlowym w którym często rano chodziłam sobie po pieczywko, kasjerki zawsze prosiły mnie na początek kolejki jeśli przede mną były babcie ( a z reguły tak było ze względu na porę dnia o jakiej robiłam zakupki) grzecznie dziękowałam i stałam dalej.
                  K...wicy dostałam jak do kasy pierwszeństwa stał koleś z artykułem pierwszej potrzeby ( czteropak piwa ) Stanął tam bo wydawało mu sie na oko ,że będzie szybciej, ale trafiłam się ja. Zrobił mi taką awanturę ,że jak jak śmiem wpychać się bez kolejki ( ja spytałam retorycznie acz grzecznie pan pozwoli ...) Gdyby mi powiedział ,że się spieszy albo coś a on na mnie z gębą , dostałam szału kipiałam hormonami. Najpierw się spytałam czy wie do jakiej kasy stoi, a potem zrobiłam mu wykład. Nawet mąż nie zdążył zareagować.
                  Myślę więc ,że to wszystko zależy od nas i naszej wyrozumiałości dla drugiego człowieka bo czasem ja mogę poczekać bo drugiej osobie też jest ciężko/albo bardzo się spieszy wink
    • clio_1 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:44
      wektran napisała:

      Jestem matką dwójki dzieci i
      > będąc w ciąży na zakupy do marketów chodziłam sporadycznie. Nigdy też nie korz
      > ystałam z przywilejów ciężarnych, choć nie zawsze dobrze się czułam; może dlate
      > go, że ciąża była dla mnie czymś cudownym, a nie wielkim, koniecznym ciężarem.

      Lovely, jak miło czytać wypowiedzi bohaterek, a nie umęczonych cierpiętnic...
    • ciociacesia Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 13:50
      > po sklepie, a 10 minut w kolejce to już wieczność. Jestem matką dwójki dzieci i
      > będąc w ciąży na zakupy do marketów chodziłam sporadycznie.

      to teraz wyobraz sobie ze moze te kobiety co widujesz w markecie tez sa tam
      własnie sporadycznie, chyba ze widzisz ciagle te same i na tej podstawie
      twierdzisz ze niesporadycznie
      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 14:19
        ciociacesia napisała:

        > > po sklepie, a 10 minut w kolejce to już wieczność. Jestem matką dwójki dz
        > ieci i
        > > będąc w ciąży na zakupy do marketów chodziłam sporadycznie.
        >
        > to teraz wyobraz sobie ze moze te kobiety co widujesz w markecie tez sa tam
        > własnie sporadycznie, chyba ze widzisz ciagle te same i na tej podstawie
        > twierdzisz ze niesporadycznie

        Tak z pewnością.
        Taka po prostu pechowa jestem zawsze kiedy idę do marketu na ten sam pomysł wpadają ciężarne xD
    • asiaiwona_1 Re: Do moderatora 21.11.08, 14:06
      Nosz normalnie zajdę sobie zaraz w ciążę i będę specjalnie chodziła
      do tych kas bez kolejki, nawet jak wszystkie inne kasy będą puste. A
      co mi tam smile smile smile
    • liwilla1 Re: dzien zyczliwosci 21.11.08, 15:10
      jak moja kolezanka z innego forum slusznie zauwazyla, dzisiaj obchodzimy Dzien
      Zyczliwosci. dlatego tez napisze uprzejmie jak moge po przeczytaniu wszystkich
      Twoich wypocin: jestes wyjatkowo niemadra matka, ze 45 minut stalas z dzieckiem
      do kasy, zamiast przejsc do innej - nieuprzywilejowanej - w ktorej nie
      musialabys nikomu ustepowac miejsca, a ponadto reprezentujesz wybitnie
      aspoleczna postawe.
      wspolczuje, musisz naprawde miec smutne zycie, ze takie rzeczy jak wypominanie
      mezom ciezarnych kobiet korzystania z kasy pierwszenstwa tak Cie mocno rajcuja.

      *
      Liwia
      • wektran Re: dzien zyczliwosci 21.11.08, 15:24
        liwilla1 napisała:

        > jak moja kolezanka z innego forum slusznie zauwazyla, dzisiaj obchodzimy Dzien
        > Zyczliwosci. dlatego tez napisze uprzejmie jak moge po przeczytaniu wszystkich
        > Twoich wypocin: jestes wyjatkowo niemadra matka, ze 45 minut stalas z dzieckiem
        > do kasy, zamiast przejsc do innej - nieuprzywilejowanej - w ktorej nie
        > musialabys nikomu ustepowac miejsca, a ponadto reprezentujesz wybitnie
        > aspoleczna postawe.
        > wspolczuje, musisz naprawde miec smutne zycie, ze takie rzeczy jak wypominanie
        > mezom ciezarnych kobiet korzystania z kasy pierwszenstwa tak Cie mocno rajcuja.
        >
        > Oj nawet nie wiesz jak bardzo, oj bardzo

        Tyle tylko,że ten dzień życzliwości jest nie tylko dla ciężarnych.
        A życie moje jest cudowne. Nie godzę się tylko na korzystanie z czegoś nie dlatego, że mi to potrzebne, ale dlatego, że mi się należy i muszę z tego korzystać, bo mi przepadnie
        Dlatego właśnie jest tyle nieżyczliwości
        Nie musisz mnie obrać, żeby poczuć się lepiej.
        > *
        > Liwia
        • liwilla1 Re: obrac? 21.11.08, 15:27
          ze czego robic nie musze by poczuc sie lepiej? Ty w ogole nie zrozumialas polowy
          mojej wypowiedzi...
          myga ma racje - troll

          Liwia
    • alabama8 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:30
      Łaaa! Dziewczyna sporadycznie biega do marketów, więc skoro już raz
      zawitała to przy kasie zobaczyła jakiegoś facia który stał w kolejce
      ze swoją ciężarną starą.
      Plim, plim ... zwoje mózgowe prowodyrki wątku zaczeły nagle
      pośpiesznie pracować. Zamiast zająć się słodką konwersacją z dwójką
      dzieci zaczeła powoli kombinować i TAK! Mam wątek na e-mame!
      I zamiast ochranić facia co się odważył stać w kolejce z ciężarną
      starą, zamiast dokładnie lenia opisać, nasza koleżanka uogólniła
      wątek mieszając do tego liryczne wspomnienia swoich dwóch cudownych
      ciąż.
    • gacusia1 zazdrosna czy jak? 21.11.08, 15:47
      zrob sobie dziecko i stoj w kolejce z mezem to zrobi ci sie lepiej.
      • deodyma Re: zazdrosna czy jak? 21.11.08, 21:19
        na to wygladasmile moze nie ma odwagi ust otworzyc tam, gdzie trzeba i dlatego
        zaklada teraz watek na forum, gdzie daje upust swojej frustracji z tego powodusmile
      • wektran Re: zazdrosna czy jak? 24.11.08, 12:15
        Wiesz, nie powielam zachowań, których nie pochwalam.
    • deela Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 15:52
      a mnie spotkala taka sytuacja
      stoje do uprzywilejowanej kasy przede mna jakas babka z fura zakupow ale juz
      wypakowanych na tasme, potem jakis chlopak z duzym proszkiem do prania i z 6
      pakiem piwa potem my z mezem i mlodocianym (dwulatek) a za nami podchodzi facet
      z zona (mega grubasna, serio, ja do umlomkow nie naleze ale tamta byla ze trzy
      razy taka jak ja, wspominam o tym bo to bedzie pozniej wazne) i z dzieckiem na
      oko w wieku mojego mlodocianego, moze kilka m-cy mlodszego, ale noworodoek to
      nie byl i on wszystkich przeprasza bo on teraz bedzie obslugiwany bo on jest z
      malym dzieckiem
      na co tlumacze facetowi ze:
      1) kiedys sie pytalam i przy kasach nie ma pierwszenstwa z malym dzieckiem
      2) przed nami jest malo ludzi i moze sobie poczekac
      3) bedzie stal za mna bo ja tez jestem z malym dzieckiem i czekam jak kazdy inny
      i mordy nie pruje
      dodam jeszcze ze zarowno nasz syn jak i ich spokojnie siedzieli w wozkach
      na co facet zmierzyl swoja mega zone dlugim spojrzeniem, spojrzal na ikonografy
      nad kasa i stwierdzil tryumfalnie "a moja zona jest w ciazy",na co ja
      stwierdzilam ze "ja tez" a w ogole liczy sie WIDOCZNA ciaza
      biedny musial stac w kolejce za nami bo mu sie argumentacja skonczyla
      to dopiero bylo bydlo smile
      • portala1 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 16:13
        kiedys bylam z moim malenkim dzieckiem w aptece, byla kolejka, moje
        dziecko zaczelo plakac, nikt nie przepuscil mnie, ale ja tez nie
        prosilam o to, bo widzialam, ze ludzie patrzyli na mnie z ukosa bym
        sie czasem nie wepchala chyba, wiec stoje z ryczacym niemowleciem,
        ludzie zaczynaja sie denerwowac bo nikt nie lubi placzu dziecka.
        Doriero ekspedientka wyleciala i mowi, ze ona mnie obsluzy bez
        kolejki(pewnie bala sie, ze klienci beda zdenerwowani smile

        Nigdy nie korzystalam z kas pierwszenstwa, ale raz pamietam w Tesco,
        nasz maly jak mial moze miesiac zaczal plakac i wtedy gdy my
        stalismy na koncu kolejki, to okazalo sie, ze to kasa pierwszenstwa
        rowniez dla osob z dziecmi do lat chyba 4, wiec ludzie sami nas
        przepuscili, wtedy moj maz byl zaskoczony, ze sa takie kasy , bo za
        oceanem to niestety nie ma, za to sa miejsca wydzielona na
        parkingach dla osob z dzieckiem malym.

        Mysle, ze kobiecie w ciazy zawsze powinno sie pomoc, bez wzgledu na
        to czy jest z mezem czy sama, przeciez nie chodzi tylko o dzwiganie
        brzucha, czasem jest sie potwornie zmeczonym i wymiotowac sie chce.
        Dlatego jestem za , czyli tak jak wiekszosc tutaj, jestem za
        ustepowaniem pierwszenstwa kobiet w ciazy nawet gdy maja u boku meza.
      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 11:55
        deela napisała:

        > a mnie spotkala taka sytuacja
        > stoje do uprzywilejowanej kasy przede mna jakas babka z fura zakupow ale juz
        > wypakowanych na tasme, potem jakis chlopak z duzym proszkiem do prania i z 6
        > pakiem piwa potem my z mezem i mlodocianym (dwulatek) a za nami
        podchodzi facet
        > z zona (mega grubasna, serio, ja do umlomkow nie naleze ale tamta byla ze trzy
        > razy taka jak ja, wspominam o tym bo to bedzie pozniej wazne) i z dzieckiem na
        > oko w wieku mojego mlodocianego, moze kilka m-cy mlodszego, ale noworodoek to
        > nie byl i on wszystkich przeprasza bo on teraz bedzie obslugiwany bo on jest z
        > malym dzieckiem
        > na co tlumacze facetowi ze:
        > 1) kiedys sie pytalam i przy kasach nie ma pierwszenstwa z malym dzieckiem
        > 2) przed nami jest malo ludzi i moze sobie poczekac
        > 3) bedzie stal za mna bo ja tez jestem z malym dzieckiem i czekam jak kazdy inn
        > y
        > i mordy nie pruje
        > dodam jeszcze ze zarowno nasz syn jak i ich spokojnie siedzieli w wozkach
        > na co facet zmierzyl swoja mega zone dlugim spojrzeniem, spojrzal na ikonografy
        > nad kasa i stwierdzil tryumfalnie "a moja zona jest w ciazy",na co ja
        > stwierdzilam ze "ja tez" a w ogole liczy sie WIDOCZNA ciaza
        > biedny musial stac w kolejce za nami bo mu sie argumentacja skonczyla
        > to dopiero bylo bydlo smile

        Dziękuję Ci bardzo, bo jako jedyna zrozumiałaś o co mi chodziło. Chodziło mi tylko i wyłącznie o takie sytuacje - kiedy to kobiecie mniej zależy na skorzystaniu z ulgi niż jej partnerowi.

        I ani nie jestem zazdrosna, ani nie jest mi żal, tylko żałosny to widok, kiedy ta ciężarna kobieta jest traktowana jako karta przetargowa, którą można coś ugrać.
        Nie mam żadnego problemu z ustąpieniem miejsca w kolejce, autobusie czy gdziekolwiek, zarówno ciężarnym, starszym, a nawet młodszym jeżeli jest taka potrzeba.
        Nie wiem skąd w Was tyle jadu.
    • nombrilek Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 16:21
      Tak jak ja byłam w ciazy i chcialam skorzystac z kasy dla kobiet w
      ciazy to najczesciej wybieralam inna kase bo tamta byla dluzsza, a
      stali w niej: faceci, nastoatki (dziewczyny i chłopaki) a pani
      kasjerka wiedzac na jakiej kasie obsługuje nigdy słowa nie powie
      • asiaiwona_1 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 16:24
        portala1 napisała " za to sa miejsca wydzielona na parkingach dla
        osob z dzieckiem malym."

        W Polsce też są takie miejsca, ale zwykle zajmowane są nie przez te
        osoby co trzeba...
    • asieksza Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 21.11.08, 21:27
      A ja uważam, że chwała tym mężom za to , iż dbają o swoją ciężarną
      żonę. Kobieta w tym stanie w wielkim dusznym sklepie z mnóstwem nie
      zawsze przyjemnych zapachów niekoniecznie najlepiej się czuje i nic
      tu nie pomoże siedzenie na twardej ławeczce ( już sobie wyobrażam
      jak mąż na wspólnych zakupach odsyła swoją żonę w końcówce ciąży na
      ławeczkę na drugi koniec sklepu a sam godzinę tkwi spokojnie w
      kolejce zupełnie nie myśląc co z jego kobietą , mój na pewno by mi
      na to nie pozwolił ). Niestety nie zawsze jest tak, że mąż może sam
      zrobić zakupy, my np zakupy robiliśmy z mojej karty i mąż nie mógłby
      sam zapłacić, poza tym jak kupowaliśmy coś dla dzieci np. to też
      chciałam mieć wpływ na decyzję.Mam propozycję niech zlikwiduja kasy
      pierwszeństwa a zrobią kasy dla inwalidów, kobiet ciężarnych i osób
      z małymi dziećmi
      www.niunie.babies.pl
      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 13:05
        Ja uważam, że kasy pierwszeństwa powinny zostać wogóle zlikwidowane, a kobiety w ciąży, osoby starsze czy chore powinny móc podejść do każdej kasy i poprosić o możliwość obsługi poza kolejnością. To powinno być normą, ale nie jest dlatego, że są osoby, które tego nadużywają i ludzie stracili zaufanie co do zasadności niektórych przypadków...
        • zoofka Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 13:33
          a tu akurat się zgodzę, ale obawiam się jednego. Co by było, jeśli z
          taką kobietą był mąż? smile
    • mantha Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 13:47
      No i fajnie ze dbaja o zony, ja predzej bym umarla niz walczyla o
      swoje. a zreszta jak bylam w ciazy to zawsze mnie przepuszczali bez
      wzgledu na to do jakiej kasy stalam. tak samo ja przepuszczam jak
      ktos ma 1 rzecz w koszyku a ja 100.
      • majeczka262 ciekawostka o inwalidach w aucie 24.11.08, 17:29
        Czyli realia polskie.
        Wiem,że wątek był o kasach,ale jedna z Was przytoczyła taki temat.
        Mój Tata jest na rencie 1 z opieką,miał mieć po raz 5 wszczepiany
        rozrusznik w Lublinie na Jaczewskiego.
        Mama go podwiozła(są tam szlabany i tzreba płacić za wjazd)mama
        pokazała znaczek inwalidzki i wjechała bez problemu.
        Tata został w szpitalu,po kilku godzinach wyjeżdza,a gościo nie chce
        jej wypuścić,bo ma za te godziny zapłacić.
        Mama mówi,że przecież to samochód inwalidzki i zwolniony z opłat.
        Facet,że to mąż jest inwalidą a nie ona.
        Mama mówi,że go zostawiła na operację,a facet co mnie to
        obchodzi,musi Pani płacić i tyle.
        Takie sa realia polskie.
    • insomnia0 a co Cie tak to boli? 24.11.08, 17:38
      ja tez nie korzystałam - bo czułam sie dobrze..ale jesli jest taka kasa i taki
      przywilej..i ktoras kobieta chce skorzystac albo zle sie czuje... to czemu nie?
      Nie kumam tej nagonki o przywilejach dla ciezarnych..
      Mnie te przywileje krepowały i niekorzystałam..ale jesli inna korzysta to prosze
      bardzo- obecnie sama jak stoje do kasy a widze kobiete w ciazy to przepuszczam..
      a jak jej sie zrobi momentalnie słabo- a przeciez to naturalne w tym stanie.. i
      sie wywali? po co ma sobie cos zrobic? a mi korona nie spadnie z głowy jak kupie
      za nia...
      Oj dziewczyny, ze was to boli... ehhh.
    • wieczna-gosia Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 19:38
      wszystkie kobiety, ktore w ciazy bola nogi, maja zgage, wymiotuja, maja tak
      niskie cisnienie ze im ziemia spod nog ucieka, brzuch je po prostu przygina do
      ziemi- sa po prostu sukami, ktore ciaze traktuja jako dopust bozy co za
      nowatorska teza smile)
    • agni71 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 24.11.08, 20:11
      Szczerze mówiąc, raz mialam w ciązy taka sytuację, ze ja w ciązy
      robiłam zakupy w markecie (BTW, ledwo dawałam rade manewrować
      wózkiem), a mąz dojechał, jak juz kończyłam i poczekał za kasami, a
      ja skorzystałam z kasy pierwszeństwa. Po prostu wizja czekania pół
      godziny za kasami z obolałym kregosłupem i nogami była na tyle
      wstrętna, ze sie na taka opcje nie zdecydowałam. Byłam skonana tymi
      zakupami i marzyłam o tym, by juz znależć sie w samochodzie...
      Ale trochę się czuję niefajnie z tego mojego "wyskoku", mimo
      wszystko...
    • fajka7 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 25.11.08, 00:43
      Prosze mi wytlumaczyc jesli zle zrozumialam. Chodzi mianowicie o to,
      zeby z kasy dla kobiet w ciazy wolno bylo kobiecie w ciazy
      skorzystac wylacznie jesli jest na zakupach sama, tak?
      Bo jesli jest z mezem, nie wolno jej stac w kolejce do kasy, tylko
      ma isc siedziec na lawce, a z koszem ma stac maz w zwyklej kasie.
      O to chodzi?
      To by trzeba oprocz kas dla ciezarnych wprowadzic specjalne
      oznakowane lawki przed kasami (te 3 na krzyz co zwykle sa, sa
      zajete) oraz powiesic latwo dostrzegalne instrukcje gdzie sie da -
      jestes z ciezarna zona, zona won na lawke, a Ty dziadu stoj ja masz
      2 sprawne nogi, a nie korzystal bedziesz na krzywy ryj.

      Nasi to naprawde nieuzyci sa. Ja nie wiem czy to ten komunizm tak
      wciaz pokutuje, ze wszyscy rowno chocby sie skichali maja miec, czy
      o co tu chodzi.
      • wektran Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 13:18
        Nie wiem ile Ty pamiętasz z tego komunizmu, ale zdaje się, że to właśnie wtedy pożyczano sobie dzieci, żeby nie stać w kolejkach. I myślę, że to z tamtych czasów pozostała ta trauma oszustwa - jak to piszesz "na krzywy ryj"
        • mamakasia_ltd Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 13:36
          A co Ci przeszkadza, że ktoś z tych korzysta? Przecież jak to lepiej dla Ciebie,
          skoro Ty stoisz przy innej to masz mniej ludzi przed sobą.
        • fajka7 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 21:26
          O ile cos tam sobie jednak przypominam postawa, ktora opisujesz nie
          byla propagowana jako oficjalna. No tak, to wyjasnie "traume".
    • demonii.larua Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 28.11.08, 13:59
      Uprzywilejowane kasy są po to żeby osoby, które są uprawnione do przywileju
      mogły skorzystać bez różnicy czy są same czy w towarzystwie. Ciężko pojąć?
      To, że Ty nie korzystałaś z przywilejów nie znaczy, że wszyscy tak muszą. EOT
    • smerfetka8801 Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 30.11.08, 08:49
      zarówno w ciąży jak i teraz często biegam do hipermarketu nigdy
      jednak nie prosiłam by ktoś mnie przepuścił choć gdy czasem ktoś sam
      wpadł na taki pomysł to owszem korzystałam a czemu nie smile mąż też
      zawsze stal w kolejkach grzecznie :
      z dzieckiem też się nie przepycham jakoś umiem zrobić zakupy z
      dzieckiem i wózkiem smile
    • ma_dre Re: Kasy dla mężów kobiet ciężarnych? 30.11.08, 16:41
      powiedz wektran o co ci tak na prawde chodzi, bo nie uwierze ze robisz tyle
      szumu o jakiegos przyszlego tatusia co to przed toba stal w kolejce, to tylko
      taka zaslona dymna, temat zastepczy by dac upust emocji. what's wrong?
Pełna wersja