prigi
18.12.08, 19:26
prawie codziennie pojawia się jakiś wątek,o tym, że teściowa napsuła
krwi, bo:
- kiepski z niej fryzjer,
- kiepsko opiekuje się dzieciakiem
- jest kiepską nadopiekuńczą matką
- gości u siebie "młodych" i marudzi, że ciągle coś nie tak
- itd, itp
ja teściową mam fojową, kobieta ma czasami dziwne zapędy(np.
dawanie surowych ziemniaków mojej córce:/), ale moja SZCZERA z nią
rozmowa na tematy, które mnie drażnią/nie podobają mi się, zawsze
dają dobry skutek. Dochodzę do wniosku, że zajmuje się dobrowolnie
swoja wnuczką, robi to dobrze, uczy ją wielu rzeczy i jakieś drobne
sytuacje konfliktowe nie sa warte tego, aby wieszać na niej psów.a
poza tym, niech każda z nas przyzna sie sama przed sobą czy wszystko
co robi jst mądre i dogłębnie przemyślane. no i czy zawsze negatywna
ocena teściów jest sprawiedliwa i czy tak samo ocenilibyśmy swoich
rodziców.
no i tak się zastanawiam czy teściowe "w porządku" są na wyginięciu
czy to my lubimy tylko marudzić na nie a chwalić już nie?