mathiola
12.12.08, 19:29
Pod hipermarketem, kilka dni temu:
- Proszę pani, proszę mi wierzyć, nie jestem żebrakiem, stoimy z
dziewczyną o tam samochodem, zabrakło nam benzyny, a jak na złość
nie mamy pieniędzy. Proszę, tu jest mój dowód, tu dowód
rejestracyjny, proszę mi uwierzyć, że jestem w potrzebie, nawet parę
groszy mnie uratuje.
No i dałam, sama kurka byłam w takiej sytuacji kilka lat temu, jak
mi do biletu zabrakło....
Dzisiaj pod Ikeą:
- Prosze pani, nie jestem żebrakiem, ale przydarzyła nam się taka
niemiła sytuacja, zabrakło nam benzyny, zostawiłem dziewczynę w
samochodzie, muszę zebrać chociaż parę złotych, żeby zatankować....
Dzień świstaka normalnie

Uważajcie i nie dajcie się naciąć cwaniakom.