Kłócimy się

17.12.08, 08:49
Mam wrażenie, że jest coraz gorzej i gorzej między mną a mężem. Wiem, że
dziecko zmienia wiele, ale.... Kochamy się - tak mi się przynajmniej wydaje.
Ale ostatnio wpadłam w szał. Mam wrażenie, że mąż ma coraz więcej wymagań
wobec mnie i ciągle jest niezadowolony. A ja się naprawdę staram. Praca,
biegiem do domu i siedzenie z dzieckiem, gotowanie itp. Nigdzie nie wychodzę,
nie mam czasu dla koleżanek. Mąż pomaga, owszem, ale każdy wieczór spędza
przed internetem. A ja sama. O nic mnie nie zapyta, nic go nie interesuje. I
ostatnio wybuchłam, zwłaszcza jak zobaczyłam co on tam "ogląda". I przykro mi
się cholernie zrobiło. Święta się zbliżają, a w domu atmosfera okropna. On
uważa, że to ja go "zlewam" i nic się takiego nie stało. A ja mam dość.
    • broceliande Re: Kłócimy się 17.12.08, 09:04
      Ty się chyba za bardzo starasz. Czy on nie cjciał dziecka? Inaczej
      sobie to wyobrażał?

      Im więcej Ty będziesz robić w domu, tym mniej on i za jakiś czas się
      obrazi, kiedy mu znienacka każesz pozmywać. Niech nie pomaga, tylko
      robi swoje.
      Mam nadzieję, że się dogadacie.
    • kali_pso Re: Kłócimy się 17.12.08, 09:10
      Mam wrażenie, że mąż ma coraz więcej wymagań
      wobec mnie i ciągle jest niezadowolony. A ja się naprawdę staram.
      Praca,
      biegiem do domu i siedzenie z dzieckiem, gotowanie itp. Nigdzie nie
      wychodzę,
      nie mam czasu dla koleżanek. Mąż pomaga, owszem, ale każdy wieczór
      spędza
      przed internetem. A ja sama. O nic mnie nie zapyta, nic go nie
      interesuje


      Niezadowolony to może być szejk arabski, jak mu służba jajka
      przypaliwink
      Cóż..."staraj się" dalej, kochana, staraj.
      Garba prędzej dostaniesz niż zasłuzysz na pochwałę mężusia.
      • tabakierka2 Re: Kłócimy się 17.12.08, 09:13
        Trudno coś poradzić, bo niewiele napisałaś o Wsazej sytuacji.

        Rozmawiałaś z nim? próbowałaś wyjaśnić sytuację? wcześniej, zanim
        pojawiło się dziecko, mąż bardziej sie angażował? a może sama go
        wyręczasz? często zdarza się, że młoda matka nie dopuszcza meża do
        dziecka, żeby mu "krzywdy nie zrobił"...
    • tylna.szyba Re: Kłócimy się 17.12.08, 10:08
      Nie rozumiem: ty pracujesz, on pracuje a ty jeszcze potem sama
      zajmujesz sie dzieckiem? Podzielcie sie popoludniami i pracami
      domowymi.
      • missioo Re: Kłócimy się 17.12.08, 10:18
        mialam podobny problems... tylko że ja nie pracuje jeszcze, ale wyglądalo to tak
        że M przychodził z pracy, jadł obiadek i...szybciutko na internet... Miałam
        strasznego dołka...ale postanowilam pgadac z nim od serca, nie krzycząc.
        Powiedziałam z łzami w oczach jak mnie to boli jak czuje się odepchnięta i czy
        on w ogóle kocha nasze dziecko jak nie ma czasu się nim zając, a ma czas na
        internet... pierwszy tydzień było bajka. Po tygodzniu musiałam jescze raz
        rozmowe przeprowadzic bo wracał do starych nawykow...
        I teraz jest Ok.
        Powodzenia
        • mad98 Re: Kłócimy się 17.12.08, 13:32
          Mąż - owszem - zajmuje się dzieckiem, zwłaszcza wtedy, gdy ma drugą zmianę i
          jest mocno niewyspany. Weekendy i dni, gdy ma pierwszą, należą do mnie. Może
          wydziwiam, ale czy jest w porządku, że on każdy wolny wieczór spędza przed
          internetem, a mnie jakby nie było? Zabolało mnie jeszcze to, co on tam ogląda.
          Może to ja zbyt mocno wszystko przeżywam, ale....
          • tabakierka2 Re: Kłócimy się 17.12.08, 13:41
            mad98 napisała:

            Zabolało mnie jeszcze to, co on tam ogląda.


            No, co on tam oglada?mecze? uncertain
            • mad98 Re: Kłócimy się 17.12.08, 14:03
              strony erotyczne
              • tabakierka2 Re: Kłócimy się 17.12.08, 14:07
                mad98 napisała:

                > strony erotyczne

                przepraszam, że pytam, ale jak z waszym pozyciem? może tutaj tkwi
                problem?
    • kasia.karkonosze Re: Kłócimy się 17.12.08, 11:25
      Na początku jest tak jak piszesz ale potem to sie zmienia - zobacz
      moją wypowiedż, przed chwila zaczełam nowy wątek
Pełna wersja