prezentowe szaleństwo

03.12.08, 13:10
kurde, czy to ja jestem jakaś skapa czy to wszystko ze świątecznymi
prezentami dla dzieci idzie w niewłaściwym kierunku? jak czytam co
maluchy mają dostac na prezenty pod choinką to łapię sie za głowę.
po mału dochodze do wniosku, że jest jakaś mania kupienia dziecku,
nawet najmniejszemu krasnalowi, jakiś drogich prezentów. moi
teściowie oraz rodzice dostali nakaz nie przekraczania kwoty 30zł na
prezent dla córki (ma 15m-cy). no cóż, padł dziadkowy pomysł zakupu
wybajerzonego konika na biegunach. to nie chodzi o to, że dziecku
żałuję, ale po 1. mała nie potrzebuje takich zabawek-dostała parę
super -ekstra, a i tak najlepiej bawi sie zwykłą piramidą z kółek
i "czytaniem" książeczek. no i 2. pytanie należy sobie postawić-czy
chcemy dziecko nauczyć czym są naprawdę Święta BN czy tego, że jest
to czas prezentów. aż strach pomyśleć, co sie stanie, gdy dzieciak
nauczony, że pod choinką zawsze były super prezenty pewnego roku
znajdzie coś zwykłego. może lepiej te bombastyczne prezenty
pozostawić na inne okazje, np. urodziny?
ot takie moje przemyślenia po podsłuchaniu, poczytaniu planów
prezentowych mam i ciotek
nie wiem, może zmienię opinię, gdy córa bedzie większa
    • lola211 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 13:18
      Mnie to cholernie irytuje.Znam rodziny, gdzie matka ciuchy sobie w
      lumpie kupuje, a dzieciakowi prezenty po kilkaset zl funduje.Nie
      wiem, moze to jakies dowartosciowanie czy co?Moze jakas trauma z
      dziecinstwa, ze sie samemu nie mialo?
      • mamaemmy Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 09:19
        lola211 napisała:

        > Mnie to cholernie irytuje.Znam rodziny, gdzie matka ciuchy sobie w
        > lumpie kupuje, a dzieciakowi prezenty po kilkaset zl funduje.Nie
        > wiem, moze to jakies dowartosciowanie czy co?Moze jakas trauma z
        > dziecinstwa, ze sie samemu nie mialo?

        Hehe,ja znam wiele takich mam z okolicy,no ale u nas lumpy wyspasionebig_grin
        Ja w lumpie ciuchy czesto kupuje,a mam dar do wyszukiwania perełek,a dziecku
        faktycznie w tym roku drogie prezenty...Tramuma,ze samemu sie nie
        miało?Zonk.Miałam najlepsze prezenty pod choinką i pod poduszką w całym
        przedszkolu i całej podstawówce,różne rzeczy ,zabawki i słodycze o których w PL
        można było wtedy pomarzyc.Miałam ciocie w RFN,która przysyłała wieelkie
        paczki-stąd to wszystko.Ale nie zawsze przesyłała i były tez lata chude,kiedy to
        dostałam kilka podkoszulków(sic!)I co wtedy robiłam?Udawałam przed mamą,że się
        cieszę-żeby jej nie było przykro-chyba juz wtedy wiedziałam,ze to od
        niej..Bynajmniej nie miałam z tego powodów problemów i mimo,że jestem
        jedynaczką,nie byłam rozwydrzonym dzieciakiem tongue_out
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
    • johana19 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 13:37
      Nie rozumiem porównania prezentu pod choinkę do tego urodzinowego,
      jedne i drugie są raz w roku to dlaczego na urodziny prezent
      powinien być "droższy", a pod choinkę "tańszy"? Jakie to ma
      znaczenie? Dla mnie ważne jest to, żeby spełnić (w miarę moich
      możliwości oczywiście) marzenie mojego dziecka. Moja córka ma
      niecałe 4 lata i cieszy się tak samo z prezentu za 10 zł jak i z
      tego za 150 zł, jeśli jest to coś, o czym marzyła. Przecież na tym
      etapie i tak nie zna jeszcze wartości pieniądza. Fakt, wiele ludzi
      (nawet moich znajomych) kupuje dzieciom zabawki "z okazji" nie ważne
      jakie ale ważne, że drogie, te z "górnej półki". Oczywiście, że
      tańsze nie zawsze znaczy gorsze choć i tak czasami bywa. Ale nie
      popadajmy w skrajności jakieś. Kupuję dziecku różne rzeczy. Jeśli
      stać mnie na to, by kupić jej droższą zabawkę to to robię i nie
      widzę w tym nic złego. Po prostu lubię sprawiać radość mojej córce i
      spełniać jej marzenia wink

      LENA 27-01-2005
    • koralik12 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 13:59
      Niestety często jest tak że zabawki tanie są kiepskiej jakości. Moje dziecko
      dostało traktor (za 18zł) z otwieranymi drzwiami i namiętnie je otwierał i
      zamykał (po to przecież są). Po 15 minutach jedne drzwi się naderwały, drugie
      zaczęły zacinać. Następnego dnia odpadło koło uncertain Płakał ze nie chciał zepsuć.
      Wiem że nie chciał, po prostu traktor był do d...
      Ja wole mu kupić droższe zabawki, sprawdzonych firm. On nie widzi różnicy, nie
      cieszy się z firmy tylko z zabawki.
      • agata688 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 17:15
        koralik zgodze sie z Toba w 100%.
        jakosc jest bardzo wazna.
        Arturek ma dopiero rok a ma caly pokoj zawalony zabawkami,ale czy to znaczy,ze
        ma nic nie dostac od mikolaja?
        szukam jednak zabawek,ktore spelniaja rozna funkcje-nie kupie mu juz samochodu
        ale tablice do bazgrania chetnie a pod choinke dostanie wlasnie konika na
        biegunach(od babci) a od nas zwyczajna piramidke(ale jakosc=bezpieczenstwo dla
        mnie jest wazna)
    • bablara Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 14:29
      Moj dostanie dosyc drogi prezent . Ale ten prezent jest mu zwyczajnie potrzebny,
      a jest to komorka. Moje dziecko czesto samo porusza sie po osiedlu i musze miec
      z nim kontakt. Niestety nie mamy na zbyciu teraz uzywanego po nas dorosly ,
      dlatego dostanie nowy , ale wiem ze bedzie sie bardzo cieszylsmile
    • mamapodziomka Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 14:33
      Wydaje stosunkowo duzo na prezenty na urdziny i Gwiazdke, ale: poza tymi
      okazjami praktycznie nie ma zabawek (ksiazki sa czesto), po drugie rzadko kupuje
      typowe "zabawki", wieksza czesc prezentu stanowia zestawy do eksperymentowania,
      gry (w tym edukacyjne polecane przez logopede, ktore i tak bysmy kupili),
      drozsze ksiazki, czasem cos mniej praktycznego, a bardziej ekstra do ubrania,
      lepszej klasy kredki, pastele, farby.

      Jak byla mniejsza prezenty byly mniejsze, chociaz tez byly czasem wieksze, takie
      jak zestaw lego duplo (dobra zabawka i na dlugo starcza, rowerek, etc.)
    • 19_sierpniowa Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 14:45
      >. pytanie należy sobie postawić-czy
      > chcemy dziecko nauczyć czym są naprawdę Święta BN czy tego, że
      jest
      > to czas prezentów.

      tzn ze między rybą a pierogami z kapustą i grzybami będziesz
      dziecko uczyc czym naprawdę sa swięta BN?
      www.cai.org/pl/studia-biblijne/bo%C5%BCe-narodzenie
      www.wiadomosci24.pl/artykul/poganskie_boze_narodzenie_52855.html
      www.logon.org/Polish/s/CB024.htm
      www.pardon.pl/artykul/3444/arcybiskup_canterbury_boze_narodzenie_to_legenda
      pl.wikipedia.org/wiki/Geneza_%C5%9Bwi%C4%85t_Bo%C5%BCego_Narodzenia
      pl.wikipedia.org/wiki/Bo%C5%BCe_Narodzenie
      • prigi Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 19:00
        Nie, źle mnie zrozumiałaś (tak to jest, gdy chaotycznie pisze się,
        pomiędzy jednym wejściem szefa a drugimwink) nie mam zamiaru wykładac
        córce wiedzy o BN, chciażby z tego powodu, że pewnie sama mam nikłe
        podstawy tegoż. chodzi mi bardziej o to, ze ludzie co raz bardziej
        zapominają o co w tym wszystkim chodzi, ze to jest taki podniosły
        dzień dla chrześcijan, że jest to w koncu dzień, gdy zawsze
        zapracowani rodzice, dziadkowie moga sobie usiąść przy stole.
        wspólnie. bez pośpiechu. a prezenty tak na prawdę sa bardzo
        przyjemnym dodatkiem do tego wszystkiego. wiem, naiwna jestem- już
        mi to kiedyś powiedział, ale chciałabym, aby swiat na chwile się
        zatrzymał.
        ja nie jestem przeciwna dawaniu dobrych zabawek, tylko nie zawsze
        rozumiem ich celowości.czasami jest to dla mnie przerost formy nad
        treścią. a nawet często. byłam świadkiem sytuacji, gdy dziewczynka 7-
        letnia dostała tak dużo prezentów, że nad żadnym nie potrafiła sie
        zatrzymać dłużej niż 5min. a nie lepiej złożyć sie w rodzinie i
        kupić wspólnie jakis fajowy prezent?
        ale rozpisałam sie pod twoją odpowiedziąsmile
      • truscaveczka Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 09:59
        Sierpniowa, dzięki za linki, świetne źródło wiedzy o BN smile No i młotek do
        wbijania do zakutych łbów, ze skoro swiętuję 25.12 to nie oznacza, ze jestem
        chrześcijanką uncertain
    • irima2 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 14:51
      A ja nie patrzę na cenę tylko czy mojemu dziecku się będzie podobać.
      Na zeszłą gwiazdkę dostał od nas....bąka za 7,2 zł i był to jego
      ulubiony prezent. W tym roku mam kilka pomysłów, ceny tak od 50-250.
      W weekend chcemy iść na zakupy i wtedy podejmiemy decyzję, ale
      ierować się będziemy radochą dziecka a nie ceną.
      Ale generalnie jestem zdania, że nie powinno się dzieci rozpieszczać
      drogimi prezentami, a pomysły typu dvd albo aparat pod choinkę dla
      10 letniego dziecka to dla mnie nieporozumienie.
    • 19_sierpniowa Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 14:57
      zeby nie bylo, prezentowym szaleństwom jestem przeciw.
      mimo ze lubie i dawac i otrzymywac, wierze w umiar.
      mam wszystko czego mi trzeba, znane mi dzieci i dorosli tez. Jak
      naprawde ktos czy ja sama czegos potrzebuje to z wielka checia to
      kupie. w ramach prezentu wole spedziec z kims milo czas, pojechac na
      wycieczke - sprezentowac cos 'niematerialnie', lub 'hand made'.
      nie cierpie komercjalizmu ani materializmu
    • e_r_i_n Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 15:06
      A dlaczego na urodziny? Nieodłącznym elementem świąt są prezenty.
      BTW jest mnóstwo osob deklarujących się jako niekatolicy, a prezenty
      na świeta robia i przyjmuja bardzo chetnie.
      Dla mnie to kolejna okazja spelniania marzen mojego dziecka. I tylko
      ta przeslanka kieruje wyborami prezentów.
      • edunia73 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 15:13
        Od wieków chyba tradyzją jest że dzieci piszą listy do Mikołaja,po
        to pisza byśmuy my wiedzieli o czym marzą ,ale tez dlatego że tak
        jest fajnie i miło.Dziecko nie pisze"święty Mikołaju przynies mi
        lakę za 200 zł",tylko "przynieś mi lakę " Od nas potem zależy ile na
        nią wydamy.U mnie zwykle było tak że dziewczynki pisały co chcą ,ja
        potem to czytałam po kryjomu i decydowałam co i za ile,Szłam na
        ilość a nie jakość.Im wiecej tym fajniej.Starsza zwykle dostawała
        piniążki,jest już na tyle duża,że fajnie jesli sama może sobie kupic
        co chce,ale zanim kupi musi je znaleźć...fajna zabawa.W tym roku,nie
        wiem jak będzie.
        • e_r_i_n Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 18:07
          edunia73 napisała:

          > Szłam na ilość a nie jakość.Im wiecej tym fajniej.

          A to chyba tez nie najlepszy pomysl. Zasypanie dziecka plastikowym badziewiem z
          marketu, ktory po godzinie zabawy wyladuje w smieciach, jest IMO strata kasy.
          • moofka Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 18:41
            >
            > A to chyba tez nie najlepszy pomysl. Zasypanie dziecka plastikowym badziewiem z
            > marketu, ktory po godzinie zabawy wyladuje w smieciach, jest IMO strata kasy.

            a niekoniecznie smile
            dzisiaj przy okazji kupowania lukrow i posypek na pierniczki w markecie trafilam
            na prawdziwa furgonetke lowcow duchow
            w srodku skubi i pelno cukierkow w ksztalcie kosci, cala przyjemnosc 7,70
            mam i inne zabawki pokupowane, dosc drogie i reklamowane, ale ja juz czuje, ze
            to wlasnie bedzie hit hitow ;D
            • pat761 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 19:09
              a powiesz jaki to sklep?smile
            • e_r_i_n Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 08:45
              Moof, trochę o czym innym mówię smile Nie twierdzę, że wszystko
              marketowe jest do d.... Podstawowa składowa oceny to jakoś i
              przydatność smile. Ja mówię o kupowaniu byle czego, byle dużo. Ty
              kupiłaś coś, co się spodoba.
              • moofka Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 10:12
                racja, kupic byle kupic i byle tanio to sama wywalam, bez litosci
                ani radosci z takiego prezentu, ani uzytek pozniej
                ale darczynca sobie dobrze zrobil, prezent przeciez kupil

                aler jak te furgonetke zobaczylam, to mi serce mocniej zabilo big_grin
    • pola.cocci Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 15:55
      Ja jestem przeciwna wyrzucaniu pieniedzy na prezenty, ktore niczemu
      i nikomu nie beda sluzyly, wiec wole kupic dziecku jeden porzadny
      prezent np. ze skladki rodzinnej niz zeby kazdy na sile wymyslal
      jakas pie..., ktora Maly i tak nie bedzie sie bawil. I nie
      wybieram prezentow wg ceny tylko "przydatnosci" wlasnie.
      I nie chce nikogo urazic, ale nieznosze tych tandetnych tanich
      zabawek, ktore tak szybko sie rozwalaja i potem walaja sie po calym
      domu w zbyt duzych ilosciach - wole jakas tania ksiazeczke, albo
      slodycz...
      A do autorki to szkoda ze upadl pomysl konika bo to swietna zabawka
      dla takiego malca jak Twoja Corcia i jeszcze dlugo moglby jej
      posluzyc, no i wcale nie musi byc "wypasiony"
      • prigi Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 19:05
        sprawa jest rozwojowa. nie chcę, aby dziadkowie emeryci-renciści
        kupowali tak drogi prezent. lepiej niech zainwestują w swoje
        zdrowie. a poza tym, moja córa nie jest ich jedyną wnuczką. druga
        czułaby sie pewnie źle, gdyby dostała coś mniej bajeranckiego.
        konika kupię sama za bony swiąteczne. ot tak, dla przyjemności, gdy
        będę pewna, zę z niego nie spadnie. a ruchliwa z niej bestyjka
        • koralik12 Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 08:19
          To teraz mnie zaskoczyłaś. Na święta chcesz mu kupić prezent za 30zł a konika
          kupisz bez okazji? Ja zupełnie odwrotnie nie kupuje drogich prezentów ot tak dla
          przyjemności dziecka. Takie większe prezenty to właśnie z jakiejś okazji
          (urodziny, dzień dziecka, mikołaj, gwiazdka).
          • prigi Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 09:04
            eee, wiesz co, faktycznie to dziwnie zabrzmiało...
            muszę przeanalizowac dogłębniej swoje zachowaniewink
            no,ale co mam zrobić z tym nieszczęsnym konikiem? wiem, że bedzie
            jej się podobał, ale dać jej teraz go nie mogę, bo ma już
            wystarczająco dużo guzów a wejście na takiego konika to byłoby dla
            niej bułka z masłem, spadnięcie tym łatwiejsze;/a urodziny to
            dopiero w sierpniu.ech...
            czasami sam siebie tez zaskakujęsmile
            • johana19 Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 09:09
              Kup jej konika na zająca smile
    • jkk74 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 16:59
      Syn dostanie dość drogie prezenty, ale za to warte swej ceny - klocki Lego i
      zestawy Matchbox. Uwielbia budować, klocki Lego oraz Matchboxa zna i bardzo
      lubi, dostanie zestawy, o których wiem że mu się podobają.
      Na domiar złego syn ma urodziny 21 grudnia więc dużo prezentów dostanie w
      krótkim czasie. Na razie nie połączę mu urodzin z Gwiazdką, bo uważam, że jest
      za mały i nie "załapie".
      Córka dostanie to co jej się podoba, cenowo różnie, ale jej wymarzone i
      wyproszone u Mikołaja wink
      Uważam, że prezenty mają mieć sens - nie po to piszemy listy do św.Mikołaja,
      żeby potem z tych listów nie korzystać. A w listach są i rzeczy droższe i tańsze.
      Ponadto uczę dzieci, że nie wszystko można mieć i że pewne rzeczy (czytaj
      zabawki) nie są warte takiej ceny (czytaj zbyt wysokiej).
      Córa ma 6 lat, syn za chwilę skończy 5.
      • kropkacom Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 17:21
        Nie szaleje z prezentami. Nigdy nie szalałam. Dzieci dostaną po jednym prezencie
        od nas w rozsądnych cenach plus coś od dziadków.
      • bweiher Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 17:22
        Według mnie jest ogromna róznica między urodzinami a Gwiazdką,a to dla tego że
        jeśli idę do kogoś na urodziny kupuję jeden prezent,a na Święta jest ich
        zazwyczaj 12(tylko dzieciom w rodzinie). I w związku z tym aby każdemu kupić
        jakiś drobiazg,w miarę w rozsądnej cenie to trzeba się duuużo nagłówkować.
        I raczej nie patrzę na jakość tylko na cenę.Po prostu nie stać mnie zeby każdemu
        dzieciakowi kupować prezent za 50 zł. Ewentualnie jeśli rodzic któregoś dziecka
        poinformuje szybciej ze zbiera na coś większego lub droższego,mogę się dorzucić.
        Z moim rodzeństwem umówiliśmy sie parę lat temu że rodzicom się składamy i
        kupujemy jeden wspólny prezent a dzieciakom drobny upominek(wyjątkiem są
        chrześniaki).
    • aluc Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 17:21
      dziecku zapewne jest wszystko jedno, czy dostanie coś drogiego, czy
      nie
      ja natomiast, wydając kupę kasy na prezenty, czuję się spełniona jako
      matka, człowiek i obywatel
      • zabeczka84 Re: prezentowe szaleństwo 03.12.08, 22:28
        aluc napisała:
        > ja natomiast, wydając kupę kasy na prezenty, czuję się spełniona jako
        > matka, człowiek i obywatel

        ja natomiast bardzo ci współczuję...
        • e_r_i_n Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 08:47
          Nie jej wspulczuj, tylko jej dziecią. I weź poprawkę, że ona nie
          pracuje, więc czym się ma dowartościować wink
          Pozdro, Aluc wink
        • gryzelda71 Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 10:01
          zabeczka84 napisała:

          > ja natomiast bardzo ci współczuję...

          A ja zazdraszczam dzieciomsmile
      • prigi Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 09:06
        że jak???
        • mamaemmy Re: prezentowe szaleństwo 04.12.08, 09:21
          prigi napisała:

          > że jak???

          to ironia forumowa tongue_out
Pełna wersja