przedszkola przyzakladowe? eee....

16.12.08, 14:08
wlasnie czytalam artykul z poniedziaklwej wyborczej o przedszkolach
przyzakladowych.

jakas mama wypowiada sie, ze to swietny pomysl bo dziecko mozna
odebrac nawet o 20(!!!) i spokojnie pracowac.(od 7.30 otwarte).

mysle,ze niektorzy pracodawcy stwierdziliby, ze wowczas pracownicy
moga siedziec w firmie caly dzien skoro...jest przedszkole blisko a
tam dziecko bezpieczne. i tak czeka sobie na rodzica 10 godzin a
rodzic zasuwa po godzinach.

moim zdaniem to kiepski pomysl z przyzakladowym przedszkolem. a wy -
co sadzicie?
    • i.r.e.n.a Doskonały pomysł 16.12.08, 14:17
      Sądzimy że to doskonały pomysł! Takie przedszkola funkcjonują w wielu krajach i się sprawdzają. A od nadgodzin i "złego " wyzyskiwacza pracodawcy jest Kodeks Pracy i PIP.
      • lilka69 Re: pewnie irena! ale 16.12.08, 14:39
        nie kazdy jest asertywny i nie kazdy powie- NIE zostane dluzej.
        chociaz moze to po prostu jego problem...
    • mustardseed Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 14:18
      W czasach braku miejsc w przedszkolach nie wybrzydzałabym, dla mnie
      pomysł super.
      To zostawianie dziecka do 20.00 to ściema jakaś.
      Ale też wolałabym, żeby przedszkole było dłużej czynne niż do 16.00,
      jeśli ja pracuję do 17.00.
    • petuunia Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 14:18
      Wszystko zależy od zakładu pracy, nie wszędzie jest tak, że pracodawca chce za
      wszelką cenę zostawania po godzinach. Rodzice też powinni umieć zachować
      proporcje. Widzę jednak zalety takiego rozwiązania - przede wszystkim
      zagwarantowane miejsce w przedszkolu, godziny otwarcia dopasowane do firmy.
      Wciąż pamiętam jak latałam z wywieszonym językiem po młodego do żłobka, który
      był otwarty do 16:30, a ja kończyłam pracę o 16 indifferent Poza tym w razie jakiegoś
      wypadku, można szybko dotrzeć na miejsce. I jeżeli dojeżdża się do pracy z
      daleka, to podróżowanie nie jest aż tak bardzo bezproduktywne.
    • cygarietka Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 14:21
      Sam pomysł jest ok, tylko myslę, że trzeba to odpowiednio zinterpretować. Tzn.
      przedszkole to przedszkole, a nie przechowalnia dziecka i pomysł jest świetny,
      ale tylko wtedy gdy dziecko idzie razem z mamą do pracy np. na 8 i kończy tak
      jak ona np. 16, żadne nadgodziny nie powinny wchodzić w grę. Skoro przedszkole
      jest przyzakładowe to dziecko już nie potrzebuje rodziców? wystarczu mu, że mama
      jest w budynku obok? Bzdura! W ogóle przedszkola powinny być wtedy czynne tak
      jak zakład np 8-16 ewentualnie 0,5 godz. dłużej.
    • net79 Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 14:22
      byłabym barrrdzo wdzięczna za takie przedszkole, zebrałabym się o 16-stj i
      zdążyła poodbierać resztę dzieci ze szkoły np.
      • net79 Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 14:23
        a dziecko nie czekałoby bezsensu zanim dojadę z roboty do przedszkola w którym
        cudem udało się znaleźć miejscesmile
    • kasulka79 Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 14:26
      i ja uważam, że pomysł super. Sama bardzo bym chciala, żeby moj pracodawca
      zorganizował takie przedszkole ....
    • gagunia Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 14:30
      Wprawdzie pracuję jakieś 300 -400 metrów od przedszkola, więc nie mam problemu z
      odstawieniem i odebraniem dziecka. Ale w pracy niejednokrotnie dziewczyny
      mówiły, że by się przydało przyzakładowe. Uważam, że to dobry pomysł. U nas po
      godzinach się nie zostaje. W skrajnych przypadkach, ale to raz na ruski rok wypada.
    • ania.silenter IMHO - świetny pomysł n/t 16.12.08, 14:36
    • lilka69 Re: to jestem zaskoczona waszymi odpowiedziami 16.12.08, 14:41
      bo co jesli przestaniecie pracowac w danej firmie? zabrac dziecko?
      nowe przedszkole? to stres dla dziecka. a przeciez moze sie zdarzyc
      ATRAKCYJNIEJSZA propozycja pracy i to szybciej niz po 3 latach.
      • petuunia Re: to jestem zaskoczona waszymi odpowiedziami 16.12.08, 15:01
        Wiesz, może się zdarzyć szybciej, albo wcale... Pracy nie zmienia się co
        miesiąc, nie przesadzajmy.
      • hellious Re: to jestem zaskoczona waszymi odpowiedziami 16.12.08, 15:02
        Lilka, twoje gdybanie nie ma sensu. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze lepiej dzieci wcale nie miec, bo co bedzie jak mnie samochod potraci? Dziecko polsierota bedzie.
        • lilka69 [...] 16.12.08, 15:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • hellious Re: Lilka 16.12.08, 15:26
            Mozesz zaprzestac personalnych wycieczek? Czy ja napisalam cokolwiek, co ima sie pezposrednio Twojej osoby? Faktem jest, ze wymyslasz jakies "co by bylo, gdyby...", zeby tylko przekonac kogokolwiek do swoich racji- w tym wypadku do tego, ze te przedszkola to zlo wcielone. Widac nie poszlo ci najlepiej, bo wiekszosci ( jesli nie wszystkim) pomysl sie podoba. Ale jak ktos zmienia prace jak rekawiczki, moze faktycznie niech znajdzie normalne przedszkole...
            • lilka69 Re: helious 17.12.08, 21:04
              w swoim 30 letnim zyciu zmienialam prace raz. z jednej na druga. mam dziecko w
              stabilnym prywatnym przedszkolu zatem nie musze sie martwic ewentualna zmiana
              pracy. dziecko ma zreszta tez ojca, nie?

              a czytalam artykul i takie mni erefleksje naszly.

              to, ze wszystkim sie cos podoba to jeszcze nie znaczy , ze maja racje.
              przyklad:komunizm.
          • amoreska Re: helious 16.12.08, 15:34
            Znowu zaczynasz?
            • hellious Re: helious 16.12.08, 15:39
              Ja??
              • amoreska Re: helious 16.12.08, 15:40
                Nie, Pani L.
                • hellious Re: helious 16.12.08, 15:41
                  Acha, bo juz myslalam, ze znowu moja malpia wrednosc i patologia beda potepianesmile
          • dlania [...] 16.12.08, 16:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • siasiunia1 Re: helious 17.12.08, 22:27
            bzdalizm nie realizm. jeśli pracodawca ma w nosie to że dziecię siedzi w przedszkolu zbyt długo to prędzej wypuści matkę wcześniej z pracy by odebrała dziecko z przedszkola przyzakładowego (koszty opiekunek które ponosi pracodawca) niż z normalnego.
            co do drugiej części postu - obrzydliwa wycieczka personalna
      • alabama8 Re: to jestem zaskoczona waszymi odpowiedziami 16.12.08, 15:15
        lilka69 napisała:
        > bo co jesli przestaniecie pracowac w danej firmie? ...

        Faktycznie racja. Lepiej gdzieś tam dowozić bladym świtem na Stegny,
        argumentując faktem że może za 2 lata bym chciała zmienić pracę i co
        wtedy - abyś nie czuł/a za 2 lata hipotetycznego bólu hipotetycznej
        rozłąki - dziś zafunduję ci poranne i popołudniowe jazdy po mieście.
        • lolinka2 Re: to jestem zaskoczona waszymi odpowiedziami 18.12.08, 07:16
          alabama, to był przykład z palca wyssany, czy istotnie progenitura
          lilki chodzi do przedszkola pryw. na Stegnach? Bo moja córa, kurczę,
          też, tyle że my tu po prostu mieszkamy....
      • iwles Re: to jestem zaskoczona waszymi odpowiedziami 17.12.08, 08:58

        > a przeciez moze sie zdarzyc
        > ATRAKCYJNIEJSZA propozycja pracy i to szybciej niz po 3 latach.



        a przecież może się też zdarzyć nowe mieszkanie i to szybciej niz po
        3 latach .

        i wtedy co ? zmiana przedszkola na jakieś bliżej domu? i znowu stres
        dla dziecka ?


        Przyzakładowe przedszkole jak dla mnie byłoby rozwiązaniem idealnym.
    • cathy1976 Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 16.12.08, 15:14
      pomysł jest świetny, szczególnie w momencie, kiedy w przedszkolach
      pernamentnie brak dzieci.

      Odbieranie dziecka o 20, uważam za absurdalne. a wytoczenie tego
      jako argumentu, przeciwko czemuś tak ułatwiajacemu zycie jak
      przedszkola przyzakładowe, za niezbyt mądre.
      To trochę tak, jakby na informacje o tym, jak zdrowe są dajmy na to
      owoce, oponent powiedział, że nie, bo owoce mogą być brudne.
      • katia.seitz cathy1976 16.12.08, 15:36
        Bardzo przepraszam za kompletny offtop, ale twoja sygnaturka mnie rozwaliła, jak
        jeszcze żadna do tej pory smile
        • dlania Re: cathy1976 16.12.08, 16:05
          No, dobra jest!wink
        • cathy1976 Re: cathy1976 17.12.08, 12:25
          hehsmile
          też się zachwyciłam jak to przeczytałam!
    • smerfetka8801 fajne jeśli... 17.12.08, 21:23
      no właśnie jeśli... żłobki i przedszkola przyzakładowe to fajne rozwiązanie pod warunkiem,ze nie powoduje właśnie pracy od 7 do 20 i
      nadgodzin...ale jeśli praca jest w normalnych godzinach i można
      oszczędzić czas choćby na zawożenie i odwożenie dziecka to super.do
      20 bym dziecka w przedszkolu nie mogła trzymać
    • kketi Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 17.12.08, 23:46
      Przedszkole przyzakłądowe uważam za super pomysł, tyle że możemy se
      pogadać a firmy jakoś sie nie palą do zakładania takowych. A debata
      że przez przedszkole przyzakłądowe rodzic będzie pracować do 20
      uważam za bezsens. Jak pracodawca wymaga od pracownika pracy po 10-
      12 h\dobe to gó..no go interesuje czy twoje dziecko jest w
      przedszkolu, szkole czy u babci/niani. Na moim osiedlu przedszkole
      jest czynne do godz. 20, więc tylko od rodzica zależy do której
      godz. będzie pracował. A jeśli ktoś pracuje od godz. 12 do 20 to
      takie przedszkole potrzebne
    • renkag Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 18.12.08, 14:43
      Kurcze, wszystkie tak blisko macie do pracy? Ja mam 40 km więc nawet
      jakbym miała przedszkole przyzakładowe to moje dziecko tam by nie
      chodziło
      • dido_dido Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 18.12.08, 15:16
        Ale to chyba nie jest argument aby takowe nie powstawały wink
        • renkag Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 18.12.08, 15:43
          Oczywiście, że nie smile Tylko z zazdrością popatrzyłam jak wszyscy
          mają blisko do pracy. Buuu...
    • osa551 Re: przedszkola przyzakladowe? eee.... 18.12.08, 21:52
      W mojej firmie jest przedszkole przyzakładowe. Jest faktycznie czynne do 20:00
      (od 17:00 jest tylko dyżur i do 20:00 mogą zostawać tylko starsze dzieci). Muszę
      stwierdzić dwie rzeczy. Po pierwsze ci, którzy tam dzieci posyłają są bardzo z
      przedszkola zadowoleni, tym bardziej, że jest to prywatne przedszkole w cenie
      państwowego. Po drugie - dzieci są odbierane z przedszkola zwykle o 17:00 i
      naprawdę nikt dzieciaków do 20:00 tam nie trzyma.

      Ja nie posyłam dziecka do tego przedszkola, bo pracuję 26 km od domu i
      oznaczałoby to, że jestem w domu jedyną osobą odpowiedzialną za to żeby dziecko
      odwozić i przywozić. Posłałam córkę do przedszkola koło teściów. Odwożę ją rano
      w drodze do pracy, dziadkowie odbierają o 16:00, a mąż zabiera z powrotem do
      domu wracając z pracy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja