bycie matką i żoną-czy możliwe??

14.12.08, 18:25
Dziewczyny nie wiem za bardzo czy to odpowiedni temat na te forum
ale mam nadzieję że pomożecie. jestem mamą 10 mies synka, który
niezbyt dobrze sypia w nocysmile a w dzień potrzebuje bardzo dużo
uwagi. Jestem często przemęczona, pracuję dość dużo i wieczorem po
prostu opadam z sił, a co za tym idzie nie potrafię, nie dam rady i
po prostu niestety nie chcę znaleźć czasu dla męża. Sprawy intymne
całkowicie mnie nie interesują, gdyż po prostu nie mam ani sił ani
ochoty mając chociaż chwilkę spokoju zajmować się mężem. Wiem że to
bardzo egoistyczne podejście i bardzo chciałabym to zmienić. Ale
jak, dziewczyny jak być uśmiechniętą matką i sprawić żeby życie
intymne wróciło do normy? Czy macie jakieś rady?
    • bafami Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 18:32
      Oj kochana, postaraj się chociaż w weekend na czas dla męża. Bo
      będzie źle... Faceci wiele rozumieją, ale wszystko ma swoje granice.
      Dzieciak ci dorośnie a mąż (oby!) zostanie i fajnie, jakby się wam
      układało. Ja też nie mam ochoty codziennie, też mnie męczy wstawanie
      w nocy i ciągłe obsługiwanie wszystkich w dzień (za miesiąc wracam
      do pracy i będę totalnie wykończona), ale facet to facetsmile ma proste
      potrzebysmile
    • uullaa Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 18:34
      Rada bardzo prosta - podzielić się z szanownym zaniedbanym mężem
      (vel porzuconym misiem) obowiązkami przy dzieciu (dziennymi i
      nocnymi) Odczekać parę tygodni i sprawdzić kto zacznie grę wstępną :-
      )
    • monfor74 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 18:40
      ... a może odstawić dziecko do dziadków i zrobić sobie romantyczne
      popołudnie.... jakieś dobre jedzonko i masaż i może Tobie przyjdzie
      ochota...smile... i jakkolwoek głupio to nie zabrzmi to zadbaj o męża
      od czasu do czasu żeby inna nie zadbała sad(....
      • bweiher Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 19:02
        A ja ci napiszę inaczej.Wbrew temu co ci doradzały dziewczyny smile
        Zapytaj się męża tak podchwytliwie czy cię jeszcze kocha i dla czego się z Tobą
        ozenił. Raczej nie odpowie ze dla seksu.A więc powiedz mu żeby dał ci trochę
        czasu.Ja tak zrobiłam bo urodzeniu bliźniaków(mamy syna i bliźniaki). Poprosiłam
        męża żeby na jakiś czas o mnie zapomniał(w sensie łózkowym),bo naprawdę z dwójką
        malutkich dzieci i z 5 latkiem 24h na dobę to może zajść w głowę smile I moim
        marzeniem nie był seks z facetem ale dłuuugi sen. Małżon obiecał ze poczeka,w
        tym czasie wogóle mnie nie dotykał,nie całował(!). I wiesz co,sama do niego
        przyszłam.Bo brak mi było jego czułości i jego zainteresowania. A jak się
        będziesz zmuszać do czegoś na co nie masz najmniejszej ochoty,to nie będzie
        lepiej tylko gorzej.Bo będziesz się bała do łóżka wejść,albo na każdym kroku
        będziesz myślała-"żeby on tylko dziś nic nie chciał ode mnie".
        • konikmorski1976 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:26
          i oczywiscie przez ten czas mąż na pewno zył w ascezie, prawdasmile)))))))oj babki
          ale wy naiwne jestescie albo głupie. a potem płacz jest ze porno ściąga,
          romansuje na czacie,że odszedł...no cóż, był pierwszy, zanim pojawiło sie
          dziecko a wy dziecko stawiacie na pierwszym miejscu. my mamy dwoje, do
          współzycia wracalismy przepisowe 6 tygodni po porodzie, mimo zmęczenia, nocnego
          karmienia i tego wszytskiego co związane z małymi dziecmi. syn ma teraz 4 lata,
          coreczka miesiąc, padam na twarz ale seks z moim męzem to dla mnie relaks, raj
          na ziemi, nie wiem jak mozna nie miec ochoty. zebym nie wiem jak padnięta była
          czy przeziębiona, mąż jest fantastyczny po prostu i to nie tylko w łóżku,
          zajmuje sie dzieciakami, wstaje w nocy, pracuje, dba o mnie, jestem w nim
          totalnie zakochana i nie wyobrazam sobie odwrocic się plecami w sypialni. są w
          zyciu priorytety. nie chciałybyscie byc samotnymi matkami, a poza tym bez tych
          facetow nie miałybyscie dzieci, więc chyba warto o nich dbać.
    • mika_p Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 18:55
      A tobą kto się zajmuje? Bo ty się zajmujesz dzieckiem i jeszcze mąż oczekuje, że
      nim też się zajmiesz. Sorry, ale brutalna prawda jest taka: jak maż chce mieć w
      sypialni żonę w dobrej formie, to musi zadbać o tę formę. Przemęczona kobieta,
      która od rana do wieczora zajmuje się absorbującym maluchem, a do tego wstaje w
      nocy, nie będzie świetną kcohanką. Wystarczy trochę odpoczynku w ciągu dnia i
      trochę więcej snu w ciągu nocy, a ochota na seks powróci.
      • milanaa Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 19:03
        O matko denim81, jak ja Cię dobrze rozumiem!!! Mam DOKŁADNIE tak samo. Bardzo kocham męza ale jakoś nie mieści się w "planie dnia". Umęczona po całym dniu nawet nie mam ochoty się poprzytulać tylko walnąć się do wyrka o 21:00!
        Przydałaby Ci się jakaś pomoc jak mówią dziewczyny, u mnie to niestety niemozliwe, wszyscy kilka tysięcy kilometrów ode mniesad
        Trzymam za Was kciuki bo coś z tym trzeba zrobić!
        • konikmorski1976 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:27
          nie zdiw sie jak ci powie ze to ty nie miescisz sie juz w jego planie dnia albo
          zycia...zobaczymy jak sie poczujesz wtedy..smutne to, wspołczuję tym waszym facetom
          • naszaheidi Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:38
            Popieram jedna z wypowiedzi na gorze,niech maz podzieli sie
            obowiazkami z zona na pol i zobaczmy jak bedzie sie wil w godowym
            tancu,ale chyba do snu.Trzeba wziasc pod uwage,ze nie kazda ma
            wzmozone potrzeby(znam tylko pare kolezanek),reszta to zmeczone
            kobitki,przed dzieckiem srednio spolkujace raz na tydzien/dwa.Nie
            dziwie sie zmeczeniu i niecheci.Dlaczego to kobieta ma ulegac
            mezczyznie,bo ON ma potrzeby?jej juz sie nie licza..
            konikumorski,mozna ci pogratulowac,ale nie kazda ma takie
            podejscie.jesli wspolczujesz to moze pomozesz meza tych
            kolezanek,chyba masz duzo sily?
            • www9911 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:44
              Bardzo popieram wpis konikmorski1976! Dziecko jest ważne ale o sobie też trzeba
              myśleć dla tego dziecka właśnie. Mnie nic bardziej nie relaksuje niż cudowne
              chwile z "tatuśkiem" gdy synek już śpi. Rano wstaję uśmiechnięta, wypoczęta i
              zrelaksowana. Szczerze polecam!!!
          • emigrantka34 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:58
            Konikmorski Ty to troche stereotypami myslisz. Moze Ty masz meza
            cyborga w domu i sama jestes cyborgiem seksualnym, ze jestes w
            stanie po miesiacu pogodzic bez mrugniecia okiem role matki, zony I
            kochanki. Wyobraz sobie, ze wiele zalezy od mozliwosc fizycznych
            ludzi, ich temperamentu, wielu roznych okolicznosci przyrody,
            zapracowania, samego temperamentu dziecka.
            Bliskosc tez na tym polega, zeby byc wyrozumialym w zwiazku dla
            drugiej strony, ktora akurat sie znajduje w takiej a nie innej
            sytuacji psychicznej. Autorka watku zdaje sie miec tak dosc, ze az
            nie ma ochoty na seks, moze jednym z tego powodow jest postawa jej
            meza. Moze nie pomaga jej, albo pomaga jej niewystarczajaco.
            Nie rozumiem dlaczego sugrujesz autorce watku, ze ten ich brak
            pozycia ma sie skonczyc zdrada meza. Tak jakby kazdy facet mial
            zdradzic jak tylko "nie zakisi ogora" (sorry za wyrazenie) przez
            trzy tygodnie albo miesiace.
            Moje zdanie jest takie - jak kto pada na twarz, to na niej lezy i
            nie w glowie mu amory. Wyobraz sobie, ze niektorzy ludzie potrafia
            byc tak zmeczeni, ze jedynym ich marzeniem jest sie wyspac, a nawet
            to im sie nie udaje, bo dziecko kiepsko spi w nocy.
            Co mozna doradzic autorce, to szczera rozmowa z jej partnerem na
            temat podzialu obowiazkow, a nie zeby mu na sile do lozka
            wskakiwala.
    • osa551 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:52
      Podziel się z mężem obowiązkami, szczególnie w weekendy jak on nie pracuje. Nie
      jesteś cyborgiem i to powinno do męża dotrzeć. Poza tym jak dziecko ma 10
      miechów, to już niedługo i pewnie będzie lepiej. Wtedy może się wyśpisz i trochę
      zrelaksujesz.
    • hanalui Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:55
      U mnie w rodzinie dziecko jest dopelnieniem nas obojga czyli ja, maz
      i dziecko, mama, tata i dziecko. I tylko ta kolejnosc...nie ja i
      dziecko, maz. Kazdy czlonek rodziny musi miec zaspokojone swoje
      potrzeby, maz rowniez, zona rowniez...jak zona nie wyrabia to znaczy
      ze cos nie tego z mezem, zaniedbuje zone, nie pomaga lub jest
      kiepski w lozku smile
      Kwestia wlasnie moze byc taka ze zona i wczesniej srednio sex
      lubila, facet kiepski w lozku wiec teraz jest super wymowka...bo jak
      kochanek dobry to i pomimo ze sie na pysk ze zmeczenia leci to sexu
      sie nie odmawia big_grin
      • www9911 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 21:58
        O tak....!!!
        Zgadzam się w 100% - nic dodać nic ująć. Do przemyśleń dla autorki wątku.
        • emigrantka34 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 22:05
          a ja to sie tak nie do konca z Toba w tym wzgledzie zgodze. Jezeli
          maz nie pomaga jej w codziennych obowiazkach, to wscieklosc na meza
          moze przeslaniac jej chec pozycia.
          • www9911 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 22:12
            A ja jestem zdania, że sex w związku partnerskim nie jest żadną nagrodą za dobre
            starania. Dziś żona karze męża a jutro mąż żonę... Z inną niestety.!
            Ale nie o zdradzie ten wątek jest - ja osobiście proponuję odrobinkę się przemóc
            i ocenić efekty po chwili ewentualnie następnego dnia.
            • emigrantka34 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 22:15
              a ja tez uwazam ze seks nie jest zadna nagroda. ale z drugiej strony
              trudno robic cos wbrew sobie, gdy sie nie ma ochoty, a sie nie ma bo
              jest jakas wazna przyczyna....i tu musi sobie odpowiedziec
              rzeczywiscie dlaczego..
              tak w ogole to nie napisala, czy maz czesto sie domaga, czy nie...
            • mika_p Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 22:20
              Ale to nie jest kwestia kary czy nagrody. Ktoś, kto twierdzi, że zawsze mozna
              się przemóc i zrezygnować z godziny snu, jest szczęściarzem, który nigdy nie
              jechał na tak cholernym deficycie, że oczy się same zamykają.
              Z biologicznego punktu widzenia organizmowi bardziej potrzebny jest sen niz
              seks. Niedobór snu może spowodować dużo konsekwencji pscyhofizycznych, których
              brak seksu nie spowoduje.
              Ciężko czerpać radość z seksu, kiedy czlowiek jest przemęczony, chronicznie
              niewyspany; ba, ciężko w ogóle czerpac jakąkolwiek radość z życia.
    • beatag05 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 14.12.08, 23:11
      Zgadzam sie z opinia przedmowczyn, ze zmeczenie moze odebrac ochote lub/i radosc
      z seksu. Po porodzie najlepsze co maz moze zrobic dla zony to, to,zeby
      niedoprowadzic do tego zeby byla zmeczona.Bo inaczej bedzie patrzyla przez
      pryzmat wyczerpania. a wtedy seks wydaje sie ostatnia rzecza do zrobienia.
      • denim81 Re: bycie matką i żoną-czy możliwe?? 15.12.08, 16:00
        po pierwsze zdaję sobie sprawę z konsekwencji nie zajmowania się
        mężem, dlatego staram się jak mogę żeby to w jakiś "sposób" robić.
        Bardzo ale to bardzo bym chciała żeby było inaczej dlatego proszę o
        radę. Nie myślcie że nie pamiętam jak dobrze jest po seksie. ja też
        tego chcę. I to nie jest też tak że mąż mi nie pomaga, pomaga i to
        dużo. Ale wieczorem i w nocy sytuacja wygląda tak: synek zasypia
        około 20.30 a o 21.30 jest już pierwsza pobudka a później mniej
        więcej co 1,5h. Ja po prostu po uspaniu go myśle żeby się jak
        najszybciej umyć i kłaść się spać. A rano do pracy, po pracymuszę
        dorabiać żeby jakoś się żyło. Wiem to jeststraszne że nie ma u mnie
        czasu ani chęci dla męża i uwierzcie mi to strasznie boli i dołuje.
        ja po prostu nie daję rady a naprawdę baaaardzooo bym chciała móc
        znowu w środku nocy go obudzić i zrobić coś co oboje bardzo
        lubiliśmy...
Pełna wersja