predyspozycje do bycia matką?

07.12.08, 16:55
wczoraj zadzwoniła do mnie załamana teściowa, okazało się bowiem, że moja
szwagierka, czyli żona jej drugiego syna jest w ciąży. i nie chodzi o to, że
ona nie cieszy się z powodu kolejnego wnuka, tylko strasznie się martwi, jak
oni sobie poradzą. moja szwagierka bowiem, sama jest jak wielkie dziecko. nie
pracuje, bo za ciężko jej było łączyć pracę ze studiami zaocznymi, nie gotuje
bo nie lubi, nie sprząta, bo jest za równouprawnieniem i sama nie ma zamiaru w
domu wszystkiego robić. Siedzi w domu i nie robi kompletnie nic. Całe dnie
spędza albo przed kompem, albo u swojej mamy (mieszkają u jej rodziców),
której radzi się we wszystkim. Ogólnie to, mimo iż ona ma rodzeństwo to
zawsze, była traktowana jak jedynaczka, zawsze była najlepsza, najukochańsza i
mogła robić co chciała. i przez to jest tak strasznie zarozumiała i leniwa.
dodatkowo jest bardzo mocno zżyta z matką, która jest jakby nieoficjalnym
członkiem ich małżeństwa. matka o wszystkim wie i doradza, gotuje im i im
sprząta... szwagier strasznie kocha tę dziewczynę, dlatego to wszystko znosi,
choć cały czas stara się zmienić swoją żonę i odseparować ją od matki. i
dlatego m.in tak bardzo cieszy sie z powodu tej ciąży, bo liczy że z miłości
do dziecka ona się zmieni. tylko, że ona jest dopiero w 8 tygodniu, a już
narzeka i użala się nad sobą jakby była w 8 miesiacu...już zapowiedziala, ze
rodzi tylko przez cc, bo nie zniesie bólu i ze nie bedzie karmiła piersią bo
to obrzydliwe. no w tej sytuacji rzeczywiście trudno sobie wyobrazić ją jako
matkę...
jak myslicie, czy nawet taka "księżniczka" może się nagle zmienić i stać dobrą
matką, czy to raczej niemożliwe? chodzi mi o to czy żeby być matką trzeba mieć
ku temu predyspozycje, jeśli chodzi o charakter?
    • hellious Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 16:59
      skoro narkomanki, lubiace imprezy potrafia sie zmienic, to ksiezniczki chyba tez. A inteligentna troche jest?
      • laurimino Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:07
        raczej tak... ale w jej życiu zawsze wszystko kręciło się wokół niej, a teraz
        ona będzie musiała ustąpić miejsca dziecku, więc się zastanawiam czy to możliwe,
        czy ona po prostu nie zrzuci opieki nad nim matce. w tym wzystkim najbardziej
        żal mi szwagra, ale on jest jak sam mówi, od niej uzależniony...
    • 18_lipcowa1 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:05

      nie gotuje
      > bo nie lubi, nie sprząta, bo jest za równouprawnieniem i sama nie
      ma zamiaru w
      > domu wszystkiego robić.


      no tak grzech smiertelny pani popelnia


      > narzeka i użala się nad sobą jakby była w 8 miesiacu...już
      zapowiedziala, ze
      > rodzi tylko przez cc, bo nie zniesie bólu i ze nie bedzie karmiła
      piersią bo
      > to obrzydliwe.


      no i co z zlego w tym ze nie zniesie bolu i nie chce karmic?


      no w tej sytuacji rzeczywiście trudno sobie wyobrazić ją jako
      > matkę...
      > jak myslicie, czy nawet taka "księżniczka" może się nagle zmienić
      i stać dobrą
      > matką, czy to raczej niemożliwe?


      oczywiscie ze tak,a bo tylko kazda kobieta ktora gotuje, sprzata i
      rodzi w bolach ze spiewem na ustach bedzie super matka a inne juz
      nie?


      chodzi mi o to czy żeby być matką trzeba mieć
      > ku temu predyspozycje, jeśli chodzi o charakter?


      Wiesz co, mam wrazenie ze szwagierka bawi sie tym waszym oburzeniem,
    • kropkacom Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:08
      A może charakterystyka szwagierki wystawiona przez Ciebie i teściową nie jest
      zbyt obiektywna? Bo to zresztą nie wasz problem. Moja teściowa rozwodziła się
      zawsze nad żoną męża brata jaka to ona robotna a teraz po narodzinach dziecka
      tylko psy na niej wiesza że nie gotuje itd. Nigdy nie dogodzisz.
      • 18_lipcowa1 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:12
        Tez mi sie wydaje, ze szwagierka sobie zwyczajnie dobrze zyje,
        dogadza sobie i jest szczesliwa,a jej maz tylko to powierdza skoro
        taki zakochany i zapatrzony.
        Widocznie dobrze im tak jak jest.
        Ma prawo nie lubic sprzatac, gotowac i bac sie bolu.
        Smieszy ja zapewne wasze oburzenie i slusznie.
        Jakbym ja slyszala ze ktos zastanawia sie jaka bede matka bo chce CC
        albo nie lubie gotowac to bym specjalnie jeszcze tak mowila zeby
        tylko ktos sie oburzal i smialabym sie z tego.
        Osobiscie wole ksiezniczki niz domowe popychadla, a ty i tesciowe
        jestescie stare ciotki klotki.
        • laurimino Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:21
          dobrze sobie robi? ok. ale jak zabraknie jej mamusi to kto zajmie się domem?
          poza tym czy to jest fair, ze jej maz pracuje, utrzymuje ją, a po pracy musi
          robic zakupy, sprzatac i nieraz tez komnbinowac obiad dla nich obojga, podczas
          gdy ona po prostu sie leni. i on wcale nie jest z tego zadowolony. i nie chodzi
          tu o to, ze ona nie lubi gotowac, tylko o podejscie, czyli ze ona oczekuje ze
          ktoś ciagle bedzie o nią dbal.
          • 18_lipcowa1 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:23
            laurimino napisała:

            > dobrze sobie robi? ok. ale jak zabraknie jej mamusi to kto zajmie
            się domem?


            a co Cie to obchodzi??????


            > poza tym czy to jest fair, ze jej maz pracuje, utrzymuje ją, a po
            pracy musi
            > robic zakupy, sprzatac i nieraz tez komnbinowac obiad dla nich
            obojga, podczas
            > gdy ona po prostu sie leni.

            Widocznie mu pasuje?
            Alez z Ciebie zazdrosnica.


            i on wcale nie jest z tego zadowolony. i nie chodzi
            > tu o to, ze ona nie lubi gotowac, tylko o podejscie, czyli ze ona
            oczekuje ze
            > ktoś ciagle bedzie o nią dbal.


            No bardzo dobrze. Niech oczekuje i niech spelnia swoje oczekiwania.
            • agastrusia Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:38
              18_lipcowa1 napisała:


              > No bardzo dobrze. Niech oczekuje i niech spelnia swoje oczekiwania.

              Tyle że kiedyś pani matka zejdzie z tego świata, a mąż się wreszcie obudzi i
              kopnie ją w cztery litery. Wtedy podstarzała paniusia z lewymi rękami będzie
              mieć pretensje do całego świata.
              Ale to nie mój problem wink
          • moofka Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:23
            i nie chodzi
            > tu o to, ze ona nie lubi gotowac, tylko o podejscie, czyli ze ona oczekuje ze
            > ktoś ciagle bedzie o nią dbal.

            a czemu nie?
            to po co sobie chlopa pod dach przygarniala? zeby miec kolo kogo robic?
            ma zone w ciazy i ma o nia dbac
            zakichany obowiazek
            • laurimino Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:29
              ach, czyli kobieta w ciąży ma być po protu w ciąży i już. niech inni wokół niej
              skaczą? ciekawe podejście. tylko czemu jakoś nie ma urlopu macierzyńskiego od
              początku ciązy w takim razie?
              a co mi do tego?
              lubie sobie poplotkować. czy to cos złego?
              • moofka Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:33
                laurimino napisała:

                > ach, czyli kobieta w ciąży ma być po protu w ciąży i już. niech inni wokół niej
                > skaczą? ciekawe podejście.

                a dlaczego nie?
                ciaza to duzy wysilek
                to ze najblizsi dbaja o ciezarna zone, matke, corke czy siostre w sposob
                wyjatkowy dla mnie jest naturalne
                ciezarna zwlaszcza na poczatku i na koncu ciazy czuje sie fatalnie
                i nie musi udawac ze jest cyborgiem

                tylko czemu jakoś nie ma urlopu macierzyńskiego od
                > początku ciązy w takim razie?

                w uzasadnionych przypadkach jest pelnoplatne l4

                > a co mi do tego?
                > lubie sobie poplotkować. czy to cos złego?

                zlego, o ile wyddajesz kategoryczne osady
                to ze dziewczyna nie lubi gotowac i zle sie czuje w ciazy nie przesadza o tym,
                ze bedzie zla matka
                brzydzi mnie zavhowanie tesciowej
                ktora cyt "jest zalamana, ze synowa jest w ciazy" a ty jej wtorujesz
                tak tak mamusiu, bo ona jest zla mama i zla zona i zla synowa
                a ja taka fajna jestem tongue_out
                • azile.oli Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:42
                  Dokładnie tak, moofka. A założycielce wątku nie radziłabym tak
                  solidaryzować się z teściową w ocenie drugiej synowej. Bo teściowa ,
                  to tylko teściowa. Może przyjść czas, że zacznie ubolewać nad
                  postępowaniem szanownej założycielki. Powód się zawsze może znaleźć.
              • deodyma Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:51
                laurimino napisała:

                > ach, czyli kobieta w ciąży ma być po protu w ciąży i już. niech inni wokół niej
                > skaczą? ciekawe podejście. tylko czemu jakoś nie ma urlopu macierzyńskiego od
                > początku ciązy w takim razie?
                > a co mi do tego?
                > lubie sobie poplotkować. czy to cos złego?
                a Ty w realu to tez taka madra jestes? to moze idz do
                tamtej i powiedz jej, zeby przestala sie obijac i wziela o roboty. a jak nie, to
                pilnuj swojego nosa i zajmij sie swoim zyciemsmile
          • deodyma Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:48
            laurimino napisała:

            > dobrze sobie robi? ok. ale jak zabraknie jej mamusi to kto zajmie się domem?
            > poza tym czy to jest fair, ze jej maz pracuje, utrzymuje ją, a po pracy musi
            > robic zakupy, sprzatac i nieraz tez komnbinowac obiad dla nich obojga, podczas
            > gdy ona po prostu sie leni. i on wcale nie jest z tego zadowolony. i nie chodzi
            > tu o to, ze ona nie lubi gotowac, tylko o podejscie, czyli ze ona oczekuje ze
            > ktoś ciagle bedzie o nią dbal. wiesz co?
            mam wrazenie, ze czytam swoja teswciowa, ktora dokladnie to samo mowi o mnie za
            moimi plecami, bo w oczy zolza mi tego nie powiesmile wedlug niej tez nic w domu
            nie robie, nie sprzatam, nie gotuje, a jej biedny syn i moj nieszczesliwy maz,
            po pracy przychodzi do domu i robi wszystko to, co ja zrobic powinnam a czego mi
            sie z lenistwa nie chcesmile co najsmieszniejsze, to w domu robie wszystko: piore,
            gotuje, sprzatam, robie zakupy, zajmuje sie dzieckiem itd... te chlopy to
            naprawde straszne zycie majasmile
            • kra123snal Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:09
              Jakbym słyszała moją siostrę smile Siostro, to TY? smile))))))))

              Teściowe przeważnie są niezadowolone z synowych, bo synusie nigdy
              nie dorastają, mężczyzna, to przecież duże dziecko i ta wstrętna
              dziewucha nie dba o niego jak powinna. Niedopuszczalne już zupełnie
              są wszelkie prace domowe, których ewentualnie synek musiałby
              dotknąć, liznąć, wspomóc nawet.

              Do autorki:
              Pierwsze tygodnie ciąży są często najgorsze. Jeszcze kobieta nie wie
              o ciąży a już ma dolegliwości, więc współczuję Tobie w ciąży, gdy
              nie będziesz się zachowywać jak cyborg. Teściowa Cię wyklnie.
              • laurimino Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:19
                do wiadomosci- w ciazy bylam dwa razy, caly czas normalnie pracowalam, czulam
                się róznie, ale znam umiar w obarczaniu innych swoimi problemami...
                • sir.vimes Jakich innych? Jakim obarczaniu? 07.12.08, 19:33
                  Matka pomaga tej parze bo widocznie chce, mąż jest normalny więc się o ciężarną
                  żonę troszczy. Nikt nikogo nie obarcza.
                  • kra123snal Re: Jakich innych? Jakim obarczaniu? 07.12.08, 22:09
                    sir.vimes napisała:

                    > Matka pomaga tej parze bo widocznie chce, mąż jest normalny więc
                    się o ciężarną
                    > żonę troszczy. Nikt nikogo nie obarcza.


                    Moimi wszystkimi kończynami pod tym się podpisuję.
                    Do autorki: To że już w ciąży pretendowałaś do miana "Matki Polki"
                    nie znaczy, że inni mają takie same cele i priorytety życiowe.
                    • sir.vimes Re: Jakich innych? Jakim obarczaniu? 07.12.08, 23:40
                      I to Matki-Polki obowiązkowo zaharowanej i na wpół utopionej w zupach i
                      bigosach, dodam;P To niesamowite jak często innym kobietom przeszkadza, że jakaś
                      dziewczyna jest zadowolona z życia i zajęta własnym tyłkiem, nie czyimś. W
                      końcu ona teściowej czy szwagierce gotować nie zabrania.

                      > Do autorki: To że już w ciąży pretendowałaś do miana "Matki Polki"
                      > nie znaczy, że inni mają takie same cele i priorytety życiowe.
          • niesiah Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 21:03
            Ale czy ty naprawdę nie masz swoich problemów? Po gwinta wtykasz nosa nie w
            swoje sprawy? No po co. Kurcze mam nadzieję, że ktoś równie wścibsko-zazdrosny
            stanie na Twojej drodze.
    • uullaa Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:16
      No cóż, z twojego opisu wynika, że ta dziewczyna czerpie z życia
      garściami, przejawia zdrowy egoizm. Zwał jak zwał. A co ona takiego
      złego teraz robi, że tak ją krytykujesz? Krzywdę komuś? Póki co jest
      odpowiedzialna tylko za siebie i potrafi o siebie zadbać. O dziecko
      też pewnie zadba jak o siebie. No chyba że to gó.wniara. A z twojego
      postu przebija zawiść: ja się męczę to wszyscy powinni.
    • 18_lipcowa1 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:18
      w ogole co za tekst - 'zalamana tesciowa ze szwagierka w ciazy!!!'
      • deodyma Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:54
        18_lipcowa1 napisała:

        > w ogole co za tekst - 'zalamana tesciowa ze szwagierka w ciazy!!!'
        najwidoczniej tesciowa tamtej nie akceptuje z jakiegos powodu. byc moze liczyla
        na to, ze syn po jakims czasie znajdzie sobie inna a tu zonksmile beda mieli
        dzieckosmile dlatego biedna taka zalamanasmile
      • milanea lipcowa.... 07.12.08, 18:47
        czy ja pytalam: ocencie mój stosunek do szwagierki?
        nie o to tu chodzi!
        a swoją drogą coś ty taka czepliwa?
        • 18_lipcowa1 Re: lipcowa.... 07.12.08, 18:54
          milanea napisała:

          > czy ja pytalam: ocencie mój stosunek do szwagierki?
          > nie o to tu chodzi!
          > a swoją drogą coś ty taka czepliwa?

          o masz innego nicka?
          • deodyma Re: lipcowa.... 07.12.08, 18:58
            bo to pewnie jedna i ta sama osobasmile
          • milanea Re: lipcowa.... 07.12.08, 19:22
            tak, bo co bym nie napisala to byłoby- a ty znowu o szwagierce!
            poza tym, każda kobieta ma wiele twarzy smile szczególnie w necie
            • 18_lipcowa1 [...] 07.12.08, 19:27
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • dee.angel Re: lipcowa.... 07.12.08, 19:28
              A my tu wszystkie sie wczoraj urodzilysmy, tiaaa... big_grin big_grin big_grin
    • moofka Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:21
      to nie jest wasza sprawa, nie tesciowej i nie twoja
      szwagier jest dorosly i krzywda mu sie nie dzieje ze w domu sprzata
      bardzo to nie w porzadku ze strony tesciowej, ze z toba tylek drugiej synowej
      obrabia
      z twojej tez nie za ladnie
      a w osmym tygodniu dziewczyna ma prawo uzalac sie nad soba
      i obnosic jak z jajeczkiem tak samo jak i w osmymmiesiacu
      o co wam chodzi w ogole?
    • ally Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:31
      hehehe.
      jakbym o sobie czytała wink, tylko mamusia mi w domu nie sprząta.
      gotuję, jak mam dobry humor, nie sprzątam (niemąż sprząta, bo kiedyś musi się
      tego nauczyć, skoro w domu rodzinnym wynosił tylko śmieci wink)), uwielbiam się
      nad sobą użalać, a myśl, że miałabym karmić piersią, wzbudza we mnie dreszcze. i
      ni cholery nie rozumiem, co to ma to bycia dobrą matką. może mi wytłumaczysz.
    • deodyma Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:43
      laurimino napisała: moja
      szwagierka bowiem, sama jest jak wielkie dziecko. nie
      > pracuje, bo za ciężko jej było łączyć pracę ze studiami zaocznymi, nie gotuje
      > bo nie lubi, nie sprząta, bo jest za równouprawnieniem i sama nie ma zamiaru w
      > domu wszystkiego robić. Siedzi w domu i nie robi kompletnie nic. Całe dnie
      > spędza albo przed kompem,
      > jak myslicie, czy nawet taka "księżniczka" może się nagle zmienić i
      stać dobrą
      > matką, czy to raczej niemożliwe? chodzi mi o to czy żeby być matką trzeba mieć
      > ku temu predyspozycje, jeśli chodzi o charakter?
      no to juz dziewczynie latke przypielyscie. a w te
      bzdury powyzej, to jakos wierzyc mi sie nie chce.
      • dlania Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:54
        Księzniczki, które znam, jak na razie zostały księzniczkami - nie zmieniło ich
        spojrzeni na życie ani małżeństwo, ani dziecko, ani rozwód.
        Ale dopóki odpowiada to ich księciuniom...
    • kawka74 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 17:57
      nie gotuje
      > bo nie lubi, nie sprząta, bo jest za równouprawnieniem i sama nie ma zamiaru w
      > domu wszystkiego robić. Siedzi w domu i nie robi kompletnie nic. Całe dnie
      > spędza albo przed kompem

      To zupełnie tak jak ja. A, pacz pani, mam papier na to, żem wykwalifikowany rodzic.
      Dajże dziewczynie spokój, jak sobie poradzi, tak poradzi, a w razie, gdyby
      chciała podrzucić dziecko Wam, zawsze możesz odmówić ;p
      • emm-a1 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:25
        laurimino nie masz swoich problemow, zajmij sie lepiej swoimi
        sprawami, a jezeli nie chce sprzatac, gotowac, karmic piersia i chce
        miec cesarke bo sie boi bolu to cos zlego, nie mysle ze przez to
        kobiety sa gorszymi matkami,
    • lola211 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:18
      >zawsze, była traktowana jak jedynaczka

      Ten fragment mnie zaciekawil- mozesz przyblizyc co to znaczy i jak
      sie objawia?
      • 18_lipcowa1 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:22
        lola211 napisała:

        > >zawsze, była traktowana jak jedynaczka
        >
        > Ten fragment mnie zaciekawil- mozesz przyblizyc co to znaczy i jak
        > sie objawia?
        >
        No lola, przeciez napisala pani- ksiezniczka, egoistka, wszystko
        podane,,,,
        • lola211 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:37
          Na taka to ona wyrosla, ale mnie ciekawi jak objawia sie w
          dziecinstwie wychowywanie tzw. jedynaka, tego dziwolaga?
          • kawka74 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:47
            Pewnie tym, że rodzice nie kazali - profilaktycznie - ani dzielić się gumą do
            żucia z dziećmi sąsiadów, ani jeździć na szmacie przed wypchnięciem gnoja do
            szkoły. ;p
            No i o, co teraz wyrosło.
        • sanciasancia Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 19:59
          Rodzice o nią dbali, po prostu.
    • joanna35 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:35
      laurimino napisała:

      chodzi mi o to czy żeby być matką trzeba mieć
      > ku temu predyspozycje, jeśli chodzi o charakter?

      Przez całe bezdzietne, dorosłe życie i jako panna i jako mężatka
      uważałam, że będę super matką, że mam predyspozycje, bo dzieci
      przyjaciół mnie wprost uwielbiają. Teraz, kiedy mam dzieci, coraz
      częściej myślę, że kompletnie nie nadaję się na matkę, bo im dalej w
      las tym wiecej drzew, a ja jestem leniwa, dzieci mnie nudzą na
      dłuższą metę, brakuje mi cierpliwości, wyrozumiałości i
      predyspozycji do wychowywania, o przykładzie własnym (dobrym) nie
      wspomnę itp. A dzieci przyjaciół miały nad moimi tę przewagę, że
      widywałam je rzadko i krótkosmile) Tak więc nigdy nie wiadomo co
      wyjdzie z tego "worka"wink
      • azile.oli Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 18:44
        Ja miałam na odwrót. Jak byłam panną, to nie przepadałam za małymi
        dziećmi, one zresztą też do mnie nie lgnęły. Urodziłam dwójkę przez
        cc, żadnego nie karmiłam piersią, może tego nie zakładałam
        wcześniej, ale tak wyszło. Niedawno moja 14 -letnia córka
        powiedziała mi, że jestem najwspanialszą matką na świecie. Ten
        komplement , w ustach nastolatki - bezcenny.
        • ledzeppelin3 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 19:08
          A czemuż to teściowa taka załamana? Pomaga im finansowo, gotuje?
          Nie? Pewnie więc jej syneczka szkoda, że synowa taki legat?

          Proponuję spadać ze swoim załamaniem

          Marudzi, że jest w 8 tygodniu?
          Nie oceniaj, w 8 tygodniu ja czułam się zdecydowanie gorzej niż w 8
          miesiącu

          Najgłupsze to oceniać innych i się załamywać
    • elza78 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 19:03
      > rodzi tylko przez cc, bo nie zniesie bólu


      buhahahaha
    • umasumak Och, ile razy usłyszałam od moich teściów.. 07.12.08, 19:15
      zwłaszcza teścia, że żadna ze mnie matka, żona itp. A wszystko przez to, że w
      ich ciasnych wyobrażeniach o życiu nie mieści się to, że można zatrudniać kogoś
      do sprzątania w domu, mieć zmywarkę zamiast zmywać w rękach. No i wszystko przez
      to, że nie tkwię przy garach od rana do nocy jak moja teściowa, tylko zajmuję
      się własną firmą, a ponieważ moja praca jest głównie koncepcyjna, nie zaś
      fizyczna, to dla mojego teścia emerytowanego górnika jestem cyt "leniem
      śmierdzącym".
      Zresztą problem mam z głowy, po po ostatnim występie podczas wizyty u nas w
      czerwcu, teściu został wyproszony przez mojego męża, a swojego syna z naszego domu.
      Niech teściowa tak dalej się zachowuje, a szwagier wkrótce też ją tak
      potraktuje. I słusznie.
      • moofka Re: Och, ile razy usłyszałam od moich teściów.. 07.12.08, 19:45
        no wlasnie tak sobie tez mysle, ze gdybym sie dowiedziala, ze moja tesciowa
        rozpowiada po rodzinie ze jest "zalamana" z powodu mojej ciazy,to bym jej do
        chalupy bez przeprosin nie wpuscila
    • 18_lipcowa1 zadalam sobie ten trud czyli znowu zmiana nicka 07.12.08, 19:19
      pani laurimino skarzaca sie na szwagierke


      pani milanea pytajaca co zlego w plotkowaniu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=88232238&a=88232238
      pani milanea ktora sie tak to wypowiada o stereotypach
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=86898861&a=86898861

      hahahhahaaa swoja droga

      pani milanea
      ktora ocenia szwagierke, ma takiego samego meza
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=64415685&a=64415685
      i ogolnie cala zazdrosc wziela sie stad ze pani szwagra nie lubi
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=48928374&a=48928374


      dodam ze l i m to ta sama osoba

      Powiedz dziecino czemu zmieniasz nicki?



      • dee.angel Re: zadalam sobie ten trud czyli znowu zmiana nic 07.12.08, 19:20
        Oj lipcowa, nie wiesz czemu? Pani chciala byc sprytna, tylko jej nie wyszlo smile
        A raczej wyszlo - szydlo z worka big_grin
      • deodyma Re: zadalam sobie ten trud czyli znowu zmiana nic 07.12.08, 19:20
        wlasnie tez poczytalam sobie wypowiedzi w tych watkach odnosnie meza i szwagrasmile
        • ela82 Re: zadalam sobie ten trud czyli znowu zmiana nic 07.12.08, 19:25
          Jak ja sie ciesze, ze nie jestes czlonkiem mojej rodziny...
      • 18_lipcowa1 no poplakalam sie... 07.12.08, 19:36
        milanea- laurimino jaka ty jestes wspaniala

        zacytuje Cie:
        'stereotypy
        Autor: milanea 06.11.08, 18:43 Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz cytując Odpowiedz

        Nawiązując do wątków o młodych i bardzo młodych matkach, tak mi się
        nasunęło,
        że stereotypy panujące w naszym społeczeństwie robią bardzo wiele
        złego i że
        chyba zbyt łatwo im ulegamy. Dotyczy to nie tylko tego, ale też
        bardzo wielu
        tematów poruszanych na forum (...) ktos nie chce mieć dzieci-
        egoista, ktoś z kolei ma ich
        dużo- dzieciorób; itd...Skąd w naszym społeczeństwie tyle jadu i
        złośliwości?
        Dlaczego tak krytycznie i bezlitośnie, a jednocześnie stereotypowo
        oceniamy
        innych? Dlaczego niektórzy tak uwielbiają się dowartościowywać
        kosztem innych?
        Przecież każdy z nas jest indywidualnością i każdy zasługuje na
        zrozumienie
        oraz akceptację. W tym kraju naprawdę nigdy nie będzie dobrze jeśli
        nie
        zaczniemy na innych patrzeć z większą życzliwością. Przecież nikt z
        nas nie
        jest idealny! '




        aaaa!!!
        • morgen_stern Re: no poplakalam sie... 07.12.08, 20:03
          O rany, detektywi w spódnicach normalnie, jak doszłaś do tego ,ze to ta sama
          osoba? Ja bym się w życiu nie skapnęła smile
          • 18_lipcowa1 Re: no poplakalam sie... 07.12.08, 20:48
            morgen_stern napisała:

            > O rany, detektywi w spódnicach normalnie, jak doszłaś do tego ,ze
            to ta sama
            > osoba? Ja bym się w życiu nie skapnęła smile
            >


            pare postow wyzej
            zapomniala sie przelogowac
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=88228737&a=88232585
            • morgen_stern Re: no poplakalam sie... 07.12.08, 20:52
              A, faktycznie, przegapiłam to wink
    • asia.asz Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 20:51
      moja tesciowa jak byla u nas tez troche opowiadala o zonach swoich dwoch pozostalych synow, tyle ze ja juz znam ja (a tylko 3 lata po slubie) i wiem ze robi tak u kazdej, tzn narzeka na pozostale... przestalam sie odzywac, czasem dziewczyny bronie, a nawet jesli mam jakies "ale" co do ktorejs z nich (odnosnie ich postepowania) to rozmawiam z m., w zyciu nie z tesciowa...
    • niesiah Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 20:59
      A ja myślę, że to nie Twoja i nie Twojej teściowej sprawa tylko tamtego
      małżeństwa. Sorry, ale nie wydaje mi się żeby biedny chłopina nie widział, że
      bierze księżniczkę za żonę - jak ty to piszesz. Ich układy ich sprawa. Jak by
      gościowi było aż tak źle to próba separacji od matki (jej) skończyła by się
      wyprowadzką. Nie wydaje mi się również byś mogła oceniać sytuację w nieswoim
      domu z relacji osób trzecich... no chyba, że śpisz pod szwagra łóżkiem wink
    • ida771 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 21:59
      zmieni sie dziewczyna, tyle tylko że pojawienie sie nowych obowiązków bedzie dla
      niej bardziej bolesne niż dla pracowitej, zorganizowanej, samodzielnej osoby.
      Ale to jej problem a nie teściowej. A tak w ogóle to to co mówi teściowa podziel
      przez trzy...
      Zreszta nie teściowej interes.
      • ida771 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 22:02
        swoja droga ciekawe co owa teściowa wygaduje do tamtej synowej o tobie skoro
        taka wylewna jest.
    • travka1 Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 23:15
      ona to wie jak sie w zyciu ustawicsmile a cc? popieram , popieramsmile co
      sie bedzie meczyla, karmienie piersia be? ma sie zmuszac skoro ja to
      brzydzi?? nie gotuje? ja tezsmile nie sprzata? ja tezsmile ale meza kocha
      to najwazniejsze i nie przejmuj sie to tylko szwagierka, daj na
      luzsmile)a Wam oczy jeszcze wyjda z zazdrosci jaka bedzie mamą, wy jej
      chyba zazdroscicie-ty i tesciowawink
    • dynema Re: predyspozycje do bycia matką? 07.12.08, 23:51
      osobo o wielu nickach: dziecku wszystko jedno kto my upierze
      skatpety ale nie kto my przeczyta bajke.
      • dynema Re: predyspozycje do bycia matką? 08.12.08, 00:01
        I dodatkowo: wszystko wskazuje na to ze Twoja szwagierka, z pomoca
        bliskich, bedzie miec duze wieksze mozliwosci aby byc matka.
    • wieczna-gosia Re: predyspozycje do bycia matką? 08.12.08, 02:14
      beda musieli to se poradza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja