Nowy sposób żebrania w stolicy

12.12.08, 19:29
Pod hipermarketem, kilka dni temu:
- Proszę pani, proszę mi wierzyć, nie jestem żebrakiem, stoimy z
dziewczyną o tam samochodem, zabrakło nam benzyny, a jak na złość
nie mamy pieniędzy. Proszę, tu jest mój dowód, tu dowód
rejestracyjny, proszę mi uwierzyć, że jestem w potrzebie, nawet parę
groszy mnie uratuje.
No i dałam, sama kurka byłam w takiej sytuacji kilka lat temu, jak
mi do biletu zabrakło....
Dzisiaj pod Ikeą:
- Prosze pani, nie jestem żebrakiem, ale przydarzyła nam się taka
niemiła sytuacja, zabrakło nam benzyny, zostawiłem dziewczynę w
samochodzie, muszę zebrać chociaż parę złotych, żeby zatankować....
Dzień świstaka normalnie smile
Uważajcie i nie dajcie się naciąć cwaniakom.
    • ela82 Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 19:32
      O, tego sposobu nie znalam. Pod hipermarketami na ogol namolnie o
      wozki prosza. Czyli odprowadzac chca. I stoja nad glowa i czekaja,
      az spakuje sie zakupy do samochodu.
    • kajak75 Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 19:32
      eee tam, nowasmile
      plaga byla jak otworzyli samoobslugowe Neste. Zawsze czail sie jakis
      cwaniak z buklaczkiem i prosil, zeby mu kapke odlacsmile
      • mathiola Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 19:37
        a oni nie chcą benzyny, oni chcą na benzynę smile
        Dzisiaj jedna pani chciała mu dać benzynki od siebie, on nie ma
        kanistra. Chciała mu dać kanister, on ma daleko samochód. W końcu
        dała mu 5 zł i zadowolony odszedł.
        Szkoda że mnie przy tym nie było, normalnie bym nie zdzierżyła smile
        • anulka.p Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 19:46
          Stare, stare, we Wrocłaiu to juz chyba z 5 lat temu "właśnie
          beznyzny im zabrakło", pod hipermaketami zawsze. Dokładnie ten sam
          tekst.
          A jak jednemu powiedziałam, że 3 razy uderza do mnie z tą benzyną,
          to odszedł wściekły rzucajac pod nosem jakieś bluzgi pod moim
          adresemsmile
    • syriana Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 19:52
      ja mam ostatnio serię jakichś niewydarzonych ludzi, którym przy płaceniu w kasie
      brakuje 5-10 złotych i zamiast odłożyć jakiś towar, bezczelnie zwracają się do
      następnej osoby w kolejce po pożyczkę

      a w zakupionych towarach same przyjemnostki typu danonowe fantasie, czy czipsy
    • deela Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 19:56
      niezle :F
    • madame_edith Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 20:01
      Od mojego chłopa kiedyś facet wydębił kasę na zepsuty samochód, że on niby nie z
      Warszawy, auto mu się jakoś banalnie zepsuło i nie ma jak do domu wrócić. No się
      chłop zlitował, chociaż mu się dziwne zdało, że się ktoś wybiera bez grosza przy
      duszy, ale ok. Za dwa tygodnie ten sam facet i ta sama gadka i jego pech, że
      trafił na mojego chłopa, który tym razem mu nieźle kota pogonił. Bezczelni są
      ludzie strasznie. Ja daję tylko czasami bezdomnym, bo mi ich żal jak tak zimno
      jest, nawet jak na winko wyda to się chociaż rozgrzeje.
      • mamaemmy Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 20:10
        Ja dzis mialam taka sytuacje..Facet obraca sie do nas(byłam z mamą) w tramwaju i
        pyta czy moze o cos spytac.Mówimy ze tak.On pyta co lepsze dla 9miesiecznego
        dziecka bawełna czy satyna,wypytuje o swiece na chrzest,gdzie t kupic i tak
        dalej.Przeprasza za swój wygląd i za stan,po czym wnosze ze moze nie jest
        alkoholikiem.Potem sie zwierza ze ma chrzciny córeczki..A pije bo ma problem...w
        pazdzierniku UMARŁA mu 4,5 letnia córka z poprzedniego związku...
        Po prostu mnie zmroziło,powiedziałam nawet w któryms momencie do mamy cicho,że
        gdyby mi dziecko umarło to pewnie byłabym tak pijana prze kilka lat..
        Poprosił o ..84grosze bo brakowało mu do uzupełnienia komórki..

        Dałysmy mu kasę..
        Nie sądze zeby kłamał dla takich groszy...
        • tysia77 Na Śląsku też. 12.12.08, 20:19
          Już kilka razy mnie próbowali tak naciągnąćsmile
    • 18_lipcowa1 nowy? 12.12.08, 20:29
      to nie nowy, stary jak swiat sposob na frajerow
      ja nie pomagam absolutnie nikomu- zebraczkom - pijaczkom, rumunom,
      babom w ciazy i takim wlasnie milym panom
      przynajmniej wydymana sie nie czuje
      • mathiola Re: nowy? 12.12.08, 20:38
        No widzisz, tylko zgadnij kto naprawdę potrzebuje pomocy i zwykłej
        ludzkiej żyzliwości a kto jest naciągaczem.
        Kilka lat temu wracałam od obecnego męża. Wydałam absolutnie
        wszystkie pieniądze jakie miałam, zostawiłam sobie tylko na bilet.
        No i niespodzianka przy kasie - bilety podrożały w dniu dzisiejszym.
        Musiałam poprosić o pococ ludzi, bo bym tam uświerkła na zawsze.
        Pomogli na szczęście. Dlatego ja wtedy też pomogłam temu
        chłopaczynie od benzyny.
        • clas_sic Re: nowy? 12.12.08, 20:44
          mnie kiedyś chłopaczek prosił o 82 złote na bilet do Gdańska. Mówię, zenie mam
          tyle przy sobie, na co on "to ja podejdę z panią do bankomatu..." big_grin
        • 18_lipcowa1 Re: nowy? 12.12.08, 20:45
          mathiola napisała:

          > No widzisz, tylko zgadnij kto naprawdę potrzebuje pomocy i zwykłej
          > ludzkiej żyzliwości a kto jest naciągaczem.



          Dlatego wlasnie nie pomagam nikomu.



          • hugo43 Re: nowy? 12.12.08, 21:18
            przy mcdrive tez na benzynke potrzebuja.ja kasy na ulicy nie
            daje,jak sie moge czyms podzielic z osoba naprawde potrzebujaca,to
            czemu nie.a niektorzy taki sposob na zycie maja.
        • madameblanka Re: nowy? 13.12.08, 08:35
          > No widzisz, tylko zgadnij kto naprawdę potrzebuje pomocy i zwykłej
          > ludzkiej żyzliwości a kto jest naciągaczem.

          no można sie nadziac, ja tez miałam ten przypadek z benzyną w centrum Wawa, ale
          ostatnio rozwalił mnie staruszek który stał przed KFC i poprosił mnie czy
          mogłabym coś kupić do jedzenia bo jest bardzo głodny, nie był napastliwy, nie
          prosił o pieniądze, nie kombinował - po tym można poznać że człowiek jest w
          potrzebie. Acha, oczywiście kupiłam żarciesmile
    • marta_mamamaciunia Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 21:59
      ii tam nowy
      w Jankach dwa lata temu gość zbierał 5 zł na palywo smile pogoniłam
      dziada
      • paniwaz Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 22:11
        Ja także spotkałam faceta z umazanymi smarem dłońmi i bajeczką, że popsuł mu się
        maluch i potrzebuje zebrać na pompę, którą zamontuje mu mechanik w warsztacie
        obok za 20PLN. Mój mąż dał mu dychę choć twierdziłam, że łże jak pies. Na tym
        samym parkingu spotkałam go jeszcze dwa razy z równie brudnymi rękami. Pani Wąż
    • hamerykanka Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 22:11
      W Stanach tez ten sposob znaja!! Jeszcze z pierwszym mezem mielismy
      pod hipermarketem identyczna historie...
      • doral2 Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 12.12.08, 23:09
        ojtam, powinnyśmy się cieszyć, że żebraki i cwaniaki myślą kreatywnie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin:
    • p3nisista dziwne 13.12.08, 09:51
      hipermarket to sklep
      w sklepie się kupuje
      aby kupować potrzebne są pieniądze
      jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś wyda WSZYSTKIE swoje oszczędności na zakupy
      wniosek:
      same oceńcie inteligencje osoby dającej
      • mathiola Re: dziwne 13.12.08, 10:57
        inteligencja ci szwankuje, tam oprócz hipermarketu jest tysiąc
        innych przybytków, na czele ze zwykłym parkingiem.
        Zresztą pierwszy człowiek mówił, że na resztkach wjechał na parking.
        Drugi - stanął na stacji benzynowej i okazało się, że nie mają ani
        karty ani pieniędzy, zy tam karta nie zadziałała, nie pamiętam.
        Z moją inteligencją wszystko dobrze, nie martw się. Tylko że oni są
        równie inteligentni a przynajmniej cwani.
    • kykkos Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 13.12.08, 10:28
      Kiedyś wybrałam sie z mężem i 2 latkiem na spacer. Młody nie chciał
      siedzieć w wózku, więc obiecałam mu lody. I tylko to utrzymywało go
      w wózku. Mąż po 200 metrach od domu stwierdził, że cośtam wyjątkowo
      pyli i w związku z napadem alergii musi wrócic do domu. Więc poszłam
      dalej, cały czas obiecując młodemu lody. No i przed budką
      oświecenie, w moim portfelu może 5 gr, a mąż z gotówką w domu. Młody
      widzi już cel podróży, uradowany, a ja nie mam kasy. Znalazłam nowy
      bilet za 1,5 zł. Podeszłam na przystenek i próbuję sprzedać bilet.
      Jacyś ludzie, że nie dziękują za bilet, bo przyjechali samochodem a
      tylko coś patrzą. Inni mają bilety. Wyglądam normalnie, dziecko
      zadbane, ale wszyscy mnie spławiają jak naciągaczkę. Po kilku
      minutach jakaś babeczka podchodzi do mnie i daje mi 2 zł na te lody,
      jak już młody zrobił aferę na całego. I nawet tego biletu nie
      chciała. Do tej pory jestem jej wdzięczna i tez czasem wspomagam
      ludzi w dziwnych sytuacjach.
      • hugo43 Re: Nowy sposób żebrania w stolicy 13.12.08, 12:04
        mamy maly pub w centrum warszawy i oczywiscie mnostwo osob
        przychodzi na zebry,polacy,rumuni,w roznym wieku.ja zawsze oferuje
        im umycie okna za 10zl,okno 1,5x2m,roboty na 10 min,wiec stawka
        niezla.jeszcze nikt sie nie zdecydowal,a przeciez tacy glodni sa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja