Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądaczek :P

    • thorgalla Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 16:24
      Uwielbiam czytać.Z racji ograniczonego dostępu do polskiego słowa
      pisanego,czytam fora.Z pisaniem nieco gorzej ale piszę.

      PS.Dlaczego u mnie nicki nie są wcale kolorowe? Coś w ustawieniach
      powinnam zmienić?
      --
      Było ich troje: on, ona i skutek
      • sisterofnight79 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 16:30
        witajcie,
        ja jestem Waszą fanką od czasu wątku o rozicach, uwielbiam tego rodzaju poczucie humorusmile
        nie piszę bo już mi czasu nie starcza, ale czytam często, chyba nawet za często.
        jestem moderatorką forum rówieśniczego i tam się wolę wypowiadać.
        przy okazji chciałabym serdecznie zaprosić mamy dzieci z listopada 2007 na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46291
        smile pozdrawiam
        • mazia Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 16:38
          To ja też wychodzę z podziemia, choć na emamie się odzywam tak średnio raz w roku smile W tym roku chyba się jeszcze nie wpisałam, co niniejszym czynię smile
          A nie piszę, bo nawet czytać nie mam czasu za bardzo smile
          • inia33 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 20:37
            a ja ogólnie niezbyt dużo, a ostatnio całkiem nic, bo mi trochę
            łyso z powodu sygnaturki w typie ostro objechanym w jednym wątku...
            ale co ja poradzę, że jestem tak dumna, że udało mi się ją zrobić,
            że szkoda mi usunąć... a zmniejszać nie umiemsad
            • semijo Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 20:50
              A ja nie piszę z prostej przyczyny. Szkoda mi czasu. I tak spędzam
              za dużo czasu nad kompem tylko czytając. E-mame czytam chyba od 5
              lat i był nawet czas, ze trochę się udzielałam, ale to jest straszna
              pułapka. Jak udzieliłam sie w jakimś watku to poźniej czesciej
              wchodziałam na forum, by zobaczyć jak sie potoczyła dyskusja, czy
              trzeba komuś odpowiedziec itp itd. i coraz większe uzaleznienie.
              Sama nie mam jeszcze dzieci, ale lubie to forum i tylko jemu
              pozostałam wiernasmile
    • ceres9 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 21:17
      otoz totongue_out jst wiele fajnych watkow niektore nawet czytam mojemu N
      ale zeby pisac to juz mi sie nie chcetongue_outP
      taki ze mnie leniwiec maly,a po trochu pasozyt bo z rad innych forumek korzystam
      chetnie;]
      • betiab Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 21:22
        ja od jakiegoś czasu już Was podczytuje, ale jadem nie tryskam, bidetu nie mam,
        każę gościom buty zdejmować, więc się nie odzywam smile
    • ceres9 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 21:18
      poza tym emama ani zadna inna mama nie jestem;]wiec niee wiem czy wypaaada;]
    • aa47 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 21:37
      No nie takich wstrętnych. W Apelu przez robatchek zostało to ujęte co chciałam
      napisać bo czytam to forum ale "W 90% przypadków wszystko, co mogło być
      powiedziane, zostało powiedziane przy pierwszych pięciu wypowiedziach.
      Powielanie tego samego pytania, udzielanie tej samej rady, stawianie tych samych
      zarzutów - powoduje jedynie irytację"
      a czasem coś piszesmile i podoba mi się atmosferasmile
    • mamba1234 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 21:47
      No przecież piszę wink A poważnie - lubię czytać, pisać mniej, bo czasu mało, a klepać na szybko i bez sensu... Wiecie, rozumiecie wink
    • denea Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 21:52
      Ja też często nie piszę z powodu tegoż, iż uwielbiam sobie klikać tu
      i tam w pozie leniwca na fotelu. A do pisania muszę zewłok zwlec,
      żeby sięgnąć klawiatury. I już.
      No i często trafiam na komentarze, z którymi tak się zgadzam, że
      mogłabym dopisać tylko "no właśnie !" A to jakieś takie... mało
      jadowite przecież jest wink I nieodkrywcze zupełnie sad

      Ale włąściwie to chciałam napisać, że ta lista aktywnych na dole to
      dla mnie odkrycie tygodnia ! Dzięki, Morgen ! Nigdy mi nie przyszło
      do głowy, żeby gdzieś tam w dolinach pogrzebywać, a tu proszę...
    • aleks-nina Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 22:00
      Po prostu uwielbiam Was czytać,z pisaniem już gorzej bo tak jak niektóre
      dziewczyny już pisały mam wrażenie,że wszystkie się dobrze znacie i nie chcę się
      wtrącać!
    • renias75 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 22:14
      Cześć.Czasem piszę,ale ciężko z małą na cycu wiszącą.Czytać można
      prawie zawsze.A poza tym po co się powtarzać?
    • gusia210 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 22:15
      czytam emamę bo lubię.Ale zazwyczaj zaglądam późnym wieczorem,po przejrzeniu
      prywatnych i już mi się nie chce pisać.
    • deyani Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 22:17
      He, he, Morgen, Ty szpiegu smileTyle leni zdemaskowałaś smile
      Ze mną trochę gorzej jest. Bardzo bym chciała napisać, doradzić, pochwalić,
      skrytykować czy podsumować; zaskoczyć wszystkich błyskotliwą puentą, ale mam
      ostatnio wielki problem z werbalizacją swoich myśli. Mało tego, z samymi myślami
      też mam problem niemały- coraz częściej nie mam ich wcale crying
      Reasumując: nie mam nic do powiedzenia sad a tak bym chciała!
    • siasiunia1 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 22:28
      bo mój M kupił sobie grę on-line i mam czas wejść na forum tylko jak on kąpie. więc zanim zdąże odpowiedzieć na te tematy które mnie interesują (najpierw czytam) to słyszę "juuuuż wykąpana" wink)))
      • aetas Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 03.12.08, 22:32
        mnie się najczęściej "nie chce", taka leniwa jestem, ale czytam
        czasem, czasem biorę udział w mniej kontrowersyjnych wątkach, w
        kontrowersyjnych mi się po prostu nie chce...
        tak wstrętna podczytywaczka jestem, i tchórz, i konformista...
    • awaria_nicka Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 04.12.08, 00:28
      Ja sie boje. Czytam czasem, niektore watki fajne, ale sa i takie, gdzie
      zasiedziale ematki jada po innych jak po burych sukach. Nie podoba mi sie to,
      wole siedziec cicho, bo jak widze niektore wypowiedzi, to mam ochote pojechac im
      po pochodzeniu. Czemu one sa takie wredne? Z natury, czy na pokaz? Nikt im
      jeszcze nie powiedzial tego wprost?
      • moni.qa1 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 04.12.08, 08:03
        No to Morgen mnie zdemaskowała...
        podczytuję od dawna, mamą nie jestem, pomimo usilnych prób od 2,5
        roku, więc raczej bywam na forach zajmujących się tym problemem,

        ale muszę Wam podziękować za wielokrotne poprawienie mi humoru i
        obiecuję się bardziej udzielać
        • bella978 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 04.12.08, 09:06
          Melduje sie wasza stala wstretna podgladaczka. Czytam was codziennie
          jak jestem w pracy (taka nudna praca ) z pismaniem gorzej (latwiej
          przylapac). Od czasu do czasu cos napisze ale to naprawde
          sporadycznie. Bez emamy moj dzien w pracy byl by bardzo nudnysmile
          Pozdrawiam wszystkie emamki.
    • ea-szarri boooooję się ;) 04.12.08, 08:55

      Boję się, że kiedy się publicznie wypowiem, to ktoś, nie daj Boże,
      się do tej mojej wypowiedzi ustosunkuje, więc będe się czuła
      zobowiązana do tego ustosunkowania ustosunkować, a potem może
      jeszcze zdarzyć się tragedia, bo dyskusja jakaś czy insza polemika z
      tego wyniknie - a na takie sztuki to mi nieco czasu brakuje.
      A jak się nikt nie ustosunkuje, to też nie będzie dobrze, bo się
      poczuję niechciana, nudna i odrzucona wink

      Poza tym mam głupią przypadłość, że szybciej myślę niż mówię, a
      mówie szybciej niż piszę, więc kiedy mi przyjdzie napisać to, co
      myślę, to koszmarne skróty myślowe z tego wynikają, często
      niezrozumiałe dla innych niczym bełkot schizofrenika, więc potem
      jest mnóstwo roboty z wyjaśnianiem "co poeta miał na myśli", a na to
      to juz brak mi czasu i energii.

      Ale podczytuję Was czasem, bom wścibska baba jest i lubie podglądać
      bliźnich big_grin Ostatecznie coś mi się od życia należy za to, że jestem
      kobietą.
      • robatchek Re: boooooję się ;) 04.12.08, 11:05
        Oo, kurczę.... Jakbym czytała o sobie. Zwłaszcza drugi akapit. Skróty myślowe,
        cięty języczek, ustosunkowywanie do ustosunkowania, i bezsensowne tłumaczenie,
        co autor miał na myśli. Już sobie narobiłam problemów, bo fakt, każdy sądzi
        według siebie, i czasem trudno pojąć, że ktoś nie rozumie, i jedyną radochę ma,
        gdy łapie za słówka. I tłumacz tu takiemu, że nie jesteś wielbłądem wink
        A ja uwielbiam czytać między wierszami, i łapię u innych to mrugnięcie okiem, i
        wydawało mi się, że inni też łapią je u mnie. No, i się przejechałam... Ale nic
        to, szukanie ludzi mających podobny tok myślowy i inne pojęcie abstrakcji czasem
        zajmuje nam całe życie, więc jedna czy druga forumowa porażka nie przyprawia
        mnie o płacz i zgrzytanie zębami smile
    • lila1974 Oxy to na prawdę Ty??? 04.12.08, 11:07

      • in-ca Re: Oxy to na prawdę Ty??? 04.12.08, 11:19
        Ja np. nie piszę zbyt często, bo wątki, które czytam zwykle zawierają już gdzieś
        moją opinię, to stwierdzam, że nie będę powielać smile
    • pati9.78 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 04.12.08, 11:46
      A ja boję sie Ciebie morgen stern, choć jakoś przezwyciężam ten
      strach i piszę czasami...Pozdrowienia
    • nika8811 Re: Do niepiszących, czyli wstrętnych podglądacze 04.12.08, 13:49

Pełna wersja