emilly4
24.11.08, 14:53
Tak jakos mi sie temat nasunal na mysl

Przezylyscie kiedys Swieta, ktore byly takie magiczne, albo dziwne, dalekie od
bliskich??
5 lat temu, kiedy wyjechalam do Irlandi, a bylo to w listopadzie, nie bylo
mowy o wyjezdzie na swieta do Polski. Klimat ogolnie byl fajny, dekoracje
swiateczne pokazaly sie juz zaraz po halloween, po kilku tygodniach stac nas
bylo na wynajem wlasnego mieszkania, wiec spedzenie swiat razem zapowiadalo
sie naprawde fajnie...Na kilka dni przed Wigilia narzeczony kupil choinke,
taka ogromna i tachal ja do domu przez pol miasta

nie zapomnial tez o
wszystkich dekoracjach.
Na Wigilie zaprosilismy dwojke naszych znajomych. Z uwagi na to, ze 5 lat temu
w Dublinie byl tylko jeden polsko-ruski sklep, a w nim same sledzie i
"Kubusie", na kolacje zrobilismy obiad skladajacy sie ze sledzi w smietanie-z
pudelka

, ziemniaki i surowka, postaralam sie rowniez o salatke warzywna,
barszcz ukrainski ze sloika, chlopaki przyniesli ciasto gotowiec i 0,5l Jack'a
Danielsa;P...wszystko bylo wporzadku do momentu, kiedy nie zadzwonilam do domu
zlozyc zyczenia, glos mi sie zalamal, nie moglam z siebie wydobyc ani jednego
zdania..przeciez od urodzenia spedzalam swieta tylko i wylacznie ze swoja
rodzina, a tu prawie sama na swieta, jeszcze dostalam grype, nawet smutku nie
dalo sie zapic....
Ale mimo wszystko, dobrze je wspominam..kolejne swieta byly juz co raz lepsze,
z bratem, ze znajomymi,z nasza corka i moja mama, z pierogami i smazona
rybka...w tym roku po raz pierwszy od kilku lat na Swieta bede w domu

)..corcia nie moze sie doczekac.