nagroda za frekwencję

01.12.08, 15:43
Na koniec roku szkolnego wychowawczyni dała nagrodę osobie która ani razu nie
opuściła dnia w roku szkolnym.
Hmm, czy to jest naprawdę powód do dumy? Bo z tego co wiem to 8 letnie dzieci
czasem chorują a nawet często. Nie wierze że nagrodzony nie miał ANI RAZU
kataru, kaszlu czy przeziębienia / nie mówiąc o kontrolach u lekarzy, czy
zwykłe szczepienia/. Uważam że podczas choroby była wysyłana do szkoły. Przy
tym zarażając inne dzieciaki. Czy to jest normalne? Co matka ma we łbie? I
dlaczego za to sa nagrody?
    • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:46
      Oczywiście,że dziecko może być zdrowe i nie chorować i nie mieć wizyt u lekarza
      w godzinach lekcyjnych.
      Jak nie wiesz to nie pleć...
    • lila1974 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:47
      Opadły mi ręcę tongue_out
    • deodyma Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:51
      sa dzieci, ktore rzeczywiscie nie chorujasmile sama do takich dzieci sie
      zaliczalam. pamietam, ze na koniec roku szkolnego w podstawowce bylam jedyna
      osoba, ktora nie opuszscila ani jednej godziny lekcyjnej. co prawda nagrody
      nigdy z tego powodu zadnej nie dostalam.
      • morgen_stern Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:53
        Rozumiem pytanie i wątpliwości założycielki wątku - dlaczego dziecko ma dostać
        nagrodę za coś, co nie jest do końca jego zasługą? Dziecko, które miało grypę
        czy anginę jest automatycznie pozbawione szans na taką nagrodę, nie sądzicie, że
        to niesprawiedliwe?
        • iwoniaw Morgen, a odkąd to życie jest sprawiedliwe? 01.12.08, 16:01
          No, tak jak dziecko z niepełnosprawnością ruchową jest automatycznie pozbawione
          nagrody za osiągnięcia jako reprezentant szkolnej drużyny sportowej. A biedak z
          dysleksją nie ma szans na nagrodę w konkursie ortograficznym... I tak dalej...
          Nie pojmuję, czemu kogoś tak boli cudze wyróżnienie z dowolnego powodu?
          • madameblanka Re: Morgen, a odkąd to życie jest sprawiedliwe? 01.12.08, 16:17
            Iwoniaw to nie jest dowolny powód.
            nagroda to się należy matce co przetrzymała pociechę w domu w celu wyleczenia,
            nagroda oczywiście za rozsądek.
            • gryzelda71 Re: Morgen, a odkąd to życie jest sprawiedliwe? 01.12.08, 16:18
              To zgłoś się po taka nagrodę hehe
            • lila1974 Re: Morgen, a odkąd to życie jest sprawiedliwe? 01.12.08, 16:19
              Prosze nie pogrążaj się.
        • lila1974 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:02
          Nie, nie sądzę.
          Cieszę się, ze jakieś dziecko po prostu dostało nagrodę - może to
          jego jedyna nagroda.
    • mama_frania Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:51
      Ja się zaliczalam do takich dzieci co nie chorują. czasem zazdrościłam tym co
      były chore, ze nie muszą do szkoły iść. Nie znasz dziecka, nie siedziałaś z nim
      w ławce, więc nie gadaj, że na pewno musiało być kiedyś chore.
    • edunia73 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:52
      Innymi słowy reszta dzieci została ukarana za to ze smiały
      chorowac .Nie chce nawet komentowac tego pomysłu,ale czy ta
      • edunia73 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:53
        pani ,aby na pewno powinna byc nauczycielką ?

        -----------------
        Sorrki czasem mi sie samo wysyła ,nie wiem czemu sad
        • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:54
          Nie dostały nagrody,a nie zostały ukarane.To chyba nie to samo.
      • lola211 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:55
        Dlaczego ukarane?
        Po prostu doceniono, wyrózniono tego ucznia za oczywisty FAKT.
        Komus cos ubyło z tego tytułu?
    • jowita771 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 15:55
      Nie irytuj się tak. Twoje dziecko współzawodniczy z tą uczennicą, co dostała
      nagrodę i dlatego to Cię tak wkurza, tak? wink
      • madameblanka Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:05
        No już sama nie wiem, naprawdę przegiełam??
        Dziewczynka jest typowym klasowym dupowłazem i naprawde nie wierze w tą jej
        pilność w nauce, zwłaszcza że ją nie raz widziałam z cieknącym nosem.
        Teraz pewnie matka, mimo że dzieciak chory motywuje ją /nagrodą/ do chodzenia do
        szkoły. Matka jest z tych co stroją dzieci i demonstracyjnie spacerują po wsi.

        acha, córka nie rywalizuje z nią. Koleżanka lubi obgadywać, mieć wpływ na ludzi
        i ich wykorzystywać a jak ktoś się nie podpasuje próbuje poniżyć przy klasie. Ja
        to zobaczyłam od razu moje dziecię po roku.
        • lila1974 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:08
          Przegięłaś - Twoja niechęć do mamy i dziecka wyłązi z każdej
          literki tongue_out
        • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:09
          madameblanka napisała:

          > No już sama nie wiem, naprawdę przegiełam??
          > Dziewczynka jest typowym klasowym dupowłazem i naprawde nie wierze w tą jej
          > pilność w nauce, zwłaszcza że ją nie raz widziałam z cieknącym nosem.

          To jak widziałaś to trzeba było interweniować.
          > Teraz pewnie matka, mimo że dzieciak chory motywuje ją /nagrodą/ do chodzenia d
          > o
          > szkoły. Matka jest z tych co stroją dzieci i demonstracyjnie spacerują po wsi.

          A ty zazdrościsz tego łażenie czy co?
          • lila1974 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:12
            Nie wiem, czy to zazdrosc czy coś innego, ale tak sobie myślę, że
            autorka wątku żywi do mamy dziewczynki niechęć i do samej
            dziewczynki i jeszcze dziecku podpowiada.
            • madameblanka Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:23
              nie, dziecku nie podpowiadam, bo nie muszę. Nie jest jedyną osoba która to
              zauważyła.
              Nie wiem czy to niechęć do matki, po prostu omijam ją szerokim łukiem, bo jest
              osobą zaciętą i idącą do celu po trupach. Myślę że sporo charakteru przelała na
              córkęsad
              • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:24
                A co ma frekwencja do charakteru matki?Kobieto....
              • jowita771 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:30
                I z tej zaciętości, którą ma po matce, pewnie taka odporna na wirusy. Jak
                pomyśli, że dostanie nagrodę i jak bardzo dopiecze tym Twojej córce i Tobie, to
                się żadne wirusy, bakterie i grzyby jej nie imają.
              • lila1974 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:30
                Nie dostrzegasz, ze w tym wątku też się przedstawiłas w
                nienajlepszym świetle? Szczerze mówiąć, to pomyślałam sobie - co za
                wredna zazdrośnica tongue_out
                • madameblanka Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:40
                  nie jestem zazdrośnicą i to wredną, he he. Tylko mam wrażenie że ona chodzi do
                  szkoły bo mamusia tak chce, wiem ze matka ją zapisuje na zajęcia nawet jak córka
                  nie wykazuje aprobaty. Na zebraniu jak wychowawca proponuje jakieś zajęcia to
                  rodzice mówią że odpowiedzą na drugi dzień bo chą wiedziec czy ich dzieci są
                  zainteresowane. Ona od razu zgłasza kandydaturę córki w zajęciach. Więc stąd
                  wnioskuję że nie opuszcza żadnego dnia bo mamusia macza w tym palce. I czy to
                  takie podejście jest rozsądne?
                  Więc gdzie tu moja zazdrość i o co?
                  • morgen_stern Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:43
                    Nie pogrążaj się już, kobieto tongue_out
                  • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:48
                    Uważasz,że dziecku dzieję sie krzywda?Może powinnaś to zgłosić?
        • iwoniaw O, a ty widzę z tych matek, co to 01.12.08, 16:13
          - najlepiej wiedzą, za co kto ma oceny:

          > Dziewczynka jest typowym klasowym dupowłazem i naprawde nie wierze w tą jej
          > pilność w nauce

          - lepiej wie, co i dlaczego kto mówi w zaciszu domowym do swego dziecka

          > Teraz pewnie matka, mimo że dzieciak chory motywuje ją /nagrodą/ do chodzenia d
          > o
          > szkoły.

          - ma mało inspirujących zajęć, za to dużo czasu na obserwacje, kto i w jakim
          stroju chodzi po wsi:

          > Matka jest z tych co stroją dzieci i demonstracyjnie spacerują po > wsi.


          > to zobaczyłam od razu moje dziecię po roku.

          Nie martw się, przy takiej mamusi jak ty pewnie szybko dobije do "poziomu" uncertain
          • madameblanka Re: O, a ty widzę z tych matek, co to 01.12.08, 16:30
            > - lepiej wie, co i dlaczego kto mówi w zaciszu domowym do swego dziecka
            > - ma mało inspirujących zajęć, za to dużo czasu na obserwacje, kto i w jakim
            > stroju chodzi po wsi

            przyszło ci do tej pustej makówy, że to co napisałam o spacerach czy
            wazeliniarstwie nie wymaga obserwacji, tylko kilkuletniej znajomośći?? Nie
            koleżeństwa - znajomości.
            • lila1974 Re: O, a ty widzę z tych matek, co to 01.12.08, 16:31
              ... szczyt kultury ... rany
              • mor_lena Re: O, a ty widzę z tych matek, co to 01.12.08, 16:34
                No! Do nagrody się kwalifikujesmile Grand Prix normalnie tongue_out
            • iwoniaw Re: O, a ty widzę z tych matek, co to 01.12.08, 17:33
              > przyszło ci do tej pustej makówy, że to co napisałam o spacerach czy
              > wazeliniarstwie nie wymaga obserwacji, tylko kilkuletniej znajomośći??

              W zasadzie to podejrzewałam, że w przypadku jednostki z takim poziomem kultury,
              ortografii i zdrowego rozsądku, jaki prezentujesz w tym wątku, o obserwacji
              faktycznie mowy być nie może - wszak do tego trzeba jakiejś tam bystrości umysłu
              mimo wszystko.
    • ally Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:00
      > tym zarażając inne dzieciaki. Czy to jest normalne? Co matka ma we łbie?

      a może to wina ojca? wink

    • edwina2111 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:17
      Nie rozumiem problemu. Uczę w szkole. Konkretnie w gimnazjum. Co
      roku zdarza się kilkoro uczniów ze 100% frekwencją. Ba, mieliśmy już
      paru rekordzistów, którzy mieli takową przez trzy lata. A zeszły rok
      przejdzie do historii: trafiła nam się uczennica, która przez 6 lat
      szkoły podstawowej i 3 lata gimnazjum nie opuściła ani dnia.

      I co jest niby złego w wyróżnieniu uczniów za taką gorliwość w
      chodzeniu do szkoły? W dobie wagarów i rodziców akceptujących
      dzieci "robiące sobie wolne" w Dzień Gimnazjum, Sportu, rekolekcje,
      odpracowywane soboty i inne szczególne dni, gdy lekcji jest mniej z
      jakiegoś powodu, to takie godne potępienia?

      Wyróżniamy uczniów na koniec roku z różnych powodów, dlaczego nie za
      to? Tym bardziej, że nagrody są często więcej niż symboliczne z
      braku funduszy.

      • azile.oli Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:37
        Widzisz,nagroda za 100 procentowa frekwencję to nie jest nagroda za
        pilność,a po prostu za to, że uczeń nie opuścił ani jednego dnia w
        szkole, a zatem miał szczęście, że nie chorował. Bo to, że ktoś ma
        opuszczone godziny z powodu choroby ,czy innych przypadków losowych,
        nie oznacza, że jest wagarowiczem. Natomiast nie jestem
        przeciwniczką takiej nagrody, w końcu nikomu nie dzieje się krzywda,
        ta nagroda nie została nikomu zabrana, ale przyznana dodatkowo.
        Natomiast spotkałam się z sytuacją, gdy nauczycielka, mając do
        rozdania kilka nagród książkowych, przyznała je uczniom, którym
        zabrakło niewiele do świadectwa z paskiem. Ci najlepsi nie dostali
        nic. Ponoć tłumaczyła, że chciała tamtych uczniów zmotywować, a
        świadectwa z wyróżnieniem już są nagrodą. Zapomniała tylko, że na tę
        nagrodę te dzieci pracowały.
        A odnośnie tej nagrody za frekwencję - kiedy chodziłam do LO
        przyznano taką nagrodę koleżance z klasy, dziewczyna uczyła się
        średnio i rzeczywiście była to jej jedyna nagroda. Ale najlepsze
        było to, że odbierając ją,wcale nie miała zachwyconej miny.
        • edwina2111 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 17:18
          A ja jednak uważam, że jest to "pilność w chodzeniu do szkoły",
          nazwałabym ją nawet obowiązkowością.

          Może w początkach podstawówki jeszcze nie, ale później uczniowie
          robią wszystko, aby uniknąć szkoły pod byle pretekstem. A to do
          dentysty trzeba koniecznie w czasie szkoły, a to autobus nie
          dojechał i nie ma po co iść (co z tego, że następny za godzinę), a
          to lekcje "mało ważne i się nie opłaca", a to targ w pobliskim
          miasteczku (szkoła wiejska), a to śniegu za dużo i nie odgarnęli...
          Powodów są tysiące i każdy dobry. A są takie dzieciaki, co przez te
          zaspy, na rowerze, do dentysty po lekcjach, bo im od dziecka wpojono
          taką obowiązkowość. I dlaczego nie mają dostać nagrody???
          Obowiązkowość to wartościowa zaleta.

          Pomijam chodzenie do szkoły z chorobą. W takich przypadkach często
          gęsto sama dzwonię po rodziców, jak widzę, że dzieć się na nogach
          słania i usmarkany po pachy. Ale takie wypadki to raczej
          niedopatrzenie rodziców, a nie ich nadgorliwość w posyłaniu do
          szkoły.

          Zdarzają się też przypadki "końskiego zdrowia" z taką frekwencją,
          ale te też by się mogły czasem migać, mając wokół liczne tego
          przykłady. A jednak do szkoły idą...
    • mor_lena Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:27
      madameblanka napisała:

      > Nie wierze że nagrodzony nie miał ANI RAZU
      > kataru, kaszlu czy przeziębienia / nie mówiąc o kontrolach u
      lekarzy, czy
      > zwykłe szczepienia/.

      No to masz problem z wiarąwink Sama chodziłam w podstawówce do klasy z
      dwiema koleżankami, które nie opuściły ani jednego dnia i ani razu
      nie zachorowały. I - aaaaaaa! - też dostały za to nagrody na
      zakończenie roku.


      I
      > dlaczego za to sa nagrody?
      >

      Żeby Ci było żal tongue_out
    • exotique Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:27
      Jak dla mnie taka sama nagroda jak i za udzial w zajecieciach pozalekcyjnych itp itd
    • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:34
      5 miesięcy już minęło a tobie jeszcze ta nagroda ością w gardle stoi....
    • kasiulkkaa Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:38
      Za miesiąc, dwa odbędzie się rada pedagogiczna podsumowująca pierwsze półrocze.
      Koniecznie zgłoś wniosek o odebranie nagrody przydzielonej kilka miesięcy temu.
      Uczennicę zgnoić za zarażanie innych, matkę potępić za niefrasobliwe wysyłanie
      chorego dziecka na lekcje.
      Z pewnością odznaczą cię za obywatelską postawę.

      Ludzie to jednak mają nas...rane we łbach. Zazdrosna o nagrodę dla 8-latki.
      • morgen_stern Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:42
        Ekhm, myślałam, że tu o sam problem nagrody chodzi, a widzę tu jakieś mało
        eleganckie personalne wycieczki.. A fe! wink
        Wypisuję się z poparcia wink ale to, że idea nagrody chybiona, podtrzymuję.
      • madameblanka Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:51
        czytałaś mój post? Gdzie tam dałam do zrozumienia że jestem zazdrosna?
        Znam te osoby od dawna, wiem że lubią udawać, często są obłudne.
        Myślę że tak jest ze szkołą - córka ma chodzić za wszelką cenę, tylko czy warto?
        Zresztą tak samo jest z basenem, córka płacze że nie chce jeździć /czegoś sie
        przestraszyła/ a matka na to że nie ma mowy, zapłaciła to ma jeździć. I co
        wszystko ok z matką?
        • kasiulkkaa Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:53
          Toteż napisałam w poprzednim poście. Zgłoś koniecznie sprawę na najbliższej
          radzie pedagogicznej.

          > Zresztą tak samo jest z basenem, córka płacze że nie chce jeździć /czegoś sie
          > przestraszyła/ a matka na to że nie ma mowy, zapłaciła to ma jeździć. I co
          > wszystko ok z matką?
          A to to nawet na policję, do opieki społecznej, księdza proboszcza i -
          KONIECZNIE - kierownikowi basenu zakomunikuj.

          Podtrzymuję opinię, że ludzie mają na...sran.e.
        • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:55
          No ale słania się w tej szkole,mdleje?
    • gaskama odpadłam! 01.12.08, 16:48
      Leżę i ryczę. Czytająć kolejne wypowiedzi założycielki wątku ... nie
      mogę pisać ... dawno się tak nie ubawiłam. A dziś ciężki dzień mam.
      Przypomniał mi się następujący cytat:

      "Są dwie rzeczy bezgraniczne: wszechświat i ludzka głupota. Co do
      wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
    • michalina4 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:55
      Mój syn w zeszłym roku taką nagrodę otrzymał. Z pierwszego wątku widzę, że na
      pochybel matkom z gębami cieknącymi jadem. Nagroda miała formę dyplomu i była
      przemiłym akcentem. Syn ma przysłowiowe końskie zdrowie, nigdy nie wpadłabym na
      to, żeby posyłać zainfekowane dziecko do szkoły. A matki
      obserwatorki-komentatorki to osobny gatunek, niestety do wymarcia im jeszcze
      daleko.W tym roku syn też nie opuszcza zajęć, co jest rzeczą miłą, ale nie
      niezbędną do przeżycia. Ale proszę nie oczekiwać, że w ramach zachowania
      równowagi w przyrodzie, zatrzymam go na kilka dni w domu, ot tak. A
      mamusia-autorka jest na najlepszej drodze do wyhodowania kolejnej roszczeniowej
      furiatki.
      • kasiulkkaa Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 16:59
        Zaraz na kilka dni masz zatrzymywać. Wystarczy godzina nieobecności, żeby z
        nawiedzonej mamuśki para zeszła.
    • 18_lipcowa1 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 17:14
      dziwna jestes
      ja jako dziecko tez nigdy nie chorowalam, nie mialam kataru, bolu
      glowy - nic, musialam udawac jak nie chcialam isc do szkoly

      u mnie w szkole sie takie nagrody dawalo i nigdy nie bylo zadnej
      negatywnej reakcji na to , raczej taka zdrowa zazdrosc, na zasadzie -
      'wow ona ani jednego nie w szkole nie opuscila, ale fajnie'


      zajmij sie soba i swoim dzieckiem
      • ledzeppelin3 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 17:23
        Co nie zmiemnia faktu, że taka nagroda nie ma żadnego sensu
        Nagroda za pracę- owszem
        Za to, ze się ma sprawny układ odpornościowy- nie
        • jowita771 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 17:31
          No to nagrody za osiągnięcia sportowe tez nie do końca są sprawiedliwe. Owszem,
          trzeba włożyć dużo pracy, żeby uprawiać sport wyczynowo, ale na poziomie
          szkolnym to raczej predyspozycje decydują, a co winne dziecko grubawe (jeśli nie
          jest otyłe z obżarstwa a np. wskutek choroby), albo po prostu mniej sprawne i
          wolniejsze?
          • kropkacom Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 17:47
            Za różne rzeczy otrzymuje się nagrody. Często nagroda za frekwencje trafia do
            dzieci które nie mają szansy na inne wyróżnienia i ok smile
        • mor_lena Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 17:58
          ledzeppelin3 napisała:

          > Co nie zmiemnia faktu, że taka nagroda nie ma żadnego sensu
          > Nagroda za pracę- owszem
          > Za to, ze się ma sprawny układ odpornościowy- nie
          >

          No niekoniecznie za pracę. Nagrody w szkole przyznawane są zazwyczaj
          za bardzo dobre wyniki w nauce, a nie proporcjonalnie do wykonanej
          pracy. I najczęściej takie wyniki osiąga dziecko zdolne, lotne,
          bystre, czasem bez większego wysiłku. Czyli co - nagroda za cechy
          umysłu? wink
      • madameblanka Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 17:56
        No to zazdroszczę zdrowia, ale nie chodzi mi o wyjątki jakimi są takie dzieci.
        Chodzi o to że nie rozsądne jest puszczanie dzieciaka skoro chore i tyle. Znam
        matkę i wiem że córka nie opuszcza i nie dlatego że ma końskie zdrowie.
        Więc wytłumaczcie mi łopatologicznie, co jest nie tak? To że to zauważyłam czy
        to że to skomentowałam?
        po prostu drażnią mnie takie postawy rodziców. Skończy sie to pewnie na
        wpychaniu córki do TV. I wtedy dopiero podniesie się larum!
        • gryzelda71 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 18:09
          madameblanka napisała:
          Skończy sie to pewnie na
          > wpychaniu córki do TV. I wtedy dopiero podniesie się larum!

          ?????
        • spacey1 Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 18:41
          Moja droga, w pierwszym poście napisałaś, że "nie wierzysz", że dziecko nie
          miało ani razu kataru, w kolejnych już twierdzisz że widziałaś ten katar. To
          świadczy niezbicie o tym, że zmyślasz i naginasz kolejne wpisy do rozwoju wątku.
          Nagroda za frekwencję nie idzie tylko do dzieci niechorujących. Także do tych,
          które nie chorują i ponadto nie wagarują. Nie wiem, która to klasa, ale dość
          szybko dzieci zaczynają migac sie od szkoły, przynajmniej część z nich. Mieć
          100% frekwencję to oznacza mieć dobre zdrowie i być pilnym. Jasne, że dzieci
          chorujące nie mają na nią szans, ale czemu żałować tej jednej dziewczynce,
          której akurat to sie udało?
          Postawa matki i córki nie ma tu nic do rzeczy. U nas w klasie (u syna znaczy)
          jest chłopiec z poważnymi deficytami (nie zdiagnozowany do koca). małe ma szanse
          na nagrody, ale znaleziono coś, za co można go nagrodzić i tym samym zmotywować.
          Uważam, że to bardzo dobrze.
          • a-ronka a moje dziecko co roku takie nagrody dostaje 01.12.08, 18:54
            i nie jest:
            dupowłazem
            pupilkiem pani
            wazeliną
            rycerzem
            cyklistą

            Nie ma katarów od momentu odczulania.Jest alergikiem więc dostaje
            szczepionkę,która wyleczyła go z katarów.Nie boli go brzuch,nie
            choruje zaś badania robimy po lekcjach bo mam taką możliwość u
            swojego lekarza.
            Naprawdę z chęcią chodzi do szkoły,poza tym bardzo dobrze się uczy i
            takie nagrody to fobia i parcie na nagrodę w stylu książa za 4,80 bo
            na tyle stać szkołę ale jakaś forma wyróżnienia ucznia,który nie
            opuszcza zajęć.Nie chodzi tu o premiowanie zdrowych dzieci ale
            ogólne.
            Przez sześć lat podstawówki mój syn tylko RAZ spóżnił się na zajęcia.
            Aha nie mieszkam na wsi,nie stroję dzieci na spacery po w/w miejscu.
            W życiu nie wpadłabym,że ktoś może zazdrościć takiej nagrodysmile))))))
            Na koniec roku moje dziecko dziga po 6 książek:
            za naukę
            za frekwencję
            za bibliotekę
            za trójkę klasową i za samorząd szkolny(orgaznizował disco i kino)
            za konkurs kangur(kangura?)
            za konkursy ortograficzne
            I co dalej jest WŁAZODUPEM???????
            • madameblanka Re: a moje dziecko co roku takie nagrody dostaje 01.12.08, 19:06
              > I co dalej jest WŁAZODUPEM???????

              no może troche nadgorliwysmile Ale ja znam tą dziewczynę i jej matkę wiem że nie
              opuszcza żadnego dnia, bo matka na to nie pozwala. I to potępiam, a okazało sie
              żem zazdrosnasad
          • madameblanka Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 19:01
            Moja droga, w pierwszym poście napisałaś, że "nie wierzysz", że dziecko nie
            miało ani razu kataru, w kolejnych już twierdzisz że widziałaś ten katar.

            No wlaśnie, nie wierzę w to że nigdy nie była chora zwłaszcza że widziałam u nie
            katar, co jest źle?
    • figrut Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 19:23
      Bo z tego co wiem to 8 letnie dzieci
      > czasem chorują a nawet często. Nie wierze że nagrodzony nie miał ANI RAZU
      > kataru, kaszlu czy przeziębienia / nie mówiąc o kontrolach u lekarzy, czy
      > zwykłe szczepienia/. Uważam że podczas choroby była wysyłana do szkoły.

      Bzdury pleciesz. Mój sześciolatek debiutujący w przedszkolu w tym roku jeszcze
      nie miał potrzeby odwiedzać lekarza. Czy to znaczy, że puszczałam go do
      przedszkola chorego ? Teoretycznie według większości zapewnień innych forumowych
      mam, jako debiutujący, powinien dwa tygodnie być w domu, tydzień w przedszkolu.
      Nagroda za frekwencję mnie akurat się nie podoba, ale nagroda dla matki, która
      zatrzymała dziecko w domu też jest idiotyzmem tongue_out Czy to znaczy, że ja też
      powinnam się ubiegać o nagrodę, gdyż tak hartuję moje dzieci, że do chorowitych
      się nie zaliczają ?
    • wieczna-gosia Re: nagroda za frekwencję 01.12.08, 19:28
      Nie wierze że nagrodzony nie miał ANI RAZU
      > kataru, kaszlu czy przeziębienia / nie mówiąc o kontrolach u lekarzy, czy
      > zwykłe szczepienia/. Uważam że podczas choroby była wysyłana do szkoły. Przy
      > tym zarażając inne dzieciaki. Czy to jest normalne? Co matka ma we łbie? I
      > dlaczego za to sa nagrody?

      mam we lbie to, ze kaszel czy katar nie sa powodem do zatrzymania dziecka w
      domu. Wg mnie to jest normalne. Moje dzieci akurat nie maja idealnej frekwencji
      ale ze starszymi probowalam sobie przypomniec kiedy nie poszly do szkoly z
      powodu choroby- no i nie moglam- koniec podstawowki moze to byl? a mlodsze
      chorowaly w domu jakos na wiosne chyba. Najmlodszy byl chory obloznie we
      wrzesniu ze 2 dni nie chodzil. Jesli nie chodza do szkoly to glownie z powodu
      zawodow albo ze im sie nie chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja