Kolejny wątek wspomnieniowy:)

15.12.08, 20:13
Napiszcie co zbroiłyscie,że ktoś przyszedł do waszych
rodziców lub do szkoły na skargę?Ja moze zacznę:
Kiedyś jak byłam w piątej klasie była bardzo mroźna zima.Koło naszego bloku była taka uliczka z małymi kamieniczkami i domkami jednorodzinnymi.Mniej więcej na środku uliczki stał malutki domek z bardzo duzym oknem takim prawie całą ścianę.Ludzie mieli tam bardzo gęste firany,żeby im tam nikt nie zaglądał.Było bardzo duzo sniegu i było cholernie Slisko.Wracałam z kolezanką ze szkoły i ona namówiła mnie ,żebym zapukała do tego okna i zwiejemy.Miałam opory.Ona mnie namawiała i namawiała jakby od tego jej życie zalezało.Mówiłaze jak zapukam to pójdziemy do niej i dobrą czekoladę zjemy na pół.Wtedy to była rarytas.zgodziłam się ,zapukałam i zaczęłysmy wiać .z domu wyleciał wysoki chudy facet ,kompletnie ubrany.chyba miuał akurat z domu wychodzić.No pech .Zaczął nas gonic.Do bloku był jeszcze dosyć kawałek.Ślisko jak diabli.Dobiegłyśmy do bloku.Kumpela uciekła.Ja miałam pecha.Wypieprzyłam się przed wejściem do klatki tak,że mi tornister na głowe az wleciał ale wstałam i biegłam do bloku.Kumpela stała i drzwi do windy trzymała.Czekała na mnie.Wleciałam do windy ale te cholerne drzwi sie za wolno zamykały i facio je w ostatniej chwili zdołał jeszcze otworzyć i wlazł do tej windy z nami.musiałam jechać z nim do mojego domu pokazać mu gdzie mieszkam.W domu była moja babcia,która codziennie przyjeżdzała do nas i gotowała nam obiadki.Nasłuchała sie od faceta i dowiedziała sie wszystkiego na mój temat.Z trudem ją potem uprosiłam,żeby o tym nie powiedziała rodzicom jak z pracy wróca.Kolezanka na drugi dzień dała mi cała czekoladę,chociaż też oberwała od swojej mamy bo facet ją obudził jak spała bo z trzeciej zmiany wróciłasmile
    • hellious Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 20:16
      Na skarhge to zadzwonil kiedys ochroniarz ze spozywczego, bo ukradlam kandyzowane wisniebig_grin Takie byly drogie wtedy a tak ladnie wygladaly.... A stary to myslalam ze mnie rozszarpie za ten wstyd, jak przyszedl po mnie do tego sklepu tongue_out
      • deodyma Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 23:49
        to moj maz opowiadal, jak to zamiast jechac na praktyki, poszedl do osiedlowego
        sklepu i ukradl groszkismile do dzis sie z tego smieje, bo jak probowal uciekac, to
        trzymalo go 6 osobsmile na dodatek usilowal przejsc miedzy nogami jednej
        sprzedwaczyn, ale ta scisnela nogi i sie miedzy tymi nogami zakleszczylsmile na
        dodatek jego rodzice byli stalymi klientami tegoz sklepu i maz musial podac
        numer telefonu do rodzicow bo jak nie, to powiedzieli, ze zadzwonia na policjesmile
        no i matka po niego przyszlasmile no i wstydzila sie za swojego syna, zlodziejasmile
        maz opowiedzial mi tez o
        tym, jak to zjal kolezance kanapki z pasztetowa a ta poskarzyla sie swoim
        rodzicomsmile i ojciec tej dziewczyny przyszedl do jego rodzicow na skargesmile ojciec
        strasznie sie wtedy na niego wsciekl i darl " to ja haruje calymi dniami w
        kopalni, zebys mial wszystlko a ty jeszcze wyzerasz innym kanapki!!!"
    • 18_lipcowa1 Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 20:36
      mialam wiele uwag od katechety- wiecej grzechow nie pamietam
      • 18_lipcowa1 Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 20:37
        aha zapomnialam o zamknieciu pana od PO w klasie na klucz
        ale mialam super wychowawce i nie powiedzial rodzicom
        • beniusia79 Re: lipcowa, ciekawe gdzie do szkoly chodzilas? 15.12.08, 20:42
          mysmy mielis tez "fajnego" pana od PO i ktoras klasa (nie pamietam
          czy rownolecla czy mlodsza) zamknela go na klucz w klasie, ktora
          byla kolo strychusmile
          • beniusia79 Re: zalalam kible w liceum 15.12.08, 20:47
            strasznie chcialo mi sie siusiu w czasie trwania lekcji
            (matematyka). pobieglam do kibelka, zalatwilam sie i sposcilam
            wode. w ostatnim momencie zauwazylam dopiero, ze rura, ktora
            prowadzi do toalety jest wyciagnieta. chlopaki z naszej szkoly
            czesto popalali z dziewczynami w damskich kibelkach i ktorys pewnie
            dla checy wyciagnal te rure... woda poleciala jak z fontnny,
            ucieklam ale mialam spodnie po kolana mokre a byl srodek zimy.
            pamietam, ze byly to biale jeansy. zalalam cala damska toalete...
            powiedzialm o tym w tajemnicy mojej klasie. dzien pozniej dyrektor
            zwolal wszystkich i wyglosil mowe. powiedzial, ze jak zlapie tego
            chlopaka, ktory zalal kible to go zawiesi i obnizy sprawowanie. nie
            macie pojecia jak sie balam. moja klasa i jedna z klas
            rownoleglych, do ktorej chodzila psiapsiolka wiedzily o wszystkim i
            starsznie sie ze mnie laly na tym "apelu". ja stalam w pierwszych
            rzedzie, na przeciwko dyrektora i bylam cala czerwona...
          • 18_lipcowa1 Re: lipcowa, ciekawe gdzie do szkoly chodzilas? 15.12.08, 20:59
            beniusia79 napisała:

            > mysmy mielis tez "fajnego" pana od PO i ktoras klasa (nie pamietam
            > czy rownolecla czy mlodsza) zamknela go na klucz w klasie, ktora
            > byla kolo strychusmile


            u nas nie bylo strychu
            a panowie od PO najczesciej sa ekhmmm 'fajni'

            • beniusia79 Re: nasz byl bardzo fajny i bardzo wiekowy 15.12.08, 21:17
              co to wogole bylo PO? kurcze, nic nie pamietam. pamietam tylko, ze
              raz faco przyniosl maske przeciwgazowa i kazal kazdemu ja ubierac
              zebysmy wiedzieli jak dziala... ale sie nakrzyczal, bo zadna
              dziewczyna nie chciala wykonac jego polecenia. chlopaki mieli
              ubaw...
              • 18_lipcowa1 Re: nasz byl bardzo fajny i bardzo wiekowy 15.12.08, 22:06


                > co to wogole bylo PO? kurcze, nic nie pamietam. pamietam tylko, ze
                > raz faco przyniosl maske przeciwgazowa i kazal kazdemu ja ubierac
                > zebysmy wiedzieli jak dziala... ale sie nakrzyczal, bo zadna
                > dziewczyna nie chciala wykonac jego polecenia. chlopaki mieli
                > ubaw...

                Przysposobienie obronne, w 1 klasie LO
                U nas kupa smiechu a nauczycielem byl emerytowany wojskowy z misja,
                za to z zerowym podejsciem do mlodziezy
                jedyne co moglismy to go wysmiewac, naprawde
      • elza78 Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 20:53
        a mnie ksiadz w 4 klasie z religii wyklal razem z kumplem punkiem za rzucanie
        sie papierami, powiedzial nam z emamy przyjsc z rodzicami do szkoly bo inaczje
        na religie wstepu nie mamy nie przyslzismy, skucha byla bo ksiadz przyszedl do
        mnie na kolede big_grin
        sie nasluchalam wtedy hihi
    • inia33 Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 21:15
      za wagary w 3 klasie liceum

      sąsiedzi przylecieli na skargę do rodziców po jednej z imprez-
      naschodziło się niezaproszonego "bydła", darli się, ganiali po
      klatce, rzygali przez okno-koszmar!
    • aniuta75 Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 21:22
      Raz tylko. Po wycieczce szkolnej zagramanicznej smile. Oczywiście za "stan lekkiego
      upojenia alkoholowego" big_grin.
    • aluc Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 21:22
      nigdy
      byłam widać chodzącym ideałem :p
      największym przestępstwem, za jakie matka została wezwana do szkoły,
      było trzaśnięcie drzwi chemiczce przed nosem (celowe, za zaniżoną moim
      zdaniem ocenę)
      a matka najpierw zrobiła awanturę w szkole, że ją w sprawie pierdół od
      pracy odrywają, a potem mnie opieprzyła, ale już niepublicznie wink
      • miarka71 Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 21:51
        Za Zamknięcie katechety w toalecie , za obicie gęby byłej najlepszej
        przyjaciółce (plotkowała na mnie), za palenie papierosów , za
        śpiewanie na lekcji matematyki, za wyskoczenie przez okno na lekcji
        religi, To szkołasmile)) A po za to, za bicie się z dwoma dziewczynami,
        za posmarowanie klamki gównem sąsiadowi,za włożenie gumy do zamka
        sąsiadowi (temu samemu), za wyzywanie sąsiadki podlglądaczki,i wiele
        innych mam grzechów na sumieniu ,ale teraz mi wstydsmile)))))))
    • mamaolenki25 Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 22:13
      Ja byłam bardzo niegrzecznym dzieciątkiem- najbardziej mi jednak
      utkwiło to że: w zerówce codziennie stałam w kącie, były cztery trzy
      zajete przez chłopców a jeden na mnie czekał, w pierwszej klasie wzięłam się za handel- dostałam od cioci naklejki z mleczarni cały
      zwój i je upchnęłam, no ale nauczycielka się zjażyła i mama do szkoły musiała iść- wstyd jak diabli- dla mamy oczywiście. W trzeciej klasie
      koledze głowę torebką rozcięłam- jego mama też nie była zadowolona. W
      szóstej zbiłam szybę w drzwiach wejściowych ale tu sama sobie poradziłam- klasa zorganizowała ściepę i obeszło się bez rodziców. To
      takie które mi najbardziej utknęły w pamięci.
    • deodyma Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 23:41
      do mojego domu bez przerwy ktos przylazil i na mnie skarzylsmile kawal cholery ze
      mnie bylo i do dzis ta cholera we mnie siedzismile co ja wyrabialam, jako dziecko i
      nastolatka... duzo by tu opowiadacsmile
    • igooska Re: Kolejny wątek wspomnieniowy:) 15.12.08, 23:49
      Z koleżanka dla draki zadzwoniłyśmy na 998 czyli straż pożarna z budki
      tel.Bardzo mądrze nie rozłączyłyśmy się tylko wisiałyśmy na tel i panowie nas
      namierzyli skąd dzwonimy.Koleżanka zwiała ja zostałam a oni przyjechali.Pechowo
      w domu nie było rodziców i oni zapakowali mnie do nyski żeby zawieź na
      policje.Oczywiście zbiegowisko a sąsiadka jakimś cudem uprosiła ich by mnie nie
      zabierali.Powtórzyła wszystko matce.Sie działo.Ze strachu się wtedy zlałam do
      gaci ,miałam może z 7 lat.Nie zliczę skarg na to ze hałasujemy pod oknem,starsze
      koleżankismilew ogóle byłam łobuz taki typ chłopaczary.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja