sylwia06_731
15.12.08, 20:13
Napiszcie co zbroiłyscie,że ktoś przyszedł do waszych
rodziców lub do szkoły na skargę?Ja moze zacznę:
Kiedyś jak byłam w piątej klasie była bardzo mroźna zima.Koło naszego bloku była taka uliczka z małymi kamieniczkami i domkami jednorodzinnymi.Mniej więcej na środku uliczki stał malutki domek z bardzo duzym oknem takim prawie całą ścianę.Ludzie mieli tam bardzo gęste firany,żeby im tam nikt nie zaglądał.Było bardzo duzo sniegu i było cholernie Slisko.Wracałam z kolezanką ze szkoły i ona namówiła mnie ,żebym zapukała do tego okna i zwiejemy.Miałam opory.Ona mnie namawiała i namawiała jakby od tego jej życie zalezało.Mówiłaze jak zapukam to pójdziemy do niej i dobrą czekoladę zjemy na pół.Wtedy to była rarytas.zgodziłam się ,zapukałam i zaczęłysmy wiać .z domu wyleciał wysoki chudy facet ,kompletnie ubrany.chyba miuał akurat z domu wychodzić.No pech .Zaczął nas gonic.Do bloku był jeszcze dosyć kawałek.Ślisko jak diabli.Dobiegłyśmy do bloku.Kumpela uciekła.Ja miałam pecha.Wypieprzyłam się przed wejściem do klatki tak,że mi tornister na głowe az wleciał ale wstałam i biegłam do bloku.Kumpela stała i drzwi do windy trzymała.Czekała na mnie.Wleciałam do windy ale te cholerne drzwi sie za wolno zamykały i facio je w ostatniej chwili zdołał jeszcze otworzyć i wlazł do tej windy z nami.musiałam jechać z nim do mojego domu pokazać mu gdzie mieszkam.W domu była moja babcia,która codziennie przyjeżdzała do nas i gotowała nam obiadki.Nasłuchała sie od faceta i dowiedziała sie wszystkiego na mój temat.Z trudem ją potem uprosiłam,żeby o tym nie powiedziała rodzicom jak z pracy wróca.Kolezanka na drugi dzień dała mi cała czekoladę,chociaż też oberwała od swojej mamy bo facet ją obudził jak spała bo z trzeciej zmiany wróciła