Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne!

09.12.08, 14:16
www.rpo.gov.pl/index.php?md=5869&s=1

Rzecznik Praw Obywatelskich opracował taki dokument, 17 grudnia będzie złożony
w Ministerstwie Zdrowia wraz z podpisami poparcia które można złożyć na tej
stronie po zapoznaniu sie z Kartą. Myślę że to ważne, zajrzyjcie, podpiszcie!
    • realsiud Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 14:23
      nie mogę otworzyć linku smile
      • asiaiwona_1 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 14:27
        podpisałam smile
      • agusia79-dwa Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 14:27
        skopiuj sobie linka i wklej w miejsce adresu
      • realsiud Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 14:27
        Kurde- linka!
      • czerwcowa_anulka Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 14:28
        To próbujemy jeszcze raz:
        www.rpo.gov.pl/index.php?md=5869&s=1
    • jowita771 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 14:50
      Nie wiem, skąd miałyby być środki na bezpłatne szkoły rodzenia, bezpłatne
      znieczulenie. Chyba ktoś nie zdaje sobie sprawy, jakie to są koszty.
      Znieczulenie przy porodzie to ne zastrzyk z apteki za 3 zł, ale opieka
      anestezjologa przez cały poród. Anestezjologów brakuje, bo za friko pracować nie
      będą (i trudno im się dziwić), a szpitali nie stać na to, żeby trzymać
      anestezjologa do porodów.
      Nie podoba mi się w punkcie 5. to:
      "W okresach tych udzielane są przez kwalifikowany personel porady
      profilaktyczne, w tym porady laktacyjne w celu utrzymania wyłącznego karmienia
      piersią"
      Będzie zmuszanie kobiet do karmienia piersią, zresztą już jest w niektórych
      szpitalach.

      Jak dla mnie część z tych punktów jest nierealna, część mi się nie podoba, więc
      ja nie podpisuję.
      • sanciasancia Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:01
        Jasne. Cesarki na życzenie są tańsze od znieczulenia okołoporodowego.
        A poza tym kobieto w bólach będziesz rodziła, bo to przecież fizjologiczne.
        • zocha16 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:12
          podpisałam
        • jowita771 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:18
          Nic takiego nie napisałam, ale chyba niepotrzebnie Ci to piszę, bo pewnie i tak
          wiesz lepiej, o co mi chodzi, prawda?
          • sanciasancia Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:24
            Nie. Prostą konsekwencją braku bezpłatnego znieczulenia okołoporodowego są
            cesarki na życzenie. Rozumiem, że uważasz, że jest taniej, jak pacjentka dogada
            się z lekarzem, a za operację zapłaci NFZ. Bo dla mnie te oszczędności są pozorne.
            A co do inkwizycji laktacyjnej to się akurat zgadzam.
            • jowita771 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:32
              Nie wiem, jaki jest koszt cesarki, a jaki znieczulenia, ale wydaje mi się, że
              więcej kobiet zdecyduje się na znieczulenie niz teraz decyduje się na cc. Nie
              mam nic przeciwko znieczuleniu przy porodzie, ale nie mam ochoty do tego
              dopłacać. Niech to będzie dostępne, jak najbardziej, ale dlaczego na koszt
              podatnika znowu? Niech płaci pani Nowak, która chce, żeby jej nie bolało, a nie
              Kowalski spod piątki.
              • ally Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:36
                > dopłacać. Niech to będzie dostępne, jak najbardziej, ale dlaczego na koszt
                > podatnika znowu?

                rodząca też jest podatnikiem (a nawet podatniczką).
              • sanciasancia Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:48
                A Pani Nowak płaci za znieczulenie prostaty pana Kowalskiego spod 5.
                Rak prostaty podobno też jest fizjologiczny i każdy mężczyzna, jeżeli będzie żył
                wystarczająco długo na niego zapadnie.
                Ideą ubezpieczenia zdrowotnego jest to, że płacimy za cudze procedury medyczne,
                i Dziunia Pierdziszewska, która jest do obrzydliwości zdrowa i umrze we śnie,
                płaci za insulinę p. Iksińskiej spod szóstki, która się zaniedbała i zapadła na
                cukrzyce, a potem nie chciała przestrzegać diety. To chyba jest bardziej nie w
                porządku, że płacimi za leczenie ludzi, którzy świadomie zaniedbali swoje zdrowie.
                Nie zacytuję teraz statystyk, ale te które czytałam, mówiły, że w krajach z
                refundowanym znieczuleniem okołoporodowym, odsetek cesarek jest dużo niższy niż
                u nas. A cesarki, jak wszystkie operacje łączą się z kosztami bezpośrednimi i
                pośrednimi - powikłaniami. I po prostu uważam, że w ostatecznym rozrachunku jest
                taniej, jak będzie refundacja.
                A poza tym, przepraszam, jeżeli Cię szkaluję, mam wrażenie, że większość
                przeciwników uważa, że od bólu porodowego jeszcze nikt nie umarł, nasze matki,
                babki i prababki tak rodziły, więc o co cały krzyk.
                • jowita771 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:56
                  Ja nie twierdzę, że "ma boleć i już", nie mam poglądów jak prof. Chazan (tfu, na
                  psa urok), ale refundowanie znieczulenia to, moim zadaniem, nadużycie.
                  Ja nie wyobrażam sobie zabiegu u dentysty bez znieczulenia, ale jakoś do głowy
                  by mi nie przyszło, że takie znieczulenie powinien mi ktoś fundować.
                  • sanciasancia Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 16:30
                    Ja akurat uważam, że ból to taki XIX-wieczny dodatek do procedur medycznych.
                    Jeżeli da się go uniknąć, to czemu nie.
                    A poza tym nie ktoś Ci funduje, tylko Ty je sobie fundujesz, płacąc składkę.
                    Abstrahując od tego, że Dziunia Pierdziszewska nie umówi się na cesarkę, gdy
                    będzie miała zapewnione znieczulenie, bo cała sprawa ma jeszcze jeden aspekt -
                    wiele dziewczyn skarży się, że nie miało szansy na znieczulenie, bo nie było
                    anestezjologa. Jeżeli będziemy mieli refundowane znieczulenie, to anestezjolog
                    będzie na miejscu.
                  • moofka Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 16:32
                    > Ja nie wyobrażam sobie zabiegu u dentysty bez znieczulenia, ale jakoś do głowy
                    > by mi nie przyszło, że takie znieczulenie powinien mi ktoś fundować.

                    jak mi sie uda u mojego do mojego ulubionego dentysty w ramach nfz to jak
                    najbardziej jest i znieczulenie smile
                    racje masz w tym, ze anestezjologow poprostu nie ma
                    i mozna sobie gadac o prawach pacjentki, a w szpitalu w ktorym ja rodzilam jest
                    problem kiedy trzeba zrobic nieplanowana cesarke bo nie zawsze jest anestezjolog
                    uchwytny - odsetek porodow zabiegowych - kleszczy i prozni - jest porazajacy
                    ale co robic, kiedy wylazic nie chce, a operowac nie ma kto
                    jest jeszcze wiele do zrobienia
                    i tez uwazam, ze na te chwile faktycznie refundowane zzo na kazdej porodowce to
                    marzenie scietej glowy
                    ale dialog powinien isc w kierunku - co nalezy zrobic, zeby ten europejski
                    standard osiagnac
                    a nie rozbijac sie o mur - plac se sama nowakowo, bo inne tez dupa bolala i zyjom ;/
      • ally Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:35
        a gdzie jest o znieczuleniu? bo nie mogę znaleźć
        • denea Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:44
          Pewnie chodzi o to, pkt 5:
          "Jeżeli nie występują przeciwwskazania medyczne, kobieta rodząca ma
          prawo do uwzględnienia swoich życzeń, dotyczących stosowanych
          procedur położniczych, w tym ochrony przed bólem, wsparcia
          psychologicznego, obecności męża/osoby bliskiej."

          Ale do tak szerokiego pojęcia można chyba wszakże zaliczyć skakanie
          na piłce albo dolargan jakiś ? Lub aromatoterapię ? ;P
          Przecież wiadomo, że nie ma co się wygłupiać ze znieczuleniami,
          kiedyś nie było i też rodziły baby, a teraz to się we łbach
          przewraca uncertain
          Bez jadu: niechby i płatne, ale żeby BYŁO ! A nie ma z założenia i z
          definicji, bo osoby decydujące o takich sprawach myślą jak to wyżej
          powiedziano uncertain

          Ten dokument jakoś mało odkrywczy i bardzo wtórny mi się wydaje. Ot,
          sraty-pierdaty, bo widać Rzecznikowi wypada cokolwiek zrobić, ale
          wychylać to się nie zamierza sad
          • ally Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:50
            > Ale do tak szerokiego pojęcia można chyba wszakże zaliczyć skakanie
            > na piłce albo dolargan jakiś ? Lub aromatoterapię ? ;P
            (...)
            > Ten dokument jakoś mało odkrywczy i bardzo wtórny mi się wydaje. Ot,
            > sraty-pierdaty, bo widać Rzecznikowi wypada cokolwiek zrobić, ale
            > wychylać to się nie zamierza sad

            ano właśnie, brak jasnego hasła ZNIECZULENIE nie jest przypadkowy.
            • moofka Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:54
              no tak, mnie proponowano nieodplatnie dolargan smile
              twardzielka bylam nie wzielam tongue_out
              najblizszego zzo jak sadze mozna szukac za zachodnia granica, na wschod idac to
              w warszawie
              ale slyszalam, ze nfz zalozyl sprawy sadowe kobietom ktore jechaly do niemiec
              rodzic jak ludzie cywilizowane - bo za fajnie tam mialy ;/
              • malila Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 17:19
                moofka napisała:
                > ale slyszalam, ze nfz zalozyl sprawy sadowe kobietom ktore jechaly
                do niemiec
                > rodzic jak ludzie cywilizowane - bo za fajnie tam mialy ;/

                Zdecydowanie za fajnie.
                Kilka miesięcy temu dostałam taką informację:
                "Nasza Fundacja od kilku lat realizuje projekt „Szkoły Świadomego
                Macierzyństwa”. Pomagamy kobietom w ciąży oraz po porodzie,
                organizujemy cykliczne spotkania, szkolenia i warsztaty dla kobiet
                po porodzie, poradnictwo laktacyjne. Wydajemy materiały edukacyjne
                oraz kwartalnik.Fundacja od kilku lat prowadzi monitoring sytuacji
                porodowej na Dolnym Śląsku. Zgromadzony materiał (na podstawie
                ankiet, wypowiedzi kobiet oraz danych ze szpitali i oddziałów
                położniczych) zachęcił nas do zorganizowania Międzynarodowego
                Sympozjum „Świadome i nowoczesne podejście do porodu”. Sympozjum
                odbyło się 25.09.2008 we Wrocławiu, wzięło w nim udział blisko 600
                lekarzy, położnych i psychologów z całej Polski. Wykłady wygłosili
                wysokiej klasy specjaliści ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej
                Brytanii, Szwecji i Polski. Niestety zaprezentowane w czasie
                konferencji nowoczesne standardy opieki nad ciężarną i rodzącą
                spotkały się z niezrozumieniem, a nawet niechęcią części środowiska
                medycznego. Musimy pamiętać, że w naszym regionie procent
                umieralności okołoporodowej oraz interwencji medycznych podczas
                porodu należy do najwyższych w Polsce. Sytuacja wymaga zatem
                dynamicznych działań. Pragniemy zaprezentować Państwu obowiązujące w
                Unii Europejskiej zalecenia WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) w
                zakresie opieki nad rodzącą i noworodkiem:

                1. W szpitalu należy stworzyć odpowiednie warunki do porodów
                fizjologicznych, zaś wszelkie zabiegi i interwencje medyczne muszą
                zostać poprzedzone zgodą rodzącej wyrażoną w sposób świadomy i
                swobodny.

                2. Kobieta powinna mieć możliwość wyboru najbardziej wygodnej dla
                siebie pozycji porodu (personel powinien być przygotowany do
                przyjmowania porodów w pozycji wertykalnej).

                3. W normalnie przebiegającym porodzie kobieta powinna mieć
                zapewnioną intymność, swobodę ruchu, powinna jeść i pić wedle swoich
                potrzeb.

                4. Należy ograniczyć wykonywanie zabiegów nacinania krocza(światowe
                standardy przewidują konieczność nacinania krocza u ok.20%
                rodzących)- tymczasem w wielu dolnośląskich szpitalach nawet 90%
                rodzących ma nacinane krocze.

                5. Trzeba zapewnić szybki i możliwie długotrwały kontakt noworodka z
                ciałem mamy- noworodek powinien zaraz po porodzie trafić na brzuch
                mamy.

                6. Należy stworzyć odpowiednie warunki do karmienia piersią-
                wspierać karmiące mamy i upowszechniać poradnictwo laktacyjne."

                I zastanawiam się, które to standardy spotkały się z niezrozumieniem
                albo i niechęcią części środowiska medycznego i dlaczego...
                Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że bardzo przeszkadza
                jakakolwiek niezgoda rodzącej na zabiegi i interwencje, a rodzenie w
                pozycji wertykalnej to coś wręcz niezgodnego ze szpitalną naturąwink
                (chyba że się zapłaci).
            • jowita771 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:59
              "Jeżeli nie występują przeciwwskazania medyczne, kobieta rodząca ma prawo do
              uwzględnienia swoich życzeń, dotyczących stosowanych procedur położniczych, w
              tym ochrony przed bólem, wsparcia psychologicznego, obecności męża/osoby bliskiej"

              Masz jak wół o ochronie przed bóle w punkcie 5.
              Jeszcze jest rewelacyjne sformułowanie "wsparcie psychologiczne", może się
              okazać, że będziecie płacić za obecność psychologa przy położnicy.
              • ally Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 16:11
                denea wyjaśniła już, co się kryje pod hasłem ochrona przed bólem. za psychologa
                przy każdej położnicy mogę zapłacić, czemu nie. lepsze to niż płacenie za
                katechetów w szkołach.
                • jowita771 Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 16:16
                  Gdyby chodziło wybór - psycholog przy rodzącej czy katecheci w szkołach, to
                  poszłabym z tą petycją na ulice i osobiście przekonywała ludzi, żeby
                  podpisywali. Moim zdaniem, nie ma chyba w tym kraju pieniędzy bardziej
                  wyrzuconych w błoto, niż te przeznaczone na kościół kat.
    • moofka Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:40
      tak tak
      bo w ramach nzf moze dostac co najwyzej stajenke ze zlobeczkiem
      i paczke w probkami
      kogos to boli ze na rodzace moglyby pojsc jakies pieniadze
      prawda jest taka, ze nieodplatnie opieka jest zadna, albo byle jaka

      placilam za opieke poloznej, za szkole rodzenia, za pokoj z lazienka
      oraz za porzadne usg w ciazy
      i tak dobrze, bo pierwsza ciaze dodatkowo bulilam za kazda wizyte i nawet
      podstawowa morfologie
      • ally Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 15:44
        > kogos to boli ze na rodzace moglyby pojsc jakies pieniadze

        puszczały się, niech więc cierpią. i wara od pieniędzy "podatnika", który
        oczywiście w wyobrażeniu niektórych okazuje się mężczyzną
      • przeciwcialo Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 16:28
        W każdej z ciąży wydalam pieniądze tylko na dodatkowe usg na bardzo
        dobrym sprzęcie.
        Nie zapłaciłam złotówki za prowadzenie ciązy, ani za badania o
        cesarkach nie wspomne.
        Im bardziej roztrząsa się temat porodów tym mniej dzieci się rodzi.
        • elske Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 17:55
          Podpisalam.

          A w temacie znieczulenia w czasie porodu.Pierwsze dziecko rodzilam e
          Polsce,drugiew Norwegii.W Norwegii znieczulenie jest gratis.Ja o znieczulenie
          nie prosilam.Nawet nie chcialam zastrzyku przeciwbolowego (polazna w koncu sama
          mi zastrzyk przeciwbólowy zrobila,chyba stwiewrdzila ze to niemożliwe ze nic
          mnie nie boli).Bardzo milo wspominalam pierwszy porod i dlatego doszlam do
          wniosku ze znieczulenia nie potrzebuje.
          Za to przeniosla bym do Polski sposob w jaki traktujew sie tam pacjetke.Rodzaca
          czuje sie tak,jakby byla najwazniejsza osoba na swiecie.W czasie porodu,polozna
          ktora domnie przychodzila najpierw sie przedstawiala i mowila ze bedzie mi
          pomagac,jak zchodzila akurat z dyzuru przychodzila sie pozegnac i przyprowadzala
          kolezanke ktora miala ja zastapic (w czasie porodu w sumie przewinelo sie 6
          poloznych).Lekarz tez najpierw mi sie przedstawil,powiedzial ze bedzie mi
          pomagac przy porodzie.Po porodzie wszyscy mnie wysciskali,gratulowali,dostalam
          karte z gratulacjami i podpisem poloznych i lekarza.Samopoczucie
          rewelacyjne,opieka i porod w ramach ubezpieczenia.Kazdej rodzacej zycze takiej
          opieki.
          • hanalui Re: Karta Praw Kobiety Rodzącej - ważne! 09.12.08, 18:39
            elske napisała:
            > Za to przeniosla bym do Polski sposob w jaki traktujew sie tam
            pacjetke.Rodzaca
            > czuje sie tak,jakby byla najwazniejsza osoba na swiecie.W czasie
            porodu,polozna
            > ktora domnie przychodzila najpierw sie przedstawiala i mowila ze
            bedzie mi
            > pomagac,jak zchodzila akurat z dyzuru przychodzila sie pozegnac i
            przyprowadzal
            > a
            > kolezanke ktora miala ja zastapic (w czasie porodu w sumie
            przewinelo sie 6
            > poloznych).Lekarz tez najpierw mi sie przedstawil,powiedzial ze
            bedzie mi
            > pomagac przy porodzie.Po porodzie wszyscy mnie
            wysciskali,gratulowali,dostalam
            > karte z gratulacjami i podpisem poloznych i lekarza.Samopoczucie
            > rewelacyjne,opieka i porod w ramach ubezpieczenia.Kazdej rodzacej
            zycze takiej
            > opieki.


            Zaraz ci powiedza ze to zbyteczna fanaberia smile

            I tez uwazam ze brak znieczulen to sredniowiecze, ale nie oszukujmy
            sie...nie ma na nie kasy i nie bedzie. Nawet jesli je wprowadza to i
            tak za kase ktora zabiara podatnikom, czyli przeloza z jednej kupki
            na inna. Anestezjolodzy sie nie stworza, te ktore beda chcialy miec
            cesarki zabula za to prywatnie pod stoloem. Bo w tych sprawach jak
            nie wiadomo o co chodzi to niestety chodzi o kase...a panstwo jest
            biedne i bedzie jeszcze biedniejsze, podatnikow skolnnych do
            placenia coraz mniej, za to tych co wyciagaja reke niestety coraz
            wiecej.
Pełna wersja