wektran
21.11.08, 13:32
Te kasy są dla kobiet w ciąży i dla osób niepełnosprawnych, a nie dla rodzin kobiet w ciąży! Czy mężowie kobiet w ciąży są niepełnosprawni? A może to kaleki (chyba życiowe). Przecież ta kobieta może sobie usiąść i poczekać, a mąż może stać w kolejce. To właśnie mężowie często najgłośniej krzyczą upominając się o ten przywilej. Swoją drogą zawsze mnie to zastanawia, że można godzinami chodzić po sklepie, a 10 minut w kolejce to już wieczność. Jestem matką dwójki dzieci i będąc w ciąży na zakupy do marketów chodziłam sporadycznie. Nigdy też nie korzystałam z przywilejów ciężarnych, choć nie zawsze dobrze się czułam; może dlatego, że ciąża była dla mnie czymś cudownym, a nie wielkim, koniecznym ciężarem.