renias75
14.12.08, 21:55
Właśnie się dowiedziałam,że moja koleżanka ze szkoły straciła
nażeczonego-trzydzieści kilka lat.Zmarł nagle.Próbuję ją
pocieszyć,ale..cóż mogę?Zwłaszcza na odległość?
Tak się cieszyła,że w końcu zaczęło się jej układać.A
tu ..ech,szkoda słów.