Rydzyk i jego "fani"-trochę o teściowce...

19.12.08, 19:39
Macie w bliskim otoczeniu takich "fanów" Radia Maryja i o.Rydzyka?
Moja teściowa to typowa moherówa.Co Rydzyk powie to święte.
A najbardziej lubię i podziwiam w niej to,że szanuje moje odmienne
zdanie na "te tematy" i spokojnie możemy o tym porozmawiać.Bez
nerwów i ciskania się,że ma rację a ja to $%#@^%@#$^ bo nie słucham.
Zresztą na wiele innych kontrowersyjnych tematów możemy pogadać bez
nerwów choćby nasze poglądy były baaardzo odmienne.
    • marzeka1 Re: Rydzyk i jego "fani"-trochę o teściowce... 19.12.08, 20:23
      2 miesiące temu zmarła babcia męża, ona żyła RM, nie Rydzyka, ale rytmem nabożeństw, modlitw, które były tam przedstawiane. Na tematy polityczne nie wypowiadała się,bo mówiła,że to ją nudzi i wyłączała polityczne dyskusje uświadamiające. Pomijając wielce kontrowersyjną postać Rydzyka, myślę, że dla osób starych, chorych, samotnych to radio ma duże znaczenie jako łącznik z kościołem, do któego nie moga już często pójśc. To raczej dziennikarze wyłapują "perełki" RM. Ale wrzucać wszystkich słuchaczy jako "moherówy"???
    • bweiher Re: Rydzyk i jego "fani"-trochę o teściowce... 19.12.08, 20:23
      Moja mama.Radio Maryja leci od rana do późnego wieczora(wszystkie
      koronki,rózańce mama odmawia).Ale niestety z nią się nie da o tym pogadać,bo
      jeśli masz inne zdanie niż to jakie ma radio to zgiń,przepadnij.A już wogóle
      wdać sie w dyskusję na jakieś "święte" tematy to nie ma się szans. I przez to
      nachalne "zachęcanie" strasznie mi obrzydziła kościoł na parę lat.
    • kasulka79 Re: Rydzyk i jego "fani"-trochę o teściowce... 19.12.08, 20:25
      Pracowałam z kolesiem, którego zgodnie ze wszystkimi współpracownikami
      ochrzciliśmy "moherowy E". Facet młody, całkiem sympatyczny, co tym bardziej
      szokowało, kiedy z ust zaczynały płynąć tezy, których nie powstydziłaby się
      najstarsza dewota. On niestety w przeciwieństwie do Twojej teściówki miał klapki
      na oczach i jakieś piętno Ojca Dyrektora - każde słowo przeciw lub zwyczajnie
      inne niż to "radyjnie jedynie słuszne" rodziło agresję i cały potok moherowych
      tekstów w najgorszym (najbardziej ostrym) wydaniu.
      • roksanaa22 Re: Rydzyk i jego "fani"-trochę o teściowce... 19.12.08, 20:47
        Ale wrzucać wszystkich słuchaczy jako "moherówy"???

        Ja nie generalizuję.Piszę o takich hmmmm,jak to napisać "aktywnych"
        słuchaczy,którzy żyją radiem i Rydzykiem i tylko to co z tych źrodeł
        usłyszą jest prawdą najwyższą.
        Radio jest ok.Jak ktoś chce i lubi odmawiac modlitwy w rytm audycji
        to ok.Inna sprawą jest reszta tematów jakimi sie zajmuje RM-ale to
        na inny wątekwinkTelewizja Trawam tez ma fają pozycję w postaci
        wtorkowego programu dla dzieci(nie,nie modlitwy ale zabawy
        plastycznewink).Każdy ogląda to czym jest zainteresowany.
        Chciałam tylko wiedziec czy Wy też znacie ludzi tzw moherów,który sa
        jednocześnie pokojowo nastawieni do reszty światawink
        Co do określenia "moher" to moja teściowa sama z uśmiechem na ustach
        mów"Tak,jestem moher a co?".Widac ma dystanswink
        • magiczna_marta Re: Rydzyk i jego "fani"-trochę o teściowce... 19.12.08, 21:10
          Moja tesciowa, moher w najczystrzej postaci, jest jedna prawda,
          Rydzyka prawda, a jak sie nie zgadzasz to jestes mason.
          Jak u niej mieszkalismy to wchodzila do naszego pokoju bez pukania i
          wylaczala nasz telewizor, bo "w jej domu zadna inna stacja niz
          TvTrwam odbierac nie bedzie", chodzi do Kosciola minimum 2 razy
          dziennie, na 1 listopada mielismy jechac do niej ale sie wymigalam
          zaawansowana ciaza i choroba dziecka, bo inaczej zmusilaby nas do
          pojscia na msze przy cmentarzu, trwajaca 2 godziny i pozniej przez
          nastepne dwie rozprawialaby o tym jak to "ksiadz pieknie odprawil
          msze"- 2 lata temu dalismy sie w to wmanewrowac, nigdy wiecej.
          Tragicznie jest, lepiej nie bedzie, tesciowa caly czas tragizuje ze
          nie starcza jej pieniedzy a stale zlecenie na konto Rydzykowe ma
          zrobione i co miesiac 200zl idzie w pizdu, pozniej maz moj musi
          sluchac jacy to jestesmy paskudni bo zostawilismy ja biedna w 4
          pokojowym mieszkaniu i wynajmujemy kawalerke, zeby bylo smieszniej
          jej corka wynajmuje mieszkanie 3 przystanki od niej zeby bylo blisko
          do pracy ale z nia nie chce mieszkac, tak wiec pokazuje to jaka z
          niej kobieta.
          To se pogadalam wink
Pełna wersja