jj1974
31.10.03, 08:49
onanizowaniu się. Weszłam do pokoju on się tego nie spodziewał. Robił to
patrząc na panienki w internecie. Wczoraj zareagowałam bardzo spokojnie, nie
wrzeszczałam. Nasza sytuacja w małżeństwie nie jest ciekawa, jakis czas temu
mąż powiedział, że chce odejśc ( pół roku temu). Nie zrobił tego. Tkiwmy tak
w zawieszeniu. On się nie wyprowadza chociaż często mówi, że już niedługo to
zrobi. Nie wiem jak to się skończy. Oczywiście zero sexu. Teraz to
onanizowanie. Nie moge sobie z tym poradzić. Myślę o tym dużo. Jego
usprawiedliwienie jest take, że jakoś musi zaspokajać swoje potrzeby skoro
nie ma kobiety. Czy to jest zdrada? Co powinnam zrobić . Z jednej strony
powinnam się czeszyć , że nie ma innej kobiety. Czy z tej sytuacji jest
jakieś wyjście. Odniosłam również wrażenie , że on był bardzo zawstydzony tym
co zrobił, ale rozmawiać nie chciał. Napiszcie co o tym sądzicie.
Pozdrawiam wszystkich