ech... teściowa - fryzjerka amatorka

    • kachax Re: ech... teściowa - fryzjerka amatorka 12.12.08, 15:35
      A a tam pamiętam jak cielęciem byłam. Mnie też racjonalizatorsko
      babcia chciała strzydz. Mama mnie od tego uratowała, pomna swoich
      tarumatycznych doświadczeń których efekty jeszcze mozna oglądać na
      zdjeciach.
      Babcia z Ciotką styjeczną (czy jakoś tam) używały gara od zupy do
      przycinania jej fryzury. Po zdjeciu gara zakładały talerz od zupy i
      podrzynały wyżej grzywkę. Jak widzę tą jej fotę z komunii...to mnie
      w dołku ściska ze współczucia.

      Dziecko też człowiek i nie powinno się go strzydz tak, że reszta na
      jego widok zwija sie ze śmiechu. Dziecko ma godność od urodzenia i
      nie lubi jak każdy z Was dorosłych być obśmiewane.

      I wypchajcie sie z argumentacją że jak teściowa nianczy to ma prawo
      przycinać. A gdyby szło o przekaramianie, bo takie widzimiscie,
      albo leczenie u "cudotwórcy" bo on lepszy też bylibyście tacy
      wyrozumiali? Albo kategoryczni i powiedzieli poszła WON, raz na
      zawsze?

      Stuknijcie się, nianczenie to zakres uzgodniony, zabawa wg obu
      stron i rozsądku starszej. Pielęgnację potomka zostwić mamusi i
      tatusiowi*, chyba że sie było poproszonym i wyraziło chęć pomocy w
      konkretnym zakresie. (* Czytać ze zrozumienie - tekst dotyczy
      rodziców normalnych, zdrowych, nie wykazujacych chorób psychicznych
      i wyrodnych cech rodzicielskich. )

      Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Fryzjerstwo to też
      profesjonalny fach a nie domorosła rozrywka. Moze jeszcze
      zaczniecie leczyć w domu sobie sami zęby?
    • beata7305 Re: ech... teściowa - fryzjerka amatorka 14.12.08, 23:07
      Widziałam sześcioletnią dziewczynkę, której włosy obciął dziadek więzienny klawisz. Fryzura tzw. od garnka.
      • ledzeppelin3 Re: ech... teściowa - fryzjerka amatorka 16.12.08, 13:44
        Jak się boisz teściowej, bo wszak skoro pilnuje wnusia i pieniążków
        nie bierze to może zrobić co zechce, to mam propozycję: wynajmij
        profesjonalną nainię. Nikt nie mówił, że dziecko nic nie będzie
        kosztować.
    • liisa.valo Re: ech... teściowa - fryzjerka amatorka 16.12.08, 18:59
      Mam dwa pytania:
      - dlaczego zamiast zaciskać zęby po prostu nie powiesz, że ci się to nie podoba?
      - co to MPS?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja